Jedno jest pewne - kłamczucha E. Kopacz i PO muszą odejść!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

We wczorajszym, popołudniowym swoim tekście [1] przedstawiając powody mojego niegłosowania na PO stwierdziłem między innymi, że jedną z tych przyczyn jest to, że "rządzą nami dziś kłamcy i aferzyści..."

 

Tak się jakoś - na potwierdzenie moich słów - złożyło, że zarówno w poniedziałkowej debacie B. Szydło i E. Kopacz, jak i we wtorkowym, wieczornym pojedynku liderów, E. Kopacz przynajmniej dwa razy -wyraźnie i bezczelnie oraz chyba chorobliwie, fanatycznie po prostu - jej zwyczajem skłamała, tym razem na temat skrajnie niekorzystnej dla Polski niemiecko-rosyjskiej umowy o budowie gazociągu bałtyckiego (Nord Stream). 

 

Pierwszym istotnym kłamstwem (w czasie bezpośredniej debaty) było zarzucenie PiS-owi, że w czasie swoich rządów nie reagował ani nie protestował w sprawie Nord Stream I. 

 

Niedługo po tym kłamstwie PiS w swoim oświadczeniu udowodnił, że premier okłamała publicznie 8 mln Polaków oglądających debatę a tym samym wszystkich nas [2].  W oświadczeniu tym szczegółowo przedstawiono podjęte przez Rząd Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-2007 zorganizowane działania w celu zablokowania realizacji budowy Nord Stream I.

 

We wczorajszej debacie liderów pani B. Szydło w jednej ze swoich wypowiedzi odniosła się do kłamstwa E. Kopacz mówiąc: "Pani wczoraj skłamała, mówiąc, że rząd PiS nie protestował, a protestował. W 2006 przyjął uchwałę, w której wyraził sprzeciw wobec projektu Nord Stream" [3].

 

Na powyższe słowa agresywnie zareagowała E. Kopacz stwierdzając: "Pani poseł Szydło - pani mówi o uchwale? I co z tego? Nord Stream 1 został wybudowany, a dzięki unii energetycznej, w której Polska ma mocną pozycję Nord Stream 2 nie będzie wybudowany " [3].

 

Dziś okazało się, że to kolejne, drugie już kłamstwo E. Kopacz dotyczące rurociągu bałtyckiego, tym razem Nord Stream 2 (drugiej nitki), któremu budowie tak mocno i zdecydowanie sprzeciwia się prezydent A. Duda. W dzisiejszej bowiem wypowiedzi na ten temat E. Kopacz całkowicie zaprzeczyła swoim wczorajszym słowom mówiąc: "Nie powiedziałam, że nie powstanie. Będziemy się przed tym bronić. Dzisiaj unia energetyczna i silna pozycja Polski, ale unia energetyczna dbająca o interesy wszystkich członków UE jednakowo, mało tego, określająca priorytety, stąd moje stwierdzenie, że gdyby PiS wpłynął na ustalanie priorytetów w UE, to nigdy nie powstałby Nord Stream 1" [4].

 

Doprawdy trudno oprzeć się wrażeniu, że dla pani E. Kopacz bezczelne kłamstwa i późniejsze mętne wycofywanie się z nich poprzez kolejne kłamstwa jest rzeczą naturalną, tak jak jej niektóre zachowania. Tak było w sprawie sławnego już "przekopywania na metr w głąb ziemi smoleńskiej", co okazało się przecież wierutnym i prymitywnym kłamstwem, z którego później E. Kopacz starała się mętnie wycofywać. Tak jest i teraz, więc można sądzić, że tak bywało jeszcze wiele razy... choćby zapewne w przypadku "kwot" imigrantów islamskich lub zaprzeczania słowom córki o wyjeździe z Polski...

 

Nie wiem czym to - charakteryzujące E. Kopacz - zjawisko  tłumaczyć. Nasuwają mi się tylko trzy hipotetyczne wytłumaczenia:

 

Pierwsze to takie, że E. Kopacz być może boi się i wykonuje polecenia A. Merkel a także w sumie W. Putina. Stąd te - racjonalne z tego punktu widzenia - kłamstwa o przekopywaniu na "metr w głąb" czy natychmiastowe wycofanie się z deklaracji, że Nord Stream 2 nie będzie wybudowany.

 

Drugie to takie, że E. Kopacz być może zrobi wszystko - nawet bezczelnie kłamiąc Polaków - aby mieć i utrzymać władzę PO w Polsce... władzę dla władzy i jej profitów, władzę chroniącą przed odpowiedzialnością za swoje decyzje... przy jednoczesnym frontalnym, fanatycznym i chyba chorobliwym oczernianiu PiS i straszeniu nim Polaków. Z tego punktu widzenia jej kłamstwa i postępowanie wydają się też racjonalne.

 

Trzecia to ta, że E. Kopacz być może ma problemy osobowościowe i nie kontroluje swoich wypowiedzi, nie ma orientacji o ich sensie a kłamstwo jest immanentną cechą jej osobowości, z którego być może sobie nie zdaje nawet sprawy lub zdaje sobie sprawę, lecz świadomie lub nieświadomie wykorzystuje je być może dla własnego psychoegocentroizmu [5].

 

Nie umiem wskazać, które z tych hipotetycznych moich wytłumaczeń może być prawdziwe. Być może jest to tylko jedno z nich, może dwa, może kompilacja wszystkich trzech a może istnieje też jakieś inne. A może żadne z nich a postawa E. Kopacz wynika przede wszystkim z władczej pogardy i lekceważenia Polaków oraz uważania ich za idiotów oraz sklerotycznych imbecyli... chociaż i to jest jakieś nieracjonalne chyba zaklinanie rzeczywistości... Oby!

