Za przyjęciem chrześcijan z Syrii, przeciwko kwotom z UE

Obrazek użytkownika zetjot
Blog
Tak jak sprzeciwiam się przyjęciu kierowanych do nas przez Unię uchodźców, ze względu na błędną i spóźnioną politykę Unii w tym względzie, tak nie mam nic przeciwko przyjęciu chrześcijan z Syrii. Ostatecznie to my, jako gospodarze, decydujemy kogo zapraszamy do swego domu. Nie ulega wątpliwości, że Polska, zarówno ze względów moralnych jak i praktycznych i historycznych musi przyjąć grupę chrześcijan z Syrii, których życie jest zagrożone. Należy jednak też pamiętać o dotychczasowych zaniedbaniach wobec Polaków wywiezionych przez Sowietów na wschód. Za te zaniedbania odpowiada nie tylko władza, ale i poszczególni obywatele, którzy do tych zaniedbań dopuścili. OBYWATELE DOPUŚCILI. Więc napraw błędy, które dopuściłeś.
 
Drugą kwestią jest zmodyfikowanie polityki imigracyjnej UE, która powinna zająć się zatrzymaniem uchodźców w Afryce oraz handlarzami żywym towarem, zamiast zajmować się skutkami swoich zaniechań. Trzecią kwestią jest fatalna polityka wobec Rosji, która może zaowowcować kolejną falą uchodźców przed wojną na Ukrainie. Trzeba mieć na uwadze cały pakiet zagrożeń, a nie tylko część i reagować z wyprzedzeniem. Na realizm i odpowiedzialność platformersów jak i eurokołchoźników bym w tym zakresie nie liczył.
Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.6 (głosów:5)

Komentarze

"Nie ulega wątpliwości, że Polska, zarówno ze względów moralnych jak i praktycznych i historycznych musi przyjąć grupę chrześcijan z Syrii, których życie jest zagrożone". 

A któż Cię tak ogłupił? Czytałeś w ogóle:

http://niepoprawni.pl/blog/miarka/imigracja-temat-zastepczy

Ratowanie osób, których życie jest zagrożone jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka, nie tylko Polaka.

Nadto, nie ma znaczenia z jakiego on kraju pochodzi, ani jaką religię wyznaje.

Poza tym przyjąć kogoś dla ratowania mu życia) nie oznacza od razu udzielania gościny, a już na pewno nie oznacza równouprawniania ani tolerancji tam, gdzie są odmienności moralne, religijne, cywilizacyjne i kulturalne.

Nie oznacza w żadnym przypadku jakiegoś poczuwania się do integrowania na siłę, a co najwyżej do zorganizowania jakiegoś miejsca opieki, obozu uchodźców, czy getta, jakiejś zamkniętej enklawy.

I nie znaczy, że to cały kraj ma się w to angażować.

Jak Kopaczowa ma taki gest i jakieś „luzy finansowe” w spłacaniu swojego zadłużenia, to niech ich gości na swoich włościach. A może któryś z popierających ją polityków?

Angażowanie się całego kraju byłoby właśnie niemoralne. Nie można więc mówić „my musimy”.

W sytuacji ich zagrożenia życia zawsze można się troszkę „posunąć”, żeby zagrożonemu pomóc – ale tylko na niezbędną chwilę. Natomiast robiąc im miejsce do życia na dłużej, sami musielibyśmy rezygnować ze swojego życia – rezygnować z mieszkań, pracy, wręcz z wszystkiego, co jest potrzebne do życia i nam i osobom, za które już jesteśmy odpowiedzialni – zwłaszcza naszym dzieciom i naszym chorym, ofiarom nieszczęść, oraz naszym emerytom... Musielibyśmy sami (wraz z tymi, za których odpowiedzialni już jesteśmy), „iść z torbami” na emigracyjną poniewierkę i i to już bez niczyjego wsparcia, bez niczyjego zainteresowania – wręcz „rzucić ziemię, skąd nasz ród”. Każdy taki przypadek, to by była wołająca o pomstę do nieba niesprawiedliwość, a nie żaden czyn moralny.

 

miarka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1483048

"Ratowanie osób, których życie jest zagrożone jest obowiązkiem moralnym każdego człowieka, nie tylko Polaka.

Nadto, nie ma znaczenia z jakiego on kraju pochodzi, ani jaką religię wyznaje."

Delikatnie mówiąć, to stwierdzenia co najmniej kuriozalne.

Zostawmy teoretyczne pierdoły lewakom, myślmy zgodnie z moralnością ale konretnie.

Ja nie jestem "każdym człowiekiem", tylko konkretnym, jednostkowym zetjotem i mam swoje konkretne obowiązki i swoje finansowe możliwości. Nie przyjmę do siebie wszystkich, więc muszę zastosować kryteria selekcji, proste - Bliższa koszuka ciału niż sukmana - uwzględniające możliwość asymilacji.

