o znieważaniu słownym
Przyczyną klęski wyborczej Prawa i Sprawiedliwości stała się - wedle powszechnej opinii - słowna zniewaga pani kanclerz Angeli Merkel, zawarta w tekście książki Prezesa Jarosława Kaczyńskiego "Polska naszych marzeń", a właściwie w jednym jej zdaniu, w którym Autor wyraził pogląd, że wybór pani kanclerz "nie był przypadkowy".
Opinia ta nie od razu stała się powszechna, ale podzielają ją dziś nawet sympatycy i niektórzy członkowie PiS, szczerze ubolewający nad błędami popełnianymi przez Prezesa, w czym nie są osamotnieni, bo jest z kim wspomnianą opinię podzielać.
O ile pamiętam, odkrycia zawartości inkryminowanego zdania dokonał pan redaktor Tomasz Lis, który zademonstrował swe bardzo profesjonalne (zdaniem Rady Etyki Mediów) oburzenie w autorskim programie "Tomasz Lis zaprasza", stanowiącym twórcze rozwinięcie "Kropki nad i" koleżanki Olejnikówny z kanału niepublicznego.
Certyfikację odkrycia (które wywołało zrozumiały rezonans innych kanałów i organów) zawdzięczamy konwentowi seniorów polskiej dyplomacji, który opublikował konsensualną bullę, potwierdzającą heroiczność cnót obywatelskich Tomasza Lisa i wyrażającą należyte oburzenie wobec wykrytej przezeń myślozbrodni.
Kto jak kto, ale ministrowie spraw zagranicznych, a już zwłaszcza byli ministrowie, najlepiej wiedzą, co można mieć na myśli kiedy się mówi albo pisze; ba, mogą posiadać wiedzę materialną o tym, jak przypadkowe bywają rozmaite ważne wybory.
Ja takiej wiedzy nie posiadam, wiem w ogóle niewiele (a i tego, co wiem, wcale nie jestem pewny), więc wielokrotnie badałem zawartość tego zdania, które spowodowało klęskę wyborczą partii, na którą głosowałem - ale nijakiej tam zniewagi, dalibóg, znaleźć nie zdołałem.
Wniosek jest jeden : nie umiem czytać ze zrozumieniem.
***
Jakkolwiek jest już za późno na moją reedukację, obawiam się, że mogę paść ofiarą walki z wtórnym analfabetyzmem, którą wszczęły światłe i postępowe elity (na razie nie stanowiące koalicji, a jedynie "entente cordiale"), tedy wypada mi podjąć samokształcenie i będę w nim potrzebował jakiegoś kierownictwa.
Bardzo proszę tych, którzy czytać ze zrozumieniem umieją,
by mi pomogli w odczytaniu zawartości zdania, napisanego przez panią profesor Joannę Senyszyn na jej blogu (12 bm) "(Krzyż) służy do oznaczania terenu. Psy i koty robią to moczem, katolicy ekstremiści krzyżem."
Wydaje mi się, że jest w tym zdaniu jakaś zniewaga, ale mogę się oczywiście mylić, dlatego byłbym wdzięczny, gdyby ktoś bardziej ode mnie oświecony, jakiś rektor jakiejś uczelni, gdzie Joanna Senyszyn naucza z jakiejś katedry, jakiś minister, albo jakiś przewodniczący partii, która posyła posłanki do parlamentu czy nawet europarlamentu, zechciał mi pomóc właściwie zrozumieć to, co (w ramach samokształcenia) przeczytałem i wyżej cytuję.
Przy okazji proszę mnie pouczyć, czy byłoby zniewagą - i dla kogo - gdybym wyraził publicznie różne nurtujące mnie osobiste rozterki w takim, czysto teoretycznym pytaniu :
Czy stara bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem ?
Nie muszę chyba dodawać, że wydaje mi się to niemożliwe.
P.S.
