Tusk wybitnym mężem stanu jest!

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Wspaniały dzień dla polskiej demokracji i oczyszczenia życia publicznego! Tak właśnie powinien działać wybitny mąż stanu - niemal tydzień po kompromitujących materiałach na temat swoich współpracowników, wyrzucać ich z rządu czy przetasować na inne pozycje. Premier musi też rozliczać się z tymi, którzy odwiecznie podjudzają do nieetycznych zachowań i sprawiają, iż poziom korupcji w państwie wzrasta - czyli z CBA.

Każdy kulturalny szef rządu musi mieć czas na narady, co z danym fantem zrobić. Podobną szansę musi dać swoim ministrom, by honoru bronili na konferencjach prasowych, a potem zamykali się w pokoiku ze współpracownikami w obawie przed dziennikarzami (jak Drzewiecki). Minęło 6 dni od wybuchu afery hazardowej i bardzo szybko, tak jak to tylko możliwe, zbiera ona żniwa. Pierwsi na odstrzał poszli Drzewiecki i Zbychu Chlebowski. Uczciwy i lojalny premier musi przed dymisją swojego ministra zapewnić najpierw o pełnym do niego zaufaniu, budowanemu na podstawie wieloletniej znajomości. Tak wygląda narracja poważnego szefa. A później wywalać, przy wszystkich wcześniejszych zapewnieniach. Ale wybitny mąż stanu na tym w takiej sytuacji nie poprzestał. Parę dni dało naszemu premierowi czas, by znakomicie wypaść na konferencji prasowej.

Chyba każdy z nas chciałby być na miejscu zdymisjonowanych członków rządu - jakże piękne słowa Donalda Tuska:

Na temat Szejnfelda: 'Jest poza wszelkimi podejrzeniami(...). Ale jako wiceminister opiniował ustawę hazardową i stał się mimowolnym uczestnikiem tej sprawy. Dopóki sprawa nie będzie wyjaśniona, jego obecność w rządzie byłaby obciążeniem"

Cóż za wspaniała elokwencja - premier jest na tyle wielki i odważny,by wyrzucać z rządu tych, za których ręczy. To nic, że wedle notatek i dokumentów CBA - Szejnfeld prawdopodobnie również działał na korzyść lobby hazardowego. Premier Tusk musi mieć zaufanie do swojego ministra i basta!

O Schetynie też w samych superlatywach wyrażał się nasz mąż stanu:

"Mam pełne zaufanie do Grzegorza Schetyny(...) Zadaniem Grzegorza Schetyny jest przygotować PO do boju o prawdę. Zdecydowałem, że zajmą się tym najlepsi i najbardziej doświadczeni ludzie"

I w związku z tym, Grześ został przewodniczącym klubu PO, zastępująć Zbysia Chlebowskiego.Wspaniała rozszada, oby ta walka o "prawdę" naszemu premierowi wyszła na zdrowie. Ale w takim razie jakie zastrzeżenia ma Tusk wobec Andrzeja Czumy?

"Moje zaufanie do niego jest stuprocentowe. Ale minister sprawiedliwości w moim rządzie musi mieć poczucie, że ludzie wierzą w jegobezstronność"

Wspaniała narracja! Zaufanie 100 - procentowe, które maleje w obliczu skandalicznej konferencji prasowej ministra po ujawnieniu stenogramów przez "Rz", jest ciągle na tym samym poziomie.

No i padła kolej na Mariusza Kamińskiego. Według posła Karpiniuka, szef CBA zarzuty miał już formułowane "od maja". Dopiero dzisiaj o nich się głośno mówi? Zwykły zbieg okoliczności.

A o czym świadczy pismo, wysłane do Donalda Tuska 14 lipca przez Marka Przybyłowicza, byłego prezesa spółki Służewiec Tory Wyścigów Konnych?

" "Przypadkowo", w tym samym dniu 30 czerwca minister sportu pan Mirosław Drzewiecki wystosował pismo do pana Jacka Kapicy, wiceministra finansów, w którym niewątpliwie pod wpływem działań lobbingowych wycofał się z propozycji objęcia dopłatą zasilającą Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej innych gier, niż gry objęte monopolem państwowym"

Przybyłowicz na własną rękę walczy z lobby hazardowym a o różnych przekrętach miał informować również minister Piterę. Zaraz, zaraz...czyżby nasz mąż stanu o niejasnościach wokół prac nad ustawą wiedział...miesiąc przed spotkaniem z Mariuszem Kamińskim?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

stoczniowców i kupców będzie dzielny Grzesiu siedział w okopach klubu!
A jak przeżyje wojnę z PIS, to pójdzie na asystenta do Palikota!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#33431