Polityka pensjonarek

Obrazek użytkownika Muni
Świat

Oczywiście, chodzi o Ukrainę.

Wydawałoby się, że powinniśmy wspierać taki rozwój wypadków, z którego wyniknąć mogą dla Polski korzyści, albo inaczej, z którego wynikną jak najmniejsze straty.

Bo o to chodzi w polityce, w biznesie i w życiu. Kierujemy się rozsądkiem i ZAWSZE patrzymy na końcowy efekt. Działania impulsywne, emocjonalne, "gaszenie pożarów", to pierwszy krok do złych rezultatów.

Innym działaniem, może nawet groźniejszym od wymienionych powyżej jest "zachowanie pensjonarki". Egzaltacja, dokonywanie wyborów które "wypada" zrobić, nie zwracanie uwagi na zagrożenia, bo jakoś to będzie...

 

I takie u nas właśnie przeważają zachowania i poglądy w sprawie Ukrainy. Jedni bredzą, inni się wypinają, inni obrażają, a jeszcze inni powtarzają jakieś prawdy, których akurat nie udowodnił nikt. Robią to nawet całkiem szacowne autorytety. Na nieszczęście, z niewiadomych powodów, chłodna kalkulacja interesów Polski, korzyści i zagrożeń wynikających z różnych scenariuszy sytuacji jest praktycznie nieobecna. Nie wiem, czy to oznacza, że jesteśmy tak egzaltowani i naiwni, czy może tylko głupi i krótkowzroczni?

 

To w sumie prosta sytuacja, może ją rozpracować w formie prostej analizy SWOT byle student.

 

Nie będę się bawił w jej rozpisywanie i przynudzał, można się wznieść poza studenckie szczególiki i od razu przejść do konkretów.

 

Możliwe sytuacje końcowe:

1. Ukraina spacyfikowana przez Janukowycza i w unii celnej z Rosją

a. pacyfikacja przy udziale Rosji

2. Rozpad Ukrainy

a. na dwie części

b, na więcej części

3. Powrót do status-quo sprzed rewolty i wznowienie rokowań z EU.

 

Jeżeli teraz rozpatrzymy powyższe sytuacje i zastanowimy się które z nich mogą być dla nas najmniej szkodliwe to od razu widać:

1. i 1a. Docelowo mamy nową Białoruś z ruskim wojskiem nad Bugiem i Sanem. Powrót do sytuacji z 1939 roku. W sytuacji 1a. "integracja" pójdzie szybciej, a ruskie wojska wejdą od razu i pewnie nie wyjdą. Mocno dla nas niekorzystna sytuacja.

2a. Rosja "sępi" na wschodzie i Krymie powoli wsysając ich do "nowego ZSRR". Ruskie wojska nad Donem, może nie w Kijowie, ale na szczęście nie nad polską granicą, może oddalone o bufor zachodniej i centralnej Ukrainy o jakieś 300-500 km. Sytuacja gorsza niż dziś, ale nie najgorsza.

2b. Większy chaos, zamęt, niepewność, groźba lokalnych konfliktów, ale rosyjska strefa pewnie mniejsza, zdecydowanie na samym wschodzie - "mała Rosja" i Krym. Kijów stolicą centralnej Ukrainy. Zakarpacie odcina się, Bukowina i zachód też. Ta sytuacja może nie jest dobra dla Ukraińców, ale dla nas jedyna stwarzająca jakieś możliwości wypracowania korzyści z małym i słabym, choćby banderowskim sąsiadem, którego nie trzeba się bać, bo jest mały i wygłodzony. Taka sytuacja ma jeszcze jeden plus - od Rosji teraz dzielą nas 3 granice!

To sytuacja dla nas korzystna.

3. O ile bywają cuda, to byłby właśnie cud. Majdan wygrywa i to w całej Ukrainie. Fanfary! Gloria! To byłaby sytuacja korzystna na krótszą metę, choć na dłuższą wyrasta nam konkurent w Unii. Korzyścią byłoby również zniesienie granic i możliwość zamieszkania, czy kupna ziemi na naszych starych ziemiach, o ile ktoś jest odważny. Ale cudów nie ma, więc czy jest sens mówienia o tym?

 

No i teraz bardzo proste - co i kogo należy popierać, żeby sprzyjało to Polsce?

