Cugier-Kotka: lista wątpliwości

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
Wczoraj, późnym wieczorem, dowiedzieliśmy się z "Rzeczpospolitej" i TV24 o pobiciu pani Anny Cugier-Kotki. Pierwsza wiadomość, ta z "Rzeczpospolitej", brzmiała bardzo dramatycznie, podobnie, jak wywiad z aktorką na antenie TVN 24. Później pojawiło się kilka niejasności, teraz zaś pora chyba na pierwsze zebranie i przeanalizowanie dostępnych informacji.

Z doniesień dzisiejszych trudno ustalić, czy sam incydent z aktorką jako ofiarą był
a)poważnym, zaplanowanym pobiciem
b)poważnym, spontanicznym pobiciem
c)niepoważnym, spontanicznym incydentem
W każdym przypadku sprawa jest oczywista, niemniej różni się dość istotnie ciężarem. W każdym przypadku winę można przypisać politykom PO, choć o ile w przypadku a) jest to wina bezpośrednia, o tyle w b) i c) jest to odpowiedzialność, za stworzenie wraz z mediami klimatu, w którym istnieje wśród zwolenników rządu przyzwolenie na fizyczny atak na osoby o innych poglądach politycznych (o agresji w języku polityków PO, zwłaszcza zaś Niesiołowskiego i Palikota napisano już wystarczająco dużo, by teraz się tym zajmować). O tym, że klimat taki istnieje przekonać się można czytając liczne komentarze w internecie, których autorzy wyrażają poparcie dla prześladowców. Warto zaznaczyć, że pojawiają się one już w momencie, gdy z dostępnych informacji można założyć jedynie, że mamy do czynienia z ciężkim pobiciem. Dodatkowo, daje się wyodrębnić nurt, który zakłada, że pobicie było zemstą PiS za słaby wynik wyborczy (łatwo weryfikowalne poprzez chronologię wydarzeń).

Wraz z kolejnymi doniesieniami pojawiają się pierwsze wątpliwości. Wg rozmowy z aktorką policja odmówiła pomocy, wg Gazeta.pl - aktorka nie zawiadomiła policji o przestępstwie. Ponieważ policja już wcześniej nie była chętna, by podjąć należyte działania (groźby) można skłaniać się ku temu, że i teraz jej reakcja była zniechęcająca. Ofiara mogła też być zbyt roztrzęsiona by działać zgodnie z procedurami, co dało się wykorzystać, do łatwiejszej i bezpieczniejszej strategii nie podejmowania po raz kolejny żadnego działania. Ten aspekt sprawy da się wyjaśnić dość szybko. Druga sprawa to obdukcja, wg pierwszego doniesienia - sporządzona, wg późniejszych - nie mająca miejsca. To rzecz istotna w kontekście oszacowania skali uszczerbku fizycznego, jakiego doznała aktorka. Tu zaś znów wersje są różne - brutalne pobicie i skopanie (Rzeczpospolita), szamotanina z naciskiem na kopanie aktorki w operowane wcześniej kolano, wg niej samej przypadkowe, jednak gdyby sprawdzić się miał wariant a) przypadkowość ta wcale nie jest pewna (TVN 24), wreszcie zwykły incydent pod sklepem, jakich zdarzają się tysiące, tyle, ze z kontekstem politycznym. Tu jednak rodzą się kolejne wątpliwości - pani Cugier jest osobą dość przeciętną, na zdjęciach, które znajdujemy w sieci wygląda np inaczej niż w spocie PiS, zaś i tu i tu wygląda zwyczajnie. Jak powiedziała przywoływana już Julia Pitera "Gdyby wystąpiła w samym spocie, to mnie by to akurat specjalnie nie zdziwiło, dlatego że jej twarz akurat mi nie wbiła się w pamięć". Ano właśnie. Czy idąca rano po jedzenie dla kotów pani Anna jest tak samo umalowana i, slangowo mówiąc, "zrobiona", jak w telewizyjnej reklamówce? Śmiem wątpić. To zaś pozwala mi zaryzykować stwierdzenie, że atak nie był spontaniczny. Gdybym zaś był takiego działania pomysłodawcą, zrobiłbym wszystko, by można było później przedstawić wydarzenie właśnie jako przypadkowy incydent pod sklepem. Do osób, do których odpowiedni sygnał ma dotrzeć, dotrze, zaś nikt, poza ewentualnymi sprawcami (a i to wątpliwe) nie poniesie odpowiedzialności. Następna zaś osoba, która postanowi przerzucić swoje sympatie z PO na PiS pomyśli dwa razy, zanim się taką decyzją postanowi pochwalić publicznie. Efekt zastraszenia zostaje więc w pewnym stopniu osiągnięty.

