Obawiam się logiki faktów katastrofy pod Szczekocinami cz. III

Obrazek użytkownika Obserwator
Kraj

Kolejna porcja informacji, nie wiadomo na ile prawdziwych ale dość przygnębiających powoduje, że całą katastrofa zaczyna wyglądać dość jednoznacznie.

Zestawmy więc twarde fakty (a więc potwierdzone w więcej niż trzech źródłach), informacje (pochodzące z co najmniej dwóch niezależnych źródeł) oraz niektóre plotki (co najwyżej dwa źródła lub źródła zależne) dotyczące szeroko pojętych ewentualnych przyczyn katastrofy

Fakty:

1. katastrofa miała miejsce w trakcie planowych kursów

2. obydwa pociągi jechały zgodnie z rozkładem

3. pociągiem "Jan Brzechwa" mieli wracać do Warszawy pp. Ziobro i Cymański

4. miejsce katastrofy stanowiło torowisko świeżo wyremontowane przez firmę, której właściciel był członkiem komitetu wspierającego Komorowskiego

5. TVN24 podał potwierdzoną przez prokuraturę informację, że przed samym wypadkiem przestała działać automatyka feralnej zwrotnicy, zaś dróżnik nie przestawił jej ręcznie

5. dróżnikowi z posterunku Sprowa (bliżej Krakowa) po przesłuchaniu nie postawiono zarzutów

6. dróżnikowi z posterunku Starzyny (bliżej Warszawy) prokuratura ma zamiar postawić zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym

7. dróżnik z posterunku Starzyny znajduje się w szpitalu psychiatrycznym, jego przesłuchanie jest obecnie niemożliwe

8. na początku lutego do Ministerstwa Transportu związek zawodowy maszynistów skierował ostre pismo wskazujące na zagrażającą bezpieczeństwu sytuację na kolejach

Informacje:

1. sygnalizacja i automatyka wyremontowanego odcinka wielokrotnie zawodziła

2. feralna zwrotnica niekiedy nie chciała działać, przestawiano ją wtedy ręcznie

3. dróżnik z posterunku Starzyny (z zarzutami) podobno fałszował dokumentację

Plotki:

1. "Fakt" dotarł do nagrań rozmów pomiędzy dróżnikami, z których wynika że dróżnik z zarzutami miał zamiar przestawić zwrotnicę i w czasie kiedy planował to zrobić był poza posterunkiem (domysł: przestawił zwrotnicę jak trzeba)

 

  Nie da się ukryć, że gdyby w pociągu jechali pp. Ziobro i Kurski (nawet gdyby nic im się nie stało), sytuacja Tuska byłaby absolutnie jasna - po Smoleńsku nikt by nie uwierzył że to był przypadek. W efekcie rząd by zdmuchnęło jak świeczkę i na trasę ruszyłby Sch(et)ynobus z ekipą Prawdziwego Mężczyzny W Snach Nawiedzanego no i Paliskręta.

  Wcale bym się nie zdziwił, gdyby oskarżony dróżnik zaklinał się na wszystkie świętości że zwrotnicę przestawił i z tego powodu został zawieziony do psychiatryka (raz że może się rzeczywiście w głowie pomieszać od skali tragedii, a po drugie jego zeznania będą od razu miały mniejszą wartość dowodową, o ile w ogóle).

  Jak automatyka mu na posterunku tuż przed katastrofą kolejny raz przestała działać, to tylko zawiadomił drugi posterunek, zrobił swoje ze zwrotnicą i tyle.

  Skąd mógłby wiedzieć że tajemnicza automatyka tajemniczo zadziałała tajemniczo przestawiając zwrotnicę, jeżeli z tajemniczych powodów na pulpicie nic mu się nie pokazało z racji tajemniczej awarii.

  Jak się robi tajemnicze zdarzenia, to wiedzą specjaliści od dance macabre, zakończonych zgonem, napadów szału z piłą mechaniczną u dzieci niewygodnych specjalistów, powodów samobójstw w celach strzeżonych 24h na dobę, ciężarówek ze żwirem na białoruskich rejestracjach i tym podobnych cudów.

Pytanie czy ktoś z rodziny dróżnika nie miał ostatnio kłopotów z bankami, prawem, Urzędem Skarbowym czy jakąś instytucją (może zezwolenie na budowę było nieważne)?

 

  Mam tylko nadzieję, że to nie tylko zbiegi okoliczności, bo inaczej po prostu nie ma w obecnym kodeksie kary za takie coś...

