Wręcz przeciwnie!

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
I jak, walczycie ze sobą i przyzwyczajeniami, gdy pochylacie się przy kiosku, w którym co tydzień kupowaliście „Uważam Rze”? Ja, zgodnie z najlepszymi tradycjami polskiego dziennikarstwa, nie przeczytam, a skrytykuję.


Okładka – strzał w stopę. Ktoś (naczelny, właściciel?) nie może się najwyraźniej zdecydować. Zobaczcie. Z jednej strony udawanie, że nic się nie zmieniło – nad tytułem co prawda są jakieś nowe nazwiska, ale większość to osoby, które się akurat pożegnały. Bo przecież zostały stare, zamówione i opłacone teksty, którymi dało się zapełnić sporą część numeru. Kto wie, może nawet do końca roku wystarczy? Co prawda sądzę, że większość czytelników „Urze” ma jednak jakiś kontakt ze światem poza papierowym tygodnikiem i albo już wie, albo zaraz się zorientuje. Z drugiej strony widać zmianę. Zamiast ostrej okładki zdjęcie celebryty i temat, społecznie ważny, ale zupełnie inny, niż przyzwyczaiło nas stare „Uważam Rze”. Szczerze mówiąc, tak to nijakie, że aż nudne.

Tak sobie myślę, że cała operacja z przejęciem „Uważam Rze”, nieuzasadniona biznesowo, całkiem sporo pozwala ugrać reżimowi. Oto bowiem wprowadza się dezorientację w sposób wręcz wzorcowy. Wystarczy spojrzeć na spis treści. Piszą, nie piszą? Odeszli a piszą? Nowe nazwiska – już oskarżone o zdradę, część zdążyła wydać oświadczenia, że materiały zamówione kiedyś tam a oni też nie chcą mieć z Pińskim nic wspólnego, ale nie wszyscy zdążyli je przeczytać. Inni, aktywiści ligi międzyokręgowej, zwęszyli swoje pięć minut. Kilku internetowych bojowników o wolność (choć nie o demokrację) pożyczyło sobie nawet hasło „Własność to kradzież” , zamieniło słowa miejscami i pod hasłem „Kradzież to własność” rusza w obronie „prywatnego właściciela”. Pewnie coś też o tym wspomni Korwin w swoim felietonie w nowym „Urze”, ale nie będę sprawdzał. Ciekawe, czy pociągnie sprzedaż?

Tej dezorientacji jednak na dłużej, niż do numeru świątecznego nie starczy, tak więc to pomysł na chwilowe zamieszanie. Ewentualnie na dalszą inkorporację Korwinowców i Giertychowców do obozu władzy. Trochę spóźniony pomysł, ale ja nie jestem od doradzania rządowi w takich sprawach. Wasiukiewicz, choć Kaczora też nienawidzi, chyba nie będzie u Hajdarowicza/Pińskiego rysował. Ale nawet tego nie sprawdzę.

Pisałem kiedyś, że „Najwyższy Czas!” prezentuje bardzo niespójną wizję świata, jednak czytelnicy są do tego przyzwyczajeni i nawet ja jakoś tam się do tego przyzwyczaiłem. Zwłaszcza, że mniej mam ostatnio czasu (nomen omen) by gruntownie NCz! czytać. Jednak z „Urze” było trochę inaczej i jeśli Piński spróbuje wprowadzić taką samą formułę, raczej czytelników straci (jeśli mu jacyś zostaną), niż zyska.

Niezależnie od tego, niezależnie nawet, czy i na ile tygodnik pozostanie niezależny czy krytyczny wobec rządu, sam sposób załatwienia sprawy, zmiany zespołu i oparta na manipulacji próba wciskania nowego jako „w zasadzie starego” wystarcza, by po „Uważam Rze” nie sięgać. Nawet, gdy wcale się jego dziennikarzy jakąś wielką sympatią nie darzyło.

Jak co tydzień „Uważam Rze”? Wręcz przeciwnie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

I jeszcze cenę obniżyli - na nie pasującym graficzne, koszmarnym "płatku"...