 

Niezależnie jednak od tego, jaka jest prawda to E. Kopacz a tym samym kierowane przez nią PO muszą odejść... odejść dla dobra Polaków i Polski. A później być może będzie trzeba im w jakiś sposób zdrowotnie pomóc, bądź odpowiednio osądzić, bądź też pozostawić ich w spokoju... aby wstydliwie zniknęli z polskiej sceny politycznej...

 

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/dlaczego-nie-zagosuje-na-po.html

[2] http://wgospodarce.pl/informacje/21466-ewa-kopacz-klamala-rzady-pis-jako-jedyne-walczyly-przeciwko-tworzeniu-gazociagu-nord-stream-i

[3] http://wpolityce.pl/polityka/269107-ewa-kopacz-idzie-na-calosc-nord-stream-2-nie-bedzie-wybudowany-dzieki-unii-energetycznej-doprawdy

[4] http://niezalezna.pl/72120-ewa-klamca-kopacz-premier-nie-pamieta-co-mowila-wczoraj

[5] "psychoegocentroizm" - to moje słowo (neologizm) stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu spowitych mgłą egotyzmu (sam "egocentroizm"), przy równoczesnym występowaniu: urojonego  przeświadczenia o własnej wielkości, zniekształconego myślenia o rzeczywistości, racjonalizowania nieracjonalnego własnego zachowania i nieracjonalnego jego bronienia "za wszelką cenę", obwiniania innych za  jakiekolwiek trudności i przeszkody, skłonności do patologicznego kłamstwa, chronicznego dążenia do osiągnięcia własnych korzyści lub przedstawienia się w lepszym świetle, skupiania się na teoretycznej własnej doskonałości oraz samozadowolenia i zawyżonej nieprawidłowej własnej samooceny, co do świadomości własnej wartości, posiadanego znaczenia i możliwości.

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Polacy dokonają wyboru w jakiej Polsce będą żyli przez następne lata - powiedziała podczas dzisiejszej konwencji PO w gdańsku Ewa Kopacz. Przestrzegała przy tym przed Polską "pełną szaleństw i ludzi, którzy będą opowiadać o mgle, o tym, że chcą ograniczyć prawa kobiet".
Przekonywała przy tym, że to Platforma pochyliła się nad rodziną. "Nie było jeszcze takiej polityki prorodzinnej w ciągu tych 25 lat jak ciągu naszych lat rządów" - oceniła.
W dalszej części swego wystąpienia szefowa rządu nawiązała do projektu nowej konstytucji autorstwa PiS z 2010 roku. Jak mówiła, dokument, który nazwała "przerażającym" zniknął ostatnio ze strony internetowej PiS. "W tym dokumencie można było wyczytać, że prawo tworzone przez formację, która była autorem tegoż dokumentu, będzie dotyczyć tylko i wyłącznie tych, którzy żyją w związkach małżeńskich, więc to jest ta tolerancja XXI wieku" - ironizowała liderka PO.
"To nie jest tolerancja moi drodzy, to jest średniowiecze" - dodała. "I do tego średniowiecza chcą wrócić nasi oponenci polityczni. Czy jest na to zgoda?" - pytała Kopacz. "Nie!" - krzyknął ktoś z sali. "Wiem, większość Polaków tak mówi. Oni - ci młodzi, wykształceni, inteligentni, ci seniorzy, którzy wychowywali tych młodych i wykształconych i wreszcie nasi rodzice mówią: nie dla średniowiecza, oni chcą żyć w nowoczesnej Polsce" - podkreślała premier.
"W Polsce, która jest fundamentem Europy, w Polsce tolerancyjnej, a nie ksenofobicznej. Oni chcą żyć w Polsce, w której decydują zdrowe zasady, a nie szaleństwo" - dodała. Zdaniem szefowej rządu, trzeba więc postawić tamę PiS, szczególnie tym - mówiła - "którzy mówią, że ten dokument (projekt nowej konstytucji - PAP) był tylko ćwiczeniem intelektualnym". "Moja oponentka główna, pani Beata Szydło, może się okazać po 25 października też tylko ćwiczeniem intelektualnym pana prezesa Kaczyńskiego" - ironizowała
http://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2015/aktualnosci/news-premier-kopacz-polska-tolerancyjna-czy-ksenofobiczna-obywate,nId,1908000

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1496530

Witaj

Jeśli weźmiemy pod uwagę odświeżony pakt ribbentrop-mołotow, który nie jest w sferze domysłow a pewników(zagwarantowano w nim nie zbliżanie wojsk NATO do granic rosji, w zamian za deklarację nie przekraczanie linii Wisły w przypadku napaści rosji na Polskę), to działanie Kopaczki wygląda znacznie spójniej.

ONA PRACUJE DLA PAKTU.

I o ile działania wycinkowe temu zaprzeczają, to kierunek ogólny już nie...

Polska rozbita wewnętrznie

ograbiona z aktywów i zadłużona po uszy

Armia zdziesiątkowana i w rozsypce dowódczej

Państwo nie funkcjonuje

Służby nie dość że w spadku po GRU to jeszcze w agonalnym stanie

Przyznasz więc chyba, że kłamliwy frontman był skuteczniejszy

od potężnej armii najeźdźczej.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#1496569