Jeśli mój język wyda się Czytelnikowi zbyt dosadny, proszę o wybaczenie; to zapewne skutek nieodpowiednich lektur i rozstroju nerwowego, do którego doprowadziły mnie próby ustalenia, czy jestem neonazistą, czy może neofaszystą (jakaż inna mogłaby być przyczyna rosnącej ochoty, żeby na zniewagi słowne zareagować czynnie ?).
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1887 odsłon
Komentarze
Re: o znieważaniu słownym
4 Listopada, 2011 - 14:05
zdanie o Angeli Merkel przeszłoby niezauważone, gdyby nie rozdmuchano tej wrzawy
pani kanclerz raczej nie poczuła się obrażona;
mnie bardziej interesuje co ona sobie myśli o naszych obecnych przywódcach:
- niedawno Tusk przyssał się do jej dłoni składając wiernopoddańczy całus,
- jakiś czas temu Komorowski zupełnie olał swoich gości (Merkel, Sarkozy) - zamiast im wskazać miejsca i poprosić o spoczęcie, to sam się rozwalił w fotelu jak jakiś król, a jego goście stali pod ścianą zdziwieni; jeśli do tego jeszcze dodać podprowadzenie przez Bronka kieliszka królowej, to jest wstyd na cały świat; a tak nam kiedyś wmawiano, że to Kaczyńscy nas ośmieszają
odpowiedź
4 Listopada, 2011 - 21:36
Chłopie wyluzuj, Prezes o ile się orientuję przyssiewa się do każdej ręki kobiety w promieniu 5 m, Komorowski nie wiem czy dobrze, że olał Merkel i Sarkoziego, czy źle (wyjaśnij mi to), a po trzecie to chyba dobrze, że pokazał kto jest gospodarzem w Polsce ?
A Prezes po prostu walnął babola i samobója którego Lis wynalazł (może miał pierwszy egzemplarz książki?)
Widzę, że agresja i frustracja (a to nie jest dobry objaw) wypływa z Ciebie jedną wielką falą
Krakfan
4 Listopada, 2011 - 22:06
Żaden użytkownik, nie jest dla ciebie Waściu chłopem.
Rozumiem Twoje obciążenia, ale to właśnie Twój poziom wychowania, wskazuje na kiepskie pochodzenie, i jeszcze marniejsze szkolenie.
I to Twój wpis, kipi frustracją i agresją.
My, dyskutujemy na chłodno, o faktach.
Polecam podręcznik - dobre wychowanie dla nastolatków.
Odkryjesz tam wiele nowych dla Ciebie tematów.
Pozdrawiam
"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma
Rospin,masz Rację
7 Listopada, 2011 - 10:51
gość z drogi
ale to trochę za mało,dzisiaj Racja przegrywa z krakfanami
gość z drogi
Re: odpowiedź
5 Listopada, 2011 - 13:28
Chłopcze (to zdrobnienie od 'chłopie'),
na początek cytat z trylogii: "Mów mi Wuju!"
nie mam powodu do frustracji, bo nie mam dużych oczekiwań i nic mnie nie rozczarowuje;
przeżyłem rządy Jaruzelskiego w latach 80., dwie kadencje chorego na goleń, więc nic mnie nie rusza, a z agresji to można mi przypisać tylko zabijanie śmiechem, bo nic innego nie mogę zrobić (w przeciwieństwie do Ryszarda C.)
większość moich komentarzy to żarty i robienie sobie jaj, ale nie daję emotikon :) bo musiałbym tak kończyć każde zdanie
jeśli chcesz uniknąć mojej "agresji" i "frustracji" to polecam pełen miłości blog: http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl
Re: o znieważaniu słownym
4 Listopada, 2011 - 14:06
Świetny tekst. Pozdrawiam.
Znieważanie
4 Listopada, 2011 - 14:22
Odpowiedź na czysto teoretyczne pytanie :
Nie może być traktowane jako zniewaga, cytowanie długiej listy imion czerwonej lancpudry, a już tym bardziej starej i brzydkiej furzlapy.
