Seryjny sprząta przed wyborami

Obrazek użytkownika Szymonn
Kraj

Praktycznie bez echa przeszła informacja sprzed kilku tygodni, że Konstanty Miodowicz trafił do szpitala.

Doznał wylewu krwi do mózgu, uderzył głową w chodnik. Pytanie tylko, czy wylew był pierwszy, czy uderzenie głową w chodnik...

Pytanie jest oczywiście retoryczne, jeśli przypomnimy sobie los niejakiego Tobiasza, który jak raz przed zeznaniami przeciwko Prezydentowi Komorowskiemu doznał przypadkowego zawału serca absolutnie nie powiązanego z jego działalnością przeciwko Bronkowi Wtopie.

Jeśli sobie przypomnimy, że to Miodowicz z PO najprawdopodobniej stał za akcją kompromitacji Cimoszewicza przy pomocy Jaruckiej - to jasnym się staje, że w ramach zbliżającej się utraty władzy Platformy rozpoczyna się sprzątanie świadków.

Rozgoryczony brakiem fruktów pan Miodowicz zapewne byłby łatwym celem dla "żądnych odwetu" (jak ich widzą działacze PO) działaczy już niedługo rządzącej partii PiS.

Przy okazji - to czytelny sygnał dla wszystkich gaduł, że ujawnienie machlojek Platformy O. może skończyć się niespodziewanym zawałem, albo udarem mózgu - zupełnie ma się rozumieć niezwiązanym z gadulstwem delikwenta.

 

PS. Dla hejterów, którym się nie chce pogooglać:

Pierwsze informacje o "wypadku" z 1 maja brzmiały tak: "Miodowicz poczuł się źle 1 maja nad ranem, gdzie trafił do szpitala w Busku-Zdroju, jednak nie został hospitalizowany.  Po południu zasłabł jednak podczas spaceru. W nocy ze środy na czwartek przeszedł skomplikowaną operację mózgu
http://www.wprost.pl/ar/398515/Konstanty-Miodowicz-nieprzytomny-w-szpitalu-Od-1-maja/

6 maja była już informacja, że poprawia się stan Miodowicza - odzyskał przytomność, etc.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/konstanty-miodowicz-odzyskal-przytomnosc-przelom-po-operacji,323581.html

A teraz news, że potrzebna jest krew z uwagi na ciężką operację... (jest lipiec, czyli ponad dwa miesiące od pierwszej operacji "zakończonej sukcesem").

Dla krytyków - proszę zwrócić uwagę na dziwną koincydencję - tak jak większość Seryjnych Samobójstw odbywa się na początku weekendu - tak tutaj pierwsze zasłabnięcie Miodowicza nastąpiło 1 maja - pierwszym dniem pięknego dłuuuuuuuuuuugiego weekendu, po którym nie byłoby pewnie co zbierać, ani badać. Widać jednak organizm zbyt silny, albo pierwsza hospitalizacja za dobrze zadziałała.

O ile zakład, że niebawem poseł Miodowicz opuści ten łez padół pozostawiając pogrążoną w żalu rodzinę i byłych kolegów? No może za wyjątkiem tych, którzy po cichu (wiedzą pewnie co i jak) wycofali go z komisji sejmowej ds. służb specjalnych...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Bardzo słabo uargumentowane.
Niby dlaczego miałby ktoś "sprzątać" Miodowicza 8 lat od tej sprawy?
Piszesz, że wiadomość iż Miodowicz trafił do szpitala przeszła praktycznie bez echa. Ja o tym czytałem, nikt z tego nie robił tajemnicy. Jakiego echa byś oczekiwał? To obecnie drugi garnitur PO, nie pełni żadnych szczególnie ważnych funkcji. Ludzie przyjęli do wiadomości i tyle.
Pytanie retoryczne?
A czy Ty coś konkretnego wiesz o okolicznościach jego wypadku czy zachorowania?
Nic nie wiesz. Ale piszesz z bardzo dużą pewnością siebie.
A przecież to nie jest sytuacja taka jak z Sekułą, który sobie kilka razy w brzuch strzelił. Nie ma nawet procenta tych wątpliwości, które były przy śmierci Leppera.
Facet ma 62 lata.
W szpitalach pełno jest ludzi w tym wieku, którzy przeszli zawały albo udary. Teraz, za rządów PO tak samo, jak za rządów PiS, a nawet za czasów PRL.

