"Doktryna Komorowskiego"
Pierwszy przeczytany po powrocie z przymusowego urlopu news mnie znokautował : „Bezpieczeństwo wewnętrzne kraju i obywateli jest ważniejsze od zaangażowania zewnętrznego” - tak był zdecydował pan prezydęt Komorowski i howgh ! Znaczy się „toczka”.
Może z godzinę trwałam w podobnym stanowi żony Lota kompletnym osłupienio-oniemieniu, rozważając co pan prezydęt ma na myśli. Przez głowę przelatywały szaleńcze myśli – że pan prezydęt zrezygnował ze swej dotychczasowej wspaniałej polityki zagranicznej, że przez resztę kadencji będzie się angażował tylko w bezpieczeństwo wewnętrzne swych włości. Że co na to nagle olani i odwiani wschodni promotorzy, przecież to wojna !...
Gdym już jako tako odzyskała władzę na umyśle i w członkach, litery przestały tańczyć przed oczami i zebrałam z podłogi opadłą szczękę, powiedziałam sobie – contessa cara mia, bezpieczeństwo narodowe to sprawa arcypoważna, doktryna w tej kwestii to coś ważniejszego od wszelkich poprzednich doktryn pana prezydęta, np. tej, że „historja jest dźwigńją historji” i że „woda ma to do siebie, że spływa”, i wymaga najgłębjejszego zgłębjenia, zagłębjenia i wgłębjenia się w nią. I najważniejsze - pojęcia jej głębji i znaczenia.
No to zaczęłam „zgłębjać” i wyszło mi, że spoko, contessa, nic się nie zmieniło, po prostu pan prezydęt :
a/ zacząwszy zgłębjać po wygraniu wyborów prezydęckich ulubioną Wikipedię, nareszcie dotarł do bukwy „O” i hasła „obrona narodowa”
b/ stróżując z wysokości żyrandola na straży Konstytucji, umilał sobie dyndanie jej czytaniem i szczęśliwie dotarł do Art.26 w Rozdziale I.
c/ sięgnął do swego archiwum po konstytucję CCCP, poczytał, coś tam przepisał i tak powstała doktryna Komorowskiego.
Oczywiście – i jak można się było spodziewać - pan jenierał Koziej, naczalnik BBN, natychmiast i w lansadach ochrzcił pełne najgłębszej mądrości wnioski pana prezydęta „doktryną Komorowskiego”. Za to i za wyjątkową bystrość i trzeźwość ich oceny oraz błyskawiczny refleks kelnera wielogwiazdkowego lokalu, należą się panu jenierału Kozieju najwyższe wyrazy uznania. Gdyby nie on, Polacy wciąż by tkwili w błędnym mniemaniu, że bezpieczeństwo - ich własne i państwa polskiego, należy im się jak przysłowiowa micha psu. Z tytułu Konstytucji RP... Dzięki jenierału dowiedzieli się, że owszem micha się należy, ale o tyle, o ile sprawujący władzę w RP mają wolę honorować zapisy ustawy zasadniczej RP i zawartą w nich polską rację stanu. Co znaczy nie mniej, ni więcej – Polacy, za swe bezpieczeństwo macie być wdzięczni nie jakiejś Polsce, nie jakiejś konstytucji, a personalnie panu prezydętu Komorowskiemu bo bez niego będziecie „no wicie, rozumicie”...
Wspominam o tym nie bez kozery bo np. pan prezydęt i pan płemieł lubią naginać zapisy ustawy zasadniczej by głosiła to co potrzebują mieć ale to tak na marginesie. Wracam jeszcze na chwilę do jenierała Kozieja.
Podejrzewam, że w/w przymioty pan jenierał nabył na kursach GRU Sztabu Generalnego ZSRR oraz pod opiekuńczym okiem tawariszcza Nikołaja Petruszewa, sekretarza RB Federacji Rosyjskiej i zausznika W.Putina w jednym. I jeśli generałom Jaruzelskiemu i Kiszczakowi za wybitne zasługi dla Rzplitej należy się Order Orła Białego, to jenierału Kozieju za powyższe i w ogóle za całokształt należy się extraordynaryjny Order Orłów Białych Dwóch i Order Orła Czerwonego ze wstęgą w sierpy i młoty. Choćby tylko z białej czekolady...
