Unijna wolność słowa

Obrazek użytkownika Muni
Świat
Kilka lat temu zwróciłem uwagę na coś, co dzisiaj jest bolesną czkawką. Nic się nie zmieniło na lepsze, a wręcz stoimy w Polsce blisko tego kotła gorących węgli:
 
"Unijna wolność słowa"...
 
Gdzie ona jest, ta wolność?
W SRACZU! Stwierdziłem to podczas krótkiej wizyty w toalecie na lotnisku Schwechat. 
Jak widać, Wiedeńczyk, który jest zmartwiony sytuacją "demograficzną" własnego miasta i stolicy swojej ojczyzny może się śmiało wypowiadać, ale...
Najlepiej napisać coś na drzwiach publicznego sracza i to od wewnątrz, żeby go nikt nie zauważył jak pisze. Musi się do tego przygotować, zastanowić co zmieści się na tym "ekranie", zabrać niezmywalny pisak i już jest na tym sraczowym forum. 
Dobry nośnik informacji, zresztą tylko tyle mu zostało...
Wasze meczety, nasze klozety!
 
A wkrótce, o ile nic się nie zmieni, i u nas zapanuje Ministerstwo Prawdy, Miłości i Lizania Obcych Dup! Rząd pracuje nad tym ciężko, funkcjonariusze medialni jak Lis, Olejnik, czy inne Żakowskie też.
 
O rety!!!
 
Wersja krótsza tego wpisu  ukazała się kilka lat temu, kiedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że dojdzie do wędrówki ludów na taką skalę. Jak widać, przyszłość nie jest do końca przewidywalna.
 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Jest tak, jak piszesz, Muni. Dzisiaj mamy rocznicę sowieckeij agresji na Polskę. Zdawać by się mogło, że współcześni Polacy mają już pełną wiedzę na temat dobrodziejstw, jakie przyniosły nam rządy czewonego okupanta. Zarówno te pierwsze, po 17 września, jak i następne, po tzw "wyzwoleniu". Nic bardziej mylnego. Oto przykład. Onet zaprezentował dzisiaj postać "Inki" na swojej stronie. Nawet ciepły i rzetelny artykuł, co mnie ucieszyło niezmiernie. Do czasu, jednak. Spojrzałam na komentarze pod tekstem i za głowę się złapałam. Pod takim artykułem, oszczerstw na Żołnierzy Wyklętych, nie spodziewałam się zobaczyć. A jednak... No cóż, myślę sobie, mamy przeciez forum. Mogę odnieść się do tematu i wyrazić swoje zdanie. Napisałam co myślę i czekałam na polemikę. Zamiast niej otrzymałam informację od Onetu, że mój komentarz został usunięty. Ot i wolność słowa. Pozdrawiam smutno

Oto on:"Dziwię się niektórym komentatorom. Mają tu dokładny opis życia bohaterskiej dziewczyny, zwieńczonego jej przedwczesną śmiercią. Odebrano jej życie w imię komunistycznych idei, a dokonali tego sprawcy, umocowani w Polsce przez sowieckiego okupanta. Komu nie podoba się jeszcze dzisiaj Inka i jej towarzysze? Czy przypadkiem nie potomkom tamtych "aktywistów" działających z nadania "sowieckiej własti"? Zamiast spojrzeć prawdzie w oczy, łudzą się, że ich tatusiowie i dziadkowie wprowadzali Polskę w krainę wiecznej szczęśliwości? Nie! Nie wprowadzali! Byli ciemną masą, zaprzedaną nowym panom. Skusili się na sowieckie apanaże, jak Judasz na żydowskie srebrniki. I taka jest prawda!

Oni są jak Gross, a ich poczucie patriotyzmu jest równe temu, jakie ma ten załgany wróg Polski i Polaków."

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1493519

Mają to, na co sobie w pełni zasłużyli. I niech się tym razem bronią sami przed muzułmańskim najazdem. "Odwdzięczyli" się bowiem Rzeczpospolitej za uratowanie ich przed nawałą turecką przez króla Jana III Sobieskiego zaborami Polski. Tak więc niech się cieszą tym, co im jeszcze zostało - najpewniej nie za długo!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1493523