Wojna o Macierewicza i Kaczyński ułaskawiony

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Kolejna krucjata przeciwko Antoniemu Macierewiczowi - właśnie rozpoczęta. Już ponad rok temu, gdy powstawała komisja ds. rzekomych nacisków pod rządami PiS, poseł miał przegwizdane. Dzisiaj politycy PO nie boją się utraty wiarygodności komisji ds. śmierci Olewnika, a ogromnej wiedzy Macierewicza na temat służb, jaką nabył podczas ministrowania niegdyś MSWiA i przy likwidacji WSI - jednej z największych patologii III RP.

Polityka to brutalna gra, dlatego bardzo nie dziwiłem się, że PO nie chce w komisji ds. nacisków tego posła, aby potem czegoś przypadkowo nie wyniuchał. Na pewno nie dałby się poniewierać w obradach komisji, jak to czynił Czuma względem Mularczyka. Typy PiS do owego organu są bardzo mocne - Macierewicz i Wassermann. Nawet, jeśli komuś nie pasuje ich język, choć u tego drugiego zazwyczaj spokojny i wyważony, nie można im odmówić doświadczenia i determinacji.

Najbardziej w całej tej sytuacji bawi mnie postawa Waldemara Dzikowskiego, który z mety skreśla Macierewicza za postępowania prokuratorskie przeciwko niemu. Sprawa korupcyjna, która toczyła się wokół tego pana w 2002 roku nie została wyjaśniona. Poseł stchórzył i nie zrzekł się immunitetu, a głosowanie w Sejmie również uratowało mu skórę. Radzę więc, dla zachowania wiarygodności partii rządzącej, aby ten człowiek o zarzutach, które ciążą na kimkolwiek, się nie wypowiadał, bowiem hipokryzją aż pachnie.

Zgodnie z ustawą o komisji śledczej poseł nie może wchodzić w skład takiej komisji, jeśli: sprawa dotyczy go bezpośrednio; brał albo bierze udział - występując w jakiejkolwiek roli procesowej - w sprawie prowadzonej przez inny organ władzy publicznej; istnieje, inna - niż dwie już wymienione - okoliczność, która mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Czytam ten przypis i ostatnie zdanie jest kuriozalne, ponieważ żaden z posłów nie gwarantuje obiektywności. Każdego można posądzić o dbanie o partyjne interesy. Dla świętego spokoju, na miejscu polityków PO, pozwoliłbym na uczestnictwo w komisji ds. śmierci Olewnika Macierewiczowi. Niech się wykaże, a jak skompromituje - PiS będzie dołował znacznie. Z tego względu sądzę, że chodzi o coś znacznie poważniejszego dla interesów partii rządzącej.

P.S. Jarosław Kaczyński "ułaskawiony". Komisja Etyki Poselskiej nie rozstrzygnęła sprawy słów prezesa PiS w kierunku Niesiołowskiego, na temat jego agenturalnej przeszłości. W komisji tej zasiadają 4 osoby: Sławomir Rybicki (PO) - przewodniczący, Izabela Jaruga-Nowacka (Lewica) - zastępca przewodniczącego, Elżbieta Witek (PiS), Franciszek Stefaniuk (PSL). To znaczy, że jeden z posłów się wyrwał, a była nią Elżbieta Witek. Bo Izabeli Jarugi-Nowackiej lub Rybickiego nie podejrzewałbym o ulgowe potraktowanie Kaczyńskiego.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

najlepiej przygotowanych, solidnych i logicznych posłów PIS!
Na dodatek niesamowita wiedza w tej branży służb. dlatego tak się go obawiają te POkrętne mięczaki!
Na miejscu PIS poświęciłbym miejsce w komisji ale nigdy nie poświęciłbym Macierewicza!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#13930

pat Pelny podziw dla P Macierewcza.To polityk bezkompromisowy odwazny,kompetentny.Nie dba o swoje interesy a o interesy Polski,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pat

#13947