Ciekawe, kiedy podadzą dane o wielkości sprzedaży - i czy rednacz Piński będzie równie "rzetelny" jak kiedyś rednacz Lis w innym tygodniku...

Lucy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lucy

#311469

Skutecznie zablokowano rozrost GP i GPC!
Ot i cała tajemnica!

Gazety bez reklamodawców o skutecznie ograniczonym nakładzie a więc i oddziaływaniu, no i jedna słaba telewizja kontra system!

Nic tylko "żondzić" i "przewodzić"!

P.s
Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić siłę powstałą dwa lata temu wokół GP wzmocnionej choćby tylko częścią nazwisk znanych z URze?
Kto i jakim kosztem by ją spacyfikował?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311471

Trochę inny profil - czytelnika.
UważamRze trafiała w dużej mierze do czytelników, którzy po GP czy GPC nigdy by nie sięgnęli, z tych czy innych przyczyn. I piszę to nic GP nie ujmując. Zresztą: zobaczymy, czy w tej "komfortowej" (?) sytuacji GP zaliczy wzrost sprzedaży, Trochę wątpię, ale przyszłość pokaże.

Szkoda dobrego tygodnika, URze trzymała naprawdę przyzwoity poziom. Póki co, została "spacyfikowana" następna niepokorna gazeta.

A za notkę 10. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311494

[quote=Max]Trochę inny profil - czytelnika.
UważamRze trafiała w dużej mierze do czytelników, którzy po GP czy GPC nigdy by nie sięgnęli, z tych czy innych przyczyn. [/quote]
Ja sięgałem zarówno po GP jak i Urz. GP jest mniej strawna (lub nawet częściowo niestrawna) dla środowisk centrowych. A o nie zabiegamy, by pożegnać się z Platformą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311502

Wbrew pozorom jest całkiem sporo osób, które sięgały po URze, a raczej nie sięgną po GaPola, bo są, powiedzmy, zbyt centrowi, ale krytyczni wobec PO. Tak więc mamy taką samą obserwację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311561

W dzisiejszej perspektywie tak to może faktycznie wyglądać.
Ale nie mamy pewności jak by się to potoczyło, gdyby do ówczesnego portfolio GP przyciągnięto inny segment odbiorcy.
Takie tuzy dziennikarstwa jak Ziemkiewicz czy Wildstein mogły wiele namieszać na rynku złaknionym czegoś innego od mainstreamowej papki!
pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311726

Należy też uwzględnic różnicę co do sposobu i formy konstrukcji materiałów między GP a Urze. Teksty GP są podporządkowane perspektywie ściśle politycznej podczas gdy nie tylko rozmaitość tekstów ale też i same teksty były opracowywane w bardziej złożony sposób w Urze. Gdy Ziemkiewicz pisał do Rzepy, miało to charakter felietonu a gdy pisał dla URze teksty uwzględniały rozmaitość perspektyw.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311548

"URze" było tygodnikiem nie tylko dla ludzi centrum. Ja także go czytałem i lubiłem. Był to także tygodnik dla ludzi mających poglądy prawicowe, ale pisany przez ludzi niezależnych od żadnej z partii a więc przedstawiających szerokie spektrum podejścia do tematów (ale z prawej strony barykady). Bardzo mi przypominał "Tygodnik Gdański" z lat 90-tych (tylko w lepszej szacie graficznej). "GP" jest dla ludzi którzy są za PIS, a ja nie jestem (jestem "na prawo" od PIS). Dla mnie więc jest to duża strata, ponieważ nie będę miał już tygodnika który mógłbym poczytać (chyba że taką rolę zacznie pełnić dwutygodnik "wSieci" (mam taką cichą nadzieję).

-----------------------------------------------------------
"Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#311584

Trzeba liznąć zła i dotknąć dobra , by mieć zdrowe spojrzenie na rzeczywistość . Czytam wypociny GW , jak i zagłębiam się w teksty Urz i GP . Czytając wyłącznie te gazety ,których lektura sprawia mi przyjemność , stajemy się ślepi na zło . Zanika w nas obiektywizm . Ostatnie " rewelacje " Pana Sakiewicza , zapachniały mi Gazetą Wyborczą . To daje do myślenia .......

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

TYBERIUSZ

#311594