Kto i po co wystrugał Hitlera- największa zagadka XX wieku?

Obrazek użytkownika danielik
Historia

Na temat II wojny światowej powstała niezliczona ilość książek, publikacji, filmów etc. Wydawać by się mogło, że wszystko jest już jasne. Czy jednak na pewno wszystkie zagadki zostały rozwiązane? Czy znamy wszystkie przyczyny jej wybuchu?

Zasadniczym pytaniem jest który Rothschild, czy inny Rockefeller zabawił się w starego Dżepetto i wyrzeźbił sobie Adolfa, NSDAP i wpompował w zrujnowane Niemcy tyle pieniędzy, że te były w stanie przejechać, jak walec po Francji? A jeszcze ważniejsze pytanie brzmi: w jakim celu to zrobił? Bez rozwiązania tej zagadki nie zrozumiemy nic z historii XX wieku, ani nic z procesów, które dzieją się na naszych oczach i które w większości źle interpretujemy patrząc na skutki, a nie przyczyny. Jeśli nie połączymy powstania NSDAP-a, z rewolucją w Rosji i nie zadamy pytania kto wystrugał Lenina, Trockiego, Berię i Stalina i czy czasem nie był to ten sam Dżepetto, to dalej będziemy powtarzać brednie o profesorze, czy dziadku Żydzie, na którego obraził się Hitler i z tego powodu wynikła II wojna światowa… A Rosjanie dalej będą mogli występować w roli „wyzwolicieli”. Musimy zrozumieć, że istnienie tych dwóch państw musiało skończyć się wojną między nimi, bo ich doktryna opierała się na ogromnych zbrojeniach, a te bez wojennych łupów i ekspansji musiały się skończyć bankructwem. Trzeba pamiętać, że żadna rewolucja, czy wojna nie jest ruchem oddolnym, a jest dokładnie sterowana, a jej główni bohaterowie są jedynie kukiełkami, które w pewnym momencie kończą, jak Robespierre, Stalin, czy Hitler, gdy przestają być komuś potrzebne…

Oficjalna wersja przyczyn wybuchu II wojny światowej przedstawiana od lat w polskich szkołach na lekcjach historii brzmi w uproszczeniu: „ Czujący się oszukani po I wojnie światowej Niemcy poparli wybitnego mówcę, niedoszłego malarza, kaprala z okresu „wielkiej wojny”, ekscentryka, psychopatę, zboczeńca i antysemitę, który wmówił, im, że są lepsi od innych narodów oraz potrzebują życiowej przestrzeni. Za największych wrogów uznano Żydów, których Hitler postanowił zlikwidować. Bardzo inteligentny naród, niemalże, jak zahipnotyzowany ruszył za swoim przywódcom na podbój Świata…

Czy może komuś jednak czegoś w tym opisie brakuje, albo może wersja ta jest delikatnie rzecz ujmując naciągana? Dlaczego wielu poważnych badaczy zajmuje się dewiacjami seksualnymi przywódcy III Rzeszy? Czy naprawdę miały one tak wielki wpływ na losy świata? Ciekawostką jest, że fakt, że w trakcie procesów w Norymberdze zbadano IQ niemieckich zbrodniarzy i okazało się, że wszyscy są ponadprzeciętnie inteligentnym ludźmi. Tacy ludzie, jak Goering, von Ribbentrop, Frank, czy „najmniej winny”, bujający w chmurach Speer bardzo wysoko przewyższali średnią. Ktoś zaraz mi wskaże wady tego wskaźnika. Napisze mi, że psychopaci mają zazwyczaj wysokie IQ. Przytoczy mi postać Raskolnikowa, ze „Zbrodni i kary”. Tym proponuję od razu spakować się i wyjechać na Syberię, niczym Sonia za Rodionem. Pisząc o tych badaniach inteligencji chcę ukazać, że cała „elita” III Rzeszy to nie byli przypadkowi chłopcy, którzy przypadkiem spotkali się przy kufelku piwka i wymyślili sobie, że podbiją razem świat, a ich przywódcą zostanie ten krzykacz z wąsami (nie mylić z innym krzykaczem z wąsami). Byli to starannie wyselekcjonowani ludzie, którzy mieli do wykonania określone zadania. Przywódcą III Rzeszy, jeśli Hitler zdecydowałby się jednak wystawiać swoje obrazy w „Zachęcie”, a nie prowadzić Niemcy na podbój świata równie dobrze mógłby być ktoś inny.

