"Patriota" Sikorski, czyli co ma Targowica do Smoleńska

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

W ostatnich pięciu latach w polskim społeczeństwie, a zwłaszcza wśród reprezentujących obywateli polityków widać coraz wyraźniej konflikt dwóch mentalności. Różnie te mentalności starano się nazywać - najczęściej tak, aby tym po drugiej stronie przypiąć określenie pejoratywne. Ja nazywam te dwie mentalności historycznie, od nazw konfederacji: Barską i Targowicką.

Niby różnice między tymi mentalnościami nie są takie straszne. Pierwsza w podejściu do kraju, narodu, społeczeństwa, religii i cywilizacji europejskiej akcentuje to co nas łączy i tworzy z nas jedną wspólnotę, druga - to, co jest różnorodne i powiązane z innymi wspólnotami. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Obydwie mentalności szczerze się nienawidzą i uznają tych drugich to za zdrajców, to za ciemnogród. Jak się kończy zderzenie tych dwóch mentalności - wiemy z lekcji historii (ostatnio obcinanych przez waaadzę obywatelską).

Mnie osobiście zdecydowanie bliżej jest do mentalności Barskiej. Nie mam nic przeciwko innym wyznaniom (mam tylu znajomych Protestantów i spędziłem z nimi na chrześcijańskich warsztatach artystycznych tyle chwil obfitujących w niezwykłe przeżycia duchowe, że sam po części jestem Katolikiem a po części Protestantem), narodowościom (ba, nawet jestem dumny z tych, co jak Robert Amirian lub Iwan Konomarenko wybierają Polskę na swój dom), a nawet inne orientacje seksualne za bardzo mnie nie drażnią (o ile nie wchodzą z butami w moje życie). Jednak czułem dumę i wzruszenie stojąc na Krakowskim Przedmieściu 11.04.2011 z biało-czerwoną banderą* z mojego jachtu i śpiewając wraz z Janem Pietrzakiem "Żeby Polska była Polską" (to wystarczyło, aby prorządowi i lewicowi "publicyści" nazwali mnie i całą resztę zgromadzenia "faszystami"). Sarmackie cechy takie jak przesadny patos, buńczuczność i zadziorność niekiedy wywołują we mnie szewską pasję (oj, Macierewicza powiesiłbym za jaja, tak nadużywa słów typu "zdrada", "zaprzaństwo" - zagłuszają one całkowicie jego przekaz, nawet w momentach gdy ma całkowitą rację). Ale nazywanie piętnowanego w utworach literackich od stuleci kosmopolityzmu "nowoczesnym patriotyzmem" (Sikorski nawet jest z tego dumny) i zapraszanie do walki z krajowymi oponentami mocarstwa od lat nam wrogiego (dziś nikt nie chce się przyznać - wcześniej wszyscy z Tuskiem na czele robili sobie fotki z "przyjacielem" Putinem) są dla mnie niedopuszczalne i nie podlegają żadnej dyskusji. Niech sobie Radek będzie kim chce, niech sobie będzie kosmopolitą zachwyconym zachodem, a to co tradycyjnie polskie uważającym za "obciach", niech się nawet chwali tym, że gorzej zna historię Polski od swojej Żydowskiej Żony (pisownia grzecznościowa - Żydów i jako naród i jako "Starszych Braci w Wierze" Chrześcijaństwa bardzo szanuję, do samej Anne Applebaum nic nie mam). Ale niech nie nazywa tego "patriotyzmem", zwłaszcza "nowoczesnym". Postawa takich jak on i Palikot nawet u najbardziej antyromantycznych przedstawicieli pozytywizmu spotykała dezaprobatę i była jednoznacznie piętnowana. Proszę porównać postać Radosława Sikorskiego z Zygmuntem Korczyńskim z "Nad Niemnem" - wypisz wymaluj, to samo! Niechętnych do wertowania tejże przydługiej lektury zapraszam do popularnych opracowań:

