Jak zdurnieć w dwie godziny

Obrazek użytkownika Muni
Kraj

Podobno w Polsce to normalne! Profesjonaliści w jednej chwili staja się matołami, saperzy wrzucają granaty do ognisk, a inżynierowie stawiają mosty na błocie. Doświadczone gospodynie do rosołu leją ocet, a doświadczeni piloci... no, cóż... zabijają siebie i innych w pomrocznym szale głupoty. Nie? Według pana Laska, eksperta od małych samolotów i bomb kulkowych, tak właśnie jest.

Stwierdził to właśnie dzisiaj wobec funkcjonariuszki Olejnik, co zacytowały wszystkie profesjonalne media, które chyba właśnie też mają ten słaby moment: Na przykład na wp.pl:

 

Maciej Lasek: piloci Tu-154M popełnili cały szereg błędów

 

No, proszę! Nie jakiś tam jeden "fakap" czy dwa, o nie. To był cały szereg! Ciekawe, że kiedy dwa miesiące wcześniej lecieli i wracali z Haiti, a samolot był uszkodzony, to nie popełnili tego szeregu błędów, lądowali (i startowali potem) perfekcyjnie, chociaż samolot miał "nieznane problemy ze sterowaniem". Ciekawe, czy dzisiaj są już one znane? Na czym polegały, nic mi o tym nie wiadomo.

I wracając do tematu, jak to się dzieje, że profesjonalny pilot, nagle dostaje napadu debilizmu i popełnia (wraz z kolegami) cały szereg błędów? 

Nasz kochany ekspert od bombek i mikrocośtam od razu ze swadą wkracza w sferę psychologii i zaczyna bredzić o presji, opresji, i w ogóle naciskach, które zrobiły z trzech dorosłych pilotów, małe, trzęsące się bobasy, które rozpieprzyły samolot, siebie i 93 osoby...I to jakie osoby...

Ale problem jest taki, że pan Lasek NIE MA dyplomu z psychologii, nie jest ekspertem od behawioryzmu i właściwie z eksperta w tumana przerodził się już dawno i tak mu zostało. Znaczy - intelektualnie się rozbił.

Natomiast, myślę, że może dodać swoich kwalifikacji certyfikat szklarza! Kituje już tak długo i z takim zapałem, że należy mu się.

 

Na koniec bonus, anegdota retro-wrzuta rok 1967. Przyszedł do nas spec żeby naprawić telewizor. Węgierska Delta padła, bo co jakiś czas siadały jej lampy, no i paliły się kabelki z gorąca jakie wydzielało ustrojstwo. Byłem zafascynowany tymi "bebechami" w TV. No i tak gapię się na to, co robi naprawiacz, gapię... A ten się odwraca, raz, drugi, coś tam mruczy, ale ja się gapię. W pewnym momencie odwraca się, patrzy ponad mną, czy nie ma nikogo innego w pobliżu i mówi: "Słuchaj mały, jak się nie przestaniesz gapić, to tak spier*olę ten telewizor, że nie będzie Szarika przez 3 tygodnie! Zmiataj". 

Może ci piloci też tak mieli? Wkurzyło ich to wszystko i wyłączyli Szarika?

 

(zamieszczony również na http://xiezyc.blogspot.com) 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Jozio z Londynu (niezweryfikowany) nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Największym nieszczęściem tragicznego dwudziestolecia III RP był prawie całkowity brak wątku martyrologicznego w historii tego okresu. Tylko bowiem hekatomba ofiar i morze przelanej krwi potrafią zmobilizować Polaków do walki o swe niezbywalne prawa.

Tymczasem historia III RP to banalnie nużący czas pospolitej zdrady “elit”, stopniowego niszczenia podstaw bytu materialnego, degradacji moralnej i cywilizacyjnej społeczeństwa, oraz erozji struktur państwa jako dobra wspólnego. Nie było się wprost czym ekstatować, za co wypinać piersi na kule wroga.

Toteż wrogowie nasi osiągnęli spodziewane rezultaty, degradując gros społeczeństwa do poziomu poniżej zwierzęcego. Nawet bowiem zwierzęta bronią swego stada przed intruzami próbującymi zagrabić jego środowisko naturalne, czy wiedzione instynktem przetrwania, nie pozwalają na masowe pokrywanie swych samic przez obce osobniki. O co nie dba znakomita część “polskiego” społeczeństwa, nie wspominając już o narodowej kulturze, religii, honorze, czy godności.

Nie wszyscy jednak osiągnęli poziom “światłych polskojęzycznych europejczyków”. Głównie z powodu istnienia tak zwanego “imperium Ojca Rydzyka”,  jest w Polsce spora grupa osób w stosunku do których miano człowieka nie jest określeniem na wyrost.

Jednak również i na nich nasi wrogowie zastawili pułapkę. Można ją określić jednym słowem-Smoleńsk.

