Dlaczego lemingi zatykają uszy na prawdę o WOŚP

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Zawsze zastanawiał mnie ten agresywny jazgot obrońców WOŚP, obserwowany na rozmaitych portalach. Co się za nim kryje ? Co się kryje za zachowaniami ludzi, którzy gdy przedstawi się im argumentację przeciwko akcji Owsiaka, dosłownie zatykają sobie uszy? Ja oczywiście użyłem tego “zatykania uszu” w charakterze przenośni, ale to nie jest żadna przenośnia, bo moja siostra mieszkająca w Łodzi osobiście w niedzielę miała tego typu doświadczenie.

Dodam, że moja siostra jest w kwestii służby osobą niezwykle kompetentną, bo nie dosyć, że opiekuje się przykutą do łóżka, ponad 90-letnią matką, to jeszcze, w miarę możliwości opiekowała się samotnymi, schorowanymi, starszymi dalszymi krewnymi, dopóki nie zajęła się nimi publiczna opieka, a nawet i wtedy starała się tę opiekę wyręczać. Jednakże jakość tej publicznej opieki była taka, że, mimo iż młodsze od matki, krewne przeniosły się na tamten świat, podczas gdy matka nadal, dzięki Bogu, żyje. Stan publicznej opieki jest zatrważający, włos się po prostu jeży, gdy się człowiek temu bliżej przyjrzy.

Tak więc dla otrzeżwienia lemingów, przypomnę moją wielokrotnie tu, w s24, powtarzaną opinię, że jeżeli chcą poznać prawdę o Polsce, powinny spędzić parę dni w rejonie Rynku Bałuckiego w Łodzi

Co się dzieje w umysłach tego typu lemingów ?

Moim zdaniem jest to znieczulica powstająca w reakcji na realne problemy z chorobą, z osobami chorymi. Przecież media co jakiś czas donoszą, że ludzie wyjeżdżający na wczasy wyrzucają swoje psy na ulicę. Gorzej, bo to wcale nie ogranicza się do psów, gdy z okazji rozmaitych świąt czy urlopów starsi rodzice też są oddawani do szpitala. W ogóle szpital jest trakowany jako umieralnia dla starszych, zniedołężniałych rodziców, którzy wymagają starannej, troskliwej opieki i wielu godzin uwagi. A takiej opieki ich źle wychowane dzieci nie potrafią, z różnych względów, zapewnić.

Stąd ten zwyczaj delegowania swoich, rodzinnych obowiązków czy to na służbę zdrowia czy na pomoc społeczną. Stąd też psychiczne wypieranie, oraz podążająca za nim agresywność, gdy ktoś przypomni, jak wygląda niewygodna prawda. Lemingi nie są gotowe psychicznie na konfrontację z problemami, z wymaganiami, jakich nastręcza albo choroba albo niedołęstwo starych ludzi. Co z oczu, to z serca. A w szpitalach czy domach opieki (DPS) wcale nie jest dobrze, bo tam też pracują ludzie o podobnym profilu psychicznym. I często ten technologicznie zaawansowany sprzęt tam obecny nie jest wykorzystywany, bo wymaga wyspecjalizowanej i całkiem niełatwej, skomplikowanej obsługi.

Stąd ta tendencja do spychotechniki, ucieczka przed osobistą odpowiedzialnością. Lemingi uwierzyły w propagandę, że świat jest dla młodych, zdrowych, pięknych i bogatych. A zderzenie z twardą rzeczywistością i prawdą wywołuje frustrację i złość.

Jak widać, racjonalne myślenie zostaje zablokowane przez czynnik emocjonalny. Do tego dochodzi także niechlujstwo intelektualne i brak umiejętnośći posługiwania się najprostszymi algorytmami przy analizie i odróżnianiu zjawisk.

Jeżeli przyjrzymy się działalności charytatywnej, to jest rzeczą oczywistą, że nie jest to działalność socjalna, pomoc spoleczna, lecz działalność ściśle prywatna – jest to relacja między jedną osobą prywatną a inną, z co najwyżej jednym pośrednikiem, również prywatnym.

Tymczasem jeśli spojrzymy na działalność Orkiestry Owsiaka, to po drugiej stronie wspóldziałają nie osoby prywatne, lecz instytucje, takie jak media, wojsko, samorządy a odbiorcą środków finansowych również nie są osoby prywatne, lecz instytucje państwowe jakimi są szpitale. To że potem te szpitale świadczą usługi na rzecz pacjentów, nie ma nic do rzeczy. Skoro mamy zaangażowanie instytucji to mamy do czynienia z działalnością jak najbardziej polityczną, a nie charytatywną.

