Zagadnienie kreacji dóbr osobistych

Obrazek użytkownika Bartosz Wasilewski
Kraj

Uwaga! Jest to tekst prawniczy i może być przez niektórych uznany za przeraźliwie nudny. Uważam jednak, że znajdą się i tacy, których zainteresuje, w kontekście naszego polskiego życia społecznego i przestrzeni publicznej.

Zagadnienie kreacji dóbr osobistych

W doktrynie panuje powszechne przekonanie, że katalog dóbr osobistych wymienionych w Art. 23 KC nie jest zamknięty. Potwierdza to zresztą sama konstrukcja (zwrot „w szczególności takie jak”) tego przepisu. Powstaje wobec tego pytanie w jaki sposób można określić, czy dana sfera życia powinna zostać objęta ochroną dób osobistych, inaczej mówiąc, czy dana czynność może być uznana za naruszenie prawa podmiotowego chroniącego dobra osobiste człowieka.

Przyjmując koncepcję A. Kopffa jednolitego prawa osobistości, a więc jednego prawa podmiotowego chroniącego rozmaite dobra osobiste, uzyskujemy dość szeroką możliwość modyfikacji treści tego prawa. Granice jednolitego prawa osobistości nie zostały bowiem dotąd jednoznacznie określone, a dzisiejsza dynamiczna rzeczywistość społeczna temu nie sprzyja. Definicja ta jest pojemna, ale nie można ulec złudnemu wrażeniu, że może się ona rozszerzać w nieskończoność.

Przede wszystkim należy podkreślić, że treść podmiotowego prawa osobistości może być kształtowana tylko i wyłącznie przez ustawodawcę. Nie ulega bowiem wątpliwości, że jest to bezwzględne prawo podmiotowe. W związku z tym należy zdecydowanie odrzucić koncepcję, według której treść tego prawa, a więc poszczególne dobra osobiste, mogły być kreowane przez same osoby prawne na podstawie ich subiektywnych odczuć. Aktualny i zasadny jest postulat obiektywizacji uznania dóbr osobistych. Podstawowe powody jego przyjęcia są dwa:

1) bezpieczeństwo prawne – system prawny nie może kreować sytuacji w której obywatele nie wiedzą, czy dane zachowanie będzie uznane za bezprawne – a tak z pewnością by było, gdyby każdy mógł dowolnie kreować treść przysługującego mu jednolitego prawa osobistości
2) łatwiejsze dowodzenie – gdyby przyjąć subiektywną ocenę danego czynu jako bezprawnego, postępowanie dowodowe mogłoby opierać się niemal wyłącznie na deklaracjach osoby, której podmiotowe prawo osobistości zostało rzekomo naruszone.

Jak wobec tego pogodzić zasadę numerus clausus z elastycznym, jak powiedzieliśmy na wstępie, charakterem jednolitego prawa osobistości? Wydaje się, że problem uznania pewnego dobra za dobro osobiste objęte ochroną prawną powinno się rozstrzygać w odniesieniu do całego systemu prawa polskiego ze szczególnym uwzględnieniem prawa konstytucyjnego. W związku z tym szczególną rolę pełni tutaj orzecznictwo Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Należy jednak podkreślić, że każdorazowo uznanie dobra za dobro osobiste musi być uzasadnione i poparte podstawą prawną w randze ustawy. Na przykład uznanie życia za dobro osobiste jest oparte na Art. 38 Konstytucji RP, tajemnica korespondencji – zarówno na Art. 48 Konstytucji RP, jak i Art. 23 Kodeksu Cywilnego

Brak głosów