Precz z komuną

Obrazek użytkownika prawymsierpowym.pl
Idee

Mamo, czy ten pan jest komunistą? Będąc małym chłopcem to pytanie zadawałem z dość dużą częstotliwością. A gdy uzyskałem odpowiedź, pytałem dalej: a ten? A czy ten też jest komunistą? Potrafiłem tak bez końca. Ciekawość dziecka bywa czasem irytująca, ale Mama cierpliwie odpowiadała na te pytania.

Jutro 1 maja. Dawne czasy odeszły, komuniści albo poumierali, albo czekają aż ciotka Kostucha zapuka do ich drzwi. Starość. Ale część z nich jeszcze jest aktywna (Ciosek), część zaszyła się w swoich dziuplach (Kiszczak) część czerpie z życia, ile tylko się da (Urban). Wyroków śmierci nie było, wyroków więzienia też próżno się doszukiwać. Ot, sprawiedliwość po polsku.

Gruba kreska to jeden z największych błędów Polski pokomunistycznej. Pamiętam, że gdy Mazowiecki został premierem, zapytałem kiedy komuniści pójdą do więzienia. Bo przecież to, że muszą iść do pierdla było rzeczą oczywistą. Mijały miesiące a w kwestii ich osądzenia nic się nie działo. Ale dla dziecka takiego jak ja gruba kreska to było puste hasło. To ja za wybicie okna piłką dostałem lanie, a tamci za mordowanie ludzi, za współpracę z ruskim bandziorem, nie dostali nic? Gdzie tu sprawiedliwość?

Dziś Kiszczak wygrzewa się na słońcu, na swojej działce. Choruje. Ale tylko wtedy, gdy ma pojawić się w sądzie. Ciosek lata po różnych telewizjach i gdy tylko pojawi się temat Rosji, natychmiast wyskakuje jak Filip z konopi, jako specjalista (był ambasadorem Polski w ZSRS) do spraw rosyjskich. Jako specjalista i autorytet (!). Urban spija śmietankę i dalej robi wszystkich w konia, wydając brutalne i wulgarne pismo NIE.

http://prawymsierpowym.pl/index.php/2015/04/precz-z-komuna-2/

1 maja odbywały się słynne pochody. Są archiwalne materiały, na których widać sługi wrogiego systemu. Ci, którzy wtedy stali na podestach i dziś mają się całkiem nieźle, co świadczy jedynie o słabości państwa, które nie chciało rozliczyć swoich oprawców. Tym osławionym komunistom włos z głowy nie spadł. Dziś nie ma woli, żeby ich osądzić, bo przecież większość z nich to starsi i schorowani ludzie – tak odpowiadają ludzie na ulicy, a wtórują im politycy, którzy nie chcą babrać się w przeszłości. Nie zgadzam się z tym, bo” babranie się” w przeszłości to obowiązek. Można choćby odebrać wielu z nim wysokie emerytury. Jak to jest, że ci, którzy walczyli z komunistami mają dziś głodowe emerytury, a on sami mają po kilka tysięcy? Ponownie zadam to pytanie, gdzie tu sprawiedliwość?

1 maja to przede wszystkim święto lewicy. Gdzie są postulaty lewicy sprzed lat, która odwoływała się do sprawiedliwości, do godziwych warunków pracy i płacy, upominała się o najbiedniejszych? Gdzie dziś jest lewica społeczna? Dziś lewica kojarzy się jedynie z walką z Kościołem, z promowaniem różnych dewiacji, z gender. Dziś jest ona słaba (dzięki Bogu), ale warto podkreślić, że jej postulaty całkiem nie zginęły. Może ktoś uzna, że słowa te są kontrowersyjne, ale czy nie jest tak, że PiS przejął część dobrych postulatów lewicowych? Dziś to PiS upomina się o wykluczonych, dużo uwagi poświęca sprawiedliwości, czy wreszcie podkreśla konieczność poprawy warunków pracy poprzez likwidację umów śmieciowych, czy szeroko rozumianych praw pracowniczych.

