Wawel24 - anatomia przedwyborczej manipulacji

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Idee

Opublikowany na NP i rozsiany gdzie tylko się da tekst lewicowego blogera ma uświadamiać zakłamanie Jarosława Kaczyńskiego, który dla władzy skłonny jest sprzedać każde kłamstwo. Niestety, wystarczy tylko sięgnąć do materiałów źródłowych by przekonać się, że Wawel24 nieudolnie manipuluje.

Lewicowy bloger pisze:

"Za 20 lat będziemy bogatsi, znacznie bogatsi niż Niemcy". Co to może znaczyć. Są 3 możliwości:

1. Niemcy ogłoszą bankructwo i zostaną przejęte przez np. Grecję i wtedy staniemy się od nich bogatsi

2. Prezes mówiąc w pluralis maiestatis"będziemy bogatsi" miał na myśli swój dwór, partyjnych członków rad nadzorczych i wierchuszkę Partii. Glapiński i jego damy już dziś są bogatsi niż przeciętny Niemiec. A za 20 lat, to hohoho! Same procenty nieźle nabiją.

3. Prezes podczas wizyty Janiny Goss u niego, gdy wyszła do toalety pomylił pudełka z tabletkami. Obydwa pudełka czerwone...

Wygląda na to, że w przyszłym roku premier może dostać nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Za opracowanie nowej strategii ekonomicznej o nazwie: "bogatyzm". W tym kierunku myśli ekonomicznej bogactwo kraju jest niezależne nie tylko od gospodarki. Jest niezależne od niczego.

https://niepoprawni.pl/blog/wawel24/odlot-prezesa-za-20-lat-bedziemy-bogatsi-znacznie-bogatsi-niz-niemcy

Nie spotkałem się jeszcze z określeniem „bogatyzm”, ale doskonale poznałem denotację pojęcia „idiotyzm”.

A tu aż wali po oczach, że Wawel24 albo sam się w nią wpisuje, albo też za idiotów uważa swoich czytelników. Możliwe też, że jest to znana skądinąd projekcja.

Zmienia bowiem, i to drastycznie wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego.

Jej treść brzmiała natomiast tak:

Za kilkanaście lat możemy dogonić przeciętną Unii Europejskiej. A za 20 lat będziemy znacznie bogatsi niż dzisiejsze Niemcy.

Słowa te odnaleźć można praktycznie w każdej relacji z Konwencji PiS w Siedlcach.

Lewacki bloger świadomie opuścił słowo dzisiejsze w ten sposób chcąc wykazać oczywistą błazenadę Kaczyńskiego.

Wawel24 najwyraźniej przegapił wiele tekstów, ukazujących się w mediach uznawanych obecnie za oPOzycyjne, które w swoim „bogatyzmie” poszły dalej, niż PJK.

Oto 18 kwietnia 2019 r. na łamach Rzeczpospolitej red. Grzegorz Siemionczyk pisał:

Gdyby Polska miała przyjąć euro gdy pod względem poziomu rozwoju zrówna się z Niemcami, mogłoby to nastąpić już w 2039 r.

(…)

Jeśli za podstawowy wskaźnik rozwoju gospodarczego uznać siłę nabywczą PKB per capita (czyli PKB na mieszkańca przeliczony na USD i skorygowany o koszty życia zgodnie z metodologią parytetu siły nabywczej), to Polacy są dziś o około 38 proc. ubożsi, niż Niemcy.

W ostatnich 10 latach PKB per capita (w ujęciu realnym) rósł w Polsce średnio w tempie 3,4 proc. rocznie, a w Niemczech w tempie zaledwie 1 proc. Gdyby utrzymały się tak różnice w tempie rozwoju, poziom dochodów nad Wisłą i nad Renem zrównałby się około 2039 r.

(…)

… gdyby różnica w tempie rozwoju była taka, jak średnio od początku tego stulecia (6,5 proc. w przypadku Polski i 2,6 proc. w przypadku Niemiec), dogonilibyśmy zachodnich sąsiadów już za 28 lat.

https://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/kiedy-polska-dogoni-niemcy-wygl%C4%85da-na-to-%C5%BCe-niepr%C4%99dko/ar-BBW3Wms

Zwróćcie uwagę, że autor pisze o dogonieniu Niemiec, PJK zaś o osiągnięciu poziomu dzisiejszych Niemiec.

Grzegorz Siemiończyk w żadnym przypadku nie jest „pisiakiem” ani też redaktorem „pisowskich mediów”.