Ilość bieżnikowań, nie ma bowiem tu żadnego znaczenia -nie pomoże puder, róż, kiedy franca stara już.
I tym akcentem, pożegnajmy zagnitą, przydrożną ślizgawkę.
Pozdrawiam
"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma
Profanacja i kulawe zdanie
4 Listopada, 2011 - 15:17
Doskonale rozumiem powody oburzenia starej przypudrowanej sowieckiej kurwy. Jeśli nawykło się od kilku pokoleń teren oznaczać czerwoną pięcioramienną gwiazdą lub sierpem i młotem na przemian z gwiazdą Dawida, to musi koleć w oczy i wręcz uwierać symbol krzyża.
Można podejrzewać, że gdyby ten kurwiszon był młodszy, stanął by wspólnie z Biedroniem i Paliknotem pod jakimś krzyżem i dawał klientom dupy, żeby go sprofanować.
Według mnie Jarosław dał ciała publikując na kilka dni przed wyborami swoją książkę (grzech megalomanii ?). Przecież powinien przewidzieć, że 100 sztabistów będzie szukać choćby jednego "kulawego" zdania lub choćby słowa, ba, ci spece potrafią jedną literę nadmuchać do rozmiaru zeppelina Hindenburga. Tym bardziej, że nie inaczej stało się z Raportem o stanie państwa.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ
NIEPOPRAWNY INACZEJ
Re: Profanacja i kulawe zdanie
4 Listopada, 2011 - 15:51
Sprawa "Raportu" nie jest (niestety) jedynym dowodem ogromnego zapracowania bardzo wysokich funkcjonariuszy naszego państwa.
Dziękuję z życzliwość i odwzajemniam pozdrowienia.
P.S.
Wydaje mi się, że czytuje Pan od czasu do czasu "Szpota" ?
Dziwnie aktualny, miejscami.
Andrzej Tatkowski
Autor,dycha i pozdrowienia :)
4 Listopada, 2011 - 16:15
gość z drogi
mimo,ze Szpota nie czytam :)
Wysocy funkcjonariusze,faktycznie są ostatnio" zapracowani "
gość z drogi
tez nie rozumiem
4 Listopada, 2011 - 16:22
Alexola
momentami Pana Kaczynskiego zbedne bylo wystapienie przed Lisem zbedne byly wypowiedzi o smolenskiej tragedii[szukanie i postawienie pod sad drani przeciez to oczywiste] i nigdy nie mowi sie na zapas o odwecie bowiem daje sie wowczas wrogowi strategie juz wlasciwie przygotowana do podwojnego ataku tak tez bylo z Lisem-czekali tylko na okazje zastanawiam sie gdzie sa ci lojalni doradcy Pana Kaczynskiego?!A ci wspaniali blogerzy z NE tez nie maja dostepu do bylego Premiera?...no ale jak sie ma Kluzikow Ziobrow Kurskich przy swoim boku to wszystko staje sie jasne.
Alexola
Nie powinien publikować, to fakt.
4 Listopada, 2011 - 18:29
Pytanie: a co robili jego doradcy ze sztabu wyborczego? Czyżby nie przewidzieli konsekwencji? Dla porządku zauważę, że w tym sztabie nie było "ziobrystów".
Szpilka
Tak,
4 Listopada, 2011 - 16:41
stara bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem. Nie ona jedna i nie tylko profesorem. A nam się wciąż wydaje że to tylko z nami jest "nie tak". I oni mogą wszystko, a my musimy delikatnie, przez bibułkę. A właściwie dlaczego? Kto nam wpisał w naszą osobowość delikatność wobec barbarzyńców?
"Czy
4 Listopada, 2011 - 17:02
stara bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem ?"
Czy ktoś inny niż stara bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem ?
Czy bycie starą bolszewicką kurwą jest ważniejsze niż tytuł profesora w Polsce?
Czy Polska to kraj gdzie rządzą stare bolszewickie kurwy ?