Prawda jest jednak taka, że niewielu ludzi chce iść na wojnę i ginąć za życiową przestrzeń. Zwłaszcza jeśli tą przestrzeń będą mieli podziwiać znajdując się dwa metry pod jej powierzchnią. Większość żołnierzy idzie na wojnę z przymusu i jest to ostatnia rzecz na jaką mają ochotę. Zahipnotyzować można część społeczeństwa, ale na pewno nie całe… Przyczyną większości wojen są czynniki ekonomiczne, nie ma wiecznej miłości lub nienawiści między narodami są tylko interesy wielkich tego świata, a narody są do ich ubijania wykorzystywane. Chodzi o dostęp do nowych rynków, siły roboczej, przejecie szlaków handlowych, dostęp do surowców, a przy tym w jej trakcie odbywa się grabież. W kontekście surowców należałoby zadać pytanie, co armia Andersa robiła na Bliskim Wschodzie i czy czasem to nie był deal Churchill- Stalin, a Sikorski, był tylko pionkiem w tej grze, sterowanym przez Józefa Retingera…

Dlaczego nikt nie zwraca uwagi, że po II wojnie światowej miejsce małych, lokalnych handlarzy, bankierów i innych żydowskich ciułaczy zajęły ogromne organizacje sieciowe, dziwnym trafem często również będące w posiadaniu przedstawicieli Narodu wybranego. W tym miejscu należałoby zadać pytanie. Kto wyłożył pieniądze na wielkie, niemieckie zbrojenia? Do prowadzenia wojny potrzebne są wszak trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze jeszcze raz pieniądze. Każdą armię trzeba ubrać, uzbroić i nakarmić, a to są gigantyczne koszty. Ważne jest również, że wojny są świetnym poligonem doświadczalnym, gdzie można przetestować nowe technologie… Bez gigantycznych kredytów Hitler mógłby najwyżej zasnąć przy piwie w monachijskiej knajpie… Dlaczego tak rzadko się mówi, że niemieccy i japońscy naukowcy byli jednym z cenniejszych łupów wojennych i nie można w tym miejscu pominąć von Brauna, czy „doktorów” z jednostki 731…

Bardzo rzadko spoglądamy na fakt, że żydowska tragedia w czasie II wojny światowej stała się jednym z elementów scalających. Wizyty w obozie Auschwitz są ważnym wydarzeniem w życiu każdego młodego obywatela Izraela. To poprzez wydarzenia z lat 1939-45 każdemu, kto ma inny, ogólnie przyjętego punktu widzenia można przypiąć łatkę „faszysty”, czy „antysemity”. Sprowadzenie rozmowy do poziomu, że to przeciętny Kowalski, Muller, czy inny Iwanow chcą wojny jest odwróceniem uwagi. Ukazanie Hitlera, jako jedynego winnego, jest już zbrodnią na umysłach ludzi. Żeby przekonać ludzi do wojny trzeba ogromnej machiny propagandowej i wielkich kosztów. Nie wystarczy charyzmatyczny przywódca. Młodzi mężczyźni w ogromnej większości naprawdę wolą spokojnie podbijać o 5 rano karty zakładowe w fabryce Volkswagena, czy innego Opla, a po pracy wracać do swoich rodzin lub żyć od żniw do żniw, niż bohatersko tkwić w okopach i ginąć pod Stalingradem, a w wolnych chwilach oglądać zdjęcia rodzin i płakać w poduszkę…

Jeśli nie spojrzymy głębiej, w dalszym ciągu będziemy widzieć tylko wiwatujące, podczas przemówień Hitlera tłumy i głodnego chłopca w pasiastej pidżamie… Dalej będziemy dziwić się, że proniemiecki Beck, nagle krzyczy, że Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da… A na naszych oczach wielcy tego świata będą dzielić się polami naftowymi, Ukrainą, a później innymi krajami.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Wierzę w żyda wszechmogącego.