Lemingi, którym przedstawi się tak skonstruowany algorytm, nie mają nic do powiedzenia poza zwyczajowym - “przecież oni pomagają chorym”. I dyskutuj tu z takimi. Podsumowując, główną funkcją WOŚP w tym systemie, tu nie trzeba być szczególnie bystrym by to dostrzec, jest tworzenie szumu informacyjnego, po angielsku – noise.

 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:10)

Komentarze

Poczynając od tego,że skala pazerności pana O. nie odbiega od tej jaką reprezentuje przeciętny burmistrz czy urzędnik administracji. Sprzęt działa i pomaga w przeciwieństwie do finalnego wyniku rozmaitych ustawianych przetargów. I pan O defrauduje datki dobrowolne a nie przymusowo ściągane podatki na co też nasze prawo zezwala ,mówiąc dokładniej zezwala na wysokie koszty fundacji. Linia rozumowania zwolenników O. ma tą samą logikę co w przypadku ofiary wieloletniej przemocy domowej ceniącej kolejnego brutala za to że nie gwałci i dostarcza umiarkowanej rozrywki i przechlewa tylko połowę resztę rzetelnie dając na dzieci.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1504722

w przyszłym roku, jak Pan Bóg pozwoli. Czy rolę telewizji publicznej i polskiego radia w nachalnym reklamowaniu WOŚP przejmie jakaś inna stacja komercyjna, ponieważ po zmianach w TVP i Polskim Radiu nie będzie Owsiak miał reklamy za darmola. Przynajmniej mam taką nadzieję.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1504768

Terlikowska: Zwolennicy WOŚP stosują szantaż, żeby zamknąć usta pytającym o Owsiaka i jego spółki

Przeciwnikom WOŚP proponuje się, by podpisali deklarację, że w razie pobytu w szpitalu ich dzieci nie będą korzystały ze sprzętu zakupionego przez Wielką Orkiestrę. Oto przykład paskudnego szantażu.
 

Szantaż. Według słownikowej definicji to przestępstwo. Moralny szantaż przestępstwem wprawdzie nie jest, ale za to jest poniżej poziomu jakiejkolwiek dyskusji. Zdaję sobie sprawę, że to mocne słowa, ale takie cisną mi się na usta, kiedy czytam coraz bardziej kuriozalne apele zwolenników Jerzego Owsiaka.



Kolejny finał Orkiestry coraz bliżej, coraz więcej pytań i wątpliwości rodzi się w związku z działalnością fundacji czy spółek prowadzonych przez założyciela Orkiestry. Żeby więc pogrozić krytykom palcem oraz zamknąć im usta, próbuje ich się w paskudny sposób szantażować. Uderzając ad personam.  Bo jak inaczej nazwać wezwanie, które już krąży po Internecie, a w którym to przeciwnicy albo krytycy akcji Jerzego Owsiaka wezwani zostali do tego, by zadeklarowali – najlepiej na piśmie -  że swoich dzieci nie będą leczyć sprzętem zakupionym dzięki zbiórkom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Bo skoro ktoś zadaje pytania, domaga się transparentności w działaniach założyciela Orkiestry, to znaczy, że nie chce ratować chorych dzieci. Czy jeśli ktoś nie przyklei sobie czerwonego serduszka, to z automatu znaczy, że jest bezduszny i los dzieci go nie interesuje? Małe czerwone serduszko niczym znamię znaczy ludzi. Nie masz serduszka, jesteś gorszy, jesteś obojętny, będziemy cię wytykać palcami i wpędzać w poczucie winy. Masz serduszko, jesteś swój. Narrację taką wpaja się zresztą już najmłodszym dzieciom, choćby w przedszkolach. Serduszka WOŚP znalazłam także w podręczniku do matematyki dla starszych klas szkoły podstawowej. Ot, zwykłe zadanie, ale logo, marka ma się utrwalać.

więcej na:

http://telewizjarepublika.pl/terlikowska-zwolennicy-wosp-stosuja-szantaz-zeby-zamknac-usta-pytajacym-o-owsiaka-i-jego-spolki,28116.html

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Napierw będą cię ignorować ,później będą się z ciebie śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
www.nexxblog.wordpress.com

#1504788