Upadek UE szansą dla Polski?!

Obrazek użytkownika danielik
Kraj

Moim zdaniem upadek UE może być wielką szansą dla Polski. Wiem, że dla wielu zabrzmi to jak najgorsza herezja. Przecież dzięki unijnym pieniądzom powstały w Polsce kilometry dróg i wodociągów, setki oczyszczalni ścieków. Nasza wieś dzięki nim dokonała cywilizacyjnego skoku w XXI wiek.

Wszystko to oczywiście prawda, ale trzeba pamiętać o kilku sprawach. Po pierwsze do wszystkich tych inwestycji część pieniędzy musiały dołożyć polskie samorządy, co spowodowało ich ogromne zadłużenie, co dzisiaj odbija się na obywatelach, którzy muszą ponosić ogromne koszty obsługi długu. Nasze gminy prześcigają się w pomysłach, jak głębiej sięgnąć do naszych kieszeni. Ponadto trzeba pamiętać, że lata kiedy mogliśmy liczyć na miliardy z UE powoli się kończą. Teraz pieniądze należy przeznaczyć na ratowanie krajów strefy euro, więc dla nas może zabraknąć. Ponadto należy zauważyć, że obecnie w UE są biedniejsze od polskich, regiony, a więc środki pomocowe w pierwszej kolejności skierowane będą do nich. To trochę przypomina sytuację wielu par przed i po ślubie. Przed tym faktem młody kawaler obsypuję ukochaną podarunkami zabiera do restauracji, kina, czy teatru. Gdy kobieta oczarowana, niczym Polacy Unią Europejską, powie sakramentalne „tak”, wszystko się zmienia. Jest oczywiście jeszcze miesiąc miodowy, który jednak dość szybko się kończy i zaczyna się proza życia. Ciepłe kapcie, telewizor... Potem mąż znajduję sobie nową kochankę i ją obsypuję podarunkami , a o żonie pamięta, gdy wraca z pracy do domu i chce zjeść obiad. Tymi młodymi kochankami UE są Rumunia, czy Bułgaria, a w kolejce już czekają kolejne kraje.

Chciałbym, też zauważyć, że zarówno w życiu, jak i w polityce nie ma nic za darmo. Czy naprawdę ktoś wierzy, że kraje zachodniej Europy wydawały miliardy na pomoc Polsce bezinteresownie? UE to nie Caritas Polska. Czy Chińczycy z dobrego serca inwestują miliardy w Afryce? Oczywiście, że nie. Muszą mieć w tym, jakiś interes. Prawdopodobnie chodzi o dostęp do surowców, po za tym Chińczycy szukają nowych rynków zbytu dla swoich produktów i w tym kontekście inwestycje w rozwijającej się Afryce są pomysłem genialnym. Dlaczego, więc kraje zachodniej Europy wpompowały w nasz kraj miliardy? Ano, dlatego, ze staliśmy się dla nich rynkiem zbytu dla towarów, którymi kraje te były już nasycone. Ponadto nasz kraj jest żyłą złota dla wielkich sieci handlowych. Co rogu Lidle, Carefury i Tesca. Ktoś powie, ale większość produktów wyprodukowano w Polsce. Może produkty i wyprodukowane w naszym kraju. Szkoda, że na granicy opłacalności, a zyski płyną do Niemiec, Francji, czy Wielkiej Brytanii, a w Polsce kasjerka zarabia 1300 zł. na rękę.

Ponadto kraje zachodniej Europy odniosły jeszcze jedną wielką korzyść z obecności Polski w UE. Wielu naszym rodakom wydaję się, że jest to nasza korzyść. Mianowicie chodzi o otwarcie rynku pracy dla Polaków. Dzięki temu Anglicy, czy Holendrzy zyskali tanią siłę roboczą, warto zauważyć, że nasi rodacy stwierdzili, że żadna praca nie hańbi i podejmowali pracę, której nie chciał wykonywać żaden mieszkaniec krajów „Starej Unii”. To spowodowało, że kraje te zyskały, a my straciliśmy. Nie chodzi tu już nawet o miliardy, które kosztowała edukacja tych osób, które już na zawsze będą tworzyć PKB Wielkiej Brytanii, czy innej Irlandii, ale o stratę młodych osób w wieku produkcyjnym, co w przyszłości spowoduję ogromne problemy demograficzne, które sprawią, że nasz system emerytalny rozsypie się, jak domek z kart.

Ważnym elementem UE jest panująca w niej gigantyczna biurokracja, która niestety rozlewa się, jak zaraza również w naszym kraju, zatruwając każdy element gospodarki. Jeśli się nie mylę około miliona urzędników zamiast pracować, by tworzyć PKB, marnotrawi budżetowe pieniądze.

