Kawałek lata w środku zimy

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
Ponieważ pomysłodawca "Dnia bez Smoleńska" wycofał się ze swojego planu, do akcji postanowił powrócić Dominik Taras, znany ze zdjęć bez majtek, ruchu poparcia i filmiku na youtube z odważnym wystąpieniem publicznym. 10 lutego chciałby powtórzyć swoją akcję z 3 sierpnia ubiegłego roku.
Przypomnijmy - 9 sierpnia, jeszcze kilka dni wcześniej nikomu nieznany, Dominik Taras zorganizował nocną manifestację, będącą kulminacją nietypowej, zeszłorocznej edycji "Lata w mieście", jakie odbyło się, przy wsparciu władz miasta i służb miejskich w Warszawie. Na demonstrację przybyło kilka tysięcy osób z transparentami w rodzaju "Mochery na stos" (Dygresja: tu jednak trzeba napisać, że Liga Młodych Bezbożników nie ma monopolu na nieortograficzne pisanie pojęć dla siebie kluczowych), pojawił się pluszowy miś na krzyżu i inne gadżety. Główny cel demonstracji, czyli zabranie krzyża spod pałacu osiągnięty nie został, za to udało się wreszcie - nasze wcześniejsze wysiłki nie przynosiły skutku - zwrócić uwagę tak zwanych "prawicowych publicystów" na to, co działo się na Krakowskim Przedmieściu już od kilku nocy. Oczywiście pojawiła się bardzo liczna grupa obrońców krzyża, tak więc obie strony mogły tamtą noc uznać za umiarkowany sukces.

Krzyża pod pałacem nie ma, jednak zostali ludzie, to zaś nad wyraz irytuje naszego głównego bohatera. Zwłaszcza, że przeczytał lub usłyszał, że co dziesiątego odbywają się tu jakieś nazistowskie marsze z pochodniami, a z takich marszy nigdy nic dobrego przecież nie ma. Taras pisze więc swój kolejny manifest:

Po raz kolejny pod Pałacem Prezydenckim pojawi się horda "zombie" z pochodniami niczym Naziści lub Ku-Klux-Klan. Ostatnie takie marsze były 70 lat temu i nic dobrego nam Polakom nie przyniosły, a co najgorsze ... ludzie chyba zapomnieli o tym.

Można jednak przeciwdziałać:

W odpowiedzi na "Dzień Bez Smoleńska", powołujemy Reformację Krakowskiego Przedmieścia. Spotkajmy się raz jeszcze, tak jak w sierpniu, w tej samej bądź większej sile by ponownie powiedzieć nie !

Powiedzmy stanowcze NIE !
NIE ! Dla niekończącej się opowieści o "Smoleńsku"
NIE ! Dla szerzących nienawiść przemówień rodem z Gebbelsowskiej propagandy
NIE ! Dla marszów z pochodniami ulicami miasta które krwią odkupiło wolność
NIE ! Dla fanatyzmu w miejscu publicznym

Pamiętajcie :

- Kostiumy plażowe i piłki mile widziane
- Wszelkiego rodzaju gadżety niezagrażające życiu i zdrowiu konieczne
- Balony
- Transparenty i hasła pozostawiamy waszej kreatywności

