Podróż do niebiańskiego świata złudzeń New Age

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

Nasze czasy opatrzone są znakiem zdumiewającego postępu w różnych dziedzinach nauk, jak inżynieria genetyczna, telekomunikacja, superkomputery, technologia syntezy nuklearnej, sztucznej inteligencji, fizyki ciała stałego, fizyki kwantowej, nowoczesnej holografii, optyki laserowej, astrofizyki.

Gwałtowny rozwój myśli technicznej, choć wiąże się z poważnymi osiągnięciami, nie rozwiązał wielu palących problemów. Najjaskrawiej można to zaobserwować w Stanach Zjednoczonych, w których mimo nadzwyczajnych sukcesów po II wojny światowej, miały miejsce wydarzenia lat sześdziesiątych. Młodzi ludzie byli rozczarowani stanem układów rasowych na wolnej ziemi. Szok rozruchów powstałych na tle rasowym, zamordowanie kluczowych przywódców oraz wojna w Wietnamie jeszcze bardziej rozdarły naród. Natychmiast znalazło się wielu, którzy przewodzili kontrkulturowemu ruchowi. Uczyli młodych korzystania z narkotyków, wolnej miłości, życia w komunach oraz jak przewartościować stare, kulturowe wartości. Chrześcijaństwo, czy Judaizm zostały potraktowane jako bezsilne w naprawianiu społeczeństwa. Badano inne religie, zwłaszcza te wywodzące się z mistycznego Wschodu. Kontrkultura lat sześdziesiątych stała się żłobkiem dla ruchu New Age lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. [1]

 

Czas ryb się kończy nadchodzi „wiek Wodnika”

 

Kluczowym elementem w nazwie i definicji ruchu New Age jest jego wiara w nadchodzący „wiek Wodnika”. Członkowie ruchu New Age nie są jednomyślni, co do tego, kiedy era nowego wieku ma się rozpocząć. Daty sięgają od wczesnych lat XX wieku do lat dziewiędziesiątych i roku 2000, a nawet póżniej. Wierzenia New Age połączone są z ideami Carla Rogersa, Abrahama Maslow, Carla Junga i z innymi psychologami. Według Junga historia teraz kończy się w eonie ryb zdominowanym przez chrześcijaństwo. Jego zdaniem ta religia zniknie w miarę rozwijania się eonu Wodnika, około 150-200 lat, począwszy od chwili obecnej. Niektórzy członkowie New Age uważają, że nowy wiek Wodnika już nadszedł. [2]

Powyższe, niepokojące treści potwierdza ks. Jean Vernette SJ, ekspert Episkopatu francuskiego do spraw sekt i nowych ruchów religijnych, autor pracy pt. „New Age. U progu ery Wodnika”, który stwierdza że głównym zamierzeniem New Age jest zajęcie miejsca chrześcijaństwa, by stać się światową superreligią. Zdaniem przewodniczącego Papieskiej Rady Kultury ks. kard. Paula Pouparda New Age jest szczególnym wyzwaniem dla Kościoła powszechnego na przełomie wieków. [3]

Postępy chorej ideologii New Age w naszym kraju, są zdecydowanie wolniejsze, niż na Zachodzie. Wobec jednak gwałtownie szrzącego się relatywizmu moralnego, szczególnie w środkach masowego przekazu można spodziewać się znacznego przyśpieszenia tego niebezpiecznego procesu. Niepokojąca jest przede wszystkim łatwość, z jaką przyjmujemy te nowinki.

U żródeł zainteresowania egzotyką wschodniego mistycyzmu leży często buntowniczość nastolatków wyrażająca się w poszukiwaniu coraz mocniejszych wrażeń i niezaspokojona ciekawość. Może to być także poszukiwanie możliwości własnej samorealizacji i spełnienia własnego człowieczeństwa duszy, która nie znalazła swojego miejsca w kościele katolickim.

Dziesiątki przykładów i praktyka życia codziennego, aż nadto dosadnie pokazują, że rodzice nie rozmawiając z dziećmi na tematy związane z religijnością, rodziną, seksualnością człowieka, popełniają grzech zaniedbania. Dziecko bowiem w naturalny sposób potrzebuje przykładu i roztropnego słowa rodziców. W miarę dorastania młodzież staje przed coraz większą ilością problemów i pytań, pojawiają się wątpliwości. Rodzice w trosce o pociechy winni starać się w oparciu o swoje doświadczenie życiowe pomagać w odnajdywaniu właściwych dróg i odpowiedzi na palące pytania. Tymczasem kiedy młodzi pytają, albo może warto dodać kiedy jeszcze chcą pytać, często spotykają się z ignorancją starszych, którzy w ten sposób zasłaniają swój egoizm, nieznajomość tematu lub brak odpowiedzialności.

Takie zachowanie owocuje wśród młodych rozczarowaniem, wzrastającym brakiem zaufania, a w konsekwecji buntem. Młody człowiek zaczyna szukać, tak trafia w różne, nieciekawe, a nawet b. niebezpieczne miejsca. Choć rodzice to widzą i się niepokoją, poprzestają jedynie na upomnieniach ignorując tym samym narastające zło. Tymczasem młody człowiek kontynuuje swoje zainteresowania, które w końcu mogą się przerodzić w pogłębione studia, wtajemniczenia.

Na tej groźnej drodze często pojawiają się niestety też i narkotyki. Na początku lekkie, a potem coraz mocniejsze. Dla milionów pielgrzymów ruchu New Age główne wejście na drodze do znalezienia prawdy, wiedzie właśnie przez narkotyczną bramę z kuszącymi neonami: „Droga do nirwany”, „błyskawiczne oświecenie”. Pojawia się też niemal automatycznie negacja dotychczasowych osiągnięć kultury, chęć powrotu młodego człowieka do natury.

