Ziobro wygra w Krakowie

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Platforma Obywatelska znowu strzela sobie w stopę. Partia Tuska chce odnieść przekonywujące zwycięstwo i pogrążyć PiS w wyborach do Europarlamentu, a tymczasem musi tłumaczyć się z układów towarzysko-biznesowych Pawlaka i nowych, durnych pomysłów Palikota. Na domiar złego, jedynką w Krakowie ma być Zbigniew Ćwiąkalski. Wolne żarty, jeśli pamiętamy okoliczności jego niedawnej dymisji z rządu.

Były minister sprawiedliwości, jeśli wierzyć sondażom, a wyborcy i politycy PO ufają im niesamowicie, przegrywał z Ziobro jeśli chodzi o prowadzenie resortu. A już afera z zabójstwem Pazika ws. Olewnika pokazała łamliwość polskiego państwa i służby więziennej, za którą pośrednio odpowiadał Ćwiąkalski. Ludzie pamiętają brak jakichkolwiek reform w zakresie wymiaru sprawiedliwości i sprzyjanie korporacji. Wykładanie na wydziale prawa w Uniwersytecie Jagiellońskim nie da zwycięstwa nad Zbigniewem Ziobro. Tym bardziej, że żaden z zarzutów, które Ćwiąkalski podnosił w sposób śmieszny i groteskowy wobec swojego oponenta, nie potwierdził się w rzeczywistości.

Politycy PO próbują znowu uciekać się do prymitywnych sztuczek i tak, jak w wypadku prezydenta Kaczyńskiego, przywołują nieznajomość języka angielskiego. Mogliby posłuchać nieco dokładniej i z uwagą swojego premiera podczas podpisania umowy o Tarczę Antyrakietową ponad pół roku. Próba "pogadania" po angielsku z Condoleezą Rice okazała się totalną klapą, ale media raczej jej nie podnosiły. Dlatego nie wypominałbym na miejscu posłów partii rządzącej ułomności językowych Ziobry.

Gdybym był na miejscu Tuska, postawiłbym na Jarosława Gowina. Inna sprawa, czy polityk chciałby do Brukseli wyjechać. Miałby szansę przynajmniej Ziobrę postraszyć. Z racji tego, że ostatnio jest ostrzeliwany przez obrońców eutanazji, ciężko przyszłoby mu wygrać. W polityce jednak wszystko możliwe. Posunięcia Platformy Obywatelskiej, jeśli chodzi o Ćwiąkalskiego, trudno mi pojąć. I przydałby się kolejny kubeł zimnej wody i blamaż w Krakowie partii rządzącej. Być może wyciągaliby lepsze z nich wnioski.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mnie się zdaje, że politykierzy z PO uwierzyli w magię "sondaży" i sympatie "młodych i wykształconych" Irlandczyków. A tymczasem koalicja trzeszczy w szwach, ba jest jakieś tam "spowolnienie w gospodarce". PO-wcy panicznie boją się słów na K.
Pozdro.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#15741

Zycze tego ministrowi Ziobro.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15753