W tegorocznej (2019) edycji organizowanego przez polskie banki konkursu im. Mariana Krzaka otrzymał wyróżnienie za „rzetelną i zrozumiałą prezentację tematyki ekonomicznej i bankowej w ujęciu międzynarodowym”.

Od 11 lat na łamach Rzeczpospolitej i Parkietu przedstawiał w sposób zrozumiały dla jak największego grona osób zasady i procesy międzynarodowej makroekonomii.

PJK zaniżając najbardziej hurraoptymistyczne prognozy po raz kolejny zbliżył się do prawdy.

Czy faktycznie za 20 lat osiągniemy poziom dzisiejszych Niemiec jest pytaniem istotnym, niemniej w obecnej sytuacji międzynarodowej zapytać należałoby raczej tak:

Czy za 20 lat Niemcy zachowają chociaż swój obecny poziom rozwoju?

 

Nie brak bowiem głosów, że wskutek obłąkańczej polityki Gabriellah Merkel lada moment naszych zachodnich sąsiadów czeka regres.

Który znacząco może przyspieszyć, jeśli sprawdzą się np. prognozy Eli Barbura i na Europę nadciągnie kolejna fala uchodźców porównywalna z tą z 2015 r.

Poza tym dzisiejsi uchodźcy mają dzieci, które za lat 20 będą wybierać posłów i lokalne władze.

Jeśli więc za 20 lat na zachodzie będziemy sąsiadować z Emiratem Reńskim wszelkie dzisiejsze spekulacje ekonomiczne staną się bezprzedmiotowe.

 

7.09 2019

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:8)

Komentarze

Każdy portal ma swojego "Wrzoda ka"

A na szczujni Neon  ciiiiicho.,lewackie bydło nie ma argumentów,nebeski zamilkł,zaczerwienił się i zesrał

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1601806

politruków z Neon24, czyli załganych sowiecko-rosyjskich politruków z rusofilskiej ścierwoneonówki sterowanej przez sowiecką zbrodniczą agenturę z WSI i SB.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1601807

załganych bolszewicko-rosyjskich politruków z rusofilskiej ścierwoneonówki sterowanej przez sowiecką zbrodniczą agenturę z WSI i SB.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1601808

załganych bolszewicko-rosyjskich politruków z rusofilskiej ścierwoneonówki sterowanej przez sowiecką zbrodniczą agenturę z WSI i SB.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1601809

Po trzech dekadach transformacji pod koniec 2019 roku dochód na głowę Polaka ma być wyższy niż Portugalczyka, za 14 lat wyższy niż mieszkańca UE15, a za 21 lat wyższy niż przeciętnego Niemca – wynika z prognoz ekspertów SGH przedstawionych podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Wśród 11 krajów Europy Środkowej i Wschodniej, które w latach 2004–2013 weszły do Unii Europejskiej (Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry) nikt nie goni Zachodu tak szybko jak Polska. Nasz PKB od 1989 roku zwiększył się 2,46 raza, co dało średnio tempo wzrostu 3,2 proc rocznie w latach 1990-2018. Był to najlepszy wynik w wymienionej grupie krajów, a druga w kolejności Słowacja powiększyła PKB tylko dwukrotnie w tempie 2,5 proc. rocznie. Dla porównania – kraje UE15 są niecałe 1,5 razy bogatsze niż w 1989 roku, co przekłada się na ledwie 1,3 proc. tempo wzrostu każdego roku. My biegniemy, oni drepczą, ale tak nie musi być wiecznie.

Ekonomiści Szkoły Głównej Handlowej (SGH) podkreślają, że i w przeszłości nasz bieg nie miał równego tempa. Owszem byliśmy jedynym krajem w Europie, który w 2008 roku nie zanotował recesji, ale rosnąć zaczęliśmy nie w 1989 roku, ale w 1992. Na początku tak jak każdy kraj regionu przeżyliśmy recesję transformacyjną, która skutkowała spadkiem produkcji i dochodu narodowego o około 18 proc. Przyśpieszyliśmy za to po wejściu do Unii Europejskiej. Po 2004 roku PKB w Polsce zwiększyło się łącznie o 72 proc. co daje aż 4,2 proc. średnio rocznie. Potem znowu spowolnił nas kryzys finansowy z 2008 roku i jego następstwa w postaci kryzysu strefy euro. W pokryzysowych latach 2010– 2018 Polska utraciła pozycję lidera wzrostu gospodarczego w grupie 11 krajów Europy Środkowej i Wschodniej, a tempo wzrostu PKB spadło do wieloletniej średniej 3,2 proc. rocznie. To nasza teraźniejszość.

 

i dalej tu:

 

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/polska-dogoni-...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1601849