Dlatego wybór syryjskich chrześcijan jest oczywisty.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1483095

Nasze postawy tu się rozchodzą w dwóch punktach:

1. „Względy moralne”

2. „musi przyjąć”

Liczyłem, że wyraziłem je jasno, ale skoro nie zrozumiałeś, to spróbuję uzupełnić.

Ad. 1. Moją tezą było, że względy moralne to mamy takie same jak inni, niezależnie od przynależności państwowej, czy religijnej. Ratujemy uciekinierów przed bezpośrednim zagrożeniem. Najpierw jesteśmy ludźmi, więc pierwsza nasza zasada to ratować zagrożone życie innych ludzi – najpierw „względy moralne”, a dopiero pytać, kto zacz.

Ad. 2. Ty to rozszerzasz na „musimy przyjąć”, a ja twierdzę, że tego akurat moralność nie wymaga. Tego nie można rozumieć jako zorganizowanie im miejsca pobytu, a jedynie może to dotyczyć "miejsca opieki, obozu uchodźców, czy getta, jakiejś zamkniętej enklawy o charakterze tymczasowym, aby mogli do siebie wrócić, kiedy ich bezpośrednie zagrożenie życia ustanie.

 

Sugeruję również znalezienie jakiegoś miejsca w prywatnych włościach polityków PO, którzy to forsują pod naciskiem UE, zamiast wybić to Unii z głowy jako niesprawiedliwe i niemoralne.

W swoim polecanym wpisie wskazuję, że nie chodzi tu o żaden „humanitaryzm”, tylko brudny interes faszystowskiego związku korporacji prywatnych które zruinowały życie gospodarcze krajów kolonialnych i władz UE, które mają w tym interes. Interes mają i lewaccy ideolodzy, którzy tu zaraz będą atakować naturalne postawy samoobronne zagrożonych dalszym krzywdzeniem obywateli państw UE absurdalnymi zarzutami rasizmu i ...faszyzmu, jak już jest w ich zwyczaju, kiedy zaczyna się ujawniać ich faszyzm (sami się przewrotnie podając za jakąś „antifę”, czy produkując kłamliwe skojarzenie: komunista=antyfaszysta). Razem przy tym robiąc z tego wielki temat zastępczy wobec wielkich problemów kryzysowych wywołanych przez globalistyczny faszyzm, przez Konsensus Waszyngtoński, piramidę Ponziego, czy zasadę prywatyzacji zysków, a uspołecznienia strat, demokrację fasadową, prymat ideologii nad ideami, nawet prawa stanowionego nad sprawiedliwością.

 

Z tego, co wiemy, to ci uchodźcy z Syrii, to mała grupka (jedynie na jej nasze współfinansowanie w ramach składek na UE, czy celowych  powinniśmy się zgodzić), zaś trzon, to jednak uchodźcy ekonomiczni z krajów dotkniętych kolonializmem.

Unia to wszystko usiłuje wymieszać, a już cały ciężar przerzucić na podatników państw członkowskich.

A tu już zgody być nie może, bo motyw w tym jest czysto faszystowski – prywatyzacja zysków, a uspołecznianie strat. Czyli uznanie zysków prywatnych korporacji kolonizatorskich za nietykalne, a scedowanie kosztów problemu biedy w krajach kolonialnych wyrażanego masową imigracją UE z tych krajów na zwykłych obywateli państw członkowskich. Nadto pod pozorem robienia czegoś moralnego, wciskania nam swoich niemoralnych brudów.

Punkt Ad. 2. Uchodźców ekonomicznych nie dotyczy.

 

Polska nie tylko jako podatnicy, ale nawet jako państwo, które nie brało udziału w zbrodniach kolonializmu, a nawet samo potężnie od kolonializmu ucierpiało i cierpi, na nie może się zgodzić na wyjści poza formułę uczestnictwa w kosztach tymczasowej pomocy uchodźcom wojennym.

Odmowy naszego udziału w tym „humanitarnym” geście UE domaga się najpierw nasze poczucie sprawiedliwości, ale też tego wymaga nasza moralność, byśmy respektowali zobowiązania już podjęte – zwłaszcza wobec naszych własnych rodzin i nie odstępowali od nich tylko dlatego, że są jeszcze inni, którzy wymagają pomocy.

Owszem są i pomocy wymagają, ale akurat, to jest w tej chwili problem innych – to problem winowajców zbrodni kolonializmu rozdmuchanego przez współczesny faszyzm-korporacjonizm.

Nadto wymagają pomocy nie doraźnej, a strukturalnej – pomocy ich państwom, by mogły się gospodarzyć racjonalnie, odpowiedzialnie i na swoim.

 

Pozdrawiam

miarka

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1483157

Staram się formułować propozycje krótko i precyzyjnie, bez dzielenia włosa na czworo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1483321