a nuż, azaliż – mój język nieskładny między wargami

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
Kultura

 

spakował się wyruszył do metropolii

w wielkim tłumie szukał schronienia

gdzie nikt nikogo nie zna nie obchodzi

nie pyta o nic gdzie łatwo się zgubić i

                                                           przepaść

między światami

zachłysnąć barwą reklam ukoić muzyką

przytulnych knajp i zacisznych kafejek

gdzie gra idzie o wszystko

 

w plątaninie białych ścieżek

najczystszy z dźwięków i obrazów

chasing the dragon podróż w czasie

i powrót za niewyobrażalną cenę

 

po drugiej stronie weneckich oczu

świat zupełnie inny za progiem

ona

głodna doznań głębszych niż myślisz

Ocena wpisu: 
Brak głosów