To ,że Hitler dostał trochę pieniędzy od żydów (wcale nie dużo) nie świadczy ,że go żydzi wystrugali.

Żydzi  pomogli Hitlerowi bo chcieli upadku Anglii aby stworzyć Izrael bo sprawa ta stanęła z uwagi na niechęć Anglików.

Hitler jednak miał swoje inne plany.

Czy ktoś rozsądny może wierzyć ,że Hitler stojący na czele armii niemieckiej z uprawnieniami dyktatora , miałby się słuchać jakiegoś Rotszylda z  Londynu?

Rotszyld z Wiednia został nawet na dwie noce aresztowany przez Niemców po czym  szybko opóscił Austrię korzystając ze swoich układów w środowisku bankierskim.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Kazek

#1461935

I za te trochę pieniędzy zbudował jedną z największych armii świata?

Chcieli upadku Anglii i dlatego wielu z nich siedziało w Londynie? Dlatego większość transakcji finansowych odbywa i odbywało sie w City. Dlatego później umieścili swojego człowieka u boku Sikorskiego, który jednocześnie pracował dla Brytyjczyków i na niedługo przed wybuchem powstania warszawskiego pojawił się w Warszawie i na kilka dni przed tym wydarzeniem Polskę opuścił, wraz z fragmentami pocisku V2. Pan mi próbuje wmówić, że żydowska finansjera i Anglicy grali w przeciwnych drużynach?

Kapral stojący na czele armii. Pewnie sam Hitler w domowym zaicszu stworzył plany podoboju świata? Proszę, bądźmy poważni.

A Speer tylko składał makiety pałacyków dla Hitlera...

Tak się składa, że dyktator bez pieniędzy jest nic nie wart i może miec nawet uprawnienia Papieża, ale samymi uprawnieniami nie wyżywi armii i jej nie uzbroi. Ponadto dyktatora można zmienić w przeciągu kilku godzin, czy dni, nagły przewrót zamach itp.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1461943

gdyby grali w tej samej drużynie co Anglicy to by mu nie dawali pieniędzy.

Rotszyldowie mieli swoje cele czyli budowa Izraela do tego celu potrzebowali zmiany w podejsciu Anglików i reszty świata a

Hitler miał swoje cele.

Hitler tylko odbudował armię niemiecką , która była wielka już przed I WŚ.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Kazek

#1461949

A Pan nie słyszał, że najlepiej się zarabia, gdy finansuje się dwie strony konfliktu?

To pan Rothschild powiedział: "Nigdy nie kładź wszystkich jaj do jednego koszyka".

Mieli swoje cele i je zrealizowali piekąc kilka pieczeni na jednym ogniu. 

Anglia również zrealizowała swoje cele.

Jakie cele miał w takim razie Adolf Hitler?

Odbudował, coś co było ruiną? Ta armia praktycznie nie istniała, co z tego, że przed I wojną była potężna, jak po niej już praktycznie nie istniała? Sam odbudował własnymi rękami odlewał czołgi i armaty, a może ktoś to "odbudowanie" sfinansował i ja pytam kto to był? Kto wyselekcjonował całą "elitę" III Rzeszy, skąd Ci ludzie wzięli się w otoczeniu Hitlera?

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1461954

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1461951

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

trudno jest przewidywać ,szczególnie przyszłość.

 

Co innego analizować historię.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Kazek

#1461953

Miał zapewne swoje plany i marzenia, ale musiał też mieć świadomość skąd wieje wiatr. 

Obecnie widzimy przeciąganie liny, kto utnie dla siebie ten wielki kawał czerwonego sukna, czyli Ukrainy. Gdy jeszcze rok temu pisałem, o podziale Ukrainy, szukając analogii w XVII wieku, to ludzie pukali się w czoło. Teraz już chyba każdy widzi, że tak to się skończy. Na razie nie grozi nam III wojna światowa, bo Rosja nie mieści się w duecie najpotężniejszych mocarstw dzisiejszego Świata. Starcie amerykańsko-rosyjskie na Ukrainie i Syrii jest tylko prężeniem muskułów. Rosjanie nie mogli dalej patrzeć, jak kurczy się do zera ich strefa wpływów. Po utracie krajów Europy Wschodniej, państw bałtyckich, większości komunistycznych dyktatorów, chciano wyrwać jeszcze Rosji Ukrainę i Syrię, na co Putin, a bardziej ludzie, którzy go do władzy wybrali jnie mogli już sobie pozwolić. Prawdziwym celem Amerykanów był Iran, ale po tym, jak jasno swoje poparcie dla niego wyraziły Chiny Amerykanie nagle zrezygnowali. To moim zdaniem jest zapowiedź najważniejszego w tym stuleciu starcia. Iran jest poważnym zapleczem Chin, dostarcza ogromną część paliwa, którego, jak nakroman heroiny potrzebuje to rozwijające się państwo. Do tego Iran odrzuca dyktat petrodolara, co musi do wściekłości doprowadzać "naftowych baronów", którzy mają wiele do powiedzenia w USA. Wskazówka: Czym zajmowała się rodzina Bushów. Fakt rezygnacji z ataku na Iran oznacza, tyle, że Amerykanie boją się klęski w starciu z Chinami, ale moim zdaniem ten konflikt jest nieuknikniony w dłuższej perspektywie, tak jak klęska i bankructwo USA.

Kolejnym zjawiskiem, które będzie zachodzić na naszych oczach w najbliższych latach będzie próba "rozbicia dzielnicowego" poszczególnych krajów. To już się dzieje. ZSRR, Czechosłowacja, Jugosławia, porwana na kawałki..., teraz Ukraina, później pewnie Hiszpania. Może Francja. Oderwanie Śląska od Polski też wydaje się coraz mnie nieprawdopodobnym scenariuszem. Wyjsćie z UE Wielkiej Brytanii, które będzie początkiem końca tej Unii...

W zachodniej Europie dojdzie do starcia kultur, które jest moim zdaniem dawno zaplanowane. Nikt mi nie wmówi, że najbardziej wpływowi politycy nie wiedzą, jak skończy się stały napływ muzułmanów do Europy. A Izrael znajdzie w ten sposób idealnego sojusznika do ostatecznej rozprawy z Palestyńczykami... społeczeństwa zachodniej Europy, które chętnie taką krucjatę sfinansują.

Z innych konfliktów prognozuję jeszcze starcie Rosji z Turcją, tu analogii w historii jest, aż nadto...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1461967

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Analiza i prognoza interesująca i prawdopodobna.

Nie sądzę jednak ,że coś grozi UE, jakiś rozpad. Politycy nie pozwolą a społeczeństwa to lemingoza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

Kazek

#1462012

Moim zdaniem przecenia Pan możliwości polityków. Zapytam również, o jakich politykach Pan mówi, bo jeśli o europolitykach, którzy czerpią z tej Unii najwięcej, to pozwolę sobie zapytać, czy uważa pan, że jakiś pan Schulz, czy inny Tusk mają naprawdę jakąś realną władzę? Ekonomia jest nieubłagana, nie można dodrukowywać pieniędzy i podnosić podatków w nieskończoność i rozdawać pieniędzy na lewo i prawo. To musi doprowadzić do tragedii. ZSRR nie rozpadł się po obywatele mieli go dość... 

Wyjście Wielkiej Brytanii z UE wywoła posypanie się całego domina... Brytyjczycy mają to do siebie, że zawsze postępują pragmatycznie i teraz, gdy im członkostwo przestanie się opłacać po prostu opuszcza Wspólnotę. Oczywiście celem polityki angielskiej zawsze jest nie dopuszczenie do tego by, któryś z krajów kontynentu sięgnął po hegemeonię, dlatego nie opuszczą UE, gdy pozostałe kraje dostałyby się pod niemieckiego buta, ale zrobią, to w momencie pierwszego poważnego konfliktu, który tą Europę podzieli.Może dlatego obserwujemy, tak wiele ruchów decentralistycznych? Może dlatego ktoś rzucił w eter hasło, że Bawaria, to nie Niemcy?