[quote]Pobierał nauki u najlepszych nauczycieli, a pani Andrzejowa utwierdziła go w przekonaniu, że jest wybrańcem losu i wyrasta ponad przeciętność. Przez wiele lat kształcił się za granicą i wrócił do rodowych Osowców, przywożąc młodziutką żonę, Klotyldę. (...) Ubiera się wytwornie, zgodnie z panującą modą. Jest mężczyzną zmanierowanym, kierującym się egoistycznymi pobudkami i mającym o sobie wysokie mniemanie. Zagraniczne wojaże uczyniły z niego kosmopolitę, gardzącego wszystkim, co polskie, wiejskie i chłopskie. Nie szanuje pamięci ojca, którego uważa za szaleńca, narodowej tradycji ani nie jest emocjonalnie związany z rodową ziemią. Uważa, że jego życie powinno składać się z samych przyjemności, a inni powinni skupiać na nim całą swoją uwagę i otaczać go uwielbieniem. (...) Zygmunt jest mężczyzną, niezdolnym do prawdziwych i szczerych uczuć. (...) Pragnie sprzedać rodowe Osowce, nie zważając na uczucia matki i usiłując przekonać ją do sprzedaży majątku.
Zygmunt Korczyński jest postacią negatywną, gardzącą ludźmi i wzbudzającą niechęć. To człowiek obojętny wobec otoczenia, znudzony życiem i nastawiony wyłącznie na zaspokajanie własnych potrzeb.**[/quote]
http://nad-niemnem.klp.pl/a-9430.html

[quote]Zygmunt ojca – bohatera nazywa „szaleńcem”, przez którego rzekomo kompromituje się w wielkim świecie. (...)
Totalną ignorancją w kwestiach narodowych wykazują się Zygmunt Korczyński i Teofil Różyc. Obydwaj nie dostrzegają znaczenia powstania, żyją w oddzieleniu od kultury ludowej. W ich systemie wartości na czołowym miejscu plasuje się egoizm, materializm i kosmopolityzm.***[/quote]
http://nn.ostatnidzwonek.pl/a-455-2.html

To, że kosmopolita jest szefem MSZ czyli odpowiada za reprezentowanie interesu Polski w kontaktach z zagranicą którą bardziej ceni niż własny kraj jest chyba ewenementem na skalę światową. No ale skoro premierem jest ktoś, kto wsławił się cytatem "polskość to nienormalność"... Takie już prawo niedojrzałej demokracji, że ludzie wybierają kogo chcą - nawet uosobienie najbardziej negatywnych postaci z literatury. Jednak pozostawienie Radosława Sikorskiego na stanowisku po tym jak publicznie obraził Prezydenta RP było skandalem zapowiadającym to, co się miało stać 11.10.2010. Zresztą i sam Smoleńsk nie wystarczył do zdymisjonowania Sikorskiego, mimo że jego resort odpowiada za przygotowanie wizyt na szczeblu międzynarodowym. No cóż, skoro szefa BOR Janickiego awansowano na generała...

I tak oto płynnie przeszliśmy do mojego drugiego zarzutu pod adresem obozu Targowicy. Nie chcę tu rozsądzać czy to był zamach, czy próba skompromitowania Prezydenta RP, która wymknęła się spod kontroli, czy też efekt wielu zaniedbań i lekceważącego podejścia do wizyty. Według mnie zarówno pierwsza hipoteza jak i połączenie drugiej i trzeciej są prawdopodobne. Nie wiem czy Rosjanie niszczyli dowody w sprawie aby zatrzeć ślady zbrodni, czy też aby upokorzyć Polskę i zastraszyć wszystkie kraje dawnego ZSRR i bloku komunistycznego (na zasadzie "a widzicie, nigdy się nie dowiecie co się stało - Polska, jeden z największych krajów UE nie dowie się czy zabiliśmy jej Prezydenta czy nie"). Jednak pewne jest, że kilka osób ze strony rządowej, w tym premier i szefowie MSZ i MON, rywalizowało z Prezydentem RP w dziedzinie polityki zagranicznej, podejmowało próby blokowania tejże polityki (awantura o samolot i krzesło na szczycie UE), podejmowało próby skompromitowania Prezydenta na forum międzynarodowym (zalecenia aby Prezydent BLOKOWAŁ wybór jednego z największych przyjaciół Polski - Andersa Vogh Rasmussena na Sekretarza Generalnego NATO przy jednoczesnym telefonicznym udzieleniu poparcia temu kandydatowi) aż wreszcie biernie lub czynnie (nie wiem kto był inicjatorem) weszło we współpracę z Władimirem Putinem w celu obniżenia prestiżu wizyty Prezydenta RP w Katyniu.