Następna niejasność to wywiad, jakiego Cugier-Kotka miała udzielić TVN-owi w poniedziałek, a w którym nie mówi nic o pobiciu, za to jest przez cały czas uśmiechnięta. Zakładając, że wywiad ten istnieje (czemu nie zapytano o to samej aktorki podczas rozmowy na temat pobicia?) można zadać pytanie, czemu wówczas nie było mowy o całej sprawie? Aktorka mogła początkowo nie chcieć o tym mówić, lub się po prostu bać. Może poczuła się pewniej lub dostała sygnał, ze może jednak liczyć na jakąś ochronę lub wsparcie ze strony polityków PiS? Tym zaś, co tu kryć, ujawnienie tak paskudnej sprawy jest na rękę. Wczoraj rozgorzała dyskusja na temat przyszłości PiS, dziś już wyborcy PiS bardziej zajmować się będą - i słusznie - Cugier-Kotką, niż tarciem na linii Kaczyński-Ziobro.

Na razie trzeba pilnować, by media nie ukręciły całej sprawie łba, ponieważ jej rozwiązanie może nam powiedzieć bardzo wiele o polskiej polityce. Może przy okazji ktoś się zorientuje, ze kilka spraw w Polsce zaszło już za daleko (choć na to niestety nie liczę). Samej zaś Cugier-Kotce należy życzyć zdrowia i spokoju, ponieważ niezależnie od tego, jak mocno ucierpiała w ostatnich tygodniach, dla nikogo tego rodzaju przeżycia nie są przyjemne.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... żeby przypomnieć Kelusa.

Polecam to: https://www.targetfocusmonthly.com/triarius

Pzdrwm

triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
Liberalizm to lewactwo sklepikarzy (i alibi aferzystów).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#22371

 Toż to vendetta w czystej postaci. Schemat: od anonimowych pogróżek do pobicia przez "nieznanych sprawców".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#22375

Po co mamy łamać sobie nasze małe, wątłe główki wątpliwościami...

Już tam redaktor Jachowicz prawie-wie, jak to było:

"Czy największa gwiazda minionej przed niecałym tygodniem kampanii wyborczej PiS, aktorka Anna Cugier-Kotka jest mitomanką, czy rzeczywistą ofiarą napadu? Trudno w tej chwili rozstrzygnąć....
... Z drugiej strony mam nieodparte wrażenie, że ta historia przypomina mi coś dobrze znanego. Otóż pod koniec lipca 2007 roku znany adwokat śląski, pełnomocnik rodziny Barbary Blidy, Leszek Piotrowski podał sensacyjną wiadomość o tym, że został pobity przez nieznanych sprawców....
...w czasie pobytu w lokalu Leszek Piotrowski, pijany spadł ze stołka barowego.... ...widać było zataczającego się mężczyznę, przypominał on sylwetką Piotrowskiego, który uderza głową w słup znaku drogowego...
...Okazuje się, że nie tylko politycy mają skłonność do tłumaczenia prozaicznych wydarzeń zakulisowymi motywami..."

http://www.dziennik.pl/opinie/article396094/Kolejny_koloryzowany_napad_.html

 A za godzinkę - żeby publika jeszcze sobie poczytała przed Faktami o 19.00 - Czaruś M. albo jakiś inny cyngiel udowodni bezsprzecznie, że przecież kobiecina szła rano po pijaku do sklepu, albo na prochach, i zaczepiła wulgarnie kilku młodych, wykształconych i z dużego miasta. I chciała jednego kopnąć, ale trafiła kolanem w słup i ma za swoje? I jeszcze nawyzywała młodzież od dz... PO... A skąd to wiadomo - no stąd, że przecież baba popiera PiS, a wyborcy watahy to bydło i obywatele drugiej kategorii... Zawsze tak robią (z tym chlaniem i rozrabianiem co najmniej)... Niesioł potwierdzi...

Tak czy owak - czekam na rozwój i wyniki medialnego śledztwa...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22376

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pobita-aktorka-boje-sie-jestem-wykonczona-psychicznie-ale-nie-zaluje,wid,11207418,wiadomosc.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22384

.. i też nie zrobiłem sobie obdukcji. Byłem na policji, która wcale mnie do tego nie namawiała i w ogóle nic nie zrobiła, choć zabrano mi wtedy kupę kasy. Wezwani policjanci skwitowali: "Tu są trzy gangi i jak widać dobrze się bawią". Po miesiącu przekwalifikowano całe zajście jako "kradzież zuchwałą" (jakby mi ktoś zerwał czapkę i uciekł) i policja miała mnie z głowy, a także niższą przestępczość.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#22386

Ja też znam takie przypadki. Spektakularne!