Człowiek New Age otrzymuje: „wielką kosmiczną wizję”. Zawsze są to wizje tak wspaniałe, tak natchnione, o tak wielkiej wadze, iż zdają się wstrząsnąć nawet całym światem. Istnieje przekonanie że są to: „boskie objawienia”, otrzymane bezpośrednio z nieba. Istotą myślenia kategoriami nowej ery jest proces, w którym zauważa się niebo, już tu na ziemi i na co dzień. Człowiek zaś posiada naturę boską i doskonałą. Człowiek był po prostu ślepy na ten odwieczny fakt, jako że umysł jego przysłaniała ograniczona świadomość, stan niewiedzy, który należy przezwyciężyć drogą przebudzenia się do kosmicznego przebudzenia.

W tej filozofii odkrycie siebie oznacza odkrycie całego wszechświata dla ciebie, bo ty i kosmos, to jedno. Liderzy ruchu głoszą zapalonym naśladowcom: „Tylko pamiętajcie, że jesteście Bogiem i tak też działajcie”. [4]

 

Przeciwnicy mają być „z litości usunięci” z Nowego Świata

 

Konsekwencją tego rodzaju nauczania jest niewiarygodnie narcystyczny owoc. Czy można sobie wyobrazić świat z milionami małych Bogów tworzących wokół siebie ich małe królestwa zależne od swojej woli, kłaniających się przed swoimi własnymi ołtarzami? Tak! Oto niebiańska podróż do świata złudzeń New Age. Na tym niestety nie koniec. Jak większość tym podobnych, szalonych utopii, program New Age zawiera określone plany planetarnego procesu „oczyszczenia” jako przejścia świata do pełni „Złotej Ery Nowego Świata” zamieszkałego przez wyższą rasę bogów-ludzi. Wszyscy Ci, którzy będą się ociągać z przyjęciem nowiny New Age mają być „z litości usunięci” z powierzchni Nowego Świata oraz „przesłani do innych reinkarnacyjnych ciał w mniej rozwiniętych szkołach planetarnych”. Szok! Zgroza! Tak. Jednakowoż to właśnie nam szykują jaśnie oświeceni NewAge-dżowcy. Dlatego czas na przebudzenie. [5]

New Age ogarnęła obsesja na pukcie poszukiwania sposobu zwiększenia własnej mocy. W grę zaczynają tu wchodzić zwykłe pragnienia człowieka nie przemienionego przez wiarę zdobycia chwały, zainteresowania, mocy oraz panowania. Znajdujemy się bowiem w świecie narcyzmu odbitego w tysiącach luster, który ma uginać się przed mocą woli, zawartą w każdym życzeniu danej osoby. Co więcej, żeby zaopatrzyć ludzi New Age w odpowiednie techniki, tak żeby sami już na własną rękę mogli zaspokajać swoje uzależnienie organizuje się seminaria gromadzące adeptów kontaktu z duchami i jasnowidzenia na własny użytek. Hasło wiodące brzmi: „wszyscy jesteśmy bogami, posiadamy wszechwiedzę, jesteśmy naszymi własnymi mediami”. [6]

W polskim radiu „Z” coraz częściej możemy usłyszeć treści o tematyce New Age np: „Planuj marzenia senne z wyprzedzeniem, kontroluj je, kiedy trwają przypominaj je sobie z niezwykłą dokładnością po przebudzeniu i odpędz zmory nocne raz na zawsze.”. Codziennie możemy usłyszeć w jaki sposób układ planet oraz gwiazdy oddziałowują na naszą pszyszłość, a jak będziemy mieli szczęście to usłyszymy kilka ciekawostek o kolejnym pojawieniu się UFO. Tego typu audycje pojawiają się niestety także w innych mediach znajdując tam stały czas nadawania.

Nie bez znaczenia jest tutaj telewizja, która jak wiemy ma poważny wpływ na kształtowanie postaw widzów, a w szczególności młodych ludzi. W ostatnich czasach niektóre filmy, które powstały z inspiracji New Age zostało wyemitowanych także w Polsce, dla przykładu: Supermen I.

Dla ludzi Nowej Ery chrześcijanie ogólnie biorąc uważani są za ludzi „starej ery”, za ludzi którzy muszą się dopiero obudzić do „nowej rzeczywistości” jaką jest świadomość: „New Age”. Zdumiewające; jak niewiele czasu ludzie New Age poświęcają na poważne zastanowienie się nad głębokimi różnicami teologicznymi pomiędzy nimi i chrześcijaństwem, pisze Randall N. Baer w swojej bezcennej książce: „W matni New Age”. Z uśmiechem zrozumienia na twarzach i kilku wytartymi frazesami odrzucają chrześcijaństwo jako coś przestarzałego, ograniczonego i zdeformowanego, jako coś prawie niezasługującego na poważne zastanowienie, czy dociekanie. [7] Patrzą na chrześcijan jak na osądzających, nieprzebaczających i nieustępliwych dogmatyków.