Bez tej współpracy i bez wcześniejszych działań przeciwko głowie państwa tragedia w Smoleńsku byłaby całkowicie nieprawdopodobna, gdyż nigdy w historii taka katastrofa nie miała miejsca - nawet w najbiedniejszych, najbardziej zaniedbanych, najgorzej rządzonych i targanych największymi konfliktami państwach świata. Jest to więc wydarzenie absolutnie bez precedensu.

Dlatego uważam, że zbadaniem tej sprawy powinny zająć się instytucje międzynarodowe. Najlepszym rozwiązaniem byłoby także doprowadzenie do osądzenia przez instytucje międzynarodowe osób odpowiedzialnych za tę tragedię: Tuska, Sikorskiego, Klicha, Arabskiego, Janickiego i kilku innych. Pozwoliłoby to po pierwsze uniknąć oskarżeń o polityczną zemstę, a po drugie dać międzynarodowy sygnał, że zarówno polityczne morderstwa, jak i polityczne nieumyślne powodowanie śmierci (nie chcę rozstrzygać za Trybunał) nie popłacają. Nie wiem jednak czy instytucje liberalno - lewicowej Europy będą zainteresowane takim procesem - szczerze mówiąc bardzo w to wątpię.

Jak starałem się wykazać, zderzenie mentalności Barskiej i Targowickiej, a zwłaszcza wciąganie przez kosmopolitycznych targowiczan obcego i wrogiego mocarstwa do walki z krajowymi oponentami, nie tylko doprowadziło do rozbiorów Polski ale także było bezpośrednią przyczyną tragedii pod Smoleńskiem. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, gdy obóz reprezentujący ideały targowickie raz do roku przypina sobie biało-czerwone (a niekiedy czerwono-białe... była taka wpadka) kotyliony i świętuje uchwalenie Konstytucji 3-go Maja. Bardziej stosowne byłoby świętowanie przez nich obalenia tejże konstytucji i wprowadzenia II rozbioru Polski ale cóż - nie wypada, co by wyborcy powiedzieli?

Pozostaje tylko pytanie: czy Smoleńsk będzie ostatnią tragedią do której zderzenie tych mentalności doprowadzi?

---

Post Scriptum

Z nieznanych mi przyczyn artykuł ten został zablokowany na portalu Salon24.
Nie zawierał on żadnych treści faszystowskich, antysemickich (nawet podkreślałem w nim swój szacunek do Żydów), nawołujących do jakiejkolwiek nienawiści lub przemocy ani żadnych słów i zwrotów niecenzuralnych.
O przestrzeganie praw autorskich zadbałem aż zanadto - każdy cytat opatrzyłem linkiem bezpośrednio pod nim i przypisem z imieniem i nazwiskiem autora, tytułem i linkiem w stopce artykułu.

Przypuszczam, że chodziło o to, że w oryginalnym tytule zadrwiłem sobie dodając do imienia "Radek" litery "Zd" wiadomo jak to zabrzmiało :)
Na wszelki wypadek zmieniłem tytuł. Nie jest już tak zabawny i chwytliwy jak w oryginale i traci przez to literacki. Jak to napisał jako dziecko w swoim sprawdzanym przez kogoś dorosłego liście Fryderyk Chopin:
"Niechaj mi cenzora
nie krępuje ozora"
Na wszelki wypadek kilka słów oddających mój stosunek do Radosława Sikorskiego zastąpiłem jego imieniem i nazwiskiem (hmm... gdyby mnie ktoś nazwał "Radosławem Sikorskim" czułbym się jeszcze bardziej obrażony).
Podkreśliłem jeszcze mocniej mój ogromny szacunek do Żydów.
Zobaczymy co to będzie.