Czy profesor i kurwa to zbiory : rozłączne, tożsame, wzajemnie uzupełniające?
Jedno pytanie a mnożących się wariantów ważnych wiele.Lepiej nie pytać, lepiej milczeć i nie rozumieć.
Pięknie było patrzeć...
4 Listopada, 2011 - 17:46
jak kilka lat temu PiS próbował zlustrować kadrę naukową a ta jednym głosem darła się co sił w wątłych już ciałkach, że oni to nie wielbłądy i udowadniać tego nie będą. A zasada była tak, że im wyżej w hierarchii siedział delikwent tym darł się głośniej.
A po korytarzach przemykali jak myszki, pod ścianami, żeby przypadkiem nikt nie zaczepił, nie wypytywał:)
Więc jeśli dobrze rozumuję (oczywiście JEŚLI) to stara, bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem. No nie chce mi wyjść inaczej.
Ukłony
"pięknie było patrzeć..."
7 Listopada, 2011 - 11:00
gość z drogi
pieknie ale krótko,bo natychmiast zrobili Nocny Zamach na rząd,ktory chciał ich zlustrowac
a lisy i czort znajet kto jeszcze,pomagali...
10
gość z drogi
Zaznaczanie terenu
4 Listopada, 2011 - 18:33
Ciekawe, czym teraz zaznacza teren ten cienkobrzmiący ekshumowany kociak. Za czasów młodości z pewnością zaznaczał co miesiąc na czerwono, zgodnie z barwami międzynarodówki, ale teraz?
Szpilka
przestańmy już z tym co wolno a co nie wolno JK przed wyborami
4 Listopada, 2011 - 18:57
jak bolszewicka banda POPSLD/WSI/KGB zawłaszczyła 95% mediów to może sobie robić co chce
- nie wydałby książki to by były przecieki typu "a tam antysemickie wybryki"
- wydał to oczywiście rzuca się wataha czytatych funkcjonariuszy by wyszukać jakiś haczyk - wynaleźli wątek "nieprzypadkowego wyboru A. Merkel" - zgódźmy się że czepianie się go jest głupawe a wystąpienie 4 TW + prof maturzysty Bydłoszewskiego żałosne a nawet haniebne
- napisałby że "wybór A. Merkel był całkiem przypadkowy" to by mu zarzucili co innego - że kpi z "jakżesz okrzepłej" niemieckiej demokracji itd
- nic by nie wydawał, nie mówił, nie przypominał o zdradzie i zbrodni smoleńskiej? byłoby oczywiście że złowrogo milczy
a dobry indianin to martwy indianin więc bolszewicy pokazali jak się rozwiązuje problem niewygodnych ludzi - 96 trupów pod Smoleńskiem
myślałem wiele nad "zagłaskiwaniem lemingów" i jednak jestem na nie - w rozmowach z wyborcami PO wyszydzam ich ulubieńców, nazywam ich złodziejami i zbrodniarzami, straszę że teraz dopiero zobaczycie jak was bolszewicki układ urządzi i obserwuję z pewną satysfakcją dziwnie rozbiegane oczka...
"Nie odzywając się w towarzystwie ryzykujesz uznanie za głupka, odzywając się rozwiejesz wszelkie wątpliwości" O. Wilde
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart
Po owocach
4 Listopada, 2011 - 20:43
Oczywiście, że użycie wspomnianego zdania o Merkel nie było błędem. Błędem natomiast było przyznanie się Jarosława po wyborach do tego, że to był błąd.
O pewnego czasu zaczynam trochę uważniej przyglądać się poczynaniom Jarosława Kaczyńskiego i im dłużej się przyglądam, tym więcej przestaje mi się zgadzać.
Do dziś nie potrafię zrozumieć, dlaczego w niedawnej kampanii wyborczej na pytanie dziennikarza o to czego według JK najbardziej pragną Polacy, Ten odpowiedział PRAWDY. A przecież to g...o prawda, że przeciętny Polak oczekuje prawdy. On potrzebuje pracy, stabilizacji, możliwości nauki i rozwoju i to Jarosław powinien był wiedzieć. Prawdy to może oczekujemy my, ta garstka mająca inne priorytety.
