Zrozumiała wpadka Kaczyńskiego

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Lech Kaczyński nie podał ręki Stefanowi Niesiołowskiemu na niedawnej odprawie kierowniczej kadry MON. Gest nieelegancki, chwały prezydentowi nie przynosi. Mogę nazwać go nawet wpadką. Trudno też nie być wyrozumiałym w tej sytuacji dla prezydenta. Ktoś, kto z uporem maniaka obraża drugiego, posługując się językiem nienawiści, musi się liczyć z tym, że i druga strona potraktuje go nieładnie. Lech Kaczyński mógł jednak, pomimo wszystko, się powstrzymać i pokazać ogromną klasę.

Oczywiście - uważam, że Niesiołowski to polityczny szkodnik, który nijak nie pasuje do zajmowanego stanowiska wicemarszałka Sejmu. Zwykle obraża oponentów, czasami nawet nie panuje nad językiem i nie zdaje sobie sprawy z tego, co mówi. Prezydentowi wielokrotnie ubliżał. Kaczyński minął polityka PO szerokim łukiem. Niektórzy spekulowali, że to przypadek, bo ręki nie podał też Aleksandrowi Szczygle. Wątpliwości rozwiał dzisiaj Michał Kamiński. Zresztą - reakcja Niesiołowskiego była o wiele gorsza, aniżeli brzydkie zachowanie prezydenta. Nazywanie głowy państwa "małym, zakompleksionym i mściwym człowiekiem" nie mieści się w żadnych standardach, tym bardziej u polityka. Sprawę próbuje się nadmuchać, by znowu prezydentowi dokopać.

Inna sprawa, że Lech Kaczyński mógł przeboleć chamstwo i zacietrzewienie Niesiołowskiego i podać mu rękę. Gest sekundowy, ale obyłoby się bez kolejnych kłótni i obelg. Tym samym, prezydent po raz kolejny dał argument oponentom, że jest małostkowy i obrażalski, co prawdą nie jest. Takim rysują go media. I puszczają odpowiednie urywki, aby go takim ukazać. I tutaj powinien pomyśleć podwójnie Kaczyński. Być może sądził, że nikt nie zauważy, nie nagłośni, nie skrytykuje?

Można rzec, że Niesiołowski dostał to, na co sobie zasłużył. Z tym, że to Prezydent Rzeczpospolitej. Również i zacietrzewionego posła. Z drugiej strony - Niesiołowski tyle razy dawał do zrozumienia, że on tej głowy państwa nie uznaje, iż nie do końca mogę zrozumieć jego lament. Na pewno wpadka Lecha Kaczyńskiego miała miejsce. Da się ją jednak wytłumaczyć. Cieszą słowa posła PO, jakoby był skłonny do przeprosin. Na ile są one szczere, to już inna sprawa.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

oszołom z Ciemnogrodu
za tzw. starej Polski to było normalne, że ludziom bez honoru reki się nie podawało. I warto moze jednak te standardy przywrócić. Moim zdaniem trudno od uczciwych ludzi, żeby podawali rękę różnym Niesiołom i Palikotom.Tak jak stwierdził Cejrowski, że z idiotami się nie rozmawia, tak chamom nie podaje się ręki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#16807

a za odchyłki w psychice- Kobierzyn!

pzdr

ps. i tylko ubolewam,że media prosza go na salony takiego niezrównoważonego psychola i do tego chama

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#16808

Znając numery jakie wyprawiał Nisioł w przeszłości, należy przypuszczać, że wyciągnięta ręka Prezydenta RP do Nisioła zawisłaby w próżni. Nisioł nie zauważyłby, odwróciłby się, zająłby sie strzepywaniem kurzu z marynarki lub czymś podobnym. W tym momencie Prezydent RP wyszedłby na durnia. Trzeba przyznać, że Prezydent myśli dość szybko. Z dwojga złego, wybrał mniejsze. A Nisioł? A Niesioła szlag trafił, że nie udało mu się poniżyć Prezydenta RP, że ktoś jest na wiele wyższym poziomie niż on sobie to wyobrażał. Poza tym popieram oszołoma z ciemnogrogu. Rękię podaje się ludziom honoru, a chamstwo w rodzaju Palikota czy Nisiołowskiego traktuje się z góry i uważa, żeby sobie czasami butów nie pobrudzić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#16979