Łukasz Warzecha na bezdrożach między państwem a rynkiem

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Co jakiś czas irytuje mnie Łukasz Warzecha swoim specyficznym trybem rozumowania – trudno mu odmówić słuszności gdy rejestruje fakty i ocenia je tak lub inaczej, natomiast razi brak szerszej perspektywy czy szerszego kontekstu, bowiem te same słusznymi wydające się fakty, w poszerzonym kontekscie, mogą prowadzić do całkiem odmiennej interpretacji.

W tym konkretnym przypadku, o którym czytam w najnowszym “Do Rzeczy” jednak nawet fakty są powiązane nielogicznie, oto bowiem ŁW porównuje, ironizując, zakup Pendolino przez Sławomira Nowaka z programem elektromobilności promowanym przez Mateusza Morawieckiego. Czyżby ŁW nie dostrzegł, że zakup Pendolino to był zakup z obcego źródła, do tego pasującego jak kwiatek do kożucha, coś jak zakup caracali, podczas gdy program elektromobilności wiąże się ze stworzeniem gałęzi własnego przemysłu ? Strzelił więc ŁW kulą w płot.

Ale popatrzmy na tę kwestię w jeszcze szerszym kontekście. Oczywiście ŁW ma pełne prawo kwestionować sensowność ekonomiczną programu elektromobilności, ale tu wpada w pułapkę bo staje się więźniem zdezaktualizowanego paradygmatu demoliberalnego, paradygmatu głoszącego omnipotencję wolnego rynku. Otóż żeby zadziałał wolny rynek, to najpierw musi zadziałać państwo, które stworzy ramy dla jego funkcjonowania. Jeżeli bliżej się przyjrzymy jak główny adwokat wolnego rynku w w. XIX czyli Wielka Brytania działał, to kwestia wygląda zupełnie inaczej niż sądzi ŁW. Otóż Anglicy wprowadzali “wolny rynek” przy pomocy kanonierek i tyle to miało wspolnego z wolnością.

Od lat 50tych ub. w. Wielką Brytanię, w podobny sposób zastąpiły USA i tylko dzięki pozycji supermocarstwowej swego kraju takie firmy jak kiedyś General Electric, a obecnie Microsoft czy Boeing zajmują dominującą pozycję na światowym rynku.

Tak więc okazuje się, że zanim zacznie funkcjonować wolny rynek, musi zainterweniować państwo, i zainwestować w infrastrukturę prawną, infrastrukturę kolejową i drogową, oraz pewne preferencje dla nowych gałęzi przemysłu, żeby pojawiły się możliwości wprowadzenia produkcji i wymiany. Francuzi wprowadzili w ten sposób energetykę jądrową, na której oparta jest gospodarka całego kraju. Amerykańskie supermocarstwo powstało dzięki maszynie gospodarczej uruchomionej w II WŚ przez państwo. Daleki Wschód też się rozwinął w oparciu o ten sam mechanizm.

A transformacja kapitalizmu w konsumpcjonizm też nie dokonała się poprzez oddolne zmiany wolnorynkowe lecz dzięki decyzjom politycznym zmieniającym system finansowy i przekształcajacym system w wielką piramidę finansową. Obecnie zaś, wskutek odgórnych zmian zmierzających do ochrony środowiska zachodzą zmiany w polityce energetycznej, które zmienią proporcje między tradycyjnymi i nowymi systemami pozyskiwania i dystrybucji energii.

Tak więc to nie wolny rynek wyznacza ramy rozwojowe, on tylko w tych ramach funkcjonuje i trzeba umieć te dwa procesy rozróżnić.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

tutaj zajmowac sie smieciem bez znaczenia.
No chyba ze autor zamiast pisac o rzeczach waznych wrzuca temat zastepczy niepopki juz siegaja dna zamiast poruszac tematy najwazniejsze to sie umyslu ludzi zakmuje smieciem- typowa manipulacja.
Dymisja Macierewicza przeszla tutaj bez wielkiego echa, cisza o dymisjach jego zastepcow, cisza o dymisji Szyszko,ba nawet cisza o Szydlo.
Teraz TVN prowokacja z tortem z princypolo w ksztalcie sfastyki, w ktora sie wpisuje aparatczykowie PISu z Malowieckim na czele.
W Davos zdrajca Duda i agen zachodnich zydowskich bankow Malowiecki liza dupe Chinczykom i Niemcom.
Zdrada Kaczynskiego jest ewidentna bo glosowalismy za innym PISem jaki nam zaserwowal po 2 latach wlasciel kota ,ktorym jak widac rzadzi Kaczynskim ,to ten kot podpowiedzial Jaroslawowi likwidacje przemyslu futerkowego.
Jak ktos mi mowi ze Kaczynski to wielki strateg to mnie sie chce rzygac ,gdziez jest ta jego strategia ? bo ja tylko widze strategie oraglego stolu przy ktorym tego cwoka posadzono bo mozna nim do tej pory sterowac aby NASZYCH nie ruszal.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1556567

Kwestie ważne to kwestie sposobu myślenia i odróżniania istotnych poziomów rzeczywistości oraz używanego języka. Łukasz Warzecha jest poważnym publicystą i jednocześnie przykladem uzywania zdezaktualizowanych ram pojęciowych, co jest niebezpieczne.

Natomiast kwestia Macierewicza jest kwestią marginalną, jest kwestią taktyki politycznej, która musi być dopasowywana do zmieniającej się rzeczywistości. Rzeczywistość ma swoje różne obszary i trzeba je umieć odróżniać i dostosowywać taktykę. Jak widzimy z sondaży poparcie dla polityki Kaczyńskiego rośnie i o to chodzi.

Więc proszę uważać na realia. Od uprawiania polityki są politycy, a obywatele są od jej śledzenia i podejmowania decyzji po czterech latach kadencji. Nie jestem od podpowiadania Kaczyńskiemu co ma robić, bo nie jestem tam gdzie on jest. Co najwyżej jestem od interpretacji.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1556582