 

To wolna amerykanka i wszystkie chwyty są dozwolone

 

Moralność New Age nie stawia żadnych zastrzeżeń wobec rozwodów. To czy para małżeńska pozostaje ze sobą zależy w głównej mierze od: „zgodności ze wzrostem duszy”. I jeśli po jakimś czasie dwie dusze związane węzłem małżeńskim zaczną wzrastać w różnych kierunkach, nadchodzi właściwy moment, a nawet pożądana decyzja, aby nastąpiło rozwiązanie małżeństwa, a małżonkowie mogli w ten sposób znależć bardziej odpowiednie duchowo dusze. Stabilność małżeństwa znajduje się więc w okropnym stanie. Mamy doczynienia z ogólnym załamaniem zasad moralnych w dziedzinie seksu, pomieszaniem tożsamości żeńsko-męskiej oraz spotykamy próby tworzenia małżeństw alternatywnych wobec modelu biblijnego. Dzięki doktrynie „karmy” ludzie New Age bardzo łatwo usprawiedliwiają rozwód. A tłumaczą się w ten sposób: „Musieliśmy przejść przez całą naszą karmę razem, teraz jednak nadszedł czas wejścia w inną relację karmy”, albo: „Możemy popracować nad naszymi problemami w następnym życiu.”. I cały łańcuch innych zmyślonych wymówek. [8]

Ludzie New Age posiadają dobrze rozwinięty system racjonalizowania rozwiązłego seksu. Oczekiwanie na współżycie seksualne dopiero po zawarciu małżeństwa to zjawisko niezwykle żadkie. Pogląd zaś, że seks powinien mieć miejsce jedynie w małżeństwie, uważa się za coś staroświeckiego, a nawet ograniczającego twój potencjał. Stanowisko etyki New Age wobec seksu pozamałżeńskiego jest z gruntu permisywne, seks taki jest nie tylko moralnie akceptowany, lecz także usprawiedliwiony różnymi sposobami. Jeśli chodzi o małżeństwo, jednym z najczęstrzych wymówek do popełniania cudzołóstwa jest koncepcja: „otwartego związku”, w którym partnerzy mogą w sposób nieskrępowany badać swój własny potencjał poprzez związki seksualne z innymi według własnych pragnień i upodobań. Usprawiedliwia się przy tym niemoralny seks jako coś dokonanego, jako wyraz miłości. [9]

Aborcję uważa się za życiową i odpowiedzialną decyzję. Niechciane ciąże, zarówno w małżeństwie jak i poza nim, są zwykle traktowane jako swego rodzaju pewna niedogodność w osiąganiu własnego rozwoju oraz w realizowaniu własnego stylu życia. I tu znowu doktryna „karmy” i reinkarnacji dostarcza łatwego usprawiedliwienia. Skoro dusza jest nieśmiertelna i nieustannie się reinkarnuje to aborcja nie stanowi żadnego problemu. Po prostu dusza zabitego dziecka jedynie wstąpi w inne ciało w jakimś póżniejszym czasie. [10] Nie można chyba było wymyśleć bardziej naiwnego, fałszywego i nieludzkiego sposobu na wytłumaczenie ludobójstwa naszych czasów.

Liczne kręgi New Age uważają nieprzychylne opinie jakoby homoseksualizm był czymś nieodpowiednim lub niemoralnym za brak tolerancji, stronniczość, przejaw myślenia negatywnego. To czy ktoś wybiera homoseksualizm, biseksualizm, czy też heteroseksualizm jest sprawą zupełnie względną. Jeśli tylko taka opcja odpowiada danej osobie nie ma problemu. Czy można się zatem dziwić, że pozycja rodziny jest tak słaba w New Age? [11] W tym miejscu trzeba przypomnieć, wszystkim mającym w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości, że dla Jezusa Chrystusa Boga naszego jest to obrzydliwość, a ten, kto się jej dopuszcza, nie wejdzie do królestwa niebieskiego.

 

Masowa ucieczka od rozumu jak za czasu wystąpienia nazistów

 

Gwałtownie rośnie ilość religii przyrody. Popularny jest neopoganizm, a zwłaszcza mistyczne wierzenia Indian amerykańskich, szczególnie jeśli chodzi o praktyki czarnoksięskie oraz rytuały magiczne. [12] Ponad 75% ludzi New Age głęboko wierzy w istnienie całych zastępów bytów z obcych planet, przybywających na Ziemię i krążących wokół niej; ich zdaniem jest to asystowanie przy narodzeniu New Age. W rzeczy samej nauka New Age usiłuje manipulować rzeczywistością w coraz bardziej radykalny sposób poprzez guślarstwo oparte na okultyżmie wszelkiego rodzaju.

Dave Hunt w książce pt.: „Ameryka: nowy uczeń czarnoksiężnika” podaje kilka otrzeżwiających refleksji pod rozwagę: „Ostatnio taka masowa ucieczka od rozumu w kierunku mistycyzmu nastąpiła w latach 20 .i 30. XX wieku. Bardzo prawdopodobnie owe wielkie ożywienie okultyzmu w Europie Zachodniej, zwłaszcza w Austrii i Niemczech przygotowało dobry grunt dla przyjęcia nazizmu w Niemczech. Niektórzy historycy rzeczywiście odwoływali się do Hitlera jako do ‘Mesjasza Okultyzmu’. [...] Dzieje się coś, co posiada wielkie znaczenie i należy to traktować poważnie. Ożywienie okultyzmu było Hitlerowi na rękę, a owocem tego były miliony ofiar. Można się tylko domyślać, gdzie zaprowadzi nas to obecne i dużo bardziej przekonywujące odrodzenie okultyzmu”. [13]

Przykłady spektrum New Age: Joga, seminaria wschodnie (obecnie zwane Forum); Medytacja Trascendentalna; rozwijanie mocy psychicznych; kasety działające na podświadomość w celu osiągnięcia własnego rozwoju; „pisanie własnego programu dla Boga” (seminaria „kształtowania własnej rzeczywistości”); seminaria „podłączania się do mocy własnej Wyższej Jażni”; wahadełka, różdżki oraz astrologia, techniki kontaktowania się z przewodnikami deuchowymi; neopogańskie religie przyrody; radzenie się jasnowidzów; zajmowanie się tabliczkami ouija; LSD oraz inne narkotyki. Talizmany i amulety uważa się za przedmioty posuiadające moc, które przyciągają i emitują różne rodzaje energii okultystycznej. [14]