Czego jeszcze można dowiedzieć się z „doktryny Komorowskiego” ? Ano tego, że choć pan prezydęt był kiedyś rzekł, że wychodzimy z NATO, to z niej wynika, że do NATO to my dopiero mamy wejść. Prawdopodobnie dlatego na stronach internetowych BBN - poza zdobyciem trojanów – nie można zdobyć informacji o polskiej współpracy z Paktem Atlantyckim bo ona ma się dopiero zacząć... By się zaczęła, potrzebna była również Ustawa nr 1066 i pan prezydęt tak pospiesznie złożył pod nią swój podpis, że aż się dziwowała Polska cała. Na szczęście doktryna pana prezydęta wyjaśnia dlaczego tak się był spieszył.
„Doktryna” wyjaśnia również – choć nie wprost – „politykę zagraniczną” pana prezydęta, wyjątkowo intensywną z krajem Puszkina i Putina, który pan prezydęt traktuje więcej niż jak partnera. Jak patrona i ojcomatkę by można powiedzieć, zwłaszcza w kwestii tzw.bezpieczeństwa narodowego RP. To kremlowskim „larom i penatom” pan prezydęt powierza bezpieczeństwo Polski i nienaruszalność granic, której już bronią Iskandery w Kaliningradzie. To im pan prezydęt powierza pieczę nad suwerennością Polski. Dlatego np.Państwowa Komisja Wyborcza została wspaniałomyślnie obdarowana rosyjskim serwerem, jej członkowie zaś są szkoleni w Moskwie by umieli z niego optymalnie korzystać. „Doktryna Komorowskiego” wyjaśnia również – też nie wprost bo lemingi przecież intelygętne są - skąd u pana prezydęta tyle sentymentu do WSI i tyle sympatii, padon – sympatji do Klubu Generałów WP, utrwalanej szampanem. Podejrzewam, że członkowie tego zrzeszenia też są po trosze (a może nawet i więcej) kowalami „doktryny Komorowskiego” bo raz, że roi się w nim od absolwentów Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR w Moskwie, Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego, kursów GRU/KGB i dwa – działanie BBN skupione jest na zwiększaniu zależności polskiej obronności od Kremla, a i język samej doktryny to wypisz-wymaluj język PZPR z najlepszych czasów KPZR.
„Doktryny Komorowskiego” nie należy traktować „per noga” bo to coś dużo więcej od tego co gwarantuje Polsce i Polakom polska racja stanu i Konstytucja RP. To coś więcej niż władza i kompetencje urzędu, który sprawuje Bronisław Maria. Dlaczego ? Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie - czy któremuś z poprzednich prezydentów RP udało się załatwić dla Polski taką megasuper „gniotsia niełamiotsia” tarczę obronną, takie opiekuńcze skrzydła, jakie w pocie czoła załatwia Polsce w Moskwie pan prezydęt Komorowski ? Nie ! Polska takiego prezydęta jeszcze nie mała ! Nawet w osobie pierwszego w stransferowa... pardon - stranswestytow... ups ! SORRY ! – oczywiście stransformowanej Polsce, wybranego w pierwszych wolnych choć tylko częściowo (hmmm... idiotycznie to brzmi, podobnie jak być częściowo w ciąży, co za dureń to wymyślił), wyborach. W osobach następnych też nie...
OK, żarty żartami ale sprawa jest w sumie poważna bo obawiam się jednego, a mianowicie tego, że inaczej neutralnemu politycznie prezydętowi Komorowskiemu (tak twierdzi on sam, jego rzecznik, doradcy w osobach profesorów zwyczajnych i farbowanych, Króli i królików, członków BBN przy urzędzie prezydęta B.K.) ktoś „zneutralizuje neutralność” i tym ktosiem będzie... Platforma Obywatelska. Partia, która wynosiła go i wynosiła, aż wyniosła. Na urząd prezydęta choć mogła i gdzie indziej... PO w obliczu swej totalnej klapy jest w stanie wszystko, również donieść, pozamiatać. I złamać potrafi. Wszystko, jak buldożer. Proszę się nie śmiać bo czy PO pod niezłomnym od lat kierownictwem premiera Tuska nie złamała niezawisłości np. genproka i NPW ? Złamała ! Nie złamała niezawisłości większości polskich sądów, zastępując ją rozgrzaniem? Złamała ! Złamała kręgosłup M.Laska choć doktor on i inżynier, a wcześniej członkom komisji Jerzego Milleru. Złamała też pancerną brzozę... Złamała i przetrąciła miliony kręgosłupów, tkwiących dziś w gorsetach Tusk Vision Network, Gazety Wyborczej i strachu przed Kaczorami – tym, który nie wsiadł do samolotu bo nie wsiadł, i tym, o którym pan prezydęt kiedyś powiedział „prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni”, a psującymi i krzyżującymi plany kaczorowi „polskość to nienormalność”.
