Agentura i hochsztaplerzy. Kto ukradł Nowy Ekran?

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
Blog

To co ważne, a być może nawet najważniejsze, przy tej kradzieży, przejęciu, czy likwidacji Nowego Ekranu, to sprawa przejęcia pełnych danych skrzynek mejlowych Blogerów, a co za tym idzie wielu naszych danych, włącznie z dostępem to tych pilnie zastrzeżonych: powiązania loginów z hasłami do kont bankowych!  

 

Wszystko ma swój początek i wszystko ma swój koniec. Żadna to prawda ani odkryta ani objawiona. Ot zwykła kolej rzeczy, jak narodziny i śmierć. Jak to, że przy narodzinach zazwyczaj się radujemy, a odejście bliskiej nam osoby wprowadza w nasze życie pustkę: niejednokrotnie cierpimy, nosimy w sobie żałobę – żal po stracie.

 

Czyli, wszystko podlega pewnym ustalonym przez Stwórcę zasadom. Owszem współczesna nauka – medycyna i jej bliskie okolice – są już w stanie „poprawić” ludzką wiedzą i ręką dzieło Pana.

 

Jednak nie o tym poprawianiu Dzieła Stworzenia, nie o stracie bliskich będzie ten wpis, tylko o tym co można, a czego nie warto robić po likwidacji wszystkich blogów na Nowym Ekranie. Pod moją wczorajszą notką „Nowy Ekran został przejęty przez Grabowskiego i Oparę” zamieszczoną na S24 http://wiktorsmol.salon24.pl/482681,nowy-ekran-zostal-przejety-przez-grabowskiego-i-opare i Nieprawni http://niepoprawni.pl/blog/4942/nowy-ekran-zostal-przejety-przez-grabowskiego-i-opare#comment-375756 rozgorzała dyskusja i potoczyła się lawina słów. Pozwolę sobie na użytek niniejszego wpisu zacytować komentarz „Birbusa”:

 

Użytkownik Bibrus napisał:

czy mógłby Pan coś doradzić tym wszystkim,którzy zostawili tysiące godzin pracy dla "Nowego Ekranu",oraz zdobyli dla tego nie istniejącego portalu,miliony wejść. Tak jak np. ja 52 tysiące wejść,co robić!Jak odzyskać moją wartość intelektualną, jak odzyskać posty,czy jest jakaś rada? My wszyscy z "NE"walczący o Polskę musimy być teraz razem! Proszę pisać na www.hanibalg@interia.pl

 

Sytuacja nie jest beznadziejna, to znaczy beznadzieja dotyczy NE i spółki i nie ma sobie co głowy zawracać, że się coś stało, bo to, że się stanie, było raczej wiadome od dość dawna. Ale to w zasadzie temat na oddzielne rozważania po to, aby dyskusja nie ugrzęzła w lawinie pustych słów.

 

Zapewne przez czas jakiś internatów po rożnych stronach łączy będzie elektryzowała niemalże każda wiadomość/notka/wpis opatrzone w tytule hasłami: „nowy ekran”, „Tomasz Parol”, łażący łazarz”, „Opara”, Pietkun” i... kilka jeszcze podobnych, które łatwo utożsamić z „wysadzonym” portalem z nazwą domeny „Nowy Ekran”.

 

Są i tacy, którzy od początku twierdzili, że ten projekt: to jak w Harendzie "przypadkowo spotkał się Ryszard Opara – farbowany lis udający doktora za Oceanem, z Tomaszem Parolem i kilkoma innymi, jest prowokacją mającą na celu skupienie w jednym miejscu jak największej ilości ludzi o poglądach prawicowych oraz takich ludzi, którzy walczą z bezdusznym systemem "taniego" państwa D. „Matoła”.

W tym miejscu trzeba dodać, że to kto jest „Matołem” naszego państwa niczego w tym kraju dotąd nie zmieniło, nie zmienia i nie zmieni. Jednak nie do mechanizmów zarządzających kierowaniem państwa chce się odwołać, tylko do konkretu jakim jest kontrolowany upadek- zjazd projektu pod nazwą „Nowy Ekran”.

 

Trzeba to jasno powiedzieć i mieć też tego świadomość, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z żadną awarią. Nie jest to też żaden hakerski atak: nikt niczego nie zhakował, nie włamał się do komputerów w redakcji Nowego Ekranu i nie wysadził bazy MySQEL.

