Nowy rok – podwyżka podatków (23% VAT na ubrania dla niemowląt i obuwie dla dzieci).

Obrazek użytkownika 2-AM
Gospodarka

Od 1-go stycznia 2012 wchodzi podwyżka stawki VAT z 8% na 23% na ubranka dla niemowląt i obuwie dla dzieci (LINK). To taki mały prezent tym razem nie od „polskiego” rządu ale od bankrutującej Unii Europejskiej dzięki któremu uda się dodatkowo ograniczyć przyrost tubylczej ludności w landzie położonym między Odrą i Bugiem a przy okazji wspomoże europejskich bankrutów.

Jesienią 2010 Polska przegrała sprawę przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości (ETS) w sprawie zachowania preferencyjnej (niższej, wynoszącej 7%) stawki VAT na wspomniane artykuły. Stawka podstawowa VAT wynosiła wtedy 22%. Preferencyjna stawka VAT była elementem „polityki pro rodzinnej”, w ramach której państwo godziło się pobierać nieco niższe podatki od artykułów służących odzianiu niemowląt i obuciu dzieci (wszyscy wiedzą ile kosztują dziecięce ubranka i obuwie i jak często trzeba je zmieniać wskutek rośnięcia dziecka). Polska robiąc anszlus do UE wynegocjowała przejściowo niższą stawkę na wspomniane artykuły tylko przez kilku letni, uzgodniony okres. Potem stawka miała być wyrównana do stawki podstawowej wynoszącej już wtedy 22% (jedna z najwyższych stawek VAT obowiązująca w UE). Czas stosowania ulgi się skończył (podobnie jak i dla bio-paliw) i UE zażądała podniesienia stawki w Polsce. Polscy urzędnicy olali sprawę i w efekcie zapadł wyrok skazujący Polskę w ETS. Podwyżka VAT od stycznia 2012 jest konsekwencją zastosowania się do orzeczenia ETS, który tak naprawdę stanowi już prawo na terytorium Polski w miejsce tubylczego, prawie nikomu nie potrzebnego rządu.

Z pewnością można być pewnym, że dzięki wspomnianej podwyżce mniej polskich dzieci zobaczy na swoim grzbiecie nowy sweterek a na stopach nowe, luźne buciki (niech żyje i rozwija się rynek wtórny i „szara strefa” !). Dochody budżetu raczej nie wzrosną bo ludzie mają coraz mniej pieniędzy by pokryć 15% podwyżkę ceny towaru w związku z wieloma innymi podwyżkami (akcyza na paliwo, energia elektryczna, gaz, składka rentowa, podatki pośrednie, podwyżka cen leków itp.) Jednego czego można być pewnym. W wyniku tej podwyżki rodzicom dzieci będzie jeszcze ciężej a dodatkowo z przyczyn ekonomicznych spadnie liczba Polaków chcących założyć rodzinę i posiadać potomstwo. Bo posiadanie potomstwa będzie luksusem i świadczyć będzie o zamożności rodziców. Temu ma między innymi również służyć zlikwidowanie odpisów podatkowych dla rodziców lepiej zarabiających z jednym dzieckiem (LINK).

Już obecnie w Polsce mamy sytuacje w której kraj wyludnia się w skutek ujemnego przyrostu naturalnego (większej liczby zgonów niż urodzin) oraz emigracji zarobkowej (Polaków jest już w kraju tylko 37 milionów (LINK)). Za to kolejne pokolenia naszych rodaków rodzą się na potęgę ale zagranicą w UK ( LINK ). Jeszcze trochę i puste ulice oraz opuszczone kamienice zasiedli zamiast naszych tubylców przeflancowana i płodna „szlachta jerozolimska” z okolic pustyni Negev. Im VAT 23% (jak by tego było mało od stycznia 2011 Donald Tusk podniósł nam stawkę podstawową VAT z 22% na 23% w ramach walki o „zieloną wyspę” i ratowanie bankrutującej euro-zony) nie będzie przeszkadzał w dodatnim przyroście naturalnym. 

P.S.

Temat depopulacji narodu tubylczego został poruszony również w poniższym wpisie Depopulacja „narodu tubylczego” poprzez wprowadzenie tzw. „podatku pogłównego” - likwidacja "ulgi na dzieci"

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

No Lemingi i Trolle,oraz łby bawole, jak samo POczucie PO POdwyżkach,a to dopiero POczątek,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#211065

Anglia też walczyła o zachowanie 7% - czy też im się "nie udało"?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#211116