Kaczyński-Tusk 4:0

Obrazek użytkownika zuberegg
Kraj

Ostatnie dni całkowicie zmieniły obraz naszej polityki, nastąpiło jej przebiegunowanie. Dotychczas wmawiano nam- dla rządu Tuska nie ma żadnej realnej, racjonalnej alternatywy.

Ofensywa PiSu, kompromitacje PO spowodowały odejście tego poglądu do lamusa. Zaczęło się od debaty ekonomicznej. Zaproszeni fachowcy potwierdzili tam poglądy głoszone przez PiS. Mamy źle skonstruowane prawo, miliardy złotych z tego powodu uciekają z budżetu-rząd nic z tym nie robi. Debata ta pokazała również że wbrew prorządowej propagandzie PiS ma program gospodarczy, oraz co szczególnie dla wierzących owej propagandzie było szokiem-fachowcy, ludzie wykształceni wcale PiSu się nie boją, nawet są gotowi z nim rozmawiać o programie...

Następnym ciosem w propagandę PO okazały się hańbiące pomyłki przy pogrzebach ofiar katastrofy smoleńskiej. Kolejny cios w dotychczasową propagandę twierdzącą że wszystko było ok., państwo zdało egzamin. Sejmowa debata którą PiS niejako wymusił na marszałek Kopacz zmusiła premiera oraz marszałek sejmu do powiedzenia słowa przepraszam rodzinom ofiar. To całkowita zmiana sytuacji, do tej pory politycy rządzący za słowa wypowiadane w związku z tą katastrofą w żaden sposób sie nie tłumaczyli...

W ten weekend odbyła się największy od wielu lat marsz protestu wobec polityki rządu. Ponad 100 tyś ludzi musi budzić szacunek. W marszu główne grupy tworzyli związkowcy "Solidarności", sympatycy TV Trwam i radia Maryja oraz ludzie chcący zmiany rządu. Związkowcy protestowali przeciw ustawie emerytalnej, sympatycy TV Trwam i radia Maryja protestowali wobec zagrożenia wolności słowa, sympatycy partii opozycyjnych protestowali przeciw coraz marniejszej polityce rządu. Dla tych wszystkich ludzi osobom mającą zagwarantować spełnienie ich postulatów jest Jarosław Kaczyński. Marsz był wynikiem polityki rządu który coraz bardziej żyje w swoim świecie, coraz bardziej uderza w opozycję. Coraz bardziej "denerwują" go niezależne, krytykujące jego zachowanie środowiska. Brak dialogu z "Solidarnością", przetrzymywanie w aresztach kibiców wnoszących antyrządowe hasła, odmawianie miejsca na platformie cyfrowej dla opozycyjnej TV pod śmiesznymi pretekstami-to wszystko jest FAKTEM. Relacje i komentarze w TV z tego marszu potwierdzają tezy głoszone przez jego uczestników. W "Wiadomościach"-dziennikarz twierdzi iż dowodem na wolność słowa jest.....ten marsz. Tak zakłamanej "logiki" dawno nie spotkałem.....Równie dobrze ten dziennikarz, za rok może powiedzieć- "wypuszczenie Starucha z aresztu jest dowodem na to iż Polska jest państwem prawa". Protestujący w tej sprawie racji nie mieli.... Ci dziennikarze, właściwie winno być "dziennikarze" świetnie by sobie radzili w Rosji lub na Białorusi-tam też są marsze opozycji w sprawie wolności słowa....więc ich zdaniem sam fakt marszy jest dowodem przeciw opozycji.....

Dzisiejszy, czwarty cios w rządową propagandę oraz w propagandę "rozumnych" to zaproponowanie ponadpartyjnego kandydata na premiera-profesor Gliński jest kandydatem idealnym. Nie da się go "uPiSowić", nie da się zrobić z niego "oszołoma". Ci którzy krytykują ten krok PiSu nie biorą pod uwagę następujących faktów. Po pierwsze PiS pokazuje że może współpracować z innym partiami-pada mit antykoalicyjności PiSu. Po drugie PiS pokazuje że ma kontakty i poparcie wśród ludzi wykształconych, sytuowanych, poważnych. Po trzecie PiS pokazuje po raz kolejny-nie tylko my widzimy słabość państwa, słabość rządu. Po czwarte PiS pokazuje że chce przejąć władzę, wbrew propagandzie twierdzącej iż rola opozycji mu wystarcza.