 

Nie ma mowy o żadnej – choćby częściowej – utracie danych spowodowanych, dajmy na to, pęknięciem napędu taśmowego.

Gdybyśmy mieli do czynienia z jakąkolwiek formą awarii, niekontrolowanym wejściem lub sabotażem nie wyświetlałaby się nam przy próbie wejścia na stronę informacja w obecnej formie: http://www.nazwa.pl/domeny-hosting-serwery,4225.html. W tym przypadku jedynie ktoś uprawniony mógł i odwołał delegację domeny www.nowyekran.pl.

 

Cała zawartości zapewne figuruje pod adresem numerycznym do bazy MySQL. Tylko jest jedno ale – trzeba znać ten adres (cyferki), aby tam trafić.

 

Nie mam większych złudzeń, że za jakiś czas będziemy świadkami „cudu” i pojawi się nam nowy Nowy Ekran i znajdą się tłumaczenia i wzajemne obwinianie, że to i tamto, że ten i tamten/tamci są winni.

Nie wiem jak trzeba być naiwnym i głupim, albo wierzyć w garbate aniołki, aby kolejny raz dać się nabić w butelkę. Czy jeszcze kiedykolwiek znajdzie się ktoś, kto zechce za jeden grosz kupić jakieś akcje od hochsztaplera, ktoś kto da się naciągnąć i założy sobie konto ze skrzynką mejlową podając swoje prawdziwe dane osobowe w miejscu, które śmierdzi agenturą. Jak znam życie, to coś mi mówi, i wiem, że głupich nie sieją – sami się rodzą, i znowu część ludzi uwierzy i podąży za fałszywym Mesjaszem.

 

Myślę, że teraz przyszedł właściwy moment na czas refleksji. Staliśmy się świadkami wielkiej medialnej manipulacji – socjotechnicznych próbek możliwości, których głównym zadaniem było skonfliktowanie szerokich mas ludzi zajmujących się „rozmową” w sieci.

Wielu z piszących – zwłaszcza ci, dla których NE był jedynym miejscem, gdzie publikowali – dokona „desantu” na inne, zbliżone tematycznie witryny, by tam znaleźć swoją przystań, miejsce do wspólnych rozmów, dzielenia się spostrzeżeniami i uwagami.

 

Trzeba też pamiętać, że witryny to nie jedynie miejsce dla „zabicia czasu”, miejsce gdzie można bez końca pitolić o tym czy tamtym, to też miejsce, gdzie można zamieścić ważny apel, poprosić o pomoc w sprawach nagłych.

 

Teraz postaram się odpowiedzieć „Bibrusowi” na jego pytania. Wpierw zacznę od tego, że Polska jest dla większości, bez względu na ich wyznanie i poglądy polityczne, jedynym najważniejszym miejscem pod słońcem. I nie ma większego znaczenia, czy jest to zagorzały lewicowiec, ktoś z centrum, czy prawicy, czy jest to ktoś kto haruje z 5 złotych netto czy jest prezesem korporacji, albo słupem w spółce „krzak” - dla każdego na nas Polska jest miejscem, gdzie są nasze korzenie, gdzie się wychował i gdzie żyje. I każdy z nas walczy o tę swoją Polskę, tak jak pojmuje wolność, uczciwość i tolerancję. Każdy na swój sposób. I tak jest prawie wszędzie na niemalże całym świecie z wyłączeniem tych miejsc, gdzie strzela się na ulicy do swoich współobywateli i ci za wszelką cenę szukają dla siebie schronienia w innym kraju. Polska była i jest przykładem tolerancji i nie zmienią tego faktu żadne fałszywe oskarżenia zajadłych Semitów o antysemityzm o rasizm, czy faszyzm. Te zazwyczaj są wytworem tzw żydokomuny, której celem było i jest skonfliktowanie społeczeństwa i wytworzenie fałszywego obrazu Polski.

 

„Birbusie” jeśli zaś chodzi o odzyskanie wartości intelektualnej, którą, jak wielu z nas, złożyłeś w depozycie „magazynów” Nowego Ekranu, to są dwie możliwości. Pierwsza „cud” – pojawienie się nowego NE i wtedy tez za sprawą tego samego „cudu” będzie możliwość odzyskania całej lub prawie całej zawartości naszych blogów. Myślę, że teraz sprawcy zamieszania mają problem i główkują jak wybrnąć z takiej cytacji. Bo spółka, jaka by ona nie była, raczej nie ma większych szans na nowe otwarcie. Ale dane zawarte pod rzekomo przejętą domeną, która zniknęła, to już poważny problem. Może się bowiem okazać, że kilku zawziętych nie da sobie ot tak pogrywać na nosie i pociągnie Tomasza Parola (łażący Łazarz) przed oblicze Temidy.