Nie ulega wątpliwości,że “cynglem” w zbrodni smoleńskiej była administracja Putina. Ktoś inny musiał być jednak pomysłodawcą i sponsorem tego projektu.

Rosjanie, którzy nie mogą bez kłopotów posłać za kratki kilku zdegenerowanych obywatelek swego własnego państwa (Pussy Riot [1]), których ewidentna wina udokumentowana została w postaci bogatego materiału filmowego, nie mogliby bezkarnie dokonać zamachu na oficjeli państwa będącego członkiem NATO i UE.

Ponieważ zamach ten nie spowodował żadnych zawirowań na styku Rosja-NATO/UE, logiczny wydaje się wniosek,że to właśnie decydenci tych dwu ostatnich struktur patronowali owemu projektowi. O ile jednak łatwo wytłumaczyć działania siepaczy Putina powodowanych azjatycką żądzą odwetu, o tyle trudniej jest znaleźć motywy u naszych “zachodnich przyjaciół”. Nie wydaje się by grupka nieudolnych oficjeli unijnej kolonii, aspirujących do miana polskich elit patriotycznych, mogła stanowić wystarczająco istotną preszkodę w ich planach. Nie należy zapominać, że na niewiele miesięcy przed zamachem oficiele owi posłusznie przekazali w połowie kadencji władzę opcji “europejskiej”, motywując przy tym swą decyzję groteskowym pretekstem.

Czemu więc podjęto decyzję o dokonaniu zamachu i wmanewrowano głupich Rosjan w jego nieudolną realizację? Długo nie mogłem znaleść sensownej odpowiedzi na to pytanie i dopiero obejrzany niedawno program Telewizji Trwam spowodował niezbędne olśnienie.

Od dawna nie ukrywam w swych publikacjach [2] irytacji z powodu nadmiernego zaabsorbowania patriotycznych polityków tematyką smoleńską. Nie ma nic niewłaściwego w nieustannym analizowaniu dowodów i poszlak związanych z zamachem. Jest natomiast wysoce niepokojące to,że owa działalność, będąca w swej istocie niczym więcej niż pracą operacyjną służb specjalnych, wypiera z obszaru widzenia opinii publicznej zagadnienia natury politycznej, jakimi z racji swego powołania powinni parać się patriotyczne mężowie stanu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Smoleńsk stanowi dla nich wygodną zasłonę dymną, maskującą ich polityczną bezsilność i bezczynność.

Wspomniany program TV Trwam, pozwolił mi poszerzyć spojrzenie dotyczące tego zagadnienia. Był on relacją z wieczoru artystycznego poświęconego Smoleńskowi, który miał miejsce w jednym z wrocławskich kościołów.

Przysłuchując się młodym patriotycznym artystom muzyką i śpiewem opisującym tą tragedię, można by dojść do przekonania,że kwitnącej w unijnym dobrobycie Ojczyźnie naszej grozi śmiertelne niebezpieczeństwo ze wschodu – w leśnej głuszy organizuje się już pro-rosyjski marionetkowy rząd (PKWN bis?) zagrażający świetlanej polskiej demokracji, a z enklawy kalinigradzkiej szczerzą lufy rosyjskie czołgi.

Można zrozumieć, że młodym artystom łatwiej o twórczą wenę w kontekście polskiej krwi wsiąkającej w smoleńską ziemię, niż epickich zmagań Polaków na zmywakach Europy, czy Polek w burdelach świata, ale czy wolno z tego powodu ignorować realia?

A niekwestionowane fakty są takie a nie inne. Polska nie jest i w przewidywalnej przyszłości nie będzie częścią rosyjskiego imperium, o ile takie w ogóle zostanie reaktywowane. Jest natomiast kolonią Imperium Euroatlantyckiego (USA & UE), które jest folwarkiem światowej oligarchii finansowej, a pozostaje zarządzane na swym europejskim terytorium przez Niemcy i pozostałe państwa zachodu. “Polski” prezydent i premier, zarówno formalnie jak i nieformalnie, otrzymują dyspozycje z Brukseli, Berlina, Waszyngtonu, Nowego Jorku (Wall Street), a nie Kremla. Rosyjska agentura ma zapewne sporo do powiedzenia w Warszawie, ale nieporównywalnie mniej niż niemiecka, izraelska, amerykańska, itd. Fakt służenia w nich wszystkich bez wyjątku osobników z SB-ckimi korzeniami nie zmienia tego faktu.