 

Kto popiera sytuację 1 i 1a błądzi, albo jest człowiekiem nierozsądnym, nie myślącym perspektywicznie. W najgorszym przypadku może świadomym lub nie agentem wpływu Rosji. Również, a contrario, można powiedzieć, że każdy kto nie popiera ruchu "majdanowego" popiera sytuację 1, więc wychodzi na to samo.

Kto wierzy w cuda chciałby sytuacji 3, ale co można zrobić i kogo/co poprzeć żeby wróciła stara sytuacja? To tylko tak zwane "wishful thinking". Popieranie rewolty jest w interesie ludzi marzących o 3.

Popieranie rewolty również dotyczy sytuacji 2a i 2b - doprowadzi to do rozpadu Ukrainy, bo Rosja nie odpuści przemysłowej części Ukrainy, jest im potrzebna. Pytanie tylko właśnie o rozmiar tego wydarzenia, tego rozpadu, ale dla nas to nie jest najgorsze.

 

I tyle. Proste, jasne. Nie ma tu nic o Sorosie, Zydach, Izraelu, USA i tych wszystkich duperelach, o których jest morze notek w necie przy temacie Ukrainy.

Również wskazuje na to w czyim interesie jest to zbożne pojękiwanie w TV, że "najgorszym co może się stać to rozpad Ukrainy", tak dzisiaj w TVP łkała jakaś psita z mikrofonem... Nie powiedziała dlaczego, ale lemingi nie mówią nigdy dlaczego.

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że podszyte szlachetną goryczą (za zbrodnie na Wołyniu) wypinanie się na "banderowski Majdan" jak najbardziej wrzuca taką osobę w kategorię 1, czyli sprzyjanie Rosji. Bo jak wspomniałem na początku, to właśnie pensjonarskie i egzaltowane zachowanie, a w polityce trzeba mieć twardy łeb i PLAN.

 

(równolegle opublikowane na xiezyc.blogspot.com)

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.7 (głosów:8)

Komentarze

Odetchnęłam z ulgą, bo kiedy przeczytałam o "egzaltacji", to nożyce się we mnie odezwały:))

Świetne rozeznanie sytuacji i doskonała orientacja w przestrzeni politycznej.

Nic dodać, nic ująć.Notka może służyć za ściągę dla niekumatych:).

Pozdrawiam 5/5

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#417984

odebralo mi mowe.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

Lotna

 

#417987

Twój tekst powinien mieć tytuł "Jak Kaczyński oswoił Polakom banderowców"

Skoro lemingi nigdy nie mówią dlaczeo, to może Ty napiszesz dlaczego ludzie z majdanu walczą w słusznej dla mnie sprawie.

Liczę, że Twoja odpowiedź będzie zawierała wyjaśnienie:

  1. Jakie mają postulaty mają majdanowcy i dlaczego są one dobre w kontekście Polski,
  2. Kim są majdanowcy, że powinienem/mogę im wierzyć,
  3. Skoro nie są w pracy to kto ich utrzymuje od dwóch miesięcy.
Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-5

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#418009

Jeżeli czytałeś uważnie, to powinieneś zauważyć, że artykuł nie był o tym, jakie mają postulaty i czego chcę majdanowcy, bo to są detale. Artykuł zajmował się czymś większym, efektem globalnym i czym się przekłada to na interes Polski. Powiedz, czemu ma mnie interesować detal, skoro chodzi o global?

Czy mamy wierzyć majdanowcom? A w co? Czy my w ogóle mamy komukolwiek wierzyć? Nas interesuje korzyść dla Polski. Mam się ich BAĆ? Będąc w Unii i NATO mamy się bać jakiegoś semi-państwowego tworu, kilku milionów okłamanych historycznie ludzi?

Czy dla korzyści Polski ma znaczenie, czy zapłacił im Soros, Putin, Castro, czy może Merkel? 

To właśnie są takie "politykowania" - zajmowanie się wątkami pobocznymi i rozpraszanie uwagi, nasze media i portale podsycają to - czemu?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#418010

gdyby Twoje dziecko poszło do przedszkola:

a) interesowałby cię globalny program nauczania czy co konkretnie robi twoje dziecko w przedszkolu?

b) zostawiłbyś pod opieką dziecko przedszkolance której nie ufasz?

c) czy nie miałoby dla Ciebie znaczenia, że nauczyciela Twojego dziecka w przedszkolu zatrudnił i opłaca Janusz Palikot a dyrektorem jest Magdalena Środa?

d) czy rozmyslania o tym nazwałabyś wątkami poboczymi, które podsycają Twój niepokój i w ostateczności je zarzucił?

