O uzurpatorach Szejnfeldzie, Tusku i Komorowskim

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Blog

Słuchając publicznych wystąpień polityków czasem chciałoby się krzyknąć: I kto to mówi! Bo czasem wydaje się, że wypowiadająca się osoba powinna jako ostatnia zabierać głos w danej sprawie. A najlepiej gdyby w ogóle zamknęła parszywą gębę. Tak dzisiaj najgłośniej, jako mocne autorytety, w sprawach krzyża i religii wypowiadały się w audycji proaborcyjnej redaktor Moniki Olejnik Rozenek od Urbana i Szejnfeld, zakorzeniony w środowisku, którego symbolem jest np. Robert Oppenheim, na rzecz którego lobbował w Komisji "Przyjazne państwo". I jeden z drugim uważają się za właściwych, uważają, że mają tytuł do wypowiadania się w sprawach naszej religii!

Innym razem w Sejmie największym znawcą myśli politycznej byłego Prezydenta, Śp. Lecha Kaczyńskiego staje się ... premier Donald Tusk! Ten, który go ignorował za życia i zatykał uszy na jego słowa, próbując spychać na polityczny margines, eliminować, dzisiaj nagle odczytuje jakieś cytaty. Jaki ma on tytuł by się wypowiadać, by brać się za interpretowanie słów nieżyjącego Prezydenta?

W końcu jak śmie wypowiadać się pod kopalnią "Wujek" Komorowski, ten dziwny opozycjonista, który zaprzyjaźnił się i popychał karierę generała Rusaka, dowódcę kompanii czołgów w 1981 roku, który zgłosił się na ochotnika do pacyfikacji tej kopalni. Czołgi miały zostać użyte, gdyby nie poradził sobie oddział specjalny ZOMO, jak pisze Wojciech Sumliński w książce "Z mocy bezprawia". To dzięki Komorowskiemu zostal on awansowany na szefa delegatury UOP w Krakowie już 1990 roku, a potem na szefa Wojskowych Sluzb Informacyjnych. I właśnie Komorowski, który kolegował się i przez długie lata współpracował z Rusakiem, ma czelność stanąć przed wdowami i sierotami po górnikach z "Wujka" i przemawiać do nich?

Mam dość tej hipokryzji, bezczelności i tego bagna! Rzygać się chce tą platfomianą polityką! Jakim prawem uzurpują sobie oni tytuł moralny do takich publicznych wystąpień?

Brak głosów

Komentarze

Nie wiem czemu od razu pomyślałem o dziadzi, może to niepoważne, ale jakoś setnie mnie ubawił ten zlepek słów. Dzięki za piętnowanie tych "bohaterów opozycji".

Vote up!
0
Vote down!
0
#208437

#208467

Komorowski, jego ojciec i rodzina przyjeżdża do Polski, zostawiając majątek(pałac) na Litwie, choć tu i tam Sowieci???Odwiedza tamte strony, po pół wieku, gdy już nikt nie może potwierdzić ich tożsamości, tubylcy pamiętają Komorowskich, ale...Żadnych pamiątek zdjęć z Kowaliszek, potwierdzających ciągłość i wiarygodność tak znamienitej przecież rodziny??? Mimo, że dom i rodzina, przetrwali okupację Sowiecką i Niemiecką? Komorowski, który jakimś "przypadkowym" trafem, jeszcze długo przed "Solidarnością", został dobrym zięciem Polakożerców z MBP i SB Dziadzia, dla niepoznaki Dembowscy??? Internowany "przypadkowo" z całą późniejszą elitą III RP w Wojskowym Domu Wczasowym z full wypasem??? Dużo tych zagadek, jak na prezydenta Polski??? Pzdr.

Vote up!
0
Vote down!
0
#208479

Po przeczytanych wypowiedziach Michnika, na temat protestów w Moskwie w związku ze sfałszowanymi tam wynikami wyborów, obecność Komorowskiego przed "Wójkiem" ma podobny kontekst. Michnik twierdzi, że lepszy "sfałszowany Putin" niż "nieodpowiedzialna opozycja". Już bardziej wprost nie można wyjaśnić tego nadzwyczajnego zjawiska, które miało miejsce po ostatnich wyborach parlamentarnych w Polsce, a mianowicie, że tuż po zamknięciu lokali wyborczych podano wyniki ostateczne. Co prawda najpierw nazwano je sondażowymi, ale proszę podać chociaz jeden przykład na świecie, kiedy wyniki sondażowe są takie same jak po całkowitym obliczeniu. Również po raz pierwszy (pomimo wielkiej komputeryzacji XXI wieku), nie podawano wyników cząstkowych. Z całą pewnością Michnik nie dorósł do demokracji.

Vote up!
0
Vote down!
0

Anka1

 

#208526