Mimo, że mentor Tarasa chwilowo (?) nie jest już pupilkiem mediów, akcja znajduje zwolenników. Niestety tym razem mniej, niż w sierpniu, nie każdy rozumie, że zagrożenie nazizmem wymaga od nas, byśmy w kostiumach plażowych pograli sobie w piłkę w lutowy wieczór. Tym większe wyrazy uznania chciałbym złożyć tym prawie 200 osobom, które zadeklarowały udział w wydarzeniu, zwłaszcza zaś, znanej z poparcia dla wielu cennych inicjatyw (takich jak akcja "Likwidacji moherów" na Facebooku) pani Beaty Czumy, dziennikarzowi Sławomirowi Popowskiemu, a także radnemu Maciejowi Różalskiemu, którego znamy choćby z Salonu24. Tymczasem jednak wydarzenie zniknęło z FB z adnotacją, że zostało odwołane. Być może ma to związek z licznymi zwolennikami filmu z Tarasem w roli głównej, do których on sam się nie wiedzieć czemu, nie zalicza, którzy zalali stronę akcji linkami do youtube. Może wróci wieczorem - podobna sytuacja miała z tego, co wiem, miejsce wczoraj. Nie sądzę, by Dominikowi Tarasowi udało się powtórzyć akcję z sierpnia - nie w tym miesiącu. Zima, szkoła, patron mniej wpływowy... Ja mimo wszystko zamierzam zastosować się do apelu i pojawić się o wyznaczonym czasie w wyznaczonym miejscu. Zgodnie z sugestią powiadomiłem też wielu znajomych. Mam nadzieję, że pomysłodawca ubierze się w wystarczająco ciepły strój plażowy. Niech przynajmniej włoży majtki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

kolejny chory człowiek sterowany przez jakies szare eminencje  -diagnoza

leczenie- zomowska pała trzy razy dziennie  przed jedzeniem 

kuracja długoterminowa minimum rok

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#131730

Pojawiają isię teksty dezinformacyjne o obchodach - m.in., że obchody przeniesiono do Krakowa.

Spełniam prośbę i dementuję jeszcze jedną informację

Pisałam, ale powtórzę jeszcze raz !!!!!
SOLIDARNOŚĆ 80 urządza wyjazd do Smoleńska w dniu rocznicy. Początkowo koszt
wyjazdu był 40 zł/osoba, w tej chwili podniósł się do 300 zł/osoba. Sponsor zajarzył,
że tak niska cena jest zastanawiająca, przynajmniej dla myślących. NIE DAJCIE SIĘ
ZMANIPULOWAĆ !!!!! Kaszalot jedzie do Smoleńska z częścią rodzin i MUSI mieć za
sobą w tle, odpowiednią ilość ludzi. Jedyny cel organizowanego wyjazdu, to wyciągnięcie
ludzi z obchodów w Polsce.Kto pojedzie? tym co Smoleńsk wisi i powiewa? Ci i tak nie
będą na żadnej innej uroczystości. Chodzi o to, by ludzi zaangażowanych, którzy byli
by tu na miejscu, lub pojechali do Warszawy, WYCIĄGNĄĆ z POLSKI. Mam informację,
że w Krakowie autokary ma zabezpieczyć
S- 80-tka z Huty im.Sędzimira. Naganiacze
najaktywniejsi w Krakowie, Wrocławiu i Gliwicach. ZASTANÓWCIE SIĘ, ZANIM
PODEJMIECIE DECYZJĘ !!!! Poinformujcie znajomych o tym, o co tak naprawdę chodzi.
Jeżeli piszecie na innych portalach, podajcie moją informację !!!!!!!!
=====================================

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#131744

Czyli będzie, chociaż trudno w to uwierzyć, jeszcze bardziej żałośnie niż poprzednio.Teraz zapewne będzie darł mordę,że chcemy go spalić

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#131756

jeszcze nie skończyła swojej przygody z mediami, to powtórzę jeszcze raz to co przypuszczam: musiał najwyraźniej usłyszeć że na takich prowokacjach można zarobić pieniądze. Ale nie ma dojścia więc robi jak w naiwnych filmach o gangsterach: wykonuje spektakularną akcję (np. zabójstwo przypadkowej osoby), powiadamia gangsterów i ci zaczynają uważać go za użytecznego.
Na to jest metoda: "oni" nie znoszą jawności. Więc trzeba go ujawniać kiedy się da. Gdyby np. ktoś ujawnił jego adres zamieszkania... Absolutnie jestem przeciwny samosądom albo innym formom spontanicznego poczucia sprawiedliwości. Ale liczyłbym, że może znajdzie się jakiś psychopata co go poszuka...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#150984