100 WCIELEŃ NAMIESTNIKA NA POLSKĘ

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Przykład Namiestnika na Polskę dowodzi, że popularność na poziomie 30 procent pro-niemieckiej partii w Polsce można uzyskać dzięki cyklicznej zmianie wizerunku wodza partii. Partii powstałej za pieniądze z RFN-u. W kancelarii premiera nad zmianami wizerunku Namiestnika pracuje cały sztab ludzi, którzy właśnie zostali nagrodzeni sutymi nagrodami w kwocie od 10 do 30 tys. złotych. Jest to tzw. PARAMEND PIKCZERS – wytwórnia „ocieplających” filmików z udziałem Namiestnika na Polskę, które pojawiają się na ekranach TwL (Telewizji w Likwidacji).

Jednak to nie tylko zasługa scenarzystów i operatorów kamer wytwórni Paramend Pikczers! Najważniejszy jest aktor, który potrafi wcielić się w każdą rolę: w obrońcę „biednych ludzi, którzy szukają swojego miejsca na ziemi”, by w kolejnym odcinku serialu wcielić się w zajadłego obrońcę polskiej granicy oraz „wału”, który miał nie powstać „ani w ciągu roku, ani w ciągu trzech lat”.

Ten wybitny aktor potrafi z miną pokerzysty zaprzeczyć, że nazwał prezydenta Trumpa ruskim agentem i że nigdy nie powiedział, że „polskość to nienormalność”. Wytwórnia Paramend Pikczers oraz sam Namiestnik mają bowiem świadomość, że 30 procent Polaków łyknie jak pelikany każde, nowe wcielenie Tuska – choćby nawet zaprzeczało poprzedniemu.

Jednak najważniejszym zadaniem 100 wcieleń Namiestnika jest zatarcie jego wizerunku, jako pachołka Niemców, który wszystko zrobi „Für Deutschland” - jak to wynikało z jego mowy dziękczynnej pod adresem CDU – sponsora Platformy Obywatelskiej.

W tym celu powstał w Kancelarii Premiera cykl filmików pt. „Rodzina, ach Rodzina”, przedstawiających Namiestnika na Polskę w trakcie spożywania zupy szczawiowej ze słoika od Gosi, obierania ziemniaków na dywanie, oraz konsumpcji placuszków od ukochanej teściowej. Apogeum serialu była konsumpcja „smacznego żurka”, po której miało nastąpić drugie danie oraz deser. Ten serial zatem się nie zakończył, gdyż Namiestnik zapowiedział jego wstrząsającą kontynuację. Warto jednak przypomnieć, że w cyklu „Rodzina, ach Rodzina” znalazło się także nagranie z konsumpcji przystawek, które z zadowoleniem dały się pożreć niemieckiemu Namiestnikowi.

Do arcydzieł sztuki filmowej z pewnością wejdzie kolejny serial, ocieplający wizerunek niemieckiego namiestnika. Serial, pod roboczym tytułem „Odjazd ludziom dobrej roboty” przedstawia Namiestnika na Polskę w czapce kolejarskiej, który został nakręcony z okazji Dnia Kolejarza. Nie trzeba nikomu wyjaśniać, że na filmiku zobaczyliśmy Kierownika expresu do Berlina, w którego wcielił się Namiestnik na Polskę, zarządzając „Odjazd”!…

A przecież przed nami kolejne święta „ludzi dobrej roboty”, którym junta Tuska zapowiada „odjazdy”! Są to nie tylko górnicy i hutnicy z zamykanych kopalń i hut. Są to pielęgniarze i pielęgniarki z likwidowanych szpitali oraz setki tysiące rolników i pracowników z bankrutujących przedsiębiorstw…

Zamiast „100 konkretów w 100 dni”, mamy więc „100 wcieleń Namiestnika na Polskę”, który przecież nie powiedział ostatniego słowa. Być może Donald Tusk i święto lotnictwa przypomni Polakom? Bo już teraz jest niewątpliwe, że bez Luftwaffe da się Polskę zrujnować w dwa lata…

Kolejną metodą odnowionego ZSL na pozyskanie elektoratu miejskiego jest wejście między policzki Namiestnika na Polskę. Próbkę tej metody przedstawił mizdrzący się przed lustrem kolejny aparatczyk PSL – Jakub Stefaniak. Stefaniak stwierdził, że jest tak samo dobrze ubrany, jak jego pryncypał w niebieskiej koszuli na oficjalnym powitaniu na lotnisku w Angoli…

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)

Komentarze

 jego przyjaciele podarują mu czapkę AURORY...

Vote up!
3
Vote down!
0

ronin

#1671118

Opłacało się siedzieć dwie godziny u fryzjera, żeby uzyskać taki naturalny wygląd

 

Vote up!
1
Vote down!
0
#1671119

Pan Prezydent zawetował debilne pomysły bandy rudego, wrzucił orędzie na Twittera, doprowadził do piany czerwonych A po pracy meczyk

 

No MISZCZ

Vote up!
2
Vote down!
0
#1671123