Na obecnym etapie rozwoju zachodnich “demokracji” narody kontrolowane są w głównej mierze za pomocą inżynierii społecznej [3] Sukces tej nowoczesnej dziedziny wiedzy w ostatnim dwudziestoleciu III RP jest trudny do przecenienia. Znakomita większość jest dokumentnie ogłupiona. Jedynie “owieczki Ojca Rydzyka” poznają prawdę o polskich realiach. Jego media nie stwierdzają tego explicit verbis, ale malują obraz III RP jako kraju rządzonego przez wrogów Narodu, działających zgodnie z agenturalnymi instrukcjami zawsze i tylko na szkodę państwa i społeczeństwa, doszczętnie zrujnowanego machinacjami oligarchii finansowej, przeżartego rakiem bezprawia, korupcji i totalnego zakłamania. Obraz ten na tyle adekwatne oddaje rzezywistość,że nie można go zdewauować.

Z tego też powodu próbowano wielokrotnie zlikwidować “rydzykowe imperium”, a w obliczu niepowodzenia tych wysiłków, pokuszono się o iście szatański wybieg.

Odbiorcy mediów Ojca Dyrektora zdają sobie sprawę z katastrofalnej sytuacji, w której się znajdują. Wiedzą,że nad ich głowami zawisło widmo zagłady, z finezją planowanej od dawna przez naszych odwiecznych wrogów. Aby jednak próbować się temu przeciwstawić, trzeba znać przyczyny obecnego stanu rzeczy. I tu w sukurs agenturze przyszła dogłębnia znajomość polskiej mentalności, nabyta przez kilka pokoleń wspólnej z Polakami egzystencji w naszym państwie. Wiedziała ona dobrze, że Polak bez chwili wahania wybaczy każdą zbrodnię człowiekowi zachodu. Za protekcjonalne poklepanie po plecach i nazwanie “partnerem”, zapomni on całą brzemienną w fakty przeszłość. W przeciwieństwie do tego, prawie każdy Polak żywi w stosunku do Rosjan głęboką pogardę i wrogość, często skrywaną pod płaszczem katolicyzmu.

Wpuszczenie w smoleńską prowokację ekipy Putina, zaślepionej nienawiścią do Polski, umożliwiło naszym globalistycznym władcom skierowanie całej uwagi Polaków w kierunku “odwiecznego wroga”, jakim widzi się nam Rosja. Emocje zaślepiają i dlatego Polacy widzą “rosyjskie niebezpieczeństwo”, które de facto jest obecnie mniejsze niż te tworzone przez muzułmańską Turcję, a nie widzą niemieckiego wroga, który we współpracy z finansową oligarchią dokańcza właśnie dzieła likwidacji Narodu Polskiego.

Dobrze by więc było gdyby autentyczni polscy patrioci przezwyciężyli swą awersję do Rosji, zaczęli myśleć i działać pragmatycznie, a rewanż za Smoleńsk, zostawili sobie na deser osładzający ewentualne zwycięstwo nad zachodnim wrogiem, bez którego wszelka zemsta na Rosji pozostanie i tak marzeniemściętej głowy.

[1] http://en.wikipedia.org/wiki/Pussy_Riot
[2] http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/
[3] http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/464610,wychowanie-do-samozaglady

http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6
#422031

... Jak dla kogoś za długie - odsyłam do ostatniego akapitu. Brrr...

 

Polacy nie mają żadnego argumentu za tym, żeby "jednać się" z Rosją, lubić Rosję, bądź chcieć być z Rosją.

Rosja to wyjątkowo paskudny kraj, pełen wschodnich i krwawych zwyczajów i prymitywnych zachowań.

Europa zdziadziała i jest szponach lewactwa dzięki... Rosji, która jako ZSRR miliardy dolarów przeznaczała na rozwój ruchów lewackich na zachodzie.

Więc problem jest w tym, żeby Europę i USA oczyścić z lewactwa i agentury, a nie wsadzać głowy w d... pijanemu niedźwiedzowi.

Rosja nie ma dla nas NICZEGO atrakcyjnego w swojej ofercie.

Zwalanie katastrofy smoleńskiej na "zachód" to wyższa szkoła chucpy. Nieładnie!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#422035

... ale jak widzę - w Londynie też jest ich sporo ?!!

Autentyczny polak radzi :

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

....Dobrze by więc było gdyby autentyczni polscy patrioci przezwyciężyli swą awersję do Rosji, zaczęli myśleć i działać pragmatycznie, a rewanż za Smoleńsk, zostawili sobie na deser osładzający ewentualne zwycięstwo nad zachodnim wrogiem, bez którego wszelka zemsta na Rosji pozostanie i tak marzeniemściętej głowy.//

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jozefie, Ty chyba byłeś w oddziale Mietka Moczara, czy tak ?

ps.

....a swoją drogą, co się porobiło z NP.pl., to jakiś Neo/Neon24 ? Jak nie jakaś Nawiedzona Kawaleria Narodowa, to co rusz - Jozek of London City .

 

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#422038

Tych już nic i nikt nie doścignie. To jak micha pełna pierożków. Ruskich:)

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#422054