Co zatem mówić o kruchej niezawisłości pana prezydęta Komorowskiego, wpiętego w pajęczynę PO gdy on wpięty w zwykłe narty leży jak długi i ląduje w szpitalu, a to na serce, a to na rozciągnięte więzi, pardon więzadła ?
PO, zważywszy na wcześniejsze więzi pana prezydęta z nią, i zwłaszcza na jego wciąż niespłacone do końca długi wdzięczności, jak nic definitywnie złamie Bronisławu niezawisły kręgosłup i całkiem oficjalnie uczyni go bezwolnym instrumentem do załatwiania własnych interesów, które ostatnio co tu dużo mówić - leżą.
Leżą jak słupki poparcia dla PO, dla jej lidera i szefa rządu, leżą jak jego reformy, jak Polska cała.
Leżą też te interesy PO głównie na zachód od Wisły, w Berlinie i Brukseli, choć kiedyś – na wzór interesów pana prezydęta - leżały również i na wschód od niej. Niestety też leżą choć już były "żółwiki", przytulanki i takie tam.... Leżą bo w pewnym momencie wyszło tak, że „pewne molo dla jednych okazało się za krótkie, dla innych za wąskie” i dziś jeden pan minister ćwir-ćwir samba sikoreczka to dla PO za mało choćby po mistrzowsku potrafił podlizać się jednako i tawariszczu Lawrowu, i Lady Ashton. Dziś szef ministra samba sikoreczki na gwałt potrzebuje mieć na Kremlu swoją własną „logistykę”. Dlatego chętnie wykorzysta każdego „gotowca”, a takim jest właśnie pan prezydęt, który do tej pory wykazywał się wzorową lojalnością względem Moskwy i ani razu swych relacji z nią nie popsuł.
Powodów na to, że szef ministra samba sikoreczki poszukuje dziś kogoś z dobrymi relacjami z Kremlem, jest kilka. Jednym z nich są kanclerz Angela i Bruxela, które z Putinem wolą ostatnio sprawy lokalnoeuropejskie i unijne załatwiać bez i nad głową swego pudla Donalda. To powoduje, że wkurzony pudel potrzebuje swojej wtyczki na linii Warszawa-Moskwa by mu miała z bliska oko na konfitury, a on już będzie wiedział kiedy i jak wkroczyć do akcji by z nich coś dla siebie urwać. Pudel nie może użyć do tego ministra samby sikoreczki bo on choć jest jak wentylator, który chodzi tylko wtedy gdy ktoś mu włączy prąd i tylko tak jak zostanie zaprogramowany, to swych programistów i operatorów wajchy od prądu już ma. A tych pudel nie ruszy bo są nie do ruszenia i pozostał mu tylko prezydęt Bronisław.
Pan prezydęt też jest jak wentylator i sporo prądu mu poszło na stworzenie „doktryny” ale czas mu go wyłączyć bo prezydęcki gniot choć dopiero teraz nazwę - żywcem wyjętą z czasów tow.Wiesława i Edwarda - dostał, jest już w KOŃCOWEJ fazie wdrażania.
Dlatego...
Jeśli nikt teraz prądu Bronisławu nie wyłączy to Polska za chwilę obudzi się z ręką w ruskiej dziurze, do której Putin wciągnie ją całą, a powrót stamtąd jest trudniejszy niż powrót z zaświatów !
http://wpolityce.pl/wydarzenia/74596-wow-bbn-oglasza-nowa-strategie-bezp...
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 4528 odsłon
Komentarze
Doktryna zużytej prezerwatywy
25 Lutego, 2014 - 21:48
Doktryna Komorowskiego to nic innego jak zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i podniesienie o kolejny stopień zagrożenia terrorystycznego, który i tak jest wysoki, bo podniesiono go 2 lata temu po spłynięciu Bugiem "podejrzanego ładunku" , czyli kontrabandy w postaci kilkuset paczek papierosów + zapalniczka, jednej zużytej prezerwatywy i osranych gaci (stringi) w kolorze czerwonym znalezionych na dryfującej tratwie i prawdopodobnie "zapomniano" ten stopień zagrożenia następnie obniżyć,
NIEPOPRAWNY INACZEJ
Tańczący z widłami
26 Lutego, 2014 - 21:06
Doceniam Twoje poczucie humoru ale to co przypomniałeś to jest komorowska racja stanu, w której dla polskiej racji stanu nie ma miejsca. I tego właśnie Polacy jakby nie potrafią albo nie chcą zauważyć, co potwierdza się w ich poparciu dla prezydęta, które powinno być bliskie temu dla rządu i płemieła. Do wyborów prezydenckich jeszcze trochę czasu ale nie ma go wiele na zmianę postrzegania Komorowskiego przez wyborców.