Ponadto, jak napisałem w mojej notce rewolucje są rzadko ruchami oddolnymi. Czy Pan uważa, że ludzie marzli na Majdanie tyle dni, bo im się Janukowycz nie podobał. Czy może ktoś im za to całkiem dobrze zapłacił?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1462051

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1461946

bardzo podobała mi się wymiana komentarzy. Pokazała, że nauka historii leży zupełnie, bo nie wierzy się w ekonomię, finanse, interesy realizowane ustawicznie, a w jednostki. Jednostkę jest przecież tak łatwo wymienić, a moloch w ruchu podąży w stronę, którą wyznaczono w zaciszu gabinetów, dla ułatwienia podaję, ze wcale nie rządowych.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1462067

Lubię czasem zagadki, Myślę, że jednak co do Hitlera to większych zagadek nie ma. O wiele większą zagadką tego świata jest fakt jak nie-żydzi stali się żydami. Mówię tu o Chazarach bowiem owi chazarzy żadnymi żydami nigdy nie byli. Chazaria nawet nie leżała w bliskim położeniu z Palestyną bowiem to kraj, który zajmował ziemie pomiędzy Morzem Czerwonym i Morzem Kaspijskim. W roku 740 ich przywodca czy król Bulan musiał podjąć ważną decyzję dotyczącą przyszlości tego narodu. Mieli oni kontakty i z chrześcijaństwem jak i z muzułmanami jak też znali przedstawicieli judaizmu. Króle ten więc kombinował - "jak przyjmę chrześcijaństwo to ci muzułmanie będą mnie dręczyć, jak przyjmie islam to ci chrześcijanie żyć mi nie dadzą". Tak też Bulan postanowił że Chazaria przyjmie trzecią drogę "Judaizm" i w dość krótkim czasie owi chazarzy stali się bardziej żydowscy niż sami żydzi. Tutaj pragne zauważyć, że żydzi, których znamy chciażby z "Starego Testamentu" do dziś posługują się językiem hebrajskim. Chazarzy zaś mieli swój język zwany "jidysz". To dwa rózne i obce sobie języki !!! Być może właśnie wymowa nazwy tego języka "jidysz" (czeskie: żidek, angelskie: dżidysz, dżajdysz) spowodowała mylne skojarzenie chazarów z tym prawdziwym narodem żydowskim. Warto też pamiętać, że po tym jak niejaki Tytus zburzył Jerozolimę mieliśmy prawdziwy exodus żydów hebrajskich z ówczesnej Palestyny. Rozjeżdżali się on we wszystkie strony i nawet wielu z nich przyjęło "islam" ale największy strumień tej emigracji docierał do Europy. To oni zasiedlali Europę Zachodnią począwszy od terenów Niemiec. Tymczasem chazarowie swą wędrówkę ku zachodowi rozpoczęli od wschodnich rubierzy Europy co patrząc na położenie Chazarii jest czymś naturalnym. Wcześniej czy później na terenie Europy musiało djść do spotkania tych dwóch grup. Chazarzy nie stronili od koligowania się z kim popadnie co trudno powiedzieć o hermetycznych żydach hebrajskich. Tak Chazarzy mieszali swą krew z tą prawdziwie żydowską czy też nie żydowską. Jednak w jednym byli nawet bardziej ortodoksyjni niż sami żydzi. Tym czymś był Talmud, a szczególnie Kabała. Dla Chazarów szczególnie ważnymi były zawarte w tych księgach treści mówiące o dominacji rasy żydowskiej nad światem. Postanowili więc wcielić to w życie posługując się kłamstwem, złodziejstwem, oszustwem, morderstwem, fałszem. "Każdy sposób jest dobry by spełnić wolę naszego Pana". Rotszyldowie to właśnie największy ród Chazarski. Nie będę tu opisywał całej historii tego rodu. W końcu tu mowa jest o Hitlerze ale taki wstęp musiałem zrobić bo jest on konieczny by zrozumieć sytuację geopolityczną. Hitler był marionetką jak i Stalin owych Rotszyldów. W