Przewidywany scenariusz w sprawie pani Anny: umorzenie ewentualnego śledztwa /jeśli zostanie wszczęte/ z powodu niepopełnienia czynu zabronionego lub z powodu niewykrycia sprawców lub z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Ale może też być tak, że aktorka zostanie oskarżona przez Policję o pomówienie lub o zawiadomienie Policji o nieistniejącym przestępstwie.

Moim zdaniem najwyższy czas, aby jakaś dobrze przygotowana i zorganizowana grupa /np. Niepoprawni/ wystąpiła z pozwem przeciwko Policji z powodu notorycznego tuszowania przestępstw i fałszywego oskarżania niewinnych osób wbrew zgromadzonym dowodom, co jest już powszechnie znane. Można pozwać za naruszenie dóbr osobistych np. prawa do poczucia bezpieczeństwa obywateli w kontaktach z policją.

To byłby fantastyczny i niezwykle pożyteczny materiał, gdyby następnie taki proces na bieżąco referować na Niepoprawnych oraz oczywiście w radio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22402

prawnikiem nie jestem, ale nie wydaje mi się, by tak ogólnie sformułowany pozew był możliwy. Trzeba koncentrować się na konkretnych sprawach, choćby na sprawie Cugier-Kotki.

Najgorszą rzeczą jest to, że pojawiło się tyle wątpliwości, bo to bardzo źle wpływa na ludzkie podejście do całej sprawy. Wiele osób C-K nie wierzy i nie są to tylko osoby zaślepione polityką miłości.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22412

..jest policja i jak potrafi zniechęcać do składania zgłoszeń o przestępstwie. Co więcej, jak przerabia przestępstwa na wykroczenia, żeby mieć lepszą statystykę. Więcej benzyny dla niebieskich grzejących dupę w radiowozach zawsze się przyda, ale nie przełoży się to na jakiekolwiek ruchy.
Pobita aktorka miała prawo być zrezygnowana, może nawet bała się mówić o napadzie w telewizji, żeby jeszcze nie dolać oliwy do ognia.
Jak widać Blida może być wzorcową ofiarą SLD, Sawicka - PO, natomiast Cugier-Kotek nie. Nie pasuje do obrazka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#22414

I to jest to: zamiast badać, czy był to zwykły napad zbójecki, czy bijatyka polityczna, to bada się, czy zadzwoniła na policje tuż po czy nie... :\

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22420

Trzeba wyjaśnić, czy policja zignorowała doniesienie o pogróżkach i czy zareagowała na doniesienie o pobiciu (jeśli takie było). Jeśli nie, powinny polecieć głowy w policji, a może nawet sam minister spraw wewnętrznych powinien się podać do dymisji. Może jakaś komisja śledcza w sejmie???
Obawiam się, że fantazjuję. Trochę późno na szukanie napastników.
Efekt będzie taki, że za miesiąc ktoś wpierdoli Ziobrze, czy Wassermanowi. Oczywiście nieznani sprawcy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#22427

I tak miałeś szczęście. Mój znajomy ŚP. Filip Adwent (europoseł) wyjeżdżając z domu samochodem (dom miał na osidlu domków na których jest sporo progów zwalniających) został staranowany przez TIRa z Białorusi. U koleżanki która zajmowała się tą sprawą jako przyjaciel rodziny w samochodzie "zepsuł się" hamulec.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#22417

... chuligański, a nie polityczny. Natomiast TIRY z byłej ZSRR i psujące się dziwnie samochody to wielka afera. Dziwne, ale nikt nadal tego nie bada.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#22429

ale tylko przez chwilę. W końcu zaraz potem Polska wstąpiła do Zjednoczonej Socjalistycznej Europy Towarzyszy, a cóż znaczy taka drobina jak jeden europoseł, nadodatek nastawiony na nie dla UE i do tego jeszcze człowiek z polonii z Francji. Dla Twojej wiadomości prokuratura 3 razy umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Filipa. Dopiero po interwencjach rodziny i przyjaciół na nowo wznawiano śledztwo. Po jednym z takich "wznowień" koleżanka miała "awarię" samochodu. No cóż, my też mamy rodziny i dzieci. Tak niestety wygląda nasz system sądowo - policyjny. Chyba ta sprawa ciągnie się podobnie jak sprawa Olewnika.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#22432

...a Ziobro postawić do pionu prokuraturę. Opór materii był ogromny. Nikt nawet nie starał się poważnie pomagać, łatwiej było stosować "włoski strajk" i zbierać haki w (niepłonnej) nadziei, że PiS i Ziobro prędzej, czy później odpadną i wróci miły spokój.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#22438

No to sobie wszyscy bezpiecznie pogadaliśmy.

Diagnoza jest. A gdzie działanie?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22477