Krótki lot agenta?

Obrazek użytkownika Szymonn
Kraj

Patrzę na paniko-histerię po opublikowaniu stenogramów z ostatniego lotu RZĄDOWEGO Tu-154M i coraz bardziej się dziwię. Dziwię się głupocie pożytecznych durni vel agentów. Rosjanie dają na tacy wszystko jak trzeba, a oni nawet wykorzystać tego nie potrafią.

Chronologicznie - niejaki Edmundowicz Klichow leci do Moskwy, gdzie pełen dobrej wiary i energii pomaga zidentyfikować na nagraniu z kokpitu głos gen. Błasika. Oficjalna wersja jest oczywiście taka, że identyfikacji głosów członków załogi dokonał ppłk Bartosz Stroiński (pilot Tu-154M). Tylko, że nic się nie zgadza - ppłk Stroiński podpisał stenogram, który potem tajemniczo zniknął, a na jego miejscu pojawił się inny - podpisany wyłącznie przez panów Sławomira Michalaka i Waldemara Targalskiego. Brak jest podpisu Stroińskiego.

A tymczasem panowie Sławomir Michalak i Waldemar Targalski poświadczyli jedynie, że ppłk Stroiński rozpoznawał głosy członków załogi w kabinie. Ujawnienia obecności gen. Błasika dokonał Edmund Klich 24 maja 2010 r. w programie "Teraz My". W klasycznej ustawce: "Wiem, że była piąta osoba w kokpicie, ale nie mogę powiedzieć, kto", oczywiście prowadzący wiedział (skąd? z depeszy PAP powołującej się na...Klicha?) że to Błasik, więc "przyparty do muru" Klich potwierdził.

(Ze stron tvn24.pl: Początkowo Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich nie chciał potwierdzić, że w ogóle w kabinie pilotów przebywała piąta osoba. - Nie neguję, że była piąta osoba w kabinie. Za informacje odpowiada Międzynarodowy Komitet - mówił. Po chwili dodał: Ja wiem, kto to był. Naciskany przez dziennikarzy odparł: - Tak, to był generał Błasik.)

O dziwo - głosu śp. Kazany (który rzeczywiście został nagrany i zidentyfikowany) Klich w maju 2010 jeszcze nie zidentyfikował.

Nie dość, że Klich wiedział ponad wszelką wątpliwość, że Błasik wszedł do kokpitu minutę przed katastrofą (co jest kłamstwem w kłamstwie, bo głos "Błasika" zarejestrowany został ok. 2 minut przed katastrofą), to jeszcze dokonał pogłębionej analizy psychologicznej: "gen. Błasik chciał się zorientować w sytuacji".

Ale nawet sfałszowane - nieprawidłowo przypisane Błasikowi wypowiedzi ze stenogramu o :chęci zorientowania się w sytuacji" nie mówiły:

08:39:07,5-08:39:10,7 Anonim Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do(niezrozumiale)[głos w tle czytania karty-Gen. Błasik]

Czy to była więc bujna fantazja Klichowa, czy instrukcje od mocodawców?

Edmundowicz Klichow w wielu miejscach jeszcze mijał się z prawdą - szkoda miejsca na wymienianie.Co lepsze, przeczył wielokrotnie sam sobie.

Moja teza - to że pan Klichow jako pokorne ciele chciał ssać matuszkę Rassiję w osobie Cara Putina i naszego skromnego machera Donka. Niestety na pewnym etapie (ach ten niedobry Kaczyński!) opinia publiczna (czyli rządzące rządem słupki) pokazały, że teza rosyjskiego MAK o wyłącznej winie pilotów w polskim społeczeństwie jest nie do zaakceptowania.

Dlatego biedny Tusk musiał wracać z Dolomitów (gdzie strategicznie wybył, żeby uniknąć konieczności spontanicznych wywiadów bez poparcia słupkami) - i w końcu się okazało, że prezent MAK - raport z katastrofy smoleńskiej to śmierdzące jajo. To jajo poróżniło stronę polską i rosyjską - a biedny Edmundowicz miotając się pomiędzy lojalnością wobec wiceszefa MAK Morozowa (któren go z niebytu był wyciągnął na akredytowanego przy Komisji) i rosyjskich planów, a interesem Tuska.

