Co łączy Michała Wiśniewskiego z Jarosławem Kaczyńskim?

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj

Kilka dni temu napisałem notkę na temat medialnego przekłamania, którego ofiarą padł... Michał Wiśniewski.

Temat teoretycznie mało istotny, więc zniechęcony chwilowym utrudnieniem dostępu do swego bloga notkę skasowałem. Tymczasem ostatnie dwa dni pokazują, że był to błąd. Oto bowiem wobec podupadłego już chyba celebryty zastosowano ten sam patent, który prawie codziennie służy do dezawuowania Jarosława Kaczyńskiego.

Oto bowiem Wiśniewski palnął coś, co było niezbyt szczęśliwe, mianowicie zaapelował do swoich fanów, by nie snuli teorii spiskowych na temat jego odpadnięcia z któregoś z kompletnie mi obojętnych telewizyjnych programów rozrywkowych, ponieważ robi się z tego "mały Smoleńsk". Cóż, niezbyt stosowne porównanie, jednak czy to temat na jakąś mini-histerię? Nie, więc trzeba dołożyć interpretację - w materiale na stronie "Dziennika" wypowiedź gwiazdora została zreinterpretowana tak, by wzmóc społeczne oburzenie. "Michał Wiśniewski porównuje swoją porażkę do katastrofy smoleńskiej".. Co ciekawe, w tym przypadku ktoś chyba się zorientował, że trochę przesadzono, bowiem dziś artykuł wygląda już zupełnie inaczej. Zniknęły też wszystkie komentarze - co smutne pisane zarówno z pozycji pro-PiSowskich, jak pro-POwskich - wskazujące, że ludzie dają z siebie zrobić durni całkowicie bezproblemowo. Bodajże jedna osoba trzeźwo zauważyła, że przecież "Michał powiedział coś zupełnie innego", jednak nikt iny tego nie zauważył i dalej trwała, nie wiem, jak długo, popisowa rzeźnia.

Czy oni sobie aby nie trenują na takich bzdurach późniejszych wielkich akcji w rodzaju dzisiejszej wojny śląskiej? Wirtualna np. opublikowała artykuł na temat. Znalazło się w nim redakcyjne wprowadzenie z informacją, że Kaczyński powiedział coś bardzo złego. Znalazły się w nim wypowiedzi - mniej lub bardziej oburzonych - kilkunastu osób, głównie związanych ze Śląskiem. Zabrakło tylko miejsca, by zacytować (a nie omówić!) wypowiedź szefa PiS. Żadnego, choćby i wyrwanego z kontekstu cytaciku. Łatwość z jakim ludzie - jeszcze 20 lat temu nie wierzący mediom - łykają każdą bzdurę i ulegają każdej histerii jest przerażająca.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ta totalna histeria medialne towarzysząca słowom Jarka to jak zwykle wyreżyserowana komedia. Śmiać mi się chce jak słyszę to rozhisteryzowane głosy oburzenia, te pełne patosu uniesione głosy obrońców rzekomo zagrożonych Ślązaków (Tak naprawdę żaden porządny Slązak który czuje się przede wszystkim Polakiem ale kocha też swoją "małą ojczyznę" nie bedzie popierał agentury niemieckiej pod nazwą Ruch Autonomii Śląska). Jest to po prostu kolejna odsłona cyrku z małpami któe zagrają w takt muzyki tym razem puszczanej z Berlina... Gdyby to nie tyczyło się Polski i nas to możnaby było boki zrywać.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#149450

Ale jak wróciłem z pewnym niepokojem odpaliłem kompa i co widzę?
Info nr 1 na WP jest o tym jak Tusk tłumaczy się z tego że jego rodzina kupuje w Biedronce i że to nie jest żadna kryptoreklama.
To myślę se: to tym żyje mój kraj? Polska?

To fajnie widać jak się człowiek oderwie od tego na jakiś czas.
Byłem za granicą przez tydzień i nie miałem dostępu do żadnych polskojęzycznych mediów (w ogóle do żadnych).

Przy okazji takiego wyjazdu widać jak nasza "zielona wyspa" jest jakaś taka... nie bardzo zielona.

jechałem autobusem i słyszałem komentarze innych pasażerów.
Że tu wszystko działa, wszędzie są pola, fabryki, przetwórnie, ludzie małymi traktorkami obrabiają swoje winnice i sady.
Mi się podobały drogi dla rowerów - piękny świat.
Remek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#149496