Skoro strach przed zemstą ministra, który mógł bezkarnie powiedzieć "Prezydent może być człowiekiem niskim, ale nie może być małym", który mógł powiedzieć "jeszcze tylko dorżniemy pisowskie watahy" i który mógł kpić z koloru skóry i pochodzenia Prezydenta USA Baracka Obamy jest tak wielki, że nie wolno w tytule zażartować sobie z niego pisząc "ZdRadek kosmopolita", to jest to jednoznaczny znak, że CENZURA ŻYJE i III RP w obecnym wydaniu jest jak najbardziej PAŃSTWEM TOTALITARNYM.

---

*) Bandera od flagi różni się naniesionym godłem państwowym, dlatego nie nazywam bandery "flagą".

**) Dorota Blednicka, Charakterystyka Zygmunta Korczyńskiego, http://nad-niemnem.klp.pl/a-9430.html

***) Ewa Petniak, Mit powstania styczniowego w „Nad Niemnem”, http://nn.ostatnidzwonek.pl/a-455-2.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Brak tekstu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zjednoczona Rzeczpospolita

#274641

Niczego tym nie osiągniesz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#274844

Stork

Byłem w stanie przełknąć wiele w tym tekście, ale gdy przeczytałem, że Rasmussen jest przyjacielem Polski omal nie spadłem ze stołka. Pomijam kwestie kwalifikacji intelektualnych tego człowieka, ale w mojej ocenie już sama jego obecność w tej instytucji jest dla Polski zagrożeniem. Zupełnie nie rozumiem zdania "ogromny szacunek do Żydów" . Mój znajomy Żyd zawsze mawiał: " gdy słyszę kogoś mówiącego, że lubi Żydów, włosy mi się jeżą". Równie dobrze może mieć Pan szacunek do hipopotamów. Można mieć szacunek do konkretnego człowieka, grupy, ale całej nacji ??? Bzdura jakaś kompletna. Poza tym niepotrzebnie się Pan im podlizuje oni i tak mają to gdzieś i i tak robią swoje geszefty. I jeszcze jedno: te wszystkie subtelności i rozterki, które Panem tak targają są zupełnie bez sensu. Stan, w którym się znajdujemy to stan bezwzględnej wojny. Tu nie ma miejsca na krojenie włosa na czworo, poetyckie metafory, autocenzurę i ugrzecznione zapewnienia. Jest XXI w. i dzisiejsze wojny choć równie brutalne jak każda wojna, toczą się pod dyktando: wypadków i samobójstw. Zamiast snajperów mamy dziennikarzy, a telewizje działają jak broń masowego rażenia. Proszę się obudzić zanim nas wszystkich nie unicestwią. Środki techniczne są.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stork

#274683

Co miał robić Prezydent RP względem Rasmussena?
1. Facet (z tego co wiem) wyraźnie lobbował na rzecz wejścia Polski do NATO. Turcja owszem - miała pretekst by przy jego wyborze się sprzeciwiać i coś na tym ugrać, bo brak reakcji na opublikowanie karykatur Mahometa był rzeczywiście religijno-dyplomatycznym nietaktem. Ale Polski żadną miarą za kraj muzułmański uznać nie można.
2. Szkoda nawet gadać o całej tej kampanii kłamstw jakoby Sikorski miał jakieś szanse na wybór na to stanowisko - zwłaszcza, że nawet nie została zgłoszona jego kandydatura.
3. Jedno z niemieckich czasopism najwyraźniej nie wiedziało jak się wycofać z artykułu zamówionego na okazję blokowania przez Kaczyńskiego wyboru. Napisało więc, że "tym razem Turcja wystąpiła w roli Kaczyńskich".
Wniosek może być jeden. Była to starannie przygotowana prowokacja mająca na celu skompromitowanie Prezydenta RP. Proszę więc się zdecydować czy jest Pan za czy przeciw i nie bronić spiskowców krytykując nie wiadomo za co (żadnych argumentów Pan nie podał) Rasmussena.

Można mieć szacunek do całej nacji - jej dorobku intelektualnego, kulturalnego i religijnego a jednocześnie bezwzględnie potępiać działania pewnych grup ludzi z tejże nacji. I taki jest mój stosunek do Żydów. Jako naród ich szanuję, ale całą żydokomunę, jej zbrodnie (nie bójmy się użyć tego słowa - w stalinowskim aparacie terroru na ziemiach polskich stanowili oni większość) oraz współczesne działania różnych Michników i innych Szechteroidów bezwzględnie potępiam!