To co teraz napiszę pewnie spowoduje, że wiele osób zastanowi się, czy aby dzisiaj nie spadłem na głowę z dużej wysokości. Od razu odpowiadam, że nic takiego nie miało miejsca, albo przynajmniej nic takiego sobie nie przypominam. Mianowicie upadek UE, który wydaje się całkiem bliski jest w naszym interesie. Po pierwsze mimo, że de iure wskutek Traktatu Lizbońskiego straciliśmy niepodległość, to jednak jakieś namiastki jej zachowaliśmy, ale z czasem proces integracji europejskiej będzie postępował i jeśli UE nie upadnie to stanie się wcześniej, czy później Niemieckim Cesarstwem Europejskim. Jeszcze jedna ważna rzecz wydarzy się w roku 2016, która jeszcze bardziej zachwieje naszą niepodległością. Mianowicie po tym, jak praktycznie straciliśmy kontrolę nad naszym systemem bankowym oraz staliśmy się montownią zagranicznych koncernów została w Polsce jedna rzecz, która jeszcze jest w naszych rękach. Jest to ziemia. Niestety zmieni się to właśnie w roku 2016, chociaż już teraz prawdopodobnie cudzoziemcy kupują ogromne ilości polskich gruntów rolnych poprzez podstawione osoby, co wiele razy zgłaszali nasi rolnicy, którzy nie mogli powiększyć swoich gospodarstw. Gdy stracimy ziemię, stracimy już de facto niepodległość i staniemy się parobkami we własnym kraju. Nie bez powodu właśnie na rozwój obszarów wiejskich UE wydała najwięcej…

Kolejnym ważnym powodem dla jakiego rozpad UE byłby dla nas błogosławieństwem, jest fakt, że wówczas stalibyśmy się strategicznym partnerem dla USA. Dlaczego? Tylko silna Polska, będąca w sojuszu z innymi państwami naszej części Europy jest przeciwwagą dla Rosji, w innym wypadku strefa wpływów naszych wschodnich sąsiadów będzie kończyć się na Odrze, co na pewno nie jest w interesie Amerykanów. Nie po to przecież wspomagano „Solidarność”, niszczono mur berliński, żeby sytuacja niemalże wróciła do roku 1989. Siłą rzeczy, czy się komuś podoba, czy nie USA będzie musiała wspomóc nasz region miliardami regionu, a my, jako największy kraj staniem się największym beneficjentem tej pomocy. Najlepszym przykładem kraju, który rozwinął się dzięki strategicznemu dla Amerykanów położeniu niech będzie Korea Południowa. Co więcej uważam, wbrew naszej elicie i mediom głównego nurtu, że gwarancją silnej Polski nie jest obecność w UE, ale przewodzenie grupie niepodległych państw naszego regionu, o czym doskonale wiedział śp. Lech Kaczyński, czemu dał wyraz podczas swojej podróży do Gruzji.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mam podobne zdanie. Szkoda, że tak wiele osób, z którymi rozmawiam, uważa mnie za szurniętego.

A tak na marginesie: jadąc naszymi drogami coraz rzadziej można nie spotkać tabliczki w stylu: "wybudowano dzięki funduszom UE", z żółtymi gwiazdkami na niebieskim tle...

******
"Not Every Conspiracy is a Theory"
******
Nie ufam Tuskowi i Putinowi
Mam plany na przyszłość.
Nie mam żadnych myśli samobójczych.
*****

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

****** "Not Every Conspiracy is a Theory" ******

#298470

ktora dzieki uni ma sie dobrze ale to tylko kosztem Polski.
Jak ktos mi mowi ze to czy tamto jest dzieki uni wybudowane albo ze Unia daje to mi sie piesc sama zaciska a w kieszeni noz sie sam otwiera.
Codzine licze dni kiedy ten kolchozniany kibuc padnie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#298475

Bardzo mądrze i dobrze napisane. Argumentacja bardzo celna. Ja też uważam, że dla naszego dobra UE winna jak najszybciej paść "na pysk". Jeszcze dorzuciłbym argument, że my też dokładamy rocznie bodajże 1,5% PKB składki na UE. Można to byłoby przeznaczyć na rozwój państwa (zamiast unijnej pomocy, która de facto jest pomocą dla... krajów starej unii).

Pozdrawiam serdecznie

krzysztofjaw

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#298515

to klęska.
Polska potrzebuje tylko sprawnych rządów.

Mamy potencjał-zamrożony przez bolszewie będącą u steru struktur unijnych i związanych z nim kamerdynerów z polskimi paszportami.

Bajki o sojuszu z USA.
Przy upadku europejskiego sojuza naturalnym "przyjacielem" dla elit amerykańskich będą: Niemcy i Rosja.

Koreańskie rozwiązania nie odpowiadają europejskiej geopolityce.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#298532