 

  Niewykluczone, że rozmiary katastrofy spowodowane były tym, że pociąg z Krakowa jechał ponad 90 km/h zamiast 40 (jak nakazywałyby sygnały), zaś warszawski ponad 60. W efekcie zamiast prędkości wzajemnej ok. 80 km/h, pędziły z prędkością 150 km/h. Energia kinetyczna rośnie w kwadracie prędkości, więc jeżeli zamiast 22 m/s mamy 41,5 m/s, energia zderzenia jest 3,5 raza większa (!!!)...

  Przypuszczenia zdają się być potwierdzane przez błyskawiczną kontrę Tuska w splot słoneczny WSI (PROKOM w ZUSie, ORACLE w ARiMR, góra IBM i HP). Tusk nie jest samobójcą (przynajmniej jeszcze) aby robić taką akcję ot tak sobie i to w sytuacji zwijanej osłony medialnej, bo tu już nie ma przebacz, idzie na noże

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zaraz, zaraz, skąd wiesz o akcjach w ZUS, PROKOM, ORACLE, IBM i HP. Bo ja czegoś takiego nigdzie nie zauważyłem - fakt nie oglądam TV.
Jeśli oni idą na noże to tym lepiej dla nas, dla nas jako społeczeństwa.

Venenosi bufones pellem non mutant
Andrzej.A

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#234083

Pierwszy z brzegu link (wszystko z wczoraj lub dziś): http://www.rp.pl/artykul/182403,834385-Budzet-zaplaci-za-infoafere.html

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Obserwator

#234088

link nie dostepny - zalatwili temat spece od cenzury

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#234107

MusiaŁBY stać się “CUD”-> żeby doświadczony dróżnik PKP (na służbie) mógł być “wariaNtem” ..

 Zawodowego “samobójcy” -> który idąc z zamiarem KONIECznego przestawienia zwrotnicy ( nieSFORnej) ...

ROZMYŚLIŁ się i zmienił się w “nieumyślnego” ( medialnie wyklętego) -    sprawcę niepoczytalnej katastrofy kolejowej, o ogromnych stratach ludzkich i gospodarczych.

Wątek "psychiatryczny" ...  dla uwiarygodnienia "POprawności"  pamięci skutków  faktycznych zdarzeń ?

Pozdrawiam

J.K.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#234100

Polecam forum kolejowe, na którym toczy się gorąca debata. Na szczególną uwagę zasługuje ten post:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=244912#244912

w świetle doniesień "Gazety Polskiej":
http://niezalezna.pl/24818-popieral-komorowskiego-remontowal-trefny-tor

Forumowiczka o nicku ELEKTRA wykazała natomiast, że linia kolejowa 64, na której doszło do katastrofy, wcale nie jest tak nowoczesna i po modernizacji jak mówią VIP-y i notable PKP:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=244931#244931

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#234106

 Jeżeli sygnalizacja kolejowa, pomimo stałej modernizacji, nie jest w stanie

zapewnić bezkolizyjnych przejazdów,to chyba trzeba szukać dodatkowych

zabezpieczeń.Moze pociągi,które muszą przejezdzać przez odcinki jednotorowe

zaopatrywać w radary zawierające odpowiednią sygnalizację?To oczywiście

dotyczyło by odcinków prostych,Moim zdaniem trzeba poszukiwać wszelkich

mozliwych sposobów aby zapewniać bezpieczny przejazd.

Pozdrawiam. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#234115

 ...lub garsonkę, tak, jak robią to dziennikarze i pracownicy mini-sterstwa.( Nowak, i jego współpracownicy. )Przed kamerami udawać zatroskanego nieszczęściem żałobnika..

Aby mini-ster pamiętał o ofiarach katastrof spowodowanych bajzlem (przepraszam za to określenie) panującym w zarządzanym przez niego resorcie  - na ścianach jego gabinetu powinny być zamieszczone portrety WSZYSTKICH OFIAR i poszkodowanych podczas sprawowania funkcji ministra przez niego samego, jak i poprzedników z jego PARTII MIŁUJĄCEJ NARÓD.

Pozdrawiam.

 

P.s. "państwo polskie" często "zdaje egzaminy".

         Może wypadałoby poinformować społeczeństwo gdzie i za jaką kwotę i w jakiej ilości dokonano zakupu "służbowych" CZARNYCH garniturów dla przedstawicieli nie- rządu tzn. osób egzaminowanych.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#234188