Co lewica ma zamiast mózgu ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Nie ma, moim zdaniem, uzasadnienia dla podziału tematów na ważne i zastępcze, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę zasadę efektu motyla i wynikającą z niej nieprzewidywalność. Taki też jest mój stosunek do dyskusji na temat konwencji przemocowej. Ale nie o mnie tu chodzi a o reakcję lewicy na wydarzenia związane z tą konwencją. Szczególnie warto zwrócić uwagę na reakcję lewicy na wyniki badań na temat skali przemocy wobec kobiet w Europie. Okazuje się oto, że w krajach zachodniej Europy skala ta przekracza 70%, pomimo tego ustawodawstwa, a może właśnie dzięki niemu, podczas gdy w Polsce sięga zaledwie 19%. Poza tym w Polsce kobiety mają tradycyjnie mocno ugruntowaną pozycję, stąd też ta liczba.



Lewica, kompletnie wyobcowana z realiów polskiej wspólnoty, na takie argumenty po prostu nie zwraca wagi, puszczaąc je mimo szu, reagując co najwyżej wzruszeniem ramion i dalej mówi i robi swoje. Nie ma innego wytłumaczenia niż diabelska, demoniczna złośliwość i chęć zrobienia na złość inaczej myślącym, jako remedium na własne kompleksy. A może to efekt postkolonialnej niesuwerenności.



" My się w waszym (katotalibańskim) towarzystwie źle czujemy, no to i wy poczujcie się źle."



Czyżby taka była prawdziwa motywacja ?



Lewactwo ma to do siebie, że żadnych racjonalnych argumentów i żadnych wyników badań nie przyjmuje do wiadomości, co widać w stosunku do edukacji seksualnej, aborcji, homoseksualizmu czy eutanazji. Kieruje się jedynie emocjami wypływającymi z paranoicznego chciejstwa i resentymentu. Najwyższy czas więc pozbyć się przypadkowego błędu poznawczego w sferze politycznej, jakim okazało się zaakceptowanie lewicy jako równoprawnego partnera politycznego. Lewica to patologia. Złudzeniem jest polityczna geometria i traktowanie sceny politycznej jako przestrzeni, na które jest strona prawa, a więc i symetrycznie musi być i lewa, a pomiędzy nimi ewentualnie centrum. To złudzenie służące mamieniu ludzi rzekomą obiektywnością sytuacji społeczno-politycznej. Jeśli zaś chcemy już stosować metafory przestrzenne, to polityka bardziej przypomina koło (kołowrót historii) i nie ma w nim podziału na strony lewe i prawe, co potwierdzili sami komuniści, gdy doszli do władzy i podział ten zlikwidowali, bo już nie był im potrzebny. Nie bądźmy więc pożytecznymi idiotami.



Warto przypomnieć sobie cele, jakie przyświecały czerwonym. Pamiętają Państwo, o co oni walczyli ?

O pokój. O światowy pokój walczyli, taki że kamień na kamieniu nie pozostałby. Teraz mamy powtórkę z historii, choć skala i arena zmieniły się i ambicje też chyba zmalały, bo już nie o skalę światową chodzi lecz tylko domową. A może to tylko zmiana taktyki ? Mamy do czynienia z hasłem walki z przemocą domową czy rodzinną. Ale z tego akurat bym się nie cieszył, że skala projektu zmalała, bo jak walczyli w skali świaowej, to przynajmniej można było się przed nimi schować w domu. Teraz nawet w domu cię dopadną.



Więc póki jeszcze czas nalezy rozejrzeć się za mocnym kijem i pogonić to towarzystwo. Raz sierpem, raz młotem...



Tyle co do lokalnego aspektu działania lewactwa. Możemy jednak spojrzeć na działalność lewactwa z perspektywy szerszej i to podwójnie szerszej, bo w aspekcie i terytorialnym i historycznym. UE jest strefą opanowaną w dużym stopniu przez ideologię lewicową, którą usiłuje się narzucić całej strefie imperium europejskiego. Cofnijmy się zatem o 2600 lat do tyłu i przypominijmy sobie, za Biblią, stosunek władców imperium perskiego do ludów żyjących na terytorium imperium rozciągającym się od Indii do Morza Śródziemnego. Mamy do czynienia z uderzającą odmiennścią i nowoczesnością perspektywy u Persów w zderzeniu z zaściankowością ideologów z Brukseli. Władcy perscy dbali do tego stopnia o organizację życia społecznego i o tolerancję na swoim terytorium, że zezwolili Żydom przesiedlonym do Babilonii na powrót do Jerozolimy i wyposażyli ich w fundusze i dekrety niezbędne do odnowy świątyni jerozolimskiej i prowadzenia działalności duszpasterskiej, w trosce o dobro mperium. Drodzy Państwo, to działo się ponad 2600 lat temu i tak wyglądał prawdziwy multikulturalizm. Teraz wiadomo, dlaczego Biblia jest w kręgach lewactwa tak niepopularna. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:5)