Randall N. Baer w swojej książce „W matni New Age” swoją „życiową miłość” po 15 latach praktyki tak podsumowuje: „[...] dziękuję Jezusowi, że wyzwolił mnie z tej maligny ‘prania mózgu’, jakie przeżyłem za sprawą New Age, a które uczyniło mnie człowiekiem ślepym na te wszystkie okropności, czające się pod jego powierzchnią. Kiedy Pan wyzwolił mnie już od kłamstw i oszustw, trzymających mnie na uwięzi, dopiero wtedy dostrzegłem przebiegłe ramię szatana, który przez 15 lat przysłasniał kłamstwo opracowane w sposób niewiarygodnie precyzyjny. Rozplątując zwodniczą nić, która oplątała moje życie, życie wyznawcy New Age, ujrzałem na własne oczy szatańską podłość, jego strategie i ‘metody jego rzemiosła’. Przeżyłem prawdziwy szok, widząc jak wszechstronną wiedzę on posiada. Teraz w świetle Jezusa widzę jasno, iż ongiś, będąc członkiem New Age głęboko przekonanym, że znalazł prawdę, żyłem w zupełnej nieświadomości kłamstwa, którym mnie karmiono”. [15]

To wymowne świadectwo winno stać się solidną przestrogą przed angażowaniem się w jakiekolwiek praktyki znajdujące się w polu działalności New Age. Grozi to bowiem nieobliczalnymi skutkami, dla każdego kto się w nie zaangażuje. Stare, polskie przysłowie mówi: „Polak mądry po szkodzie”. Czas już, aby nabywał tej mądrości jeszcze przed szkodą. Nie ignorujmy zła ale dobrem je zwyciężajmy.

 

P.S.

Powyższy felieton napisałem w 2004 r. i nie przypominam sobie, by znalazł jakiekolwiek zainteresowanie, by był gdziekolwiek publikowany (chyba że w lokalnym dodatku katolickiej Niedzieli). Mieszkałem w tamtym b. trudnym dla mnie czasie w Zamościu, byłem trzy lata bez pracy (2002-2005), bez środków do życia, trzy lata bez płatnego urlopu (koszmar). Takie znalazłem saksy w III RP Pomrocznej, po studiach! Na szczęście nie traciłem czasu, pisałem swoją książkę o ludobójstwie na Wołyniu i Kresach (ukończona w maju 2005), pisałem liczne felietony o tematyce religijnej, które nagrywałem dla katolickiego Radia Zamość. Po latach odnalazłem tę pracę o realnych zagrożeniach ruchów New Age i przekonuję się, jak całą dekadę później, aktualność tej plagi jeszcze wzrosła, a właściwie dopiero teraz nabrała prawdziwych kolorów.

 

Przypisy:

[1] Mitch Pacwa, Katolicy wobec New Age, Poznań-Warszawa, s. 14.

[2] Tamże, s. 12-13.

[3] Nasz Dziennik, 16 kwietnia 1998, s. 8.

[4] Randall N. Baer, W matni New Age, Kraków 1996, s. 206.

[5] Tamże, s. 260-261.

[6] Tamże, s. 218.

[7] Tamże, s. 256.

[8] Tamże, s. 203.

[9] Tamże, s. 201.

[10] Tamże, s. 203.

[11] Tamże, s. 200.

[12] Tamże, s. 229.

[13] Tamże, s. 137.

[14] Tamże, s. 153.

[15] Tamże, s. 8.

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Przepiękna i niezwykle bogata w b. ważne treści konferencja s. Michaeli Pawlik OP pt. „New Age. Drogi do zbawienia lub potępienia” - wygłoszona w ramach: "Sympozjum o współczesnych zagrożeniach duchowych". Sympozjum zorganizowane przez klasztor Niepokalanów i Stowarzyszenie RUCH EFFATHA , 25 maja 2019 r.

Siostra Michaela Pawlik była przez 13 lat misjonarką w Indiach. Poznała tamtejsze zwyczaje i kulty religijne. Opowiada o wpływie wierzeń starożytnych i zabobonów na współczesne religie Wschodu, w szczególności na religię-nurt New Age. Nadto wiele o błędach współczesności: Joga, Spirytyzm, Astrologia, wróżby oraz Psychotronika, Nowe techniki spirytualne - Autohipnoza. Opublikowany 7 sierpnia 2019 r. przez Niepokalanów:

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671123

Niezwykle pożyteczny (na czasie) film o tym, jak za pośrednictwem odnowionej i odkurzonej filozofii wschodu, Lucyfer odciąga nas od Boga prawdy. Opublikowany 9 listopada 2016 r. przez proch marny:

Gorąco polecam zarazem i ten bezcenny wywiad s. Michaeli Pawlik - Jak zakłada się religię NEW AGE (nowej ery). Opublikowany 27 Jul 2017 r. przez Apologeticum TV:

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671124

... ten "New Age" obiecuje rybom ułudę postępu przez "wyjście na ląd" miast konserwatywnego trwania w środowisku właściwym dla ryb .A to może powieść się w skrajnie nielicznych przypadkach . Do złapanych na  podstępny haczyk postępu ,nie trafią żadne argumenty ,ani prośby ,ani groźby . Exodus ryb zdradzających warunki dla nich stworzone chyba się dzieje .

