Wbrew sceptykom - ŚDM, to sukces

Obrazek użytkownika Janusz 40
Idee

Miarą sukcesu ŚDM jest wysoki stopień aktywności różnych "analityków" religii, Chrzescijaństwa, a Katolicyzmu w szczególności - takze na tym portalu. Trzeba rzeczywiście mieć dużo złej woli, by dostrzegać błędy, wady, niedokładności, czy wręcz płytki wymiar ideologii głoszonej przez papieża Franciszka.

          Wystąpienia publiczne, zwłaszcza do młodzieży, do milionowej rzeszy młodzieży rządzą się specyficznymi prawami - tutaj ważną rzeczą jest osiągniecie kontaktu, sprawienia, by być słuchanym; to trudna sprawa. Zaskarbić sobie przychylność audytorium poprzez schlebianie, poprzez elementy show, to jest nie najtrudniejsze, ale być poważnym i zacząć od stawiania wymogów, od reprymendy wręcz - to sztuka i odwaga, której papieżowi Franciszkowi nie można odmówić. Całkiem na wstępie napiętnował postawy młodego dwudziestoletniego emeryta. Ozywiście myślą przewodnią spotkania z młodzieżą było miłosierdzie, konieczność pochylania sie nad każdym potrzebującym, konieczność udzielania pomocy, konieczność przebaczania. To ideały chrześcijaństwa do których można i nalezy dążyć. Papież jednak mówił i propagował konsekwentnie jeszcze coś innego - mianowicie aktywność społeczną - nie przyszliśmy na świat, by wegetować - każdy powinien zostawić trwały ślad po sobie, los świata zależy od każdego z nas.

          Filozofowie od dawna odkryli, że rzeczywistoć realizuje się w wyniku sumy miliardów zdarzeń zależnych od każdego człowieka, od każdego z nas i dlatego postawa sprowadzajaca się do biernośći - "co ja tam mogę" - jest fałszywa, błędna i opóźniająca rozwój świata. To starał sie powiedzieć papież Franciszek. Każdy z nas ma powinność, każdy ma obowiązek pozytywnego działania. Oczywiście nie padło potępienie postawy "róbta, co chceta", ale całkowita odmienność tych idei jest dla wszystkich czytelna.

         Sporo jest na portalach odniesień do imprez organizowanych prze Owsiaka - to śmieszne; nikt nie broni młodym ludziom bawić się i muzykować i miało to miejsce w ogromnym wymiarze na ŚDM, ale można to robić i jednocześnie wzbogacać się o wartości jakże doniosłe w życiu duchowym każdego człowieka - całkiem niezalelne od transcendencji.

 

          Zupełnie inną wartością ŚDM - wartością dla Polski jest pokazanie rzeszom młodych pątników z całego świata obrazu Polski. To sprawa nie do przecenienia - obraz Polski, jaki został ukształowany przez miedzynarodowe grupy interesów jest niesamowicie wykrzywiony, jest dla nas krzywdzący. Polska przedstawiana jest jako państwo powstałe w wyniku rozpadu Sowietów, gdzie demokracja raczkuje, własciwie jej nie ma, która jest krajem zacofanycm zarówno pod względem gospodarcym, jak i cywilizacyjnym. To jest robione w celu utrzymania pozycji półkolonii, do jakiej doprowadziła Polskę poprzednia rządząca ekipa. Jeden wielki fałsz - Polska jest nie tylko nowoczesnym państwem, lecz jest państwem, które w swiatowym dorobku cywilizacyjnym odgrywała przez wieki czołową rolę w Europie. Demokracja w Polsce wyprzedzała o wiele pokoleń demokrację w takich uznanych państwach, jak Francja, Niemcy, Włochy itp. Totalitaryzm panował przez wieki w państwach zaborczych w stosunku do Polski. Śmieszna jest np. Turcja, która dumna jest ze swojej imperialnej przeszłośći, a jej obraz, to w rzeczywistości obraz azjatyckiego barbarzyństwa, z którym Polska rozstała się pięset lat  wcześniej. 

          Pozycja międzynarodowa państwa zależy głównie od stanu jej gospodarki, od zamożności, od siły jej armii, ale także w dużym stopniu od jej obrazu w medialnej swiatowej świadomości i tu mamy ogromną pracę do wykonania. ŚDM, to w tej mierze niesamowite osiągnięcie, to nadzwyczaj udany początek, trzeba "iść za ciosem". Władza "dobrej zmiany" to dostrzega, mówi o tym, ale jednak robi się zbyt mało, a światowe i europejskie grupy baksterów i eurokratów walczą nie przebierając w środkach o zachowanie dla Polski krzwdzacego ją status quo p- nie możemy na to pozwolić.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:9)