Ruch na rzecz Demokracji i Lecha Wałęsy

Obrazek użytkownika Budyń78
Blog
Czy pamiętacie jeszcze inicjatywę znaną jako Ruch na Rzecz Demokracji i historię wytracania przez nią tempa? Wszystko zaczęło się od wielkiej konferencji w Auditorium Maximum, gdzie zgromadziły się największe tuzy III RP, a w obronie demokracji u boku Kwaśniewskiego stanął sam Lech Wałęsa. Oprócz nich pojawiły się tam liczne osoby zwiazane z LiD, kilkoro reprezentantów świata kultury (Hołdys, Kutz, Olbrychski), a także prof. Geremek. Mówiło się o początku wielkiej inicjatywy politycznej, która zjednoczy wszystkie siły chcące walczyć z autorytarnym zagrożeniem. Powstała strona internetowa, na której każdy chętny mógł podpisać się pod deklaracją wyrażajacą zaniepokojenie i niezgodę. I wtedy zaczęło się dziać coś dziwnego.

Strona szybko została porzucona i padła ofiarą nie szanujących żadnych świętości punków i skinów. W tzw. realu zaś nagle okazało się, ze inicjatywa nie przekształci się w partię, że nie firmuje jej wcale Kwaśniewski, a tylko mecenas Widacki... Później zaś słuch o sprawie całkowicie zaginął.

Historia ta przypomniała mi się, gdy przeczytałem, że już, już mające powstać masowe komitety obrony dobrego imienia Lecha Wałęsy powstaną dopiero po wakacjach. We wrześniu zapewne dowiemy się, ze tworzy je mecenas Widacki i będzie to już ostatnie doniesienie na ten temat, zaś kolejny "masowy" ruch powtórzy historię poprzedniego, do którego jest poniekąd podobny, zarówno z racji swoich celów, jak i duchowych patronów. Co prawda profesor Geremek nie zdążył doprowadzić do wystąpienia Wałesy w europejskiej Dumie, jednak z wyjątkiem chyba Olechowskiego, większość pierwszych sygnatariuszy posłania Kwaśniewskiego zabrała już głos w jego obronie, czy raczej przeciw działaniom historyków z IPN.

Co ciekawe, pisząc ten tekst wszedłem na stronę Ruchu Na Rzecz Demokracji. Okazuje się, że poprzednia aktualizcja miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku, w maju zaś administracja przypomniała sobie o stronie umieszczając na niej, co chyba nie jest zaskoczeniem, list w obronie Lecha Wałęsy...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Muszę kontaktować się z Tobą w tak dziwny sposób, bo mam zamknięty dostęp do korespondencji prywatnej - zrób z tym coś, jeśli możesz!
A konkretnie chodzi mi o otwarcie własnego blogu w niezależni.pl - anonimowy "kontakt" odpisał, ze to zależy od Ciebie.
Pozdrawiam !

PS. Aleje Mazowieckiego? Tyż piknie!

Rewizor

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Rewizor

#420

ustawiłem Ci uprawnienia blogera i włączyłem pw, teraz wszystko powinno grać. Pzdr :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#424

Wielkie dzięki, ale niestety, trzeba to będzie odpracować!

Rewizor

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Rewizor

#427

W końcu musi być odpowiednie wrażenie. Kto by sobie zajmował czas i siły resztą? Jeszcze by zabrakło na następną hucpę...

Pogromca Smoków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pogromca Smoków

#425