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1671126

"Tak ma być" - to słowa szefa CIA (Deep state - Głębokie państwo lub państwo w państwie), instytucji  stojącej za zasłoną, ale wiodącej we wdrażaniu tych ruchów New Age, będących elementem NWO, a kto tego nie rozumie to  idealista, który nie rozumie układu. "Tak ma być".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1671145

Pogromczyni demonów i sił zła. Jedna z głównych postaci Śakti, żony Śiwy. Kali jest zwykle ciemnoskóra i wychudzona (wg wikipedii), z długimi zębami. Odziana w tygrysią skórę i naszyjnik z czaszek. Czasami przedstawiana z wężami wplecionymi we włosy. Kali bywa przedstawiana z kilkoma parami rąk. Ich liczba zdaniem Mahabhagawatapurany może wynosić: dwa, cztery, osiemnaście, jak również sto, a nawet tysiąc. Bywa też rozumiana jako „Pani Kosmosu” lub absolut, źródło zasad kosmicznych i wszelkich archetypów. Występują nurty hinduizmu, wprost utożsamiające formy bogini Kali ze stanami świadomości człowieka.

Polecam b dobrze zrobiony film, ukazujący mroczne, dawne zapędy niektórych wyznawców bogini kali, a zatem: „Indiana Jones And The Temple Of Doom”. Opublikowany 23 czerwca 2014 r. przez Angra Miao:

A tu warto zapoznać się przysmakami hinduskiej arystokracji dawniej, a pewnie i w czasach współczesnych, wszak tam tradycja jest b. ważna. Czyli znowu niesamowity fragment: “Indiana Jones And The Temple Of Doom”. To jeden z moich ulubionych kawałków. Opublikowany 23 czerwca 2014 r. przez Angra Miao:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671172

Film przedstawia jedno ze świadectw osoby, która poszukując swojej drogi życia uwierzyła w rewelacje wschodnich technik medytacji jogi, w których zawsze za systemem ćwiczeń fizycznych kryje się rzeczywistość duchowa nie zawsze ujawniana lub niestety najczęściej lekceważona. Gorąco polecam! Niezwykle jasne, klarowne, mocne świadectwo osoby, która na własnej skórze doświadczyła tego świata duchowości, którego wcześniej nie znała i nie doceniła. Opublikowany 4 grudnia 2012 r. przez Grzegorz Miluski:

 

Przede wszystkim jednak s. Michaela Pawlik OP mocno przestrzega wszystkich zainteresowanych, iż Joga to nie tylko ćwiczenia, to wejście w inną duchowość. I tu jest de facto właśnie pies pogrzebany! Wywiad opublikowany 9 listopada 2020 r. przez Miłujcie się! TV:

 

Zagrożenia wskazane przez s. Michaele powyżej potwierdza zasadniczo ten dokument filmowy pt. „Czy joga może być groźna?”. To nie są żarty! Te praktyki będą miały swoje konsekwencje, naturalnie one u różnych ludzi będą różne ale one się pojawią wcześniej, czy później. Na to zderzenie trzeba być przygotowanym. Opublikowany już 18 Maja 2013 r. przez Wirtualna Polska:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671423

że dotyczy on "mody" minionej. Jak jakąś staroć, materiał strasznie zwietrzały... Potem dopiero się wyjaśniło, dlaczego się tutaj znalazł. Świat jest już na innym etapie. Nie wiem czy zliftingowanie temu tekstowi by pomogło. Trzeba by robić aktualizacje praktycznie do każdego akapitu. Pewnie wektory destrukcji idą dziś w tą samą stronę, ale czy młodzi potrafią tamte rozpoznania połączyć z konsekwencjami przypomnianych podstępów z przeszłości? Wątpię. Musi być do historii dodana interpretacja, jak to ma się obecnie wokół, zwłaszcza w skali światowej. 

Opracowałem niedawno książkę wspomnieniową człowieka zafascynowanego tamtym Wschodem. Uczestnika spędów tybetańskich etc. Zgrabnie napisane. Z tym że jest już problem: target czytelniczy! Było, minęło, jak jakaś moda. Skutki pewnie pozostały, ale trzeba je zwyczajnie opisać. Nanieść na mapę wcześniejszego rozpoznania. 

Pewnie warto... Cytat i komentarz, cytat i komentarz, itd. Inaczej to oczy i myśli mają do czynienia z naftaliną. Mimo że tekst dawniej porządnie napisany.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Korus

#1671429

Od  2004 roku minęła nie dekada, ale 17 lat (!) - w międzyczasie ówczesne  niemowlaki stały  się  pełnoletnie. Minęło pokolenie. Moda na New Age była modą młodości naszych rodziców i naszej młodości, ale dla współczesnej młodzieży to historia, choć  "Zgrabnie napisane. Z tym że jest już problem: target czytelniczy! (...), Skutki pewnie pozostały, ale trzeba je zwyczajnie opisać. Nanieść na mapę wcześniejszego rozpoznania. (...) Cytat i komentarz, cytat i komentarz, itd. Inaczej to oczy i myśli mają do czynienia z naftaliną. Mimo że tekst dawniej porządnie napisany"

Czytając tekst miałam identyczne odczucia: rozwój "holografii, optyki laserowej, astrofizyki " ;-) ....a tu jesteśmy śledzeni przez własne smartfony podłączone do banków i setek aplikacji, które wiedzą co, za ile  i o której godzinie kupujemy w pobliskim sklepie, ile kroków zrobiliśmy w ciągu ostatniej godziny, z kim rozmawialiśmy  przez telefon, o czym i ile czasu, jaki  film oglądaliśmy na you tube przedwczoraj, a wkrótce kiedy i czym damy się, albo i nie damy się zaszczepić...

