I przed szkodą i po szkodzie głupi

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

Odwiedziłem na chwilę jeden z wiodących portali.
Krajobraz, jaki zobaczyłem w dwa dni po wyborach przypomniał mi znane słowa piosenki "Fabryka małp":

[quote]Otwieram drzwi i znów dzień jak co dzień
Donośny huk stu i więcej dział
Coś dzieje się wciąż na bliskim wschodzie
Za progiem znów mój normalny świat

Fabryka małp, fabryka psów
Rezerwat dzikich stworzeń
Zajadłych ta, że nawet Bóg
I Bóg im nie pomoże*[/quote]

Tyle, że ten "bliski wschód" zawitał nad Wisłę.
Jeszcze koalicja rządowa na nowo się nie zawiązała (patrz temat 3 na zrzucie ekranu),
a już zamiast reform i walki z kryzysem znów wrócił dylemat sprzed wyborów:
"czy lepiej lidera opozycji zamknąć w psychuszce (patrz temat 2)
czy też lepiej pozbawić go praw publicznych (a może nawet zamknąć w więzieniu) wyrokiem TK (patrz temat 4)".

Zachęceni wynikiem wyborów, nasi wschodni sąsiedzi dylemat właśnie rozwiązali - zamknęli Julię Tymoszenko na 7 lat (patrz temat 1).

A miało być tak pięknie: przewidywalny rząd, dojrzała demokracja, ostatni akcent wojny polsko-polskiej, spokój, szczęśliwość!!!

[quote]Wieczna sromota i nienagrodzona
Szkoda, Polaku!**[/quote]

Tylko jednego pytania nikt dziś nie usłyszy.
Czy ci, co głosowali na Platformę, a zwłaszcza ci, co robili to z obawy przed PiS, (jak moja koleżanka, co bała się "zmarnowanych lat", "awantur", "komisji śledczych") już dziś, w dwa dni po wyborach, widząc takie nagłówki, jak na zrzucie ekranu, nie czują się rozczarowani, zniesmaczeni, oszukani, a może nawet przerażeni tym, co zrobili?
Nikt tego pytania nie usłyszy, bo nikt go w "odpolitycznionych" mediach nie zada. Po pierwsze dlatego, że zostali w nich ci, co nie mają ochoty patrzeć władzy na ręce - wolą propagować jedynie słuszne teorie typu "co znów ten zły kaczor miał na myśli", a po drugie nawet gdyby ktoś chciał, to nie ośmieli się tego pytania zadać, w obawie, że sam zostanie z tych mediów "odpolityczniony".

[quote]Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.***[/quote]

Właśnie prawda nas zbodła... I to który już raz!

***

Rankiem drugiego dnia po wyborach, w drodze do pracy, słuchając wiadomości w radio przez moment pomyślałem, że może ten rząd wreszcie weźmie się do roboty, zreformuje emerytury mundurowe i KRUS, zrównoważy budżet... no tak przynajmniej mówił spiker. Okazja byłaby niezła - następne wybory dopiero za trzy lata. Poczułem dziwną mieszaninę lęku i nadziei. Jeśli tak postąpią, to może nie doprowadzą do katastrofy i będą rządzić nadal? Ale z drugiej strony, gdyby wreszcie zapanowały dobrobyt i względna normalność, to nawet bym jakoś to przeżył, że banda, która doprowadziła do Smoleńska i największej eskalacji nienawiści w tym kraju (oczywiście obciążając winą za ten stan opozycję) uniknie kary...

Wystarczyło jednak przeczytać kilka artykułów z pierwszej strony "onetu" i złudzenie się rozwiało. Tu "komsomołskaja prawda" (a fuj!!!) cytowana jak wiarygodne i opiniotwórcze źródło wiedzy o odchodzącym od zmysłów Kaczyńskim, tam znów Schetyna zapowiadający Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego i Ziobry, a nad wszystkim kolejny "sukces" Sikorskiego - Ukraina schodząca na manowce totalitaryzmu.
Po kilku tygodniach mydlenia oczu hasłem "Polska w budowie" wróciła w pełnej krasie "polityka miłości" Tuska.

* - Lady Pank "Fabryka małp",
** - Jan Kochanowski "Pieśń o spustoszeniu Podola",
*** - tamże.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zjazd na byle czym

Jest okrągły, więc się toczy.
Nikt niczego nie przeoczył.
Gdy na drodze są wyboje -
każdy trzyma się za swoje.

Kiedy stromo - trzyma mocniej.
Bywa, ze ktoś kogoś kopnie,
lecz to przecież zrozumiałe,
kiedy zjeżdża się na pałę.

Najtrudniej jest na zakrętach,
wtedy różne niebożęta
przechodzą na drugą stronę.
Często płaczą potłuczone.

Większość trzyma się siedzenia
i wehikuł się nie zmienia,
tyle, że stale przyspiesza.
Nikt się jednak nie pociesza.

Dookoła rosną ściany.
Tak, czy inaczej zjeżdżamy.
Świst okrzyki pozagłuszał,
a kierowcy nikt nie rusza.

Ten się cieszy, kto go szkolił
i ma posłuch u kiboli.
A my wciąż nie bardzo wiemy,
czy się gdzieś nie wysypiemy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marek Gajowniczek

#191069