Stan bezwzględnej wojny? Więc jaka wizja Polski Panu odpowiada: drugi Budapeszt czy drugie Sarajewo? Bo mi nie odpowiada wizja strzelających do siebie dawnych kumpli z podwórka. Wojna propagandowa trwa. Ale nie możemy im pozwolić zepchnąć siebie do pozycji ekstremistów, bo wtedy będziemy na pozycji z góry przegranej. Jak na razie większość ogłupionego społeczeństwa jest po ich stronie. Odcinając się od świata i przyjmując postawę "wszystko albo nic" tylko ten stan pogłębiamy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#274723

Wyznaje Pan, że w spotkaniach z Protestantami doświadczył Pan „tyle chwil obfitujących w niezwykłe przeżycia duchowe, że sam po części” jest „Katolikiem a po części Protestantem.”   Wie Pan co, jest taki termin: „katolik ze sklepu spożywczego.”   Albo inny jeszcze: „kawiarniany katolik.”   I oba te określenia oznaczają takiego katolika, który bierze w danej chwili z katolicyzmu to, co mu właśnie w tej chwili wygodne.  O przepaści doktrynalnej przy tej okazji nie wspomnę ...  Jest przeciez tylko jedna Prawda.  Czy u Pana jest ich wiecej?

Pisze Pan rynsztokowo, że powiesiłby Pan „Macierewicza”.  Właśnie jego z całej populacji Polaków?  I za co to?  Ano za to, że jak Pan pisze „nadużywa” on (przyznać musi każdy, że oficjalnie, wszem wobec i z podniesioną głową jako Antoni Macierewicz, przyp. kassandra) słowa „zdrada”.  Nie przeszkadza to Panu, anonimowi przecież, dodawać do imienia "Radek" liter "Zd", będąc świadomym „jak to zabrzmiało”.

I jakby nie dosyć tych intymności, spowiada się Pan dalej, że „nawet inne orientacje seksualne za bardzo” Pana „nie drażnią” jeśli tylko „nie wchodzą z butami” w Pańskie „życie”.  A ja pytam, co Pan robi gdy te „orientacje” „drażnią” innych, choćby przy okazji, gdy domagają się oni przestrzegania naturalnego prawa dziecka do wzrastania w rodzinie z matką i ojcem i bronią dzieci, które nie chcą dwóch mam i dwóch tatusiów?  I słusznie.  Przecież najnowsze badania nad dziećmi wychowanymi przez homoseksualitstów wykazują, że mają one więcej problemów ze zdrowiem psychicznym i cześciej są wykorzystywane seksualnie (szczególnie przez lesbijskie matki), niż dzieci rosnące w normalnej rodzinie.

Co do publicystyki pani Anne Applebaum, to radziłabym wziąć od czasu do czasu do ręki taki Daily Telegraph, czy Washington Post, aby dowiedzieć się, co żona polskiego ministra spraw zagranicznych wypisuje o państwach Europy Wschodniej.  I tak w przypadku Węgier lała pani Applebaum w Washington Post krokodyle łzy nad tragiczną sytucją w tym kraju.  Że niby Węgry są obecnie przeklęte.  A to za sprawą przywódcy, który cieszy się tam zbyt wielką popularnością (dosłownie: „Hungary is now cursed with a leader who is too popular”)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kassandra