tym samym czasie kiedy sponsorowany przez Rotszyldów Karol Marx piszę swoje pierwsze komunistyczne "dzieła" powstaje zalążek przsyszłego niemieckiego nacjonalizmu - teorie Nitzschego. Oczywiście to też sponsorują Rotszyldowie. Już przed wybuchem I wojny u Rotszyldów powstaje koncepcja jednego rządu światowego w pełni kontrolowanego przez tę rodzinę. Ale żeby to zrobić to trzeba najpierw wynieść "naród żydowski" ponad inne. Tak też powstaje koncepcja poworotu żydów do Palestyny. Jak to zrobić gdy sami żydzi w Europie niezbyt się do takiej podróży kwapią bo żyją tu dobrze, mogą nawet piastować wyskoie stanowiska, a więc na co im jakaś Palestyna ? Zwaszcza, że żyje tam niecały procent żydów. To gdzieś poza cywiliazją. To jakiś koniec świata. Jakaś zakichana dziura, którą trudno znaleźć na mapie. Proszę zauważyć, że po I wojnie światowej całe Niemcy czują sie oszukane i skrzywdzone. Nie przychylność Hitlera w stosunku do żydów nie wzięła się z tego, że ponoć jego ojcem mógł być ktoś z rodziny Rotszyldów. Tu przypomnę, że jego ojciec jest nieznany ale jego matka służyła w wiedeńskim domu Rotszyldów i tam też zaszła w ciążę z Adolfem. Zgodnie z testamentem pierwszego Rotszylda Hitler nie mógł być uznany za tego niby żyda bowiem to dziedziczy się po matce. Matka musi być żydówką, a wtedy dziecko jest uznane za żyda. Matka Hitlera w żadnym razie nie była zydówką. Oczywiście to mogło w jakiś sposób wpłynąć na postawę młodego Hitlera ale myslę, że ta jego niechęć do narodu żydowskiego wynikała tak jak w większości niemców z całkiem innego powodu. Podczas I wojny Berlin, Londyn i Paryż zawierają porozumienie na mocy, którego żadna ze stron nie będzie angażaowała do tej wojny ameryki. To ma być konflikt czysto europejski. Nie muszę mówić, że za tym układem stoi rodzina Rotszyldów i jej poplecznicy. Jest taki nawet moment gdy wydaje się, że Niemcy mają wygraną wojnę w kieszeni. Dzieje się wtedy coś dziwnego. Niemcy wstrzymują swe działania. Bo też i układ mówił że strony konfliktu nie będą niszczyć siebie za wszelką cenę. Jednak to Londyn łamie ten układ i to za namową i agitacją Londynu ameryka przystępuje do wojny. Oczywiście, że to była agitacja Rotszyldów. Przy użyciu armii amerykańskiej zniszczono monarchię pruską, a powstała po Kongresie Wiedeńskim Republika Waimarska była krajem finansowo uzależnionym od żydowskich finansistów Rotszylda. Niemcy musieli płacyć za wszystkie straty. Nawet za te które dokonali amerykanie podczas swych działań w Europie. To jest główny powód niezadowolenia i poczucia bycia oszukanym przez Niemców. W Republice Waimarskiej bida aż piszczy. Rotszyldowie zrobili pierwszy krok ku realizacji swojego planu transferu żydów do Palestyny. Niechęć do żydów została podsycona. To dlatego potem Hitler chce zniszczyć Anglię bo w tamtych czasach główne serce rotszyldowego żydostwa znajdowało się wlaśnie w Londynie. To dlatego Hitler chce zniszczyć bolszewię bo to drugie dziecko Rotszyldów. A Francja jest tylko "prostytutką"' obydwu więc i dla niej nie ma miejsca. Jednak sam nie zauważa, że staje się mimowoli pionkiem w grze Rotszyldów. Tutaj przypomnę, że "Liga Narodów" to właśnie ów pierwszy projekt światowego rządu kontrolowanego przez Rotszyldów. Jednak projekt upada bo skutecznie torpeduje go, kto ??? Car Aleksander II, kóry nie dość, że pomagał znienawidzonemu przez Rotszyldów Lincolnowi to teraz sam niszczy dzieło Rotszyldów. Kara