Przyjazne Państwo

Obrazek użytkownika Rybitzky
Kraj

Kiedy na początku roku powstawała sejmowa Komisja Przyjazne Państwo byłem do niej nastawiony jak najbardziej pozytywnie. Z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, idea ułatwienia życia obywatelom poprzez ograniczenie absurdów biurokracji jest mi bliska - jak chyba nam wszystkim.

A po drugie - nie wiedziałem kim jest szef Komisji, poseł Janusz Palikot.

Po roku wypełnionym żałosnymi happeningami Palikota widzimy, iż funkcjonowania Komisji było mu potrzebne wyłącznie do wypromowania swej osoby. To jeszcze nie byłoby takie złe. Ostatecznie częścią pracy polityka (i to istotną) jest zdobywanie popularności. Niestety, Palikot nie spożytkował sławy w celu wspomożenia idei Przyjaznego Państwa. Zamiast tego oddał się chamskim atakom na urząd prezydenta RP oraz działaniom na rzecz ogólnej brutalizacji polskiej polityki.

Oczywiście, taktyka przyjęta przez Palikota odbiła się na pracy Komisji. Zamiast rozległej reformy biurokracji przygotowała on jedynie kilka mało znaczących zmian w przepisach, de facto sama stając się typowo biurokratycznym organem.

W takim kontekście należy podziwiać wytrwałość posłów PiS, którzy starali się przez ten rok współpracować z Januszem Palikotem. Ci ludzie najwyraźniej chcieli naprawdę zrobić coś dobrego. Lecz, jak widzimy, Platformą nic dobrego zrobić nie potrafi.

A co z Przyjaznym Państwem? Cóż, jak wygląda przyjaźń według Platformy przekonują się właśnie demonstranci ostrzeliwani przez policję.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja złudzenia straciłem już ponad rok temu...

http://doktorno.boo.pl/content/palikot-zabawia-nas-na-smierc

PLus bonus:

http://niepoprawni.pl/blog/2/pani-doktor-sural-i-tak-wie-najlepiej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8595