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1671446

“[...] Energiczny i dobrze zorganizowany ruch New Age za główny cel swego działania uznaje ukształtowanie nowego porządku świata, który będzie nacechowany grupową świadomością oraz synergią (połączonym działaniem wielkich grup ludzi).

Grupy New Age w południe 31 grudnia 1986 r. przeprowadziły na całym świecie wspólną akcję, którą była światowa chwila współpracy, traktowana jako część światowego dnia uzdrowienia. Jego celem było wzmocnienie „pola mocy", które ma prowadzić wszystkich do pokoju, miłości i jedności. [...]

U źródeł nauczania New Age leży przekonanie, że istnieje wewnętrzny lad naszej planety, zaprowadzany przez istoty duchowe, czyli „mistrzów mądrości", którzy w rzeczywistości okazują się demonami. Wiąże się z tym próba wskrzeszenia wielu pogańskich bogów i bożków, a także próba ubóstwienia Lucyfera, którego Alice Bailey nazywała „władcą ludzkości". [...]

New Age stanowi specyficzną syntezę religii wschodnich, dawnego nauczania tajemnego, gnozy i spirytyzmu. Obejmuje więc w konsekwencji wszelkie odmiany okultyzmu, takie jak: jasnowidzenie, astrologię, hipnozę, efologię, praktyki jogi oraz itologię, panteizm, wiarę w reinkarnację i odrodzenie magii. Ponieważ New Age zmierza do pogodzenia wszystkich przeciwieństw w harmonii wszechświata, uznaje okultyzm i naukę za równe sobie. Znosi także przeciwieństwo między dobrem a złem, tłumacząc odrzucenie wartości etycznych tolerancją zmierzającą do pogodzenia wszystkich religii.

New Age ma również swoją polityczną wizję Nowego Świata. Jak twierdzi C. Constance w książce wydanej w 1986 r., ostatecznym jego celem jest całkowita kontrola nad światem poprzez postulowanie „rozwiązania lub zniszczenia indywidualnych państw i poszczególnych narodów w imię pokoju i bezpieczeństwa". [...]”.

Cały niezwykle cenny i b. bogaty w treści wpis, który gorąco polecam jest dostępny na stronie: http://blogmedia24.pl/node/61869

 

Naprawdę warto wysłuchać też tych absolutnie niesamowitych wykładów: „Nowy porządek świata - New Age (cz.1 i 2)" - ks. dr hab. Andrzej Zwoliński. Opublikowane 24 i 25 stycznia 2015 r. przez Ku Bogu w Trójcy Jedynemu:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671521

Prof. Robert Ptaszek o intelektualnych źródłach dzisiejszego szaleństwa ekologicznego, które należy upatrywać już w latach 60, 70 i 80 XX w. Wtedy to właśnie do głosu zaczęły dochodzić ruchy New Age, pragnące zastąpić Chrześcijaństwo synkretyzmem religijnym zogniskowanym, wokół kultu Gai-Matki Ziemi. Tamtejsze myślenie, mimo że już pozbawione oficjalnego szyldu, obserwujemy wśród dzisiejszych wyznawców eko-religii. Może zatem warto, by te mądre przemyślenia Prof. Roberta Ptaszek ktoś raczył udostępnić także i Prymasowi całej Irlandii, abp Eamonowi Martinowi, może to by coś i pomogło w całej, b. ważnej sprawie?!

Póki co gorąco polecam ten filmik niepoprawnym blogerom, blogerkom i naszym sympatykom, opublikowany 29 grudnia 2019 r. przez PCh24TV (Polonia Christiana), a zatem:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671524

Jacque Joseph Marie Verlinde opowiada swoje świadectwo o wschodnich medytacjach i fascynacjach wschodnimi systemami religijnymi. Duchowny katolicki, specjalista w dziedzinie chemii nuklearnej (doktor fizyki).

W latach sześćdziesiątych XX w. prowadził poszukiwania egzystencjalne. W 1968 w wieku 20 lat poznał Medytację transcendentalną. Zagłębiał się w nauki religii wschodu. W Hiszpanii poznał Mahariszi Mahesz Jogi i został jego uczniem, czyli brahmaczarinem. Został członkiem Biura Generalnego Międzynarodowej Organizacji Medytacji Transcendentalnej. W latach 1971-1974 przebywał w Himalajach, gdzie odwiedzał aśramy, do których normalnie Europejczycy nie mają wstępu. W 1974 opuścił swego mistrza i udał się do Europy gdzie wgłębiał się w teozofię, antropozofię, oraz praktykował radiestezję, spirytyzm (channeling) i magnetyzm, poznawał różokrzyżowców. Przez ten okres swojego życia poznał prawie wszystkie filozofie i religie wschodu.

W 1975 powrócił do chrześcijaństwa. Wstąpił do katolickiego seminarium w Awinionie (w październiku 1976), a później do seminarium francuskiego w Rzymie (październik 1978). Pomiędzy pobytem w Awinionie i w Rzymie spędził on kilka miesięcy u Trapistów, w klasztorze Notre Dame des Neiges, gdzie odkrył swoje powołanie do życia monastycznego. W 1983 Jacques Verlinde przyjął święcenia kapłańskie, a następnie kontynuował swoje studia w Rzymie, a następnie w Louvain – La – Neuve. Uzyskawszy doktorat z filozofii w Louvain, zaczął wykładać filozofię i antropologię biblijną w Instytucie Katolickim w Lyonie. Otrzymał również stanowisko wykładowcy w Międzynarodowym Seminarium Duchownym w Ars.

