"Polityka" w moim ręku po prawie 16 latach - przed lekturą doradźcie, kogo (co?) mam czytać..."-)

Obrazek użytkownika Piter1
Kraj

Z tygodników czytam "Sieci" , "Do Rzeczy" lub "Gazetę Polską". I dziś w sklepie nie mogłem na półce odszukać GP a na pierwszym planie była "Polityka", którą przestałem czytać na początku 2006. Wtedy po "fiasku" rozmów koalicyjnych PIS-PO (ta większość miała być konstytucyjna, czyli zdolna do zmian w Konstytucji), zacząłem czytać uważniej, mózg mi się obudził i odrzuciłem zarówno "Politykę" jak i GieWu (tak tak, ja to czytałem...). Zaczynałem być zwolennikiem i PIS-u i Prezydenta (ś.p) Kaczora. Umysł się cieszył i włączał dodatkowe (uśpione?) połączenia we swojej skomplikowanej strukturze - świat zaczął jaśnieć. Od tych lat mam satysfakcję, że nie daję się manipulować i mój ogląd rzeczywistości jest zgodny z tym co czuję pod czaszką po usłyszeniu, obejrzeniu, dotknięciu, powąchaniu i posmakowaniu...

Nie mam dziś wieczorem już czasu na rozpoczęcie lektury "Polityki" ale jutro, po powrocie z Warszawy na wieś, z lubością przy kawie, zacznę tę przygodę.

Proszę o sugestie najbardziej wartościowych, godnych polecenia autorów (artykułów bez podpisu?) w tym tygodniku (nr 41, 6.10-12.10.2021), do których ewentualnie się odniosę (i do sugestii i do treści artykułów).

Kwotę 8,50 zł, którą wydałem na ten przekorny zakup przeznaczam w moich prywatnych rachunkach na konto "Nauka, Edukacja, Kraj, Świat, Społeczeństwo, Kultura, Historia).

Pozdro,

Piter1

PS. Jestem od tygodnia na urlopie w Polsce, mam wracać do UK za miesiąc ale tam wariactwo, nietolerancja i inne zboczenia przyśpieszają... Zobaczymy

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)

Komentarze

To może się zakończyć palpitacją serca. Po co tak ryzykować? Nie wystarczy sama kawa? Jak dobra, można się długo delektować. Dodatek "Polityki" to jak zmiana z Arabiki na Robustę i palenie potrójne.

Ja nigdy nie ufałem "Polityce", ale niegdyś okazjonalnie coś przeczytałem. Rzuciłem jeszcze wcześniej i nie zamierzam wracać. Po co się katować tekstami autorstwa takich "myślicieli" jak Sławomir Sierakowski, Adam Szostkiewicz, Jacek Żakowski, Jan Hartman, Daniel Passent czy Jarosław Kuźniar? Naprawdę nie masz na co wydać tych 8 złotych i 50 groszy?

Krispin z Lamanczy

#1632525

Przeczytałem parę stron:

- Sławomir Mizerski "Łopaty dobrego humoru" - bełkot

- Jerzy Baczyński (tak, to ten Naczelny) "Gdzie jest granica?" - na wysokim poziomie manipulacji bełkot

- Wojciech Smarzowski (reżyser...) "Żeby za dużo nie powiedzieć" - bełkot.

Dalej już nie czytałem.

Nie zmarnowałem kasy, bo to był wydatek na sprawdzenie bezpośrednie i sprawdziłem, że to totalny bełkot pod płaszczykiem "elity". Żenada!!!

Piter1

#1632556

Może da się zwrócić do sprzedawcy? :)

Krispin z Lamanczy

#1632557

Warszawska Gazeta

#1632950