Nasz dzielny podwójny agent do tego nie grzeszy inteligencją, dlatego dodatkowo plótł wierutne bzdury:

Jak wskazywał tutaj jeszcze w grudniu 2010 ndb2010 nasz drogi Edmundowicz po przesłuchaniu nagrań NIE SŁYSZAŁ Błasika - głos ten objawił mu się dopiero, kiedy otrzymał rosyjskie stenogramy.

Żeby nie dotyczyło to tragedii, byłoby to niezwykle zabawną farsą. Natomiast głos gen. Błasika zidentyfikowała podobno ekspertyza Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji podpisana przez ppłk. Roberta Benedicta oraz mjr. Jerzego Skrzypka (tak twierdzi o dziwo nadal Jerzy Miller, b. nadzorujący KBWL).

Teraz, kiedy opublikowano najnowszy stenogram, okazuje się, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych pod przewodnictwem AKREDYTOWANEGO przy Anodinie "eksperta" - SFAŁSZOWAŁA ekspertyzę Komendy Głównej Policji, DOPISUJĄC w stenogramie nazwisko Błasika przy niezidentyfikowanych wypowiedziach.

Ciekaw jestem, jaką karą zagrożone jest fałszowanie stenogramów - dlatego zachęcam Czytelników do złożenia doniesienia na Policję w tej sprawie.

Czapa sowieckim agentom w naszym kraju już nie grozi - ale może z 8 lat za poświadczenie nieprawdy byłoby wystarczającą karą?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

co z reaktywacja kedywu?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#216715

Jesteś zbyt wielkim optymistą . W naszym coraz bardziej zniewieściałym kraju ciężko by było znalęźć kogoś kto wygarnął by do zdrajcy. 11 listopada niemieccy bolszewicy wyrywali broń jednemu z grupy rekonstrukcyjnej a reszta spokojnie szła pewnie chwaląc Pana że to nie mnie ruszyli.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#216801

Tak, marna jest kondycja mieszkańców(chciałoby się powiedzieć "tubylców" albo "tutejszych")ziem nad Wisłą i Odrą.
Zabito w większości poczucie godności i świadomości narodowej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#217075

Spoko, w Kampinosie mają zacząć się szkolenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#217097

skad sie biora te bolszewickie sprzedawczyki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#216729

To długa historia. Po zdobyciu Polski w 1945 r (Stalin: "Polska to nasze największe trofeum wojenne") sowieci oddelegowali wielka ilość swoich (ponoć 300tys)do pełnienia roli Polaków (repatriantów ze wschodu). Jak pisze Oleg Gordijewski w Polsce jest ogromna agentura sowiecka. Wiadomo o 19 tys. Rosjan - oficerów Ludowego Wojska Polskiego, którzy mieli 2 godz/dziennie lektoratu z polskiego. Ich dzieci i wnuki mówią już bez akcentu i są dobrze rozstawieni w kluczowych miejscach państwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#216745

Wszystko się zgadza, dlatego też kamień z krwią Jaruzelskiego (którym został uderzony) zniknął. Jeszcze by kto badania DNA przeprowadził i by się okazało, że spokrewniony z Jeżowem, a nie z Jaruzelskimi...
No i dlatego Jaroszewicze zginęli (Jaroszewicz służył zaraz po wojnie z WJ, więc pewnie coś wiedział za dużo).

Wykształciuch

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wykształciuch

#217051

Człowieku !

ty widziałeś jak działa policja - obejrzyj trochę filmików z 11.11.11.....

wp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wp

#216901

To tak jak z prok. Woźniakiem - wszyscy bierni i wierni, a jeden znalazł się co zawnioskował o powtórne badania nagrania z czarnych skrzynek i filmu z youtube.
No i może w Policji paru uczciwych się znajdzie, co nada bieg sprawie....

Mimo wszystko szeregowi policjanci to w wielu przypadkach porządni ludzie i patrioci.

PS. Po napisaniu notki przeczytałem artykuł na pis.org.pl, gdzie jest informacja, że Macierewicz zgłosił do prokuratury fałszerstwo stenogramów.

Wykształciuch

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wykształciuch

#217052

Czy jeszcze są, tak genialnie naiwni?...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#217098