Dziś nikt nie może powiedzieć ze PiS to oszołomy, ciemniaki, bez programu, bez szans na zdobycie władzy, bez pomysłu na nią. PiS jako JEDYNA partia zderzył swój program gospodarczy z ekonomistami i każdy widział-porażki nie poniósł. Stwierdzenie-"głosuję na PO bo nie mam alternatywy" odeszło do lamusa. Spadające na łeb, na szyję notowania rządu dają realne podstawy do walki o odsunięcie PO od władzy.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

sam zainteresowany Pan Profesor Piotr Gliński

nie pozostawia złudzeń

"właściwy człowiek na właściwym miejscu"

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wideo-piotr-glinski-kandydat-pis-na-pre...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#294691

Tusk=Łukaszenka. Te same metody i te same serwery wyborcze make soviet union. Nie damy rady po dobroci i uczciwości. Nie teraz, w czasie coraz bardziej rosnącego barbarzyństwa. Czy nie widzicie, że celowo niszczy się Polskę? Nie widzicie, że specjalnie to wszystko tak urządzono z premedytacją ażeby przygotować nasz kraj na hitlerowski korytarz. Co się nie udało Hitlerowi, zrobili to za niego Merkel z Putinem przy pomocy swoich parobków, którym dano stanowiska. I taka jest prawda o naszym ginącym państwie. Nie czas przygotowywać ekonomistów. Czas budować Polską Armię póki jest jeszcze z kogo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#294695

[quote=ananda144]Tusk=Łukaszenka. Te same metody i te same serwery wyborcze make soviet union. Nie damy rady po dobroci i uczciwości. Nie teraz, w czasie coraz bardziej rosnącego barbarzyństwa. Czy nie widzicie, że celowo niszczy się Polskę? Nie widzicie, że specjalnie to wszystko tak urządzono z premedytacją ażeby przygotować nasz kraj na hitlerowski korytarz. Co się nie udało Hitlerowi, zrobili to za niego Merkel z Putinem przy pomocy swoich parobków, którym dano stanowiska. I taka jest prawda o naszym ginącym państwie. Nie czas przygotowywać ekonomistów. Czas budować Polską Armię póki jest jeszcze z kogo.[/quote]

Tak, już widzę kolejki ochotników do zaciągu do podziemnej armii.

Czołgów nie mamy, możemy zwyciężyć tylko ogrywając przeciwnika.

Tyle, że do tego nie ma co się patrzeć w stronę Jarosława Kaczyńskiego i PiS - oni zrobili już wystarczająco dużo. Reszta leży w naszych rękach.
Najbliższy termin działania ?
Przesilenie i przedterminowe wybory - nie ma innego scenariusza.
I nie będzie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#294723

Przypuszczam, że ludzie Tuska i Komora już dyskretne tupeciki na głowach noszą, żeby ukryć miejsca po wyrywanych wciaz włosach, że przegapili, że dopuścili do tego, że Jarosław nie wsiadł wtedy do tutki.

Bo kto wie, jak b wtedy było, czy znalazłby się ktoś, kto by to kontynuował z takim skutkiem, jaki mamy teraz. Temat dla lubiących historię alternatywną.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#294711

Ktoś by się znalazł z pewnością. Temu komuś jednak łatwiej było by partię i elektorat podzielić niż Jarosławowi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

zuberegg

#294718

dawniej liczyło się na piechotę (i tez fałszowali)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#296657

To proste liczenie byłoby bardziej znaczące, gdybyśmy startowali z wygranych wyborów w kraju demokratycznym. Ale tak nie jest. Jest to walka o więcej niż władzę. To jest walka z próbą odtworzenia Polski, jako kraju demokratycznego.
 
Widać, że metody walki z PiS, które próbuje sprowadzenia reguł gry politycznej do stanu normalności w demokratycznym państwie, spotykają się z nieadekwatnym oporem. Z demokracją jest taki problem jak z tolerancją wobec braku tolerancji. Partie zwalczające PiS nie chcą przyjąć konsensusu reguł gry politycznej wg zasad demokratycznych, t.zn. uznających implicite równoważność partii z punktu widzenia ich konkurowania, uczestniczenia w działaniach państwowych i dostępność pozycji rządzącej. Przyjęły założenie o potrzebie wyeliminowania PiS z areny normalnej demokratycznej konkurencji. 
 
Takie podejście nie jest nowym w polskiej polityce i było wcześniej konsekwentnie stosowane przez duet PO-PSL przy współudziale innych partii. Przy jednoczesnym zdominowaniu rynku medialnego przez jedną opcję polityczną tworzy się realna sytuacja rządów monopartyjnych. Przy takim układzie deklaracje o demokratycznym charakterze rządów w Polsce są niczym innym jak zasłoną dymną realnej, niedemokratycznej rzeczywistości. 
 
Zdumiewa mnie tylko, że ta istniejąca już od dawna sytuacja wynikająca z metod walki politycznej "na wyniszczenie" ("dorżnąć watahę") przyjętych przez partie opozycyjne do PiS, nie została zdiagnozowana wcześniej przez innych,  np. przez aktywnych publicystów.
 
Czyli tą najważniejszą bitwą do wygrania jest przekonanie o tym, że jazgot medialny skierowany przeciw prawicy jest niczym innym, jak próbą utrzymania Polski w stanie rządów monopartyjnych.
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jegr

#1500003