Tusk vs. praworządność
Od blisko dekady wmawia się nam (inna sprawa, czy skutecznie) nową definicję praworządności. Otóż praworządnie jest wtedy, gdy nadzwyczajna kasta czyli trzecia władza wg Monteskiusza jest całkowicie oderwana od woli Narodu.
Jeśli jednak o składzie KRS decydują przedstawiciele Narodu, realizując w ten sposób nadrzędną zasadę konstytucyjną (art. 4 – władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu) to nawet jeśli wyboru dokonują spośród sędziów wówczas wyrządzany jest wielki gewałt antydemokratyczny…
Dzięki temu prostemu zabiegowi socjotechnicznemu udało się masom (na Tuska ciągle chce głosować ponad 30% wyborców!) skutecznie wybić z głowy jakieś tam głupawe i pochodzące z przeszłości instytucje jak np. prawa człowieka.
Ot, będzie jak już było i od razu się polepszy… 😉
Ale to akurat nie jest prawda. Przede wszystkim sądy powinny przestrzegać praw człowieka zawartych w różnych aktach międzynarodowych z których na naszym kontynencie najbardziej znana jest Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z…1950 roku.
Co więcej zawarte w niej podstawowe wolności powinny być respektowane przez wszystkie władze, nie tylko sądowniczą.
Spośród całej masy przepisów dotyczących nawet wolności słowa czy wyznania po 13 grudnia 2023 roku na nowo największego znaczenia nabiera art. 6 ust. 2:
Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.
To tzw. domniemanie niewinności.
Ta sama zasada zawarta jest w naszej Konstytucji (art. 42 ust.3):
Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.
Powyższe zostało recypowane również w Kodeksie postępowania karnego w art. 5 § 1:
Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.
Zasada domniemania niewinności należy do fundamentalnych praw człowieka obowiązujących na terenie Unii Europejskiej.
Art. 48 ust.1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej nie pozwala na inną interpretację:
Każdego oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona zgodnie z prawem.
Fajniasto… Tymczasem na co dzień jesteśmy bombardowani a to wpisami twitterowymi (obecnie X) pana premiera a to komunikatami neoprokuatury krajowej zupełnie niedwuznacznie sugerującej wielką winę obecnych polityków opozycyjnych, mających nawet utworzyć „zorganizowaną grupę przestępczą” zamiast kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości!
Czytając wpisy prominentnych POlityków utwierdzamy się jako społeczeństwo w przekonaniu o winie Ziobry i innych zaś przyszły wyrok może być tylko skazujący.
Oto słynny wpis Donalda Tuska na portalu X:

Jeśli ktoś wierzy w „trójpodział władz” w Polsce powinien sobie to wydrukować i powiesić nad łóżkiem…
Popatrzmy na fragment komunikatu neoProkuratury Krajowej z dnia 28 października 2025 roku uzasadniający wystąpienie do Sejmu o uchylenie immunitetu pos. Zbigniewowi Ziobrze.

Czy po powyższym ktoś nawet będący prawnikiem może mieć wątpliwości co do winy posła Ziobry???
Intelektualista KO czyli (p)oseł Joński:

Tak więc przekaz łamiący domniemanie niewinności jest w sferze publicznej obecny co najmniej od 13 grudnia 2023 roku.
Podobna sytuacja była rozpatrywana 7 stycznia 2025 r. przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (sprawa nr 39127/19 – Yoncheva vs. Bułgaria).
Naruszenie domniemania niewinności ma miejsce wówczas, gdy oficjalne oświadczenie, dotyczące osoby podejrzanej, odzwierciedlają przekonanie, że jest ona winna, mimo że jej wina nie została jeszcze udowodniona przez sąd. Wystarczy, że istnieją powody, aby sądzić, że sędzia lub funkcjonariusz państwowy uważa daną osobę za winną. Należy rozróżnić decyzje i oświadczenia, które odzwierciedlają przekonanie o winie danej osoby, od tych, które jedynie opisują stan podejrzenia. Pierwsze z nich naruszają zasadę domniemania niewinności, drugie zaś są uznane za dopuszczalne. Wolność wypowiedzi, zagwarantowana w art. 10 konwencji, która obejmuje prawo do pozyskiwania i przekazywania informacji, nie zabrania informowania społeczeństwa o trwających śledztwach karnych. Wymaga się jednak od nich zachowania wszelkiej rozwagi i ostrożności, wymaganych w celu poszanowania zasady domniemania niewinności. Komunikat prasowy prokuratora, opisujący wstępne ustalenia śledztwa karnego, dotyczące nielegalnego pochodzenia środków pieniężnych, które przemieściły się w ramach różnych rachunków bankowych, użycie sformułowań, takich jak: „wspólnik”, „przestępcze pochodzenie środków pieniężnych”, „zorganizowana grupa przestępcza”, a także kategoryczne stwierdzenia, że osoba podejrzana wiedziała, że kwestionowane pieniądze pochodziły z nielegalnego źródła, wyraża przekonanie, że osoba podejrzana świadomie uczestniczyła w zakrojonej na szeroką skalę operacji prania pieniędzy. Rozpowszechnienie podobnego komunikatu prasowego na szeroką skalę za pośrednictwem mediów elektronicznych i prasy drukowanej, przed wydaniem wyroku skazującego przez sąd, wpływa negatywnie na reputację osoby podejrzanej, będącej dziennikarką i politykiem oraz zwiększa szkodliwe skutki naruszenia zasady domniemania niewinności.
Doszło do naruszenia art. 6 § 2 konwencji i art. 13 w zw. z art. 6 § 2 konwencji. Państwo musi wypłacić zadośćuczynienie pieniężne za doznane krzywdy, wraz z odsetkami.
Zasada domniemania niewinności była deptana w czasach PRL-u, szczególnie w tzw. okresie stalinowskim.
Wyroki były wydawana na tzw. najwyższym szczeblu partyjnym i nikt tego nawet nie ukrywał.
Czy w III RP wyroki zapadają na „najwyższym szczeblu demokracji walczącej”?
Opowieści twitterowe Tuska, wystąpienia Żurka czy też „intelektualisty” Jońskiego wskazują coraz wyraźniej na retoryczność powyższego pytania.
Przykład sędziego Dariusza Łubowskiego wskazuje, że nie do końca.
Jeśli jednak Żurek domknie system i obsadzi sądy „zaufanymi sędziami” wówczas okaże się, że nowe wraca, jak mówiliśmy po 13 grudnia… 1981 roku.
Daliśmy sobie wmówić, że największym problemem wymiaru sprawiedliwości są „neosędziowie” i, gdy tylko znikną z przestrzeni publicznej za sprawą kolejnej czarodziejskiej różdżki, będzie super.
Tymczasem na naszych oczach łamane są podstawowe prawa człowieka.
A Europa milczy a i my chyba nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę.
13 - 14.01 2026
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 144 odsłony



Komentarze
To stary kawał...
14 Stycznia, 2026 - 03:10
To stary kawał szkopsko-kacapski, tylko w innym wydaniu. Niegdyś była to tolerancja dla różnowierców, a dziś praworządność według lewackich "pierdców".
jan patmo