Armageddon tuż za rogiem

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Bieżączka emocjonalno-polityczna będąca fatalnym efektem działania internetu zmienia perspektywę obserwatorów upodobniając ją do perspektywy żabiego oka i odcina od szerszego kontekstu. A to właśnie w tym szerszym konteście tkwią czynniki, które mogą przesądzić o losie Polski.

Francis Fukuyama jako pierwszy zauważył, że coś się skończyło na Zachodzie. Wprawdzie uznał błędnie, że nastąpił koniec historii i demoliberalizm ogarnął cały świat, ale wkrótce koniec świata odwołał. Tym niemniej zasygnalizował proces - słyszał, że dzwonią, ale nie wiedział, w którym kościele. Po upadku komunizmu demoliberałom wydało się, że sky is the limit, a wiadomo, że pycha kroczy przed upadkiem. Wcisnęli więc globalistyczny gaz do dechy i brwbrwrrrr... machina zaczęła się zacinać. 

W wyniku procesów gospodarczych związanych z konsumpcjonizmem, doszło na Zachodzie do ukształtowania się nowego układu gospodarczego związanego z globalizacją i działalnością wielkich międzynarodowych korporacji. Wspólne interesy establishmentu zachodniego sprawiły, że zanikać zaczęły stare podziały polityczne i zanikł podział na tradycyjną prawicę, która forowała globalne rozwiązania liberalne i na lewicę, której odpowiadał nowy porządek globalistyczny, w którym mogła realizować ideologiczne plany związane z multi-kulti i projektami globalnej władzy ideologicznej. Wystarczy popatrzeć na wszystkie zblatowane agendy Unii Europejskiej. 

Ale przecież była jeszcze druga strona medalu - społeczeństwo, które było poddawane presji działań establishmentu, W efekcie nastąpiła polaryzacja społeczna w krajach Zachodu. bo procesy gospodarczej globalizacji spowodowały upadek wielu segmentów lokalnych gospodarek i utratę miejsc pracy. Zaczęły się nasilać niepokoje społeczne, lecz medialny parasol propagandy na Zachodzie uniemożliwiał dokładne rozpoznanie sytuacji i wyciągnięcie politycznych wniosków.  

Towarzyszyło temu jednak zjawisko demograficznej zapaści na Zachodzie, co skłoniło establishment do prób importu imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki w celu uzupełnienia niezbędnej dla utrzymania rozwoju gospodarczego siły roboczej. I to ten czynnik plus terroryzm islamski szybko doprowadziły do destabliizacji sytuacji politycznej na Zachodzie. Sytuacja społeczna już była niestabilna i nałożenie się na nią zagrożeń związanych z inwazją imigrantów spowodowało nowe ruchy tektoniczne w polityce. 

Pojawiły się ruchy polityczne nie przypominające w żaden sposób starej prawicy ani lewicy, zarówno w USA, gdzie Trump jest przecież politycznym outsiderem, jak i w wielu krajach Europy oraz nowe organizacje polityczne określane mianem "populistów" czy "tożsamościowców". Widać wyraźnie, że zaczęło się coś nowego. Stąd ten hałas podnoszony przez demoliberalny establishment tracący grunt pod nogami.

PS

Pomijam w tym tekście bardzo istotną rolę czynnika technologicznego, o którym pisałem wielokrotnie, a który też niesie niespodziewane zagrożenia, jak na przyklad rozwój cybersfery i jeszcze bardziej niebezpieczne nią zauroczenie czynników politycznych. Ale na to wszystko razem trzeba by kilkunastostronicowego eseju.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)