W trzy lata od złożenia ślubów kapłańskich w 1986 z grupą młodzieży założył wspólnotę „Rodzina Świętego Józefa”. Obecnie Jacques Verlinde jest mnichem i kapłanem w założonej przez siebie wspólnocie, we Francheville, na przedmieściu Lyonu. Przyjął imiona Joseph Marie. Wykłada też teorię poznania i filozofię przyrody na Wydziale Katolickiego Uniwersytetu w Lyonie oraz w Instytucie Chemii i Fizyki Przemysłowej w Wyższej Szkole Inżynieryjnej, a także w Międzynarodowym Seminarium Duchownym w Ars. Gorąco polecam ten dokument filmowy opublikowany 25 lutego 2012 r. przez Grzegorz Miluski:

 

Polecam także dla lepszego rozeznania w trudnym temacie i ten filmik: „Bogowie New Age”. Opublikowany 2 Maja 2012 r. przez Tomasz Polasik:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671535

Gościem Rozmów niedokończonych Radia Maryja jest jeden z największych autorytetów poruszanej materii w naszej Ojczyźnie. Ks. dr hab. Aleksander Posacki SJ - filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Jest to cz.I. Wywiad opublikowany 17 listopada 2019 r. Radio Maryja:

 

Gorąco polecam i ten wywiad pt. „Ks. Posacki o New Age w psychologii”. Opublikowany już 9 września 2016 r. przez krulubambulu:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671537

Dlaczego papież Benedykt XVI uznał Harrego Pottera za lekturę szczególnie niebezpieczną? Odpowiedzi udziela ks. dr hab. Aleksander Posacki- filozof, teolog, wybitny znawca historii mistyki i demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu. Rejestracja: ks. Sławomir Kostrzewa. Dokument filmowy opublikowany 31 Dec 2012 r. przez RCTV:

 

Gorąco polecam także to Sympozjum pt. „Magia - cała prawda”, wygłoszone w koościele pw. Św. Michała Archanioła w Sopocie (27.10.2012). Czyli raz jeszcze: „Okultyzm we współczesnej kulturze masowej” - ks. prof. Aleksander Posacki. Słowo wstępne wygłosiła Monika Walczak. Sympozjum opublikowane 24 kwietnia 2013 r. przez qeqeka1:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671538

Bohaterami programu są zwykli ludzie. Dzieli ich prawie wszystko, łączy jedno - przeszli przez piekło na ziemi. Na skraj życiowej przepaści trafili kierując się dobrymi intencjami. Chcieli pomagać innym i sami się doskonalić – zaangażowali się w bioenergoterapię, radiestezję, przewidywanie przyszłości, tarot, pozytywne myślenie, doskonalenie umysłu itp.

Na początku wszystko szło świetnie: wahadełko odnajdywało chore organy, medytacje dodawały energii, spełniały się wróżby z kart… Jednak po jakimś czasie pojawiły się nocne lęki, tajemnicze stany depresyjne, myśli samobójcze, nieuzasadniona agresja i wreszcie poczucie czyjejś nieustannej i wrogiej obecności.

Piotr czuł potrzebę doskonalenia się i interesowały go tematy duchowe. Zaczął medytować i używać technik „pozytywnego myślenia”. Oczekiwane doznania pojawiły się i szybko zniknęły. Gdzieś przeczytał, że dzięki narkotykom można uzyskać podobne efekty. Uzależnił się...

Remigiusz poszukiwał duchowo, zaczął codziennie praktykować medytację. Doświadczył „olśnienia”. Uczył się podróży poza ciałem, magii, nawiązał kontakt ze swym „duchowym przewodnikiem”, poznawał jak mu się wydawało tajemnicę życia. Praktykował oparty na Kria Jodze rebirthing. Wstrząsnęła nim dopiero śmiertelna choroba 26 letniego przyjaciela. Wyniszczonemu, na granicy życia, nie miał nic do powiedzenia... Wtedy okazało się ile naprawdę są warte wszystkie te „cudowne techniki”.

Program opisuje nieznane dotąd, bardzo groźne i rozwijające się zjawisko społeczne. Okazuje się bowiem, że za chwytliwymi hasłami o uzdrawianiu, samorealizacji, doskonaleniu umysłu kryją się manipulacja i duchowe zniewolenie. Zdaniem niektórych specjalistów z toksycznymi duchowościami zetknęło się już 3-5 milionów Polaków. Program prowadzą: Robert Tekieli i Iwona Schymalla. Czyli Jarmark Cudów odc. 5, opublikowany 8 grudnia 2016 r. przez Mariusz Krzemien:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671540

Leszek słuchał muzyki metalowej, interesował się satanizmem, miał ziemiankę pomalowaną krwią zwierząt. Stopniowo okultyzm, psychotronika, czyli wiedza tajemna w XXI w. pochłaniała jego czas i uwagę, wreszcie zło i agresja przenikały już całe jego życie. Pojawiło się uczucie, że ogarnia go jakaś „zewnętrzna, zła obecność”. To już nie były żarty, jak zaświadczył: „Owa świadomość zaczęła się do mnie odzywać, stałem się uczniem tego ducha”. Miał poczucie, że zwariował.