#274697

Podobieństwa i różnice doktrynalne między katolicyzmem a protestantyzmem znam doskonale - w roku 2000 obroniłem magisterium z teologii. Ale nie to jest najważniejsze. Podobnie jak św. Paweł w temacie Żydów i pogan, tak i ja przekonałem się, że Bóg działa zarówno wśród Katolików jak i Protestantów. Miałem szczęście przeżyć kilka takich chwil, gdy Łaska Boża przebijając pancerz naszych schematów powalała wszystkich na kolana by zarówno umysł jak i serce ustąpiły wobec szaleństwa Miłości płynącej z Ofiary Krzyża. I działy się takie rzeczy zarówno gdy modlitwę prowadził Katolik jak i Protestant. Takie wydarzenie bardziej zmienia człowieka niż 6 lat studiów. Całe współczesne odrodzenie charyzmatów wcześniej zaczęło się w kościele Protestanckim niż w Katolickim. Dlatego nie mam zamiaru cenzurować Boga i mówić gdzie ma prawo działać, a gdzie nie. A tobie ku przestrodze radzę sprawdzić co spotkało żonę Dawida za dezaprobatę wobec tańca jakim wielbił Boga przy wprowadzeniu Arki do Jerozolimy. Tak Bóg karze pyszałków, co gardzą religijnością innych! Protestantom zazdroszczę ich zaangażowania w przygotowanie liturgii. Malutka parafia, a zespół muzyczny profesjonalny! Pastor mówi takie kazanie, że człowieka wbija w fotel. A u nas największa parafia w mieście, schola "młodzieżowa" z instrumentalistami w wieku 40+ (wiem, bo sam w niej gram, jestem jednym z młodszych, a niedawno skończyłem 40-stkę). Czy można inaczej? Owszem, można. Zapraszam do Jezuitów na Sienkiewicza w Łodzi lub Dominikanów na Zieloną - dwa zupełnie różne podejścia do liturgii, ale obydwa tak staranne, że czapki z głów!!!*

Macierewicza cenię między innymi za to, że wykazał setki nieprawdziwych informacji w raporcie Anodiny (lizusów od Millera stać było tylko na znalezienie tak oczywistych bzdetów jak inny wiek stewardesy itp... co pokazuje jak "starannie" Rosjanie przygotowali raport). Natomiast mieć wszystkie atuty w ręku i rozłożyć dyskusję z powodu wybujałej retoryki (chodzi o słynne "zaprzaństwo") zamiast wypunktować wszystkie ujawnione przykłady gdzie strona rządowa robiła z ludzi wariatów - to potrafi tylko Macierewicz.

Jeśli chodzi o orientacje seksualne, to pozwolę sobie zapytać: czym różnią się moje prawa od praw innych osób, a zwłaszcza tych najsłabszych i najbardziej bezbronnych - DZIECI? Tym, że prawa tych słabszych bardziej trzeba bronić. Więc proszę mi tu nie insynuować, jakobym pozwalał homoseksualistom na adopcję dzieci. Niech sobie żyją w spokoju i poszanowaniu, ale wara im od adoptowania i wychowywania po swojemu bezbronnych dzieci!!!

Anne Applebaum - nie mam nic do niej właśnie dlatego, że nie przeczytałem jej ani jednej publikacji. W przeciwieństwie do ciebie nie wyrażam opinii na temat, na którym się nie znam (patrz pierwszy temat - wiara, religia, liturgia). Gdybyś napisała tylko na temat Anne Applebaum to pewnie przyznałbym ci racje, a tak, to się skompromitowałaś w moich oczach (o ile dobrze pamiętam - już nie pierwszy raz).

Kiedyś wymyśliłem taki dowcip "Czym się różni analfabeta od leminga? Tym, że aby być analfabetą potrzebna jest tylko ignorancja, a żeby być lemingiem potrzebna jest ignorancja połączona z arogancją, bo przecież żaden analfabeta przy zdrowych zmysłach nie czuje się lepszy od tych, co potrafią czytać i pisać". Jak widać zasada ta dotyczy nie tylko lemingów.

*) Temat mojej pracy magisterskiej: "Muzyka liturgiczna w polskich czasopismach teologicznych po Soborze Watykańskim II".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#274836

przed chwilą odkryłem, że ocenzurowali

http://kayan.salon24.pl/434042,www-ewastankiewicz-pl

tekst dostępny na naszychblogach, dla tych co nie mają zainstalowanego salon25

http://naszeblogi.pl/30748-salon24pl-zablokowal-info

http://naszeblogi.pl/30734-wwwewastankiewiczpl

chyba komuna się już chwieje i rozkłada, skoro cenzurują takie teksty, boją się?

Pozdrawiam PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#274841