Dobra wola? Diabeł tkwi w prokuraturach

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Kraj
Zostawmy na razie na boku inne żałosne manipulacje premiera podczas dzisiejszej konferencji. Tusk podkreśla dobre intencje władz i apeluje do dziennikarzy o wykazanie dobrej woli wobec wczorajszej skandalicznej awantury wywołanej przez prokuraturę i ABW w redakcji "Wprost".

W sposób oczywisty przeczy temu to, że zabezpieczenie nagrań przez prokuraturę jako materiał dowodowy jednocześnie zabezpieczyłoby rząd przed kolejnymi publikacjami. Ale jest coś jeszcze... To, co mnie zaintrygowało, to wiadomość, że tę sprawę powierzono znowu okręgowej prokuraturze Warszawa - Praga, tej samej która wcześniej "wykazała się" przygotowaniem wniosku o zniesienie immunitetu b. szefowi CBA, posłowi M. Kamińskiemu. Powtarza się tu dziwaczna sprawa, że powierza się takie zadanie "specjalne" tej wybranej, na podstawie nie wiadomo jakich kryteriów, prokuraturze. Podobnie jak w sprawie Kamińskiego nie ma tu mowy o właściwości terytorialnej, bo redakcja "Wprost" mieści się w Alejach Jerozolimskich, bo rzekome przestępstwo miało miejsce w restauracji "Sowa i przyjaciele" przy Czerniakowskiej i Gagarina, a nawet żadna z siedzib rządowych nie mieści się po stronie praskiej. Tak samo, ani adres Sejmu, ani biura poselskiego, ani adres prywatny Kamińskiego, ani siedziby CBA, ani inkryminowanej willi Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym, nic wskazywało na wybór akurat praskiej prokuratury, jakby tu nie kombinować. Może kluczowym atutem są kadry: kieruje nią prokurator Mariusz Piłat, syn działacza, b. mazowieckiego barona SLD, Andrzeja Piłata, związanego z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale też mającego pewien, niewyjaśniony do końca, udział w sprawie Olewnika... 

A przecież sama nazwa wskazuje, że skoro jest prokuratura okręgowa, to jest jakaś rejonizacja, podział spraw, zakres kompetencji według wyznaczonych okręgów. Już bardziej logiczne było by, gdyby  powierzono tę sprawę prokuraturze w Śródmieściu, na Mokotowie, czy na Ochocie. Dlaczego więc wybór pada po raz kolejny na tę samą praską prokuraturę? Skoro nie ze względów merytorycznych, to z jakich powodów? 

Wygląda na to, że za wyznaczeniem do prowadzenia sprawy tej "specjalnej" prokuratury z pominięciem obowiązujących procedur, praktyk i zasad  kryje się się rzeczywiście jakaś intencja, ale czy to jest ta "dobra wola", o której mówił nam Tusk? 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

jest to tak niezależna prokuratura, do której rząd ma największe zaufanie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1428493

sądownictwo

 

z dawien ci u nas dawna

sądownictwo rzecz sprawna

w tym najbardziej zdrowe

jest stalinowsko-resortowe

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1428499

fot. facebook.com/politycznememy

 
Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1428506

PO wielokroć  diabelska  wola POlityczna   (telefonuje) „dzwoni  na mszę”   diabelskim  ogonem -   do POdżegania „prokuratorów” „Bogu ducha  winnych”...
 
    - „funkcjonariuszy – prokuratur”  zdolnych do  zamiatania  pod  dywan, rzetelnych policyjnych śledztw ...
(rozpoczętych sumiennie i profesjonalnie   przed politycznym  zabójstwem gen. M.Papały)...
 
Śledztw zaWzięcie  „zamiatanych” i  utajnianych,  ponieważ   - dały praworządnym  Obywatelom RP , najtrwalsze i  najtwardsze dowody nieprzerwanego   popełniania  zbrodni szpitalnych ,  przeciwko ludności Polski =  zbrodni które przy POmocnictwie   oSITWionych  „prokuratorów”  są   umarzane ...
 
  -  ewidentnym „prokurtorsKim” współudziałem  w (inteligentnie, czy  umiejętnie ?) ukrywanych  zbrodniach  szpitalnych ,  wspólZbrodniczo  nie  ściganych , na „ POdstawie” POlityczie  kontrolowanych  zakupów „ sitw prokuratorskich”
 
 i  fałszywych  „ekspertyz sądowych”  OCZYWICIE  merytorycznie  obalonych  przez pryncypialnych  Krajowych Konsultantów Medycznych  - dla  godnego Polski postępowania i zachowania w  Pamięci  Narodowej   oraz  w   środowisku loudzkim  specjalistów  IPN  -  dowodów zbrodni antyludzkich i  antyspołecznych  popełnianych  przez „służby zdrowia” po  1990 r...
 
– Tylko dla  ratowania  deficytowego „rządzenia”  -  czy  również  dla pozbycia  się   milionów Obywateli - państwa  zbędnego,  czy  zbytego już państwa  „istniejącego tylko teorEtyczie”...
 
Pozdrawiam + 5.
 
 
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1428535