Trzecia Samobójcza

Obrazek użytkownika Szymonn
Kraj

Cuda, cuda się wyprawiają w tej naszej Najwisielczej.

A to jakiś pułkownik Tobiasz, parę dni przed tym, jak miał "sypnąć" przed sądem, jak to z Komorowskim i rzekomą jego łapówką za kopię raportu o WSI było - umiera sobie zaskakująco na imprezie (równie dobrze ja mógłbym zejść dzisiaj na zaawansowanego czerniaka).

A to wypłynie nagranie tegoż pułkownika Tobiasza z Aleksandrem L., znanym nam skądinąd z tej samej powyżej wspomnianej afery z panem Komorowskim....a na nagraniu tym Aleksander L. (również WSI) opowiada jak to z motorówkowym skokiem przez płot Wałęsy było.

Coś ostatnio sporo razy w mediach się pojawiają nazwiska tych panów. Swoją drogą ja się nie dziwię. Chodzi o aspekt edukacyjny - takie ostrzeżenie.

W końcu zupełnie nieświętej pamięci Tobiasz zasłuzył całkowicie na swój los - po co nagrywał kolegę ze Służb? A skoro już nagrywał - to po co pozwolił, żeby nagranie trafiło do ABW - a potem co gorsza do Naszego Dziennika? Widać nie zrozumiał moralności etapu, którą na przykład dobrze rozumiał Sąd, kiedy nakazał zwrócić otrzymane odszkodowanie prześladowanemu pracownikowi Biedronki - bo dowody zgromadził NAGRYWAJĄC w pracy swoich chamskich przełożonych. I jak uzasadniło to nasze i na nasza miarę ramię sprawiedliwości - dlatego ma oddać, że nagrywanie "łamie zasady współżycia społecznego". Niech się biedny (po oddaniu odszkodowania) pracownik cieszy - że nie podzielił losu Tobiasza, za to nagrywanie.

 

Ja się jednak boję kolejnych wypadków, bo jak wiadomo - nieszczęścia chadzają "trojkami".

O Aleksandrze L. nie będę wspominał, bo tenże powinien już się owijać prześcieradłem i czołgać w stronę cmentarza (najlepiej ulubionego przez Chlebowskiego).

Ale jest jeszcze trzecia nieoczekiwana ofiara wypadku lub samobójstwa. Oto niezbyt przezornie Nasz Dziennik wymienia nazwisko Romualda Wagi, który po jednym szczęśliwym rejsie wycieczkowym UB-Stocznia złapał tak fartowny wiatr w żagle, że aż admirałem został.

Pewnie ta niedyskrecja mogłaby się skończyć źle dla pana Romualda - utopiłby się w sedesie, albo obwiesiłby na linie okrętowej?

Na szczęście dla niego - od ponad 3 lat nie żyje (aktualizacja).

Żeby było wszystkim po równo i po Najwisielczej Sprawiedliwości - ja bym do tego wszystkiego napiętnował Rydzyka - za podżeganie do samobójstwa tych biedaków.

I może na mój postulat Partia Miłości w końcu dla ochrony życia swoich obywateli nie tylko zlikwiduje Trwam poprzez odmówienie miejsca na multipleksie, ale i zamknie pozostałe media Ojca Dyrektora - od Naszego Dziennika zaczynając.

Bo w końcu nie ma 3 tysięcy dla komornika - więc z czego będzie płacił za drukowanie gazety? Rząd o każdego obywatela (nawet Rydzyka) zatroszczy się - czy obywatel tego chce, czy nie....

Wracając do kar za niedyskrecję:  Nasz Dziennik sobie chlapnął, a teraz śp panem Romualdem będą sobie język wycierać.

A Aleksander L. nadal żyje i figuruje w mediach...

No to co pozostało, jak się nie targnąć? Chyba, że na przykład gwóźdź mu się wbije poziomo w czasie jazdy, jak dziennikarzowi śledczemu Wojciechowi Sumlińskiemu sie to zdarzyło czystym przypadkiem.

Albo trafi go podobny losowy wypadek, jak kiedyś przytrafił się Millerowi i Lwicy Lewicy Jakubowskiej z helikopterem. Niestety w tamtym przypadku zawiniło zbyt dobre przeszkolenie pilota - podpułkownika Marka Miłosza. W końcu wtedy zabrakło SIkorskiego i Klicha - dlatego nie miał kto odwołać szkoleń piltów - i stąd pewnie "szczęście" Miłosza (za które zapłacił wieloletnim chodzeniem po sądach - bo przecież Trzecia Samobójcza nie wybacza kiedy ktoś tak bezczelnie niweczy dobrze przemyślane plany).

Leszek Miller - którego niedawno nazwałem komunistycznym zbrodniarzem (za co mi usunięto konto na Salon24) - najwidoczniej czuje się ekspertem w tych sprawach. Jak dla mnie mniej w sprawach lotnictwa, a bardziej w kwestii organizacji takich feralnych lotów.

Pamiętamy przecież, jak nasz dzielny postkomuszek otrzymał od przyjaciół z Moskwy walizeczkę z tajemniczą szelszczącą na zielono zawartością. Obcemu takich podarków nie wręczają, więc musieli być dobrze zaprzyjaźnieni.

Dobre relacje z kolegami z Łubianki i okolic pewnie pozwoliły mu się zorientować w największych osiągnięciach technicznych rosyjskiej awiacji i zwłaszcza trudnej sztuki sprowadzania statków powietrznych na ziemię.

Ot, taki generał Lebiedź, który zagalopował się kiedyś i uroił sobie, że może być kontrkandydatem Putina - też miał wypadek podczas lotu helikpterem. Tyle, że mniej miał szczęścia. Dlatego tam nie było co zbierać (zresztą kto by się przejmował zbieraniem szczątków przy oczywistej całkowicie losowej awarii).

Dlatego od czasu tego feralnego (ale bardziej  dla organizatorów) lotu Miller wie, że już nie jest ulubieńcem zaprzyjaźnionej władzy "Ex Oriente" (czyli niczym gwiazda Betlejemska mrugającej do nas figlarnie ze Wschodu).

Dlatego może sobie pozwolić na małą zemstę i również mruga złośliwie do tych, co to wierzą w spiski, działalność KGB w Polsce oraz orientują się, na jakim świecie żyją.

Dlatego były premier naszej Najwisielczej opowiada sen, gdzie śp. Szmajdziński, zapytany, jak to było z tym Smoleńskiem odpowiada najbardziej naturalnie w świecie: "no przecież wiesz, kto to organizował".

My wszyscy wiemy, kto to zorganizował, ale wielu Polaków boi sie konsekwencji tej wiedzy, dlatego wypycha temat smoleński gdzieś poza rubieże świadomości.

Stamtąd tylko czasem we śnie głosem Szmajdzińskiego odzywa się odrzucona i niewygodna prawda.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Trudno sobie wyobrazić, co teraz czuje p. Romuald admirał. Wiatr ma to do siebie, że bywa zmienny!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#230773

Wszystkich Czytelników przepraszam - pan Romuald Waga od ponad 3 lat nie żyje, więc nie musi się już niczego bać.
Niedopatrzenie - czytałem biografię Admirała i akurat data śmierci mi nie wpadła w oko.

Wykształciuch

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wykształciuch

#230822

Waga Romuald nie żyje ale to obawiam się w niczym nie poprawia jego sytuacji.... .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nie jestem pewien czy podążam we właściwym kierunku , więc na wszelki wypadek nie zbaczam z kursu.

#230823