musi być i za niedługo w Rosji mamy bolszewicką rewolucję gdzie w akcie zemsty na zlecenie Rotszyldów czekiści mordują całą rodzinę carską. Wracajmy do Hitlera bowiem Rotszyldowie postanawiają wykorzystać jego niechęć do żydów we własnym celu. Początkowo ma on być tylko czymś w rodzaju straszaka na rząd Brauera by ten skwapliwie wykonywał wszystkie instrukcje żydowskich finansistów. Jednak Brauer się buntuje i w efekcie tego Hitler staje na czele nowego rządu niemieckiego. Powstaje III Rzesza. Za namową i wsparciem Rotszyldów do Niemiec z ameryki płynie strumień pieniędzy. Niemcy w 7 lat stają przechodzą niebotyczny progres gospodarczy. Można powiedzieć iście amerykańskie tempo od pucybuta do milardera. Rotszyldowie tylko czekają na pretekst. Rząd i wywiad Hitlera ujawnia, że w niemieckim aparacie władzy pracuje cała rzesza bolszewickich agentów i co ciekawe większość z nich to żydzi. Hitler się nie wacha i zwalnia wszystkich podejrzanych z pracy. Mało tego !!! Powołuje nowy Bank Centralny i zaczyna produkować własny pieniądz !!! W obrocie zagranicznym posługuje się handlem wymiennym, w którym wymienia z innymi krajami nadwyżki produkcyjne. Zatem nie generuje dlugów !!!! To jest to na co czekali Rotszyldowie. Zaczyna się żydowski bojkot niemieckich sklepów i produktów. W niedługim czasie Niemcy bojkotują sklepy i firmy żydowskie. Następuje eskalacja niechęci i w tym momencie Rotszyldowie pojawiają się niczym zbawcy. Proponują Hitlerowi układ "Havaara" na mocy którego każdy żyd będzie mógł dobrowolnie opuścić Niemcy z całym swym majątkiem !!! Hitler się zgadza. Na mocy tego porozumienia Niemcy opuszcza 282 tysi żydów niemieckich i 117 tysi żydów austriackich. Podkreślam, że wyjeżdzali z całym majątkiem (w aktywach) ale nie wszyscy udali się do Palestyny. Tylko 60 tysięcy z nich zawitało z powrotem w okolice Jerozlimy. Może nie wiele ale na tamtejszej ziemi owi przybysze z Niemiec i ci nieliczni potomkowie ostałych z Tytusowego pogromu tworzą populację w granicach 15% calej populacji Palestyny. Mogłbym tak dalej i dalej ciągnąć. Napisałem że Hitler był marionetką, a może właśnie nią nie był ? Może to był gość który poprostu chciał wyrwać sie spod wpływów owef Rotszyldowej finansjery. Jesli by przyjąć taką tezę to w tym przypadku Stalin jawi się jako całkowity pajacyk Rotszyldów. Bo Churchilla i Roosvelta (o pardon) Rosenfelda, nie wspomnę bo to oczywiste. Tutaj ciekawostka. W 1937 roku pojawia się książka autorstwa George Marlen pt "Stalin, Trotsky or Lenin" i możemy w niej przeczytać następującą sentencję: "Jeśli bieg historii nie zwróci się w kierunku komunistycznego intranacjonalizmu to los narodu żydowskiego będzie przesądzony". Czaicie bazę ??? To teraz już powinniście wiedzieć dlaczego UE jest eurokołchozem i dlaczego bolszewizm jest nadal wiecznie żywy. Jakby nie patrzeć cały świat nam się komunizuje na czele z ameryką gdzie teraz znajduje się serce Rotszyldowej rodziny. Świat podąża w kierunku kolejnego totalitaryzmu, który tylko dla niepoznaki nazywa się Globalizmem. I kończąc to wszytko zawdzięczami Hitlerowi. Bo to właśnie dzięki jego polityce żydzi zgodnie z planem Rotszyldów zostali wyniesieni ponad inne narody. To ofiary holokaustu, który nakazuje wszystkim naradom bić pokłony i oddawać czołobitność wobec narodu żydowskiego. Jednak Hitler był tylko marionetką ...  

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1486287