Wiem, że bywam nudna ale z daleka lepiej widać jak Polska staje się moskiewską prowincją przez właśnie takich Komorowskich, Koziejów, Nałęczów itd. I muszę o tym mówić.
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
Cóż, to tylko prezydent
25 Lutego, 2014 - 22:33
Cóż, to tylko prezydent ruskich serwerów.
eirePL
EirePL - jeśli "tylko" ruskich serwerów to co one do cholery
26 Lutego, 2014 - 21:08
robią w Polsce ? Czyżby Polakom nie przeszkadzały ?
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
Ku pokrzepieniu :)
26 Lutego, 2014 - 02:19
Jedna armia byle silna
26 Lutego, 2014 - 08:08
I wrócimy znów do Wila a haharay żyją.... ;)
Jedna bomba atomowa i wrócimy do Kijowa..... Tak śpiewaliśmy w pociągu w drodze na biwak to cały zestaw pociągu "zwalał się do naszego wagonu i tworzył się chór, którego nie był w stanie zagłuszyć stukot kół i gwizd lokomotywy, miałem wtedy 15 lat to byli czasy! Pzdr
Wojciech z Wrocławia
26 Lutego, 2014 - 21:13
Ja też to śpiewałam na obozach, w pociągu, autobusie i przy ognisku. Minęło ponad 40 lat od tego śpiewania, a my znów bliżej ruskiej respubliki niż wolnej Polski...
I to jest to co mnie boli.
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
@contessa
26 Lutego, 2014 - 05:47
Witaj
Zawsze z dużą przyjemnością czytam twoje przemyślenia. Ale dlaczego muszę się męczyć???
My tu już som okularnicy i to niezbyt młode. Łaskawa Hrabino - pisz większą czcionką (14pt.) !!!
Wtedy będę mniał z tobą przyjemności jeszcze więcej.
Serdeczności
Ps. Prezydą wisząc na ryżandolu z nudów wymyśla byty medialne. Wymyślił doktrynę. Pewnie właśnie pojął, że mówi prozą.
JK
Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.
Jazgdyni - wg mnie "doktryna K." wcale nie jest bytem medialnym.
26 Lutego, 2014 - 21:20
Ona realnie jest wdrażana za naszymi plecami, a my nie reagujemy.
Czcionka - OK, jest do załatwienia.
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
@Autorka
26 Lutego, 2014 - 08:11
Bardzo fajny tekścik ;) Tylko czemu wstawiłaś ten obrazek na , którym Putin Tomka Sakiewicza przypomina? poza tym piąteczka bo jesteś szalenie niepoprawna ;) Pzdr
A jeszcze jedno
26 Lutego, 2014 - 08:12
Gorąco przyłączam się do prośby Jazga, Pzdr
Bombardier
26 Lutego, 2014 - 21:23
Nie wiem czemu... Lubię karykatury śp."Gaspara" i szkoda, że już nic więcej nie narysuje.
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
Gdy pomyslę jakie buraki rządziły Ukrainą, a kto rządzi Polską
26 Lutego, 2014 - 08:22
contesso - a czy ta doktryna nie dotyczy przypadkiem ewentualnej ochrony przed wqwionym narodem?
Co tam swiat i jego zmartwienia. Blizsza koszula ciału i ochrona obecnych władz przed ewentualnym gniewem ludu.
Na ukrainie Berkut zliwidowali, to Komorowski kadre juz ma. Tylko to "grono" jakoś przebrac i można nadal rozkradać Polskę.
Polacy nie Ukraińcy. Majdanu nie urządzą. No, chyba, że w lecie i przez weekend, między grillem a tańcem z gwiazdami. Wystarczy im gdy premier zmarszczy brew.
Dominik
26 Lutego, 2014 - 21:27
Jakoś nie widzę by naród był na B.K. jakkolwiek wqrwiony. I to właśnie wqrwia mnie.
Pozdrawiam.
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński