Gra służbami

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Pani Pitera jest jednym z najbardziej nieudolnych urzędników premiera, pomimo, że zajmuje się walką z korupcją. Przez ostatni rok po objęciu władzy, Platforma Obywatelska bardziej walczy jednak z PiSem i co gorsza - również za pomocą służb i przeciwko tym "PiSowskim", jaką jest rzekomo CBA. Potwierdzają to działania Julii Pitery w związku z raportem dot. działalności służby, kierowanej przez Mariusza Kamińskiego, jak i ostatnie, ciekawe słowa premiera kilka dni temu.

Donald Tusk zdjął klauzulę tajności z raportu, który ma dotyczyć "zbrodni" i przestępstw CBA. Przypomnę, że pani minister bardzo motała się w tłumaczeniach, dotyczących dokumentu: w lutym tłumaczyła, że raport jest jedynie notatką powstałą w formie elektronicznej, nie ma podpisu ani tytułu, nie posiada też oznaczeń kancelaryjnych. W kwietniu mówiła zaś, że raport jest oficjalnym dokumentem opatrzonym klauzulą "tajne" i przechowywanym w kancelarii tajnej. Na chłopski rozum: Julia Pitera miała sprawdzić, czy CBA działało zgodnie z prawem, czy Mariusz Kamiński nie nadużywał służby do walki politycznej, która łamałaby wolność jednostki i demokrację w ogóle. Bardzo ciężki zarzut i jeśli pani minister cokolwiek by odkryła, ma obowiązek od razu powiadomić odpowiednie organy ścigania. A tutaj robi się zadymę, nastraja się chór przeciwników Kaczyńskich i nagle okazuje się, że raport jest gniotem. Bo gdyby było inaczej to rozumiem, że Mariusz Kamiński miałby szereg procesów sądowych i zapewne postawione zarzuty. Zresztą - nie oszukujmy się, dla PiSu byłby do gwóźdź do politycznej trumny, Platforma wykorzystała by to bezlitośnie.

Ciekawe są słowa Donalda Tuska:

Raport jest dość rzetelny, ale nie odkrywczy. Nie był efektem śledztwa, tylko opisał zdarzenia, które uzasadniały krytyczną ocenę CBA.

Wyrażenie: "dość rzetelny, ale nie odkrywczy" budzi we mnie śmiech. Po prostu cała ta szopka wokół CBA to śmiech na sali, a żeby dodać powagi sytuacji i nie wyjść na durnia, premier dodaje: "tylko opisał zdarzenia, które uzasadniają krytyczną ocenę CBA". Mam nadzieję, że ów raport będzie powszechnie dostępny i będę miał więcej powodów do poprawy humoru, tylko że z drugiej strony - takie sytuacje, gdzie oskarża się bezpodstawnie służby specjalne, nie służą bezpieczeństwu kraju. Zamiast zająć się rzeczywistą walką z korupcją, to władza woli walczyć z instytucjami do tego powołanymi.

Jeszcze bardziej komiczna, aczkolwiek dla mnie niemniej wstrząsająca jest jeszcze inna wypowiedź Tuska w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej":

Ale powiem otwarcie: w pewnym sensie CBA jest "bardziej ich", zaś ABW - "bardziej nasza". To chyba jedyny sposób na to, by żadna władza nie mogła się czuć bezkarnie, bo "check and balance" realizuje się też poprzez kontrolną rywalizację służb.

W moim przekonaniu, premier polskiego rządu nie może w ten sposób rozumieć działalności służb. Służby mają nie ze sobą rywalizować, ale współpracować. Donald Tusk używa tego komicznego argumentu, by jakoś wyplątać się z decyzji o kontrolowaniu działań CBA przez ABW, tym samym służba, kierowana przez Kamińskiego, traci jakąkolwiek niezależność. Jeszcze niedawno premier twierdził, że CBA jest wykorzystywana przez PiS. Skoro tak, czym są słowa: "ABW - bardziej nasza" ? Po prostu jawnym i cynicznym przyznaniem się do wykorzystywania służb. Co jak co, ale Jarosław Kaczyński przynajmniej w taki sposób się nie przyznawał, bo od razu zostałoby to zlinczowane w mediach. Co więcej - póki co nie ma żadnych dowodów na wykorzystywanie polityczne służby antykorupcyjnej przez Prawo i Sprawiedliwość. Teraz nikt na to nie zwraca uwagi, liczy się dobicie Kaczorów i ochrona establishmentu, także kosztem służb.

Sytuacja w służbach specjalnych jest naprawdę niepokojąca - kompromitujący gniot Julii Pitery, przyznanie się do "własności" nad ABW przez Tuska i ostatnie, ciemne występki pana Bondaryka. Szokują mnie zapowiedzi rywalizacji między ABW a CBA. To nie jest sytuacja w klasie szkolnej, że rywalizuje się w nauce na średnią i podnosi się poziom edukacyjny uczniów. Bądźmy poważni i nie dajmy się zwariować.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

[quote]"Ale powiem otwarcie: w pewnym sensie CBA jest "bardziej ich", zaś ABW - "bardziej nasza". To chyba jedyny sposób na to, by żadna władza nie mogła się czuć bezkarnie, bo "check and balance" realizuje się też poprzez kontrolną rywalizację służb."[/quote]

Za takie teksty premier Irlandii 2.0 powinień być zmiażdżony przez media i powszechnie skrytykowany.

Ale nie w Polsce.

EDIT: Michnikowszczyzna nie lubi CBA z tego względu, że jest narzędziem gnębienia "ludzi sukcesu" przez "zawistnych populistów" itd itd. Przynajmniej taki styl rozumowania widać u coniektórych...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8083