Czy Mrożek mógłby lepiej obsadzić Ministerstwo Zdrowia?

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
Kraj

Posłuchałem dziś dwóch zawodowych łgarzy, którzy reprezentują Ministerstwo Zdrowia i myślę, że Mrożek, gdyby zechciał taką sztukę wystawić, też obsadziłby w głównych rolach właśnie tych dwóch panów. Człowieka o silnych nerwach dreszcz emocji przeszywa, a człowieka o słabszych nerwach słuchanie tego co, przepraszam, pierdolą ci dwaj, może szlag trafić zanim jeszcze zdąży dotrzeć do najbliższej placówki medycznej.

Sławomir Neumann, to polityczny gracz, któremu zawsze było bliżej do lewicy niż prawicy, z którą kiedyś się oficjalnie przez czas jakiś utożsamiał.

Ale po kolei. Jako młokos Neumann w szkole średniej handlowej zajmował się kolportażem ulotek o złośliwej treści, które zostawiał z innymi kolegami na wycieraczkach partyjniaków i tajniaków. Nie było to jakieś wredne, jak na tamte czasy, działanie, a i treść tych pseudo ulotek była raczej śmieszna niż groźna. Jednak wiadomo, partyjniak też swój honor miał, i jako takiego musiał bronić. Przewodniczący miejskich struktur PZPR zwrócił się do MO o wyśledzenie tych szkodników. Lokalna milicja przymknęła oko na to wszystko uznając te działania za … śmieszną dziecinadę. Jednak partyjniak nie odpuszczał i sięgnął po stare znajomości. Przy okazji jakiejś małej wódeczki partyjniak zwierzył się z problemu Stefanowi W., który nieopodal urzędował w Tczewie w JW 3730 jako szef kontrwywiadu na okręg pomorski. Sprawy potoczyły się błyskawicznie i sprawców ujęto, a cała działalność opozycyjna w mieście Neumanna nigdy więcej nie miała miejsca.

Kiedy młody jeszcze Sławomir Neumann wpadł w ręce wojskowego kontrwywiadu, już po chwili sypnął całą „siatkę”, i od tamtego czasu już zawsze gra(ł) na dwa fronty. Front pierwszy: niby korowiec i opozycjonista. Front drugi: relacje z tego, co dzieło się po „prawej” stronie składał zainteresowanym.

Sławomir Neumann, po tym jak rozpieprzył szpital miejski w Starogardzie Gdańskim, gdzie w latach 2002–2007 pełnił rolę starosty starogardzkiego, teraz, w nagrodę zapewne, pełni rolę wiceministra. Dziś doradza ministrowi (Arłukowicz z PO) jak przeprowadzić reformę służby zdrowia i likwidację NFZ.

Widać PO spieszy się, aby zatrzeć ślady bezprawnych działań w NFZ. Nikt lepiej tego niż Neumann zrobić nie zrobi. Wszak, po pierwsze, „Sławuś” – tak do niego zwracają się prywatnie przyjaciele, ma wprawę. Po drugie, jest przyjacielem samego premiera. Po trzecie, jest protegowanym mocnych ludzi z układu władzy i służb.

Ten człowiek w latach sprawowania urzędu starosty starogardzkiego wraz z prezydentem tego miasta, z którego się wywodzi, dał poręczenie dla trzech lekarek zatrzymanych przez CBŚ za korupcję, wystawianie fałszywych zwolnień i zaświadczeń tylko dlatego, że panie te były związane z PO, a towarzysko z tamtejszą grupą 3mającą władzę.

Gdyby przyjrzeć się bliżej i uważniej, jakim naprawdę człowiekiem jest pan wiceminister od zdrowia, to więcej niż pewne, że nawet całkowicie zdrowy mógłby się poważanie rozchorować ze …strachu. Trzeba też dodać, że znawca wszelkich teorii i praktyk od szwindli brał udział w komisji śledczej ds zbadania nielegalnych nacisków na kształt ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Obsada Komisji, to chyba też podszept samego Mistrza Mrożka.

I trzeba też dodać, że oficjalna cefałka Sławomira Neumanna nie jest kompletna. Brakuje tutaj właściwej, pełnej adnotacji o okresie, kiedy ten pan został najmłodszym, jak na tamte czasy, dyrektorem banku, i to pomimo braku posiadania odpowiedniego wykształcenia.

Sporo wiedzy i faktów z działalności i życia na temat wiceministra zdrowia, Sławomira Neumanna, zabrał ze sobą do grobu radny Rady Powiatu Starogardzkiego, Tadeusz Pepliński, prezes i pomysłodawca Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP, który zszedł z tego łez padołu, jak większość ludzi niewygodnych systemowi władzy, w piątek wieczorem 28 grudnia 2012 roku.

Tutaj również trzeba dodać, że na liście prezesa Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP, Sławomir Neumann znajdował się na samej górze.

Ciekawe to wszystko, i jak ruskim kawale bywa: i śmieszno i strasznie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A który z tych z górnych półek POlityków POlszewickich nie jest umoczony,wszyscy jak jeden,czym większa przewała tym leprze stanowisko,zobacz doktorową na metr w ziemie,i tak można wierchuszkę PO wymieniać,ilu towarzyszy jest u bula,ilu u zdradka ubeków na placówkach,a ilu u ryżego.
Nie wiem czy jesteśmy w stanie,te wszystkie karaluchy wytępić.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#345668

Słyszałem, widziałem, wiem. Od lat przestrzegałem przed Platformą Oszustów zawodowych niehonorowych Oficerów po ruskich wieczorowych szkółkach i kursach, że jak ta nadejdzie, to po niej już tylko potop. Oddanie władzy Donaldowi nastąpiło w najgorszym z możliwych momentów. Trudno, będziemy odbijać zawłaszczone przez oszustów państwo.

Ukłony

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#345872

...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#345876

Opisane zachowania są typowe dla mafii. Wyjście z takiej "rodziny" tylko nogami do przodu. Odczłowieczenie całkowite. Jest zadanie, nie ma nie chcę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#345683

Choć nie chciałbym, to muszę przyznać Tobie prawdę.
Z mafią trzeba walczyć metodycznie z zastosowaniem bezwzględnych metod eliminować bandytów. To, że ktoś nosi drogi garnitur, jeździ drogim autem i ma mandat posła, senatora w kieszeni nie musi wcale oznaczać, że to człowiek uczciwy, taka sól ziemi. Częściej jest to zwyczajny bandzior udający kogoś innego

Ukłony

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#345873