KOMPUTER

Obrazek użytkownika Marek Jastrząb
Blog

Oblicze teraźniejszości zmienia się w zastraszającym tempie. Razem z upływem lat coraz mniej przypomina przeszłość, do której byliśmy przyzwyczajeni, a znaczenie faktów, bezdyskusyjnych do wczoraj, dzisiaj jest już niepewne.

Postęp wiedzy sprawił, że informacje z odległych stron, docierają do nas nie po tygodniach, ale od razu. Telefon przyspieszył ich obieg, samolot skrócił subiektywny czas i zmniejszył obiektywną przestrzeń. Wyprawy w kosmos pomogły znaleźć odpowiedź na pytania, z którymi nie mogliśmy uporać się na Ziemi. Eksperymenty przeprowadzone w warunkach nieważkości pozwoliły otworzyć nowe działy nauki. Rozwinąć jej osiągnięcia na skalę niespotykaną w dotychczasowej historii. Trudno nie zgodzić się z przekonaniem, że jesteśmy zakładnikami technicznej rewolucji. Wypada też zaakcentować, iż obecne przyspieszenie rozwojowe, rzutuje na jakość naszego życia.

Do tej pory mówiłem o stronach dodatnich. Lecz są też strony ujemne. Medycyna kosmiczna, genetyka, mikroprocesory, telefony komórkowe, internet, kolejne generacje komputerów, cyfrowy zapis na płycie, wynalazki te skłaniają do refleksji: czy korzystamy z nich we właściwy sposób? Mam co do tego uzasadnione wątpliwości.

Dokonujemy systematycznych ocen. Stale je weryfikujemy. Okazują się podważalne, a ich względność oznacza, że nie ma pojęć zadekretowanych na zawsze, bo - zawsze, nie istnieje.

Co prawda możemy swobodnie poruszać się po dawniej nieosiągalnych obszarach wiedzy, lecz towarzyszy nam przygnębiające przekonanie, że nie potrafimy jej całkowicie poznać. Ograniczamy się do stwierdzenia, że znajduje się zasięgu naszych możliwości i na tym stwierdzeniu poprzestajemy.

Zadowalamy się jej namiastkami. Rodzi to frustrację. Okazuje się bowiem, że jej zdobycze wpływają na nas negatywnie. Rozleniwiająco (mogę zajrzeć na stronę (np. Wikipedii), po cóż więc mam się jej uczyć na pamięć? Mogę zobaczyć cybernetycznie, po cóż mi rzeczywistość, prawdziwy dotyk na przykład lub całe to zawracanie głowy z niemodnym realem), pamiętajmy jednak, że komputer jest tylko narzędziem, a jego zawartość – pomocą naukową. I tak należy traktować wszystkie inne urządzenia, którymi się zachwycamy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Celne spostrzeżenia. Co do Wikipedii: na pewno nie może być źródłem ostatecznym, ale świetnie nadaje się na początek, szczególnie w tematach niekontrowersyjnych, np. naukach ścisłych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#40435