Podobna sytuacja miała miejsce w wyborach prezydenckich.
Dlaczego Jarosław Kaczyński w debacie nie zapytał Komorowskiego :
-Jak tam szanowny panie zdrowie małżonki ?
-Ma pan taką piękną i mądrą żonę, proszę jej nie chować lecz przedstawić Polakom.
-Jakiej narodowości jest pańska szanowna małżonka ?
- Co słychać u jej rodziców ?
- Czy to prawda, że wielokrotnie zmieniali nazwiska i trudnili się praca w urzędzie bezpieczeństwa ?
- itd. itp.
Dlaczego tego nie było, przecież to byłby prawdopodobnie nokaut.
Ja rozumiem, że Jarosław był wówczas w traumie po stracie bliskich ale co robił jego PiSowski dwór ?
WSI ukryło kaszalota w Oceanarium a dwór nawet nie zapytał się o jego istnienie.
Kto kręci Jarosławem ?
Prawda nasuwa się sama : po owocach ich poznacie
NIEPOPRAWNY INACZEJ
NIEPOPRAWNY INACZEJ
Re: o znieważaniu słownym
4 Listopada, 2011 - 19:29
Zdanie o Merkel, było niewinną publicystyką i przykro mi było, kiedy J.Kaczyński publicznie oświadczył, że użycie tego zdania w książce, było błędem??? Jakim błędem, panie Jarosławie, jakim błędem??? W kontekście spowolnienia, oczekiwanej konsolidacji obu niemieckich landów, wybór Angeli Merkel"nie był przypadkowy"??? Świetny tekst panie Andrzeju, gratuluję pazura!!! Pzdr.
TO ,NIE TAK!
4 Listopada, 2011 - 19:39
marcopolo
Szanowny Panie Andrzeju!To nie jest tak ,ze PiS przegralo wybory,skoro przez szesc razy przegralo tzn,ze wybory WYGRALO,ale wybory zostaly SFALSZOWANE i to jest fakt,ktory wszystkim umknal,wyjasniam wczesniej nie bylo takiej mobilizacji PO,aby czuwac,ale kiedy PiS zorganizowal tyle tysiecy kontrolerow kazdej komiski wyborczej,to tam skoncentrowano sie na uwadze ,a wcale nie chodzilo komisje,tylko o dwie stworzone przez "mafie "Palikota w Lublinie,ktore odbieraly z calego kraju dane o wynikach wyborow i mialy obowiazek przekazywac do PKW i tu pozostala luka (niezabezpieczona przez PiS),kilka tygodni przed wyboarami Palikot chwalil sie w TV,ze bedzie mial 10% i to uzyskl!!PiS WCALE NIE PRZEGRALO WYBOROW-JEST DZIEN W CO DZIEN NA CZO LOWKACH GAZET- OBY TYKLO JESZCZE RZADZILO!!!
marcopolo
anarchia
4 Listopada, 2011 - 20:07
Czy stara bolszewicka kurwa może być w Polsce profesorem ?
Owszem, w Polsce NIE, ale w zaprzańskim państwie jest wszystko możliwe. Gdzie czarne jest białym, a białe czarnym.
Świnia której pluje się w oczy, powiada że deszcz pada, a zamiast kanonów prawa używa się bezprawie, gdzie w myśl powiedzenia "dajcie mi człeka /nie przytaczam tu zwierzęcia/, a kij się znajdzie.
» Andrzej Tatkowski
5 Listopada, 2011 - 10:19
Ilość ciotek Stalina w naszej polityce, mediach, sądownictwie etc. znacznie przekracza wytrzymałość normalnego człowieka. I wszystkie tak walczą o prawo do aborcji, czy eutanazji - a nie mogłyby tak dać dobrego przykładu?