Próby zablokowania reformy szkoły

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Postkomunistyczne lobby ulokowane w ZNP, chce zablokować zmiany w systemie edukacji motywując to, moim zdaniem, kłamliwie obawami przed utratą miejsc pracy. Sądzę, że prawdziwy motyw jest inny – chodzi o strach przed taką zmianą programu szkoły polskiej, ktróra by uniemożliwiła lewicową indoktrynację młodych Polaków. Jakoś do tej pory ZNP nie interesowało się negatywnymi zmianami w polskiej edukacji i nie prowadziło akcji protestacyjnych przeciwko tym zmianom.

http://wpolityce.pl/polityka/279331-minister-zalewska-demaskuje-inicjatywe-obrony-gimnazjow-mialam-listy-oburzonych-rodzicow-ze-ich-dzieci-sa-przymuszane-i-przynosza-rodzicom-listy-do-podpisu

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Ponieważ ilość lat nauki pozostaje taka sama, to nie o zwalnianie nauczycieli tu chodzi, co najwyżej dyrektorów. Nauczycieli można zresztą sensownie "zagospodarować" tworząc mniejsze klasy i wprowadzając dodatkowych opiekunów, tam gdzie są dzieci z różnymi dysfunkcjami, w tym społecznymi.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1505926

nie tylko w Polsce i nie tylko po wojnie - były zdominowane przez socjalistyczne lewactwo.

Tak samo było w II Rzeczypospolitej, podobnie w krajach Europy Zachodniej.

Moi duńscy teściowie (oboje nauczyciele) skarżyli się, że lewacka większość wszędzie decydowała.

A co do ZNP - tam też tak było - od lat! I zapewne - nieprędko się zmieni.

Jeszcze "ciekawostka" z UK - z Walii. W jednej z małych wsi (chcielibyśmy takie wsie mieć w Polsce!) funkcjonowała urocza wiejska szkoła, z blisko stuletnią tradycją. Lokalne "władze" wspomagały finanse szkoły z budżetu gminnego, oprócz oczywiście dotacji państwowych, rodzice-wolontariusze angażowali się w działalność szkoły, dzieci miały blisko i komfortowe warunki nauki. I zmieniła się "dyrektorka" - zamiast "starej" - przyszła "nowa", "młoda, ambitna". Założyła (sobie), że likwidacja szkoły pozwoli jej "przenieść się" do miasta, na stanowisko "prawdziwego dyrektora". Zrobiła "wszystko" aby "zbankrutować" szkołę. "Udało się". Dzieci jeżdżą "do miasta", jest oczywiście autobus za który płaci gmina, tyle że "dyrektorka" żadnym dyrektorem nie została.

Jak wielu takich "ambitnych" mamy obecnie w Polsce?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1505928

Jestem nauczycielem i proszę mi wierzyć - całym sercem popieram odkręcanie tych lewicowo- peowskich pseudo reform. Nikt z logicznie myślących belfrów  a nawet dyrektorów - nie boi się zmian, na strach dają się brać w naszym środowisku tylko otumanione lemingi oraz ci, którzy od zawsze uwikłani byli w partyjne konszachty. DAMY RADĘ!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1505933