Postulaty pracowników są od lat tłamszone. Niech któryś z nich spróbuje wytoczyć sprawę o mobbing swojemu pracodawcy. Niech spróbuje. A jak spróbuje to przekona się, że szans na zwycięstwo nie ma żadnych. Prawo i system sprzyjają mocniejszemu, a jest nim pracodawca. Pracownik, który odważy się, przegrywa. Traci pracę, potem ciężko mu ją znaleźć, bo pracodawcy mało było gnębienia pracownika i nawet po zwolnieniu potrafi nabruździć mu w papierach. Sprawa o mobbing toczy się latami, po czym sąd w zdecydowanej większości przypadków stwierdza, że nie doszło do złamania prawa. O randze przepisu dotyczącego mobbingu niech świadczy fakt, że został on umiejscowiony w we wspomnianym kodeksie w art. 94 w ustępie trzecim. To tak jakby otrzymać zaproszenie na wesele i siedzieć w kuchni razem z kucharzem i personelem. Ranga jego jest zdecydowanie zbyt niska, ale czy ktoś dziś się o to upomina? Na pewno nie robi tego lewica, która uwikłana jest w rozporkowe sprawy i tylko tym się dziś zajmuje, przy okazji jeszcze obrzucając Kościół różnymi fekaliami.

Komuniści to źli ludzie. Nic się w tej materii nie zmieniło. Odpowiedzialni za tamten system powinni siedzieć dziś w więzieniach, a przynajmniej powinni pozbawieni być wszelkich uposażeń i przywilejów, które kiedyś sobie przyznali, a które nie zostały im odebrane. Ich następcy, czyli tzw. lewica nowoczesna jest dziś jałowa, bezpłciowa, bez wyrazu. Nie nawiązuje w ogóle do postulatów lewicy z II Rzeczpospolitej, które mogły się nie podobać, ale miały w sobie jakiś urok. Dziś lewica to prymitywizmem zionąca masa obleśnych typów, która eksperymentuje na człowieku, ma go za nic. Z jednej strony chce go zabić (aborcje, eutanazje, antykoncepcja), a z drugiej kreuje się na demiurga nowego człowieka (in vitro). Cytując jednego z głównych bohaterów lewicy ostatnich lat, należy napisać: lewico, nie idź tą drogą.

Oficjalnie komunistów już nie ma. Nieoficjalnie komuniści przepoczwarzyli się i ubrali tęczowe ubranka. To są prawdziwe dzieci komunistów sprzed lat. Są oni ogromnym zagrożeniem, bo chcą zdominować normalną większość. Dziś atakują już dzieci w przedszkolach, bombardując je ideologią nastawioną na walkę z katolikami. Komuniści żyją i we współczesnej Polsce mają się coraz lepiej. Nie noszą już sztandarów PZPR, czy czerwonych flag, nie wszyscy chodzą w pochodach pierwszomajowych. Ale dziś ta banda wylewa się na paradach miłości. Pełno ich w telewizjach i choć nie wszyscy w pełni się ujawniają, to jednak odradzają się. Co to oznacza? Ano to, że w niedalekiej przyszłości upomną się o swoje, co doprowadzić może do wielkiej ideologicznej wojny. A wszystko przez nieszczęsną grubą kreskę.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

Z  "komuną" -  wprawdzie zorganizowaną – ALE do priorytetowego  kłamania i  likwidowania - obywatelskiego komunikowania - prawdy o Polsce w Polsce...

Komunistąd  (wielu?) się PObiera  i POpiera -  ni stąd, ni zowąd...

Członek wie skąd się  biorą - ni stąd ni zowąd…

Wiedzą  skąd (?)  a skąd (!)… (zapRzeczą WIEDZY oczywistej)

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1476397