W tym roku świąt nie będzie!?

Obrazek użytkownika danielik
Świat

Jakiś czas temu media doniosły o niecodziennym wydarzeniu. Mianowicie w duńskim miasteczku Kokkedal rada jednego z osiedli, oczywiście zupełnie przypadkowo składająca się w większości z muzułmanów zdecydowała o odwołaniu tegorocznych obchodów świąt Bożego Narodzenia. Warto zauważyć, że również wśród ludności miasteczka rodowici Duńczycy stanowią jedynie 44 % ogółu mieszkańców. Oczywiście jedynym powodem takiej decyzji jest kryzys. Dlatego również przeznaczono 60 tysięcy koron (8045 Euro) na obchody muzułmańskiego święta Kurban Bajram.

Zastanawiam się co o tej sytuacji powiedzą zwolennicy poprawności politycznej, którzy nie widzą żadnego zagrożenia w napływie ogromnej liczby osób wychowanych w odmiennej kulturze? Co powiedzą ci, którzy najchętniej zaprosiliby kilka milionów imigrantów do Polski. Przecież to takie nowoczesne, postępowe. Rozumiem, że mieszanie kultur jest w dzisiejszych czasach nieuniknione. Nie mam nic przeciwko przyjazdom do Polski osób, które chcą pracować, zwłaszcza w zawodach, gdzie w naszym kraju brakuje rąk do pracy (coraz większe bezrobocie powoduje, że takich zawodów jest coraz mniej). Cieszy mnie, że wielu obcokrajowców pragnie studiować w naszym kraju. Jednak należy jasno powiedzieć, że jeśli ktoś przyjeżdża do danego kraju to powinien przyjąć i akceptować zasady, które obowiązują w tym kraju, a nie narzucać swoje rodowitym obywatelom.

Ktoś powie, że to tylko niewielkie duńskie miasteczko, zupełnie marginalna sprawa, że należy to wszystko traktować jako ciekawostkę. Jednak ja uważam, że jest to zwiastun bardzo niepokojącego zjawiska, wskutek którego rodowici Europejczycy będą dyskryminowani przez imigrantów. Podobne sytuację mogą już niedługo być na porządku dziennym w Belgii, Holandii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, a nawet Niemczech. Francuzi już dzisiaj protestują przeciw islamizacji ich kraju. Czy jednak na protesty nie jest za późno? Już dziś według oficjalnych statystyk żyje we Francji więcej praktykujących muzułmanów, niż praktykujących katolików.

Niestety ciągły napływ imigrantów, ich niechęć do asymilowania się, niskie wykształcenie, przestępczość, powoduje, że we Francji występuje szereg problemów zarówno społecznych, jak i gospodarczych. Jeśli dodamy do tego ciągle rosnące bezrobocie, zwłaszcza wśród osób młodych osób, które w dużym stopniu dotyka także imigrantów, to powstaje nam bardzo wybuchowa mieszanka, która może zachwiać całym francuskim państwem .

Oczywiście w pewnym sensie kraje Europy Zachodniej zbierają obecnie pokłosie swojej polityki w poprzednich wiekach. To nie przypadek, że najwięcej imigrantów pochodzi z Maroka, czy Algierii, które wchodziły w skład francuskiego imperium kolonialnego. Przyjmując rzesze przybyszów z Afryki, Francja spłaca w pewien sposób swój dług, który kiedyś zaciągnęła, czerpiąc zyski z bogactw swoich kolonii.

W Polsce ostatnio ciągle media trąbią, że Polacy to rasiści, antysemici etc. Gdy polski policjant zabije czarnoskórego handlarza, to zamiast przedstawić to w naturalny sposób, że funkcjonariusz policji zabił człowieka, mówi się, że Polak zabił Murzyna, co ma potwierdzać tezę o naszym rasizmie. Z mediów płynie przesłanie, że powinniśmy otworzyć nasz kraj dla osób wychowanych w innych kulturach. Jakoś o niebezpieczeństwach związanych z napływem wielu imigrantów mówi się rzadko. Oczywiście trudno się nie zgodzić, że jeżeli ktoś zabija, napada, czy w jakiś inny sposób krzywdzi innego człowieka to powinien zostać bezwzględnie ukarany.

Pewnie niedługo, wraz z zaostrzeniem polityki w stosunku do imigrantów przez kraje Europy Zachodniej, również nasz kraj będzie musiał zmierzyć się z problemem masowego napływu Azjatów i Afrykanów. Trzeba wtedy pamiętać, że czym innym jest tolerancja, a czym innym ślepa zgoda na osiedlanie rzeszy imigrantów w naszym kraju.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

popieram!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#313528

Dziękuję i pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#313541