"Tajemnice grubej kreski" z cyklu "Archiwum XXXL"

Obrazek użytkownika Dixi
Kraj

Tadeusz Mazowiecki wyznał wreszcie, że przy okrągłym stole spotkały się trzy potężne cywilizacje (wszystkie pozaziemskie) i przedstawiciele ziemskich autochtonów. Z ujawnionych, sensacyjnych danych wynika, że panująca przez wieki rasa Angeli i sprzymierzeni z nią przedstawiciele młodszej rasy Kapitali, zmuszeni wreszcie zostali przez agresywną rasę Komos do ustalenia status quo i podziału władzy na Ziemi. Rasę Komos toczył jednak rak dysydentyzmu i z czasem odszczepieńcy , zarówno opanowani idealizmem, jak sybarytyzmem, doszli do porozumienia z pokojowo nastawionymi odszczepieńcami Kapitali. Do zawarcia porozumień przyczynili się, na swój drobny sposób, skromni przedstawiciele tak zwanej Inteligencji (sic!) i tak zwanych Roboli, podgrup ziemskiego społeczeństwa, które zaoferowały miejsce spotkania i meble (tradycyjny Okrągły Stół z Nałęczowianką). Wynegocjowano pokój i nowy podział stref wpływów, jednocześnie przeważyła opinia, że niedorozwinięte ziemskie społeczności pierwotne, nie będą w stanie stawić czoła faktom, więc pokojowe współistnienie cywilizacji kosmicznych z ziemskimi plemionami utrzymane zostanie w tajemnicy, natomiast sam fakt pojednania wprowadzony zostanie jako nowy mit do wierzeń prymitywnych Ziemian, a (piękni i mądrzy, zob. Jaruzelski i Kiszczak) przedstawiciele Wysokich Umawiających się Stron wejdą do panteonu bóstw, świętych i błogosławionych.
Można się spodziewać szybkiej deifikacji za życia Michaiła Gorbaczowa, kanonizacji Wojciecha (patrona Polski) Jaruzelskiego, a także Kiszczaka i Michnika, oraz beatyfikacji samego Tadeusza Mazowieckiego. Pojawiają się też pierwsze przejawy kultu Kwasa-Pijasa (nie mylić z nieżyjącym Pyjasem – Kozłem Ofiarnym), znanego jako Aleksander Wielki.
http://wiadomosci.onet.pl/1911183,11,item.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Bał się Rosjan i Niemców, bał się "betonu" i "ekstremy solidarnościowej", bał się "szowinizmu" i "nacjonalizmu", bał się ubecji i "klerykałów.... bał się tak, jak przez całe życie, kiedy robił za listek figowy pseudokatolickiego klubiku-nocnika pod komunistycznym wyrem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#12765

Mam dla Ciebie taką sobie "pioseneczkę".
Pozdrawiam.

p.s.
Mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#12791

Zdjęcia też fajne!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#12805