Wtedy jednak okazało się, że jego dwaj najbliżsi przyjaciele, którzy mają podobne zainteresowania, mieli identyczne doświadczenie w tym samym czasie. To trzeba po prostu usłyszeć! Filmik opublikowany 11 listopada 2016 r. przez Mariusz Krzemien:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671546

Spirytyzm, kontakty z zaświatami, podróże poza ciałem to od dawna rajcuje wielu, podnieca, podnosi adrenalinę. Jest to niezwykle ciekawe dla młodych, wciąga na całego! Małgorzata jako nastolatka z koleżankami wywoływała duchy, czytała o UFO, ćwiczyła „świadomy sen”. Miała poczucie posiadania mocy, kontaktu z niezwykłymi siłami, ale z czasem podczas tych praktyk pojawił się strach, pustka, wrażenie bezradności. Co więcej, podczas jednego z takich przeżyć stało się coś co odcisnęło szczególne piętno: „W świadomym śnie jakaś wielka, obca siła zaczęła ciągnąć mnie w dół”. Czyli Jarmark Cudów odc. 2 (Robert Tekieli). Opublikowany 15 października 2016 r. przez Mariusz Krzemien:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671553

S. Michaela Pawlik OP: „Jesteśmy świadkami coraz większego religijnego chaosu i wrogości do chrześcijaństwa, a zwłaszcza względem Kościoła katolickiego i wszystkiego, co święte. Szokują okrutne prześladowanie chrześcijan, powszechne na całym świecie, a także profanacje miejsc świętych. Ale jeszcze bardziej szokujące są wystąpienia wewnątrz Kościoła prezentowane przeciwko tym duchownym, którzy są wierni katolickiej nauce, starają się zapobiegać ekspansji religijnych błędów i demoralizacji. Poszukiwanie przyczyn takiej wrogości do wszystkiego co święte przypomina mistyczne doświadczenie papieża Leona XIII (czas jego pontyfikatu 1878-1903), któremu szatan zagroził, że zniszczy Kościół. [...]

Zapanowała epoka demoniczna, w której celem stali się nawet najmłodsi, a pod pozorami pogłębienia życia duchowego rozpowszechniają się pogańskie praktyki i religie. W tej atmosferze nawet ruch zrzeszający najbardziej gorliwych katolików przyjął buddyjską nazwę „Maitri”, chociaż już od XI wieku n.e. pod tą nazwą tybetańscy buddyści oczekiwali ponownego przyjścia Buddy-Maitrei jako wcielenia kosmicznej miłości – „maitri”. [...]

Ruch Maitri (we współpracy z duszpasterstwem akademickim) wydał także broszurkę pod tytułem „Rozmowy o hinduizmie”, która była dystrybuowana w wielu kościołach. Przeczytać w niej można m.in., że: „Wszystkie religie mają w planach Bożych posłannictwo i moc zbawczą. Zarówno Islam jak i Hindu są religiami objawionymi od Boga”. [...]

Jednak najbardziej podstępne w tej broszurce było zdanie zaprezentowane na stronie l4, na której czytamy, że: „Hinduista odkrywanie Boga we własnym sercu uznaje za najwyższą wspaniałość na ziemi, najwspanialsze doznanie, najcenniejsze doświadczenie. A tradycja tysięcy lat daje mu do ręki metodę – yogę, drogę, która go do tego fascynującego doświadczenia prowadzi. I w tej dziedzinie wiele, wiele może nas nauczyć”. Jest to wielkie nieporozumienie! Prawdziwy jogin nie szuka ani nie odkrywa Boga, techniki jogi polegające na manipulowaniu własnym ciałem wprowadzając się w trans, prowadzą do poczucia że to jogin jest jakby „bogiem”. W rzeczywistości nikt nie znajdzie Boga na drodze jogi, bo ona do Niego nie prowadzi! [...]”.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://pch24.pl/od-maitri-do-maitrei-czyli-nieporozumienia-religijnych-dialogow/

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671703

Konferencja wygłoszona przez s. Michaelę Pawlik OP w Niepokalanowie, w ramach Spotkania "Oddaj się Maryi", 1 lutego 2020 r. Siostra Michaela przez 13 lat była misjonarką w Indiach. Poznała tamtejsze zwyczaje i kulty religijne. Opowiada o wpływie wierzeń wschodu na sposób postrzegania i często ogromne wypaczenie i fałszowania naszej wiary katolickiej

Siostra Michaela przestrzega przed fałszywymi prorokami, ludźmi którzy, jak pan Mantreya podają się za Bogów. Pan ten po szkoleniu w Tybecie, uznał się za Boga, który ma moc maitri i ma zostać zwierzchnikiem wszystkich religii. Podaje się za Chrystusa, a jest głową hierarchii okultystycznej. W Tybecie znajduje się centrala ogólnoświatowej organizacji okultystów. Konferencja opublikowana 7 Marca 2020 r. przez Niepokalanów:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1671938

Może być scharakteryzowany jako monizm, panteizm, a także skrajny etyczny indywidualizm i woluntaryzm. Zakłada, iż wszyscy są jednością, a poczucie odrębności jednostki od świata i innych istot jest uświadomieniem sobie własnego ego przez umysł. Ruch ten zaleca wiele praktyk, mających na celu zjednoczenie ze światem. Czytaj więcej: https://prawy.pl/114283-szokujaca-geneza-psychologii-poznaj-nowe-fakty/

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1672408

W psychologii tej wciąż powtarza się że najważniejsza jest samoakceptacja. Ważne jest także pozytywne myślenie. W podejściu takim widać nie tylko brak odniesienia do prawdy, co jest typowe dla psychologii, ale też lekceważenie jej. To samo odnajdujemy w New Age, gdzie mowa jest o tym, że człowiek jest bogiem. Musi sobie to jednak uświadomić. Czytaj więcej: https://prawy.pl/114278-ujawniamy-jak-psychologia-oparta-na-new-age-staje-sie-antychrzescijanstwem/

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1672409

Gorąco polecam katechezę w temacie coraz b. popularnego i w naszej ojczyźnie hinduizmu oraz wypływających stąd zagrożeń, mówi o tym ciekawie i b. odważnie s. Michaela Pawlik OP. Filmik opublikowany 14 grudnia 2015 r. KD Film:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1672410