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#418013

ale ja nie piszę o szczegółach, a o możliwych korzyściach dla Polski. Jak napiszę artykuł o detalach, to będę analizował kto komu zapłacił żeby cisnął kamieniem. Czyli o duperelach.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#418031

Nie dostrzegłem wariantu 4 i równie realnego   : Powrót do status-quo sprzed rewolty  bez wznowienie rokowań z EU. - 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#418012

... równie cudowny, co wariant 3, można go nazwać 3a. Rosjanie chyba nie robią tego wszystkiego z nudów i dla żartów? Już dzisiaj mówią otwarcie o podziale Ukrainy. Mleko się wylało i trzeba myśleć realistycznie, a nie magicznie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#418034

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika tańczący z widłami nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Skąd takie założenie, że Cyt ; "Popieranie rewolty również dotyczy sytuacji 2a i 2b - doprowadzi to do rozpadu Ukrainy, bo Rosja nie odpuści przemysłowej części Ukrainy, jest im potrzebna. Pytanie tylko właśnie o rozmiar tego wydarzenia, tego rozpadu, ale dla nas to nie jest najgorsze."

Przecież popieranie rewolty wcale nie musi doprowadzić do rozpadu Rosji, to tylko Pańskie z góry przyjęte i według mnie będne założenie.

Tak samo jak błędnym jest założenie, że  Putin nie odpuści wschodniej Ukrainy. Odpuści odpuści jeśli podsycanie rewolty doprowadzi do objęcia  zamieszkami i tej część Ukrainy 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#418015

Oczywiście w moim komentarzu powyżej chodzi o rozpad Ukrainy a nie Rosji.

Odebrano mi funkcję edytowania tekstu, więc musze dopisywać.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#418016

Właśnie wschód jest za Rosją i partią regionów, więc po co gadać o nierealnych rzeczach? Również Krym. Nie zajmujmy się cudami na kiju.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#418032

Moim zdaniem, Ukraińcy stoją przed problemem właściwego wyboru. Z góry zaznaczam, że nie widzę możliwości powstania Samoistnu Ukrainu.

Przyznaję - wybór mają iście rajski. Albo dalszy dyktat Moskwy, albo nowy dyktat Berlina. Świadomie nie piszę Brukseli.

Radzę na problemy ukraińskie spojrzeć oczami Polaków z okresu stanu wojennego. Co ciekawe. Dzisiejsi, medialni, obrońcy majdanu, na temat ofiar Jaruzelskiego, bełkoczą tylko o wyzszej konieczności, wyborze mniejszego zla i tego typu banialuki. Gdy słyszę informacje o mającym powstac ukraińskim rządzie tymczasowym, natychmiast przypomina mi się temat stawiany przez część opozycji, konieczności podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.Jako priorytet? Czy to jest dobry czas na tego typu deklaracje? Czy komuś się wyrwało zbyt wcześnie? Mnie sie wydawalo, że Ukraińcy dążą do obalenia obecnych władz, zbyt uzaleznionych od Putina. A tu takie podniesienie przylbicy...

Przykład Ukrainy powinni przeanalizowac wszyscy ci, którzy wieszali psy na ś.p. Lechu Kaczyńskim za podpisanie Traktatu Lizbońskiego.. Co by było w Warszawie, gdyby ówczesny prezydent NIE PODPISAŁ tamtego traktatu. Warszawski majdan, czy wielokrotność "wyboru" przećwiczona w Irlandii?

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2
#418018

Doskonała analiza. Najważniejsze to ostudzić emocje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

markiza

#418077

Szybciutko tekst poszedł w dół mimo 320 wejść, pewnie za dużo konkretów, a za mało lania wody:)

Ale nie szkodzi, nie mogę się sam doczekać kiedy zobaczymy, który z wariantów okaże się realiami.

Wtedy skomentuję.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#418122

Też żałuję. Proszę powtórzyć notkę,gdy już będzie koniec tej ukraińskiej masakry.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

markiza

#418163