Kto nam zabrał taśmy, które miały obalić rząd?

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Kraj

W artykule pt. "Taśma, która ma obalić rząd" S. Latkowskiego i M. Majewskiego, w dzisiejszym "Wprost" nie znajduję żadnego poważnego argumentu za tym, by miały polecieć jakieś głowy ministrów.  Wczoraj były w internecie zajawki, że "Wprost" ma ujawnić  "taśmy na Burego".  A tu humbug jakiś, istne lanie wody! Tylko zdjęcia na okładce są na temat. Na pytania z okładki - "O czym rozmawiali Wojtunik i Bieńkowska, kim jest Paweł Wojtunik, którego działana zachwiały koalicją" - nie znajduję w zasadzie odpowiedzi. I jak dotąd przecież żadne działania nie zachwiały koalicją, ani też żadne taśmy nie stały się zamachem na rząd.  Zgnilizna rządowa łączy się z fetorem ze świata dziennikarskiego...

Artykuł nie zawiera żadnych cytatów z nagranych rozmów, jest tylko luźnym, subiektywnym omówieniem różnych wątków. Nie dowiemy się z niego, co konkretnie powiedziała minister Bieńkowska, ani jak bardzo brzydko wyrażał się Wojtunik o Sikorskim. Czy ktoś zabrał autorom obiecane taśmy i musieli pisać z głowy, z niczego? Po kolei.

We wstępie jest przypomnienie wcześniejszych rozmów "U Sowy". Tamte zawierały trochę konkretów... 

Drugi rozdział: tu jest faktyczne rachunek w wysokości 822 zł zapłacony z budżetu Ministerstwa Infrastruktury, ale to nie jest chyba ten powód do dymisji rządu.

Trzeci rozdział: tu jest informacja przytoczona za "Gazetą Wyborczą" (sic!), że rozmowa miała dotyczyć planowanej akcji CBA w resorcie Bienkowskiej, ale przecież to można ostatecznie usprawiedliwić dobrą współpracą między organami państwa, tak pożądaną nawet w zakresie walki z korupcją, czyż nie?

Czwarty rozdział:  Wojtunik "źle i ostro wypowiadał się na temat szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego". Tak, raczej tromtadracji, a nie dyplomacji! Jeśli wyrażałby się nawet najbardziej krytycznie o Sikorskim, to by jak najlepiej o Wojtuniku świadczyło, a jeśli na dodatek Bieńkowska temu potakiwała, to i jej należałoby to zaliczyć na plus. Jednak tego się tu nie dowiemy...  Autorzy sugerują, że oburzenie Wojtunika wiązało się ze sprawą przekrętu przy wielomilionowym przetargu na obsługę polskiej prezydencji w UE i koniecznością aresztowania naczelniczki w MSZ, blisko związanej z szefem firmy informatycznej, która wygrywała przetrgi w tym resorcie. Cóż, nie da się ustrzec każdej urzędniczki przed niebezpecznym romansem, ale koszty prezydencji to już poważnie obciążają ministra. Minister pozostaje jednak bez konsekwencji. Krótko mówiąc: sprawa jak odgrzewany kotlet.

Piąty rozdział: tu jest już trochę poważniejszy zarzut o rzekome wywieranie nacisków na szefa CBA przez Sikorskiego, przy równolegle stosowanej piarowskiej ściemie, iżby Sikorski był wdzięczny CBA za skuteczność i dziękuje bardzo... Skoro nie było zawiadomienia Wojtunika do prokuratora w sprawie tych rzekomych nacisków - a nic o tym nam nie wiadomo - , to nic nie ma...po prostu, fikcja!

Szósty rozdział: podobno Wojtunik opowiadał Bieńkowskiej o tym, że w różnych spółkach państwowych (głównie związanych z infrastrukturą), urzędach i ministerstwach faworyzowana jest pewna firma marketingowo-medialna, z dobrymi "plecami" w PO. To znowu może być usprawiedliwione dobrą współpracą między organami i życzliwą przestrogą dla pani minister. Nie musi być w tym nic złego. Tajemnicy jakiejś wielkiej nie zdradził. Dalej, ponoć Wojtunik krytykuje Sienkiewicza - pochwaliłbym go za to! Na koniec autorzy ujawniają, że Wojtunik rzekomo "pozasłużbowo" węszył za tym, gdzie są, kto ma nieujawnine jeszcze nagrania. Gdyby to była prawda, to musiałby być głupio naiwny, że to mu nie zostanie zaraz wyciągnięte, a raczej nie jest.

Siódmy rozdział, najdłuższy: tu jest o tym, jak to CBA weszło do gabinetu zastępcy Bieńkowskiej, Rynasiewicza (PO) i nie znalazło rzekomo wręczonej mu przez dwóch biznesmenów z Leżajska butelki za 6 tys. zł. To miał być pretekst, by potem wejść do biur i mieszkań Jana Burego, posła PSL i byłego wiceministra Skarbu Państwa. Przeszukanie u Burego miało być w celu sprawdzenia, czy nie ma on jakichś taśm. Miały się one tam znaleźć dzięki redakcyjnemu koledze autorów artykułu i dostarczyciela wcześniejszych taśm, Piotra Nisztora. [Dlaczego donoszą na kolegę, pokłócili się?] Burego wiążą z biznesmenem Wilamowskim, który za jego ministerialnych rządów miał sporo zarobić na  Elektrowni Kozienice. [Wypominają Nisztorowi, że został naczelnym wydawanego przez biznesmena pisma.]  Wilamowskiego nie lubi Bortkiewicz, który z kolei na Elektrowni Kozienice stracił kilkanaście milionów. Tak, i to miały być te taśmy na Burego?

Ósmy rozdział: autorzy "dowiedzieli się", że nie było przecieków o akcji CBA w sejmowym biurze Burego, że politycy PO nie byli wcale uprzedzeni, a nawet sama marszałek Kopacz była wielce zaskoczona. Jakoś im nie wierzę.

Rozdział dziewiąty i ostatni: tu jest przypomnienie starej taśmy z ministrem Skarbu Karpińskim i prezesem Orlenu Krawcem, gdzie była mowa o "problemie Burego".Za Burym ma stać Pawlak, mocna figura w PSL, więc w razie czego może posypać się koalicja. Na dowód powiązań Burego z Pawlakiem autorzy  przytaczają piątkowe sejmowe wystąpienie tego drugiego, rzekomo w płomiennej obronie kolegi. Pawlak słusznie protestował przed głosowaniem nad dymisją Sienkiewicza w sytuacji, gdy CBA, pomijając immunitet, dokonywała przeszukań w sejmowych biurach szefa klubu parlamentarnego PSL,  tworząc sytuację zastraszenia, szantażu, presji wobec koalicyjnych posłów. [Swoją drogą ta sprawa zasługuje na Trybunał!] I na koniec autorzy, zamiast konkluzji, jakiegoś wyjaśnienia czy informacji, rzucają kilka pytań o to, jakie interesy robił Bury. Jakie interesy robił Bury? Hm, no to ja im mogę odpowiedzieć: wszystkie interesy!  Dokładnie wszystkie, jakie się dało. Ale dlaczego  "Wprost" nie podała nam bogatej i udokumentowanej wiedzy o nich? Przecież zapowiadano rewelacyjne "taśmy Burego", gdzie one są? Gdzie te "taśmy, które miały obalić rząd"?

.

Na temat interesów Burego jest szeroka literatura, np:

http://www.fakt.pl/Jan-Bury-w-powaznych-tarapatach,artykuly,170122,1.html

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)