Pisząc z taką niczym niezachwianą pewnością o sprawach w istocie cholernie poważnych ośmieszasz teorię seryjnego samobójcy.

Takie wpisy mogą bowiem służyć wykazaniu jej niedorzeczności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370749

Dziękuję za krytykę - jeśli jednak zadasz sobie trudu, żeby przeczytać moje wcześniejsze wpisy, zapewne zauważysz - że raczej nie rzucam słów na wiatr.

Wykształciuch

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wykształciuch

#370752

Trochę sam sobie strzeliłeś w stopę.
Ten strzał to sprawa Jaruckiej - związek może być taki, że o zamieszaniu w tą akurat sprawę wiemy i łatwo pochopnie podążyć tym właśnie tropem.
Na pierwszy rzut oka to wygląda jak nonsens.

Traube może mieć rację.

Niemniej spostrzeżenia dotyczące okoliczności początku niedomagania Miodowicza są dość interesujące.

Rzeczy, które przytrafiają się ludziom służb, którzy byli dość wysoko w dość ciekawych czasach, zawsze mogą wyglądać podejrzanie.

Kto wie co robił Miodowicz w ostatnich latach ?

Wiadomo na przykład, że w ostatnich miesiącach robił za wroga numer 1 jeśli chodzi o "reformę" służb specjalnych. Miodowicz stawał okoniem nie jako były ktokolwiek, a jako przewodniczący sejmowej komisji służb specjalnych i były szef UOP. Zatem jest to ktoś kto wiedział co trzeba.
Dodając do tego bliskie stosunki łączące go z Bondarykiem, warto blisko przyjrzeć się jego losom.

Zgadzam się, że informacja została rozprowadzona na miękko. Ja na przykład dowiedziałem się dopiero wtedy, kiedy wPolityce napisało o tym jak chorego Miodowicza wyślizgano cichcem z Komisji. Co ? Miodowicz w ciężkim stanie ? - pomyślałem.
Natychmiast miałem taką refleksję, że to dość ciekawe, że informacja o poważnej chorobie kogoś takiego, jakoś tak dziwnie lekko przeszła przez media, że ja jej w ogóle nie zauważyłem, a sprawdzam "jedynki" na paru portalach informacyjnych parę razy dziennie.
To było całkiem niedawno, chyba lipiec.

Pytanie
[quote]Doznał wylewu krwi do mózgu, uderzył głową w chodnik. Pytanie tylko, czy wylew był pierwszy, czy uderzenie głową w chodnik...[/quote]
jest całkiem na miejscu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#370803

Autor cierpi na manię prześladowczą.

Polecam udanie sie do psychiatry. W domach wariatów jest wielu Napoleonów ,którzy moga to udowodnić i nie rzucają słów na wiatr. Autor by sie z nimi doskonale porozumiał.

A i wiele ciekawych wątków można by rozwinąć i podzielić się z czytelnikami "niepoprawnych"

Kazek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kazek

#370762

Odpowiem Ci to samo co Traube - przejrzyj sobie moje wpisy.
To ja pierwszy napisałem, że zamachowiec z Wawelu był członkiem PO - potwierdziło się?
Przejrzyj inne.
I przestań hejtować kiedy nie wiesz co i jak...

Wykształciuch

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wykształciuch

#370770

Nocy Ci nie podarowali, a Ty dalej grasujesz.

Niech Ci Kozidrak lekką będzie.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#370795

Nie wiem nic o wypadku Miodowicza, więc nabijać się z Pana nie będę . Inaczej: jest jakieś znikome prawdopodobieństwo, że nie było to naturalne. Jednak, zakładając, ze ma Pan rację, łączenie tego ze sprawą Jaruckiej jest kompletnie bez sensu. Z prostego powodu. W tej sprawie wiadomo wszystko: kto, z kim, gdzie, kiedy, dlaczego i za ile. Wszystko w materiałach z jej procesu. Nie ma czego się przyczepić.
Pomysł, że ktoś mający taką wiedzę o dziesiątkach, jeśli nie setkach naprawdę ważnych spraw i interesów, miałby stać się celem ataku z tak duperelnego powodu, jest infantylny.
Dziwię się, skoro taki Pan zorientowany, a do tego z Krakowa, że może Pan dopuszczać pomysł zamachu na Miodowicza bez równoczesnego zneutralizowania jego papużki-nierozłączki, pana Brochwicza

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#370799