 

Druga możliwość, to właśnie wejście w krąg osób zainteresowanych wytoczeniem procesu i walczenie o „swoje”.

Z mojego punktu widzenia. Nie warto. Szkoda czasu, nerwów, zdrowia i pieniędzy. W tym „bałaganie” wyjaśnienie zależności i wzajemnych oskarżeń może nie mieć końca.

 

A jeśli faktycznie było to dzieło Opary i faktycznie działał na polecenie kogoś z góry, to wynik tej sądowej utarczki z góry wydaje się być przesądzony.

 

Może się bowiem okazać, że z jakiś względów (dajmy na to bezpieczeństwa) nie można tematu ruszyć dalej i sprawa zostanie utajniona jak w przypadku soli, która solą nie była, a sprawcy pozostają anonimowi. Trzeba pamiętać, że dla wymiaru sprawiedliwości Polska też jest najważniejsza i też będą jej bronić, tak jak im dyktuje sumienie przy użyciu dostępnych narzędzi.

 

Na zakończenie pozwolę sobie na pewną konstatację. Internet jak każde inne miejsce jest miejscem ludzkich działań. Jedne działania są czytelne i jasne, inne, jak to w życiu nieraz bywa, są zagmatwane, ciemne i brudne. Z czasem miejsce to stało się najszybszą formą wymiany myśli, informacji: Internet stał się olbrzymią składnicą danych. O dostęp do tych danych nieustannie toczy się wojna.

 

Nowy Ekran był jednym z takich miejsc, o które poza naszymi oczami i wiedzą, toczyła się wojna. To właśnie na NE w jednym miejscu naraz nagromadziło się tak wiele danych i informacji, które przez niektóre środowiska mogły zostać uznane za szkodliwe: informacje o sędziach i urzędnikach, nazwiska osób skoligaconych z urzędnikami i funkcjonariuszami MBP, UB, SB, WSW, WSI i wiele innych równie ciekawych i często demaskujących w postaci informacji udokumentowanych faktami i dowodami opatrzonymi pieczęciami instytucji państwa.

 

Ludzie zawsze się odnajdą – może nie wszyscy, ale większość tak. Jedni szybko wyciągną nauczkę z „ostatniej lekcji”, inni po czasie dojdą do tego samego. A jeszcze inni – zwyczajnie zwątpią, obleci ich strach i zatrzasną się w swoim wewnętrznym świecie.

___________________________________

 

WHOIS

Poniższy formularz pozwala na pobranie wszystkich informacji na temat nazwy zarejestrowanej domeny, które zostały zgromadzone w bazie WHOIS.

NAZWA DOMENY: nowyekran.pl typ abonenta: organizacja serwery nazw: ns3.netart.pl. [85.128.130.10] ns1.netart.pl. [85.128.128.10] ns2.netart.pl. [85.128.129.10] utworzona: 2011.01.14 15:21:20 ostatnia modyfikacja: 2013.01.29 09:42:00 koniec okresu rozliczeniowego: 2014.01.14 15:21:20 opcja: brak dnssec: brak ABONENT: firma: Nowy Ekran S.A. ulica: Nowy Świat 54/56 miasto: 00-363 Warszawa lokalizacja: pl ostatnia modyfikacja: 2013.01.29 REJESTRATOR: NetArt Spółka Akcyjna S.K.A. ul. Cystersów 20A 31-553 Kraków Polska/Poland +48.801 33 22 33 +48.12 297 88 10 +48.12 297 88 08 kontakt@nazwa.pl
Brak głosów

Komentarze

Zawsze jest wiecej niż dwie możliwości ....

mozna jeszcze wejsc tak - http://199.189.249.113/

Vote up!
0
Vote down!
0
#327613

Admin kilka lat temu bluźnił do mojego brata w komentarzach i kasował jego wpisy jak brat zaczął mu punktować,że coś tu śmierdzi?

Dobrze,że wchodziłem nigdy na Nowy Ekran.

------

Zdrajcy są wśród nas!

------

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia.

Vote up!
0
Vote down!
0

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia.

#327698

nie dostając nic w zamian,pocieszeniem niech